beataj1
19.02.17, 22:44
Z uwagi na Szyszkową ustawę została podjęta decyzja o wycince kilku drzew u nas na działce. Między innymi 2 kasztanowców, które od lat przegrywają walkę z tym motylkiem (mimo naszych prób ratowania ich) i wyglądają po prostu smutno i żałośnie. Zastanawiamy się jeszcze nad brzozą samosiejką bo stoi przy domu i produkuje taką ilość nasionek że szału można dostać (ale tu sie wahamy bo mi jej zal jednak).
I tu się rodzi pytanie - co posadzić zamiast nich.
Potrzebowałabym jakieś nie za wysokie drzewo które ma jednak większe niż mniejsze liście (łatwiej grabić) o dosyć zwartej koronie. w miarę szybko rosnące. Myślałam nad jakimiś fajnymi klonami bo ładnie się wybarwiają na jesień.
Jakieś rady. Nie znam się na tym a jest szansa zaplanować to wszystko jakoś z sensem.
Drzewa rosłyby w nasłonecznionym miejscu - dosyć blisko drogi.