18.04.08, 20:53
Witam mam problem z winogronem na działce, mianowice obrasta on
domek który wymaga kapitalnego remontu. Dlatego moje pytanie chcę go
wyciąć ale nie chcę go całkiem wywalić. Czy jak go wytne przy samej
ziemi będzie odrastał czy będzie spisany na straty. Jest to
granatowy winogron niestety nie wiem jaka odmiana ( małe granatowe
grona, bardzo duże kiście)
Obserwuj wątek
    • jokaer Re: winogron 18.04.08, 21:17
      nie ma czegos takiego jak WINOGRON
      może byc tylko WINOROŚL

      winorośl przycina się na przełomie zimy i wiosny czyli raczej jest to luty - marzec

      teraz może bardzo silnie "płakać"

      winorośl ma dosyć eleastyczne pędy , więc może choć jeden odgiąć i zabezpieczyć przed zniszczeniem,
      a nie ciąć wszystko


      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • falkor_gredal Re: winogron 18.04.08, 21:33
        Ogromne dzięki za odpowiedź. No i za poprawienie, niestety ja jako
        świeży posiadacz działki nie mam rozeznania stąd używanie nazwy
        potocznej.
        Muszę jeszcze dodać, że w tym roku nie zależy nam na owocach,
        winorośl ma około 30lat z ziemi wystają duże, grube zdrewniałe pędy
        które mają około 1,5m, dopiero od nich odrastają młode elastyczne
        pnące się pędy. Niestety domek jest w stanie strasznym, a winorośl
        oplata go dość skrzętnie, wchodząc jednocześnie na dach, stąd musimy
        go podciąć.
        I tu właśnie pojawia się pytanie, nie ma możliwości by nie
        uszkadzając młodych pędów je jakoś „odciągnąć” od domku, dlatego
        pytam czy z tych zdrewniałych może coś jeszcze wyrosnąć, czy także
        się ich pozbyć…
        • kocia_noga Winogrono 18.04.08, 21:50
          to nie nazwa potoczna, tylko paskudny błąd językowy.Owoc nazywa się
          winogrono, a roślina winorośl.
          • falkor_gredal Re: Winogrono 18.04.08, 21:55
            No świetnie, bardzo dziękuje za pomoc. Naprawdę na razie główną
            rzeczą jest dla mnie uratowanie rośliny, nie zabawa w poprawność
            językową, która w tym przypadku na niewiele się zda
        • horpyna4 Re: winogron 18.04.08, 21:56
          Zrób kilka sadzonek. Jak się przyjmą, to stary egzemplarz możesz
          spokojnie spisać na straty. Nawet jeżeli nie jest odpowiednia pora,
          to niczym nie ryzykujesz, skoro i tak musisz częściowo obciachać.
          Sadzonki tnij tak, żeby na każdej były trzy oczka i posadź dość
          głęboko, tylko górne oczko powinno być widoczne. Podlewaj.
          Prawdopodobnie coś z tego przeżyje i zacznie rosnąć. U mnie przeżyło
          sadzone o jakiejś niezalecanej porze, jest więc nadzieja.
    • jokaer Re: winogron 18.04.08, 22:15
      horpyna dobrze radzi, ale się tak zastanawima, bo piszesz , ze to stara 30 - letnia winorośl, czy nie jest to winorośl jednak trochę z tych amerykańskich - "dzikich", owoce nie mają przypadkiem takiego lisiego posmaku?;
      bo jednak te nowsze odmiany winorośli szlachetnej nie rosną tak bardzo silnie - chociaż nie cięte na pewno będą rozrosnięte;

      bo jeśli nie jest to jakaś szlachetna odmiana to teraz można kupić naprawdę dobre odmiany , które bardzo dobrze owocują , oczywiście , należy je przycinać , aby były duże owoce

