kropka
01.08.03, 14:01
Mam w ogrodzie ogromny kasztanowiec. Od dwóch lat walczę z tym czymś, co
zżera wszystkie kasztanowce w Polsce. W zeszłym roku spaliłam wszystkie
liście, wypryskałam pień, wiosną znów pień został spryskany. I nic.
Kasztanowiec schnie zżerany przez robale. Kasztanów nie będzie nic a nic.
Czy już znaleziono sposób na tę zarazę? Płakać się chce, jak się patrzy.