złamane drzewo

23.07.03, 19:30
Mam w ogrodzie orzech. Musi być bardzo stary, a historię miał okrutną, sądząc
po śladach. żostało kiedyś ścięte, ale nie wykopane i odrosły mu
cztery "odnóżki", które są mniej lub więcej odchylone od pionu (te odnóżki są
teraz wyższe niż cała piętrowa chałupa!). No i wczoraj jedna odnóżka się
złamała. Przy samej ziemi, ale prawie połowa pnia jeszcze siedzi w ziemi.
Pień jest zupełnie zdrowy. Spróchniały jest ten pierwotny, dawno ścięty.
No i sobie leży, a my kombinujemy, co z tym zrobić. Wymyśliliśmy, żeby
złamańca podnieść i wszystkie cztery drzewa związać na stałe takimi pasami,
co to się w transporcie ładunki mocuje. T-e-o-r-e-t-y-c-z-n-i-e pomysł wydaje
nam się nadzwyczaj mądry. Ale czy ma sens? Jesli nie, to jak uratować
pozostałe 3 drzewa? Bo wygląda, że czeka je ten sam los.
    • kubajek Re: złamane drzewo 24.07.03, 08:41
      mnie ten pomysł się podoba
      a jak nie pomoże?
      będzie jak było, nie gorzej
      warto spróbować
      :)
    • mjot1 Re: złamane drzewo 28.07.03, 19:45
      Anim ja dendrolog anim fitopatolog jakiś (przecie złamanie to też swego rodzaju
      choroba a i często śmiertelna), więc będzie to takie raczej trzy po trzy...
      Sądzę, że złamana odnoga jest raczej nie do uratowania, ale te trzy pozostałe
      ratować i chronić trzeba tym bardziej, że wola jest.
      Sądzę, że pomysł ze spięciem ich razem jest godny uwagi. Razem są w stanie
      sprostać większym wyzwaniom niźli w pojedynkę (skąd my to znamy...?)
      Myślę także, że należałoby je umiejętnie przyciąć (odnogi owe) by masa konarów
      i listowia rozłożoną została równomiernie. A lukę, która powstała po odnodze
      pokonanej przez los z czasem zajmą pozostałe wyciągając w zwolnioną przestrzeń
      ramiona przyrostów.
      Jednak w tej mojej pisaninie widzę też i plus.
      Oto przecie wątek dźwigam w górę na pozycję rzucającą się w oczy a tu prędzej
      dostrzec go mogą znawcy tematu.

      Najniższe ukłony!
      Uważający, że co jak co ale drzewo ratować należy M.J.
      • kropka Re: złamane drzewo 29.07.03, 11:37
        dzięki Mjocie, za wsparcie.
        Mam strasznie dużo problemów z moim ogrodem, ponieważ ogród jest stary,
        przedwojenny (dom też). Kupiłam go 10 lat temu. I dom i ogród były kompletnie
        zapuszczone, bo niezamieszkałe przez lata. Dom wyremontowaliśmy, ale z ogrodem
        ciagle są jakieś problemy. A to świerk wyrwała wichura, a to jarzębina
        gałęziami sąsiadom słońce całkiem zasłoniła, a to stary, ogromny cyprys
        zakończył żywot. Pomijam już takie drobiazgi, jak regularne wyrastanie kwiatów
        w miejscach zupełnie niezamierzonych przeze mnie. I wcale przeze mnie nie
        sadzonych. Staram się jak mogę dostosować do narzucanych mi wymagań, ale ogród
        humorzasty okropnie i nie zawsze możemy się dogadać. A i ogrodniczka ze mnie
        jak z koziej ... itd.
        Dlatego tak mi żal każdego połamańca. Bo jak ktoś żyje znacznie dłużej niż ja,
        to przecież szacunek i opieka starszym się należy, nie?
        • ptasik Re: złamane drzewo 29.07.03, 12:02
          Witaj Kropko, witajcie wszyscy zblakani wedrowcy netowi :-)
          Ja tez dendrologiem nie jestem, ale wsparłabym te trzy odnogi jakimis
          podporkami, tak jak sie robi przy mlodych, swiezo posadzonych drzewkach.

          Co do ogrodów, ja tez swoj uprawiam od 10 lat i wlasnie szykuje sie na
          rewolucje. To jednak przeciez zywy stwor i nie da sie raz i juz. Podobnie jak z
          Ciebie (tylko cytuje za Toba, bo przeca nie wiem na prawdę) ze mnie taki
          ogrodnik jak z koziej...., ale bardzo to lubie. Tyle, ze teraz, pewnikiem
          pierwszy raz w zyciu zaczne od dokladnego wszystkiego zaplanowania, tylko nie
          wiem jak mi się to uda, bo to troche, ba zupelnie, wbrew mojej postrzelonej
          naturze. Pewnie się skonczy na planach planowania a robota pojdzie swoim torem.
          Mogę nawet przyjmować zakłady, że tak będzie :-)))))

          Ładnie napisałaś o tym szacunku do starszych.
          Ty zawsze ładnie piszesz. Może słowo ładnie nie jest najwłaściwsze, ale piszesz
          tak, że dołączyłas do moich ulubionych autorów tego forum.
          • kropka Re: złamane drzewo 29.07.03, 13:10
            dzięki za komplementy, Katulo :)
            Piszę ładnie tylko o tym, co lubię lub szanuję. Ale jak jest przeciwnie, to
            piszę strrrrrrrrrrrrrasznie!
            Na to forum trafiłam własnie przez lawendę i tego orzechowego złamańca.
            Koleżanka mi poradziła to forum, a wstyd się przyznać, nawet nie wiedziałam, że
            takie jest.
            Wiesz, im jestem starsza, tym bardziej imponuje mi natura. Jest absolutnie
            samodzielna, nie za bardzo daje się ujarzmić, jest nieprzewidywalna. Wiem, że
            są fachowcy, którzy ją pokonują, którym się poddaje, którym wszystko rośnie
            tak, jak sobie tego życzą, ale ja do nich nie należę. Zresztą przyznam, że
            takie przystrzyżone, wypieszczone, wyrównane pod linijkę ogrody sprawiają na
            mnie wrażenie ... sztucznych. Takich "wbrew naturze". Choć przyznam, że gdy
            nagle piękny tulipan kwitnie mi w środku trawnika, a na przeznaczonej dla niego
            grządce żaden nie kwitnie, to mnie szlag trafia. Ale poddaję się, bo co mam mu
            powiedzieć jak taki śliczny?
            Nie zakładaj się. Przegrasz na bank. Znam to zbyt dobrze :)))
            • ptasik Do Kropki i już:-) 29.07.03, 14:27
              Droga Kropko
              Ja się zakładam, że z planów nic nie będzie :-))) To chyba raczej wygram,
              nieprawdaż?
              Ja też nie lubię sztucznych, ups, tzn. za bardzo geometrycznych,
              przystrzyzonych ogrodów :-)))

              Co do tulipana na środku trawnika - no to po prostu jest łaką kwiatowa :-)
              ogród pełen niespodzianek, no tajemniczy ogród, ba można by rzec magiczny. Ja
              takie lubię najbardziej. Gorzej jak ten przyslowiowy tulipan nigdzie nie
              wylezie :-(

              Co do komplementów - ja tylko stwierdzam fakty, a Ty ładnie piszesz, kropka i
              już :-)
Pełna wersja