      strona o winoroślach

      www.winnica.golesz.pl/porady.html

      ---
      dagmargallery.republika.pl/
      www.ogrodziolowy.republika.pl/
      • falkor_gredal Re: winogron 18.04.08, 22:30
        Słowo nie znam się. Jednak żal mi jej, mimo swoich lat bardzo
        dobrze rodzi(średnio zbiór to około 40/50kg) zwarzywszy na to, że są
        to dwa konary wychodzące z ziemi, od których odchodzą kolejne pędy i
        oplatają cały domek(może nie wielki, tak standardowy jak to na
        pracowniczych ogródkach działkowych). Owoce są ciemnogranatowe dość
        słodkie i naprawdę smaczne.
        Do zeszłego roku wszystkim opiekowali się dziadkowie, stąd mój
        zupełny brak wiedzy. Wiem, że do tej pory była ona rokrocznie
        podcinana dość znacznie, a mimo to ilość owoców się nie zmniejszała.
        W takim wypadku zrobię jak radzi horpyna4 . Bo w tej chwili chcąc
        nie chcąc domek trzeba zacząć ratować, bo już w następnym roku nie
        będzie czego.
    • dar61 Re: stare winogrono i winna latorośl. 19.04.08, 00:33
      Wycinać i uśmiercić?!
      W życiu. A nie łaska, forumianie szanowni, podpowiedzieć to, co w
      każdym poradniku na temat cięć winogron jest podawane kawa na ławę?
      O ODMŁADZANIU winnej latorośli vel winogrona?

      Proszę bez problemu ciąć wszystkie jednoletnie [barwa kory i jej
      dwlikatniejsza, niełuszcząca się wzdłużnymi płatkami kora to wskaże]
      pedy. Starze - ostrożniej. Zostawić ze dwa na bok wychylone z tego
      pieńka najstarsze pędy - z nich się wyprowadzi w górę te nowe pędy
      Podejrzewam, że tam u {Falkor_gredal'a} zima się już klimatyczna
      skończyła?
      Jeśli jest jeszcze b. zimno - można by jeszcz obciąć winne grono,
      lecz jeśli już ciepławo, to niestety ciąć delikatniej, za rok ZIMĄ
      mocno. To tzw. zimowe cięcie.

      Jeśli się tnie za póżno - liana winnej latorośli może bardzo sokiem
      płakać, co ją mocno osłabi - rok może być na straty.

      Poza tym zachwalam poczyta c, lub poszukać gotowców choćby 1. z
      brzegu:
      home.agh.edu.pl/~jrichert/Winorosl.htm
      lub innych:
      www.google.pl/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&rlz=1T4SUNA_enPL266PL266&q=ci%c4%99cie+winoro%c5%9bli

      Winne grono świetnie regeneruje cięcia. Dla produkcji owocu trza je
      CIĄĆ, CIĄĆ, CIĄĆ.
      I zjadać a nie pić.
      Wiwant niebieskie antyoksydanty=flawonoidy.
    • malaugena Re: winogron 19.04.08, 05:07
      winorośl w b.r. zaowocuje na pędach, które w tym roku wyrosną.
      trzeba mieć to na uwadze, kiedy się winorośl tnie. a tnie się w
      listopadzie a nie zimą, czy wiosną.
      • anna.2007 Re: winogron 19.04.08, 08:03
        Teoria uprawy winorośli nie zawsze jest stosowana w praktyce
        amatorskiej. Często jest tak, że krzew rośnie, oplata co trzeba
        latami bez żadnego cięcia. Tak pewnie jest w twoim przypadku. Ja mam
        posadzoną przy domu bardzo starą odmianę, która rosła jeszcze u
        moich dziadków przed wojną na drugim końcu Polski, a może nawet
        jeszcze dalej. Ponieważ budowa domu się przeciąga, zwłaszcza
        wykonywanie elewacji ten krzew jest już dwukrotnie przycięty
        całkowicie.Pozostawiam ok. 1m grubego pędu (taki kikut) i tnę. Nic
        mu to nie zaszkodziło, odbija jeszcze w tym samym roku i nawet
        owocuje. Natchnieniem są dla mnie niektóre winnice we Francji. Tną
        krzewy tak jak u nas wierzby i to corocznie. Na wszelki wypadek zrób
        sadzonki tak jak radzi Horpyna.
      • dar61 Re: termin 19.04.08, 22:11
        Co do terminów cięć [i tak zwanych ZIMOWYMI] - pełna zgoda!

