Ciekawi mnie, czy wszystkim padły winogrona?
Drzewka owocowe dały sobie radę, część będzie miał mało owoców, inne nawet nie zauważą, że były przymrozki.
Z winogronami jest za to katastrofa, wśród znajomych nie mam optymistów, wszystkim padła większość. Jeżeli ktoś miał sadzonkę ze sztorbów, jeżeli odbije, ma szansę na odzyskanie gatunków. Posiadający podkładki, nie mają takich szans.
Przy takich zmianach klimatu, organizowanie winnicy nie ma sensu

Ja chyba straciłem wszystko, dobre kilka lat na marne.