        Ja na prośbę wątkutwórcy pisałem, że jeśli MUSI ciąć - to mógłby,
        acz ostrożnie i tylko jeśli u niego jest jeszcze zimno.

        Tej zimy, przyzna {Malaugena} - było trzeba długo czekać na uśpienie
        winnej latorośli typowo zimną pogodą.
        Ja dlatego ciąłem jedną - w styczniu a inną - w lutym.

        Pozdrawiam spod winnic tak starych jak ta:
        www.allegro.pl/item349308811_zielona_gora_winnica_na_tle_panoramy_miasta.html
        • malaugena Re: termin 20.04.08, 09:50
          wszystko się zgadza. chodzi głównie o to, aby nie ciąć zbyt póżno
          wiosną/szkoda soków/. ale również warto nadmienić, że pielęgnując
          winorośl należy ciąć pędy, kiedy grona zaczynają się przebarwiać -
          nad drugim liściem nad gronem- pędy już nie mają potrzeby/dla nas/
          rosnąć a grona mają więcej pożytku.
          • dar61 Re: nad drugim liściem 21.04.08, 12:50
            {Malaugeny} słowa:
            [...należy ciąć pędy (...) nad drugim liściem nad gronem...]

            Ależ się to zmienia.
            Wyczytałem ongi, że nad 5. [6.?] liściem te letnie redukcje
            latorośli.
            Może o RÓŻNE cięcia chodzi?
            Redukcja pędu PRZED dojrzewaniem grona [5.- 6.] i NA CZAS
            wybarwiania - nad 2. - tak jak {Malaugena} pisze?

            A może to od gleby i MOCY odmiany liany winoroślowej zależy?

            Całe lata moi rodzice się o to cięcie sprzeczali.
            I miniaturyzowali sprzeczką kiście owoców...
            • horpyna4 Re: nad drugim liściem 21.04.08, 13:55
              Na szczęście rośliny wiele zniosą, również wszelkie niepodręcznikowe
              traktowania.
              • malaugena Re: nad drugim liściem 21.04.08, 16:09
                ja sobie moi drodzy takich rzeczy nie wymyślam.sposoby, którymi się
                z Wami dzielę są praktykowane od lat z dobrym skutkiem. pewnie, że
                można zostawić na pergoli dżunglę. tylko po co?! winorośl, kiedy
                zaczyna wybarwiać grona potrzebuje mieć suchawo, ciepło i słońca na
                max.żadna uciecha mieć grona blade i kwasne.moja winorośl daje mi
                owoce od 1965r. i tylko paskudne sierpnie i wrześnie czasem ją
                trapią, ale to nie często.POZDROWIENIA dla HORPYNY!!!
    • halfoat Re: winogron 22.04.08, 11:37
      nie wiem czy nie za późno i czy to coś pomoże, ale proszę
      www.winogrona.org/modules.php?name=News&file=article&sid=59
      • deerzet Niesamowite 23.04.08, 20:42
        Dzięki!
        Szczególnie za "Zerżnąłem Isabellę" ...
      • falkor_gredal Re: winogron 24.04.08, 21:47
        Ogromnie dziękuje za pomoc, nie odzywałem się bo myślałem co będzie
        najlepsze i w końcu decyzja zapadła. W tym roku zostanie zdjęty
        jedynie z dachu i podcięty tylko jeżeli będzie taka konieczność,
        zrobimy remont dachu starając się nie uszkodzić go wcale, a remont
        reszty zostawimy na przyszły rok, tak aby w odpowiednim czasie
        podciąć go czyli późną jesienią podcinamy, a wczesną wiosną bierzemy
        się za domek…
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka