11.05.08, 19:10
W kilku miejscach na działce rosną sobie szparagi.
Chyba samosiejki. Ale mają tę cześć jadalną i o ile w porę uchwycę
ten moment, mam pyszne jedzonko. No ale najczęściej mam dodatek
do bukietu kwiatów. I teraz pytanie.
Czy można je przesadzić w jedno miejsce bez uszczerbku dla rośliny?
Wszak mają bardzo długie korzenie. Czy skracanie korzeni im nie
zaszkodzi?
Mogłabym kupić sadzonki, ale skoro już coś mam -
większa będzie satysfakcja, że to własnymi rękami...
Obserwuj wątek
    • olivkah Re: Szparagi 26.05.08, 11:08
      Dołączam się do pytania.
      • deerzet Re: Szparagi - ee tam 26.05.08, 12:54
        Mieliśmy. Kupa roboty, jedzenia tyle co nic. Asparagus też wycinąc
        nie można - bo słabnie karpa.

        Oddałem [wykopane karpy] sąsiadce - też po latach zaniechała uprawy.
        Odradzam.
        • olivkah Re: Szparagi - ee tam 28.05.08, 16:21
          Ja żadnej roboty przy moim nie wykonuję oprócz podparcia gdy wyrośnie.

          A kiedy te wykopane karpy oddawałeś/oddawałaś - wiosną?
          • kot_behemot8 Re: Szparagi - ee tam 28.05.08, 18:47
            Szparagi wymagają okrywania lub kopcowania w celu uzyskania białych
            i delikatnych pędów. Bez tego są niesmaczne. No i własnie to
            okrywanie jest dość pracochłonne, tyle że bez niego cała ta zabawa
            traci sens. Wymagaja też bardzo dobrego nawożenia, najlepiej
            prawdziwym obornikiem.
            Nie zgadzam sie jednak z tym, że nie warto uprawiać szparagów. Wręcz
            przeciwnie - szparagi to jedno z niewielu warzyw które naprawdę
            warto uprawiac... Dlaczego? Bo są b.smaczne i praktycznie nie do
            kupienia - to co oferują sklepy mało się nadaje do jedzenia gdyż
            szparagi szybko robią się twarde i najlepsze sa prosto z ogródka.
            Co do karp to ja moje dostałam na jesieni i wtedy je posadziłam.
            Myslę jednak, że nic by się nie stało gdyby zrobić to wczesną wiosną.
          • deerzet Kocica dobrze radzi 30.05.08, 12:41
            {Kot_behemot} dobrze radzi.
            Nawoziłem przy założeniu jak należy, wszystko wg poradnika dla
            hodowców.
            Swe też "otrumnowywałem} - jak to żona eks-szefa, sąsiadka, orzekła.
            Roboty co niemiara, kopce sypać, rozgarniać, znów sypać...

            Sąsiad jeżdził sobie do POLSKIEJ niedalekiej szparagarni i kupował
            za pół darmo...
            To rzuciłem mą plantacyjkę domową w ...
            Nie pamiętam , {Oliwio H}, kiedy podarowałem sąsiadce owe sparagusy.
            Po kilku latach też zlikwidowała.

            Nie "trumnowała"...

            Ta druga sąsiadka, smakoszka szparagów, już na tym drugim, lepszym
            ponoć, świecie.
            Ja nie ostrzegam przed szparagami - ja tylko komunikuję...
    • piotrazona Re: Szparagi 29.05.08, 11:14
      No są cudne przesmaczne odmiany, szparagi to danie podobno
      królewskie. Sadzimy karpy wiosną - powierzchnia ziemi 10 cm nad
      pączkami ma się znaleźć, no a wprzyszłym roku opisane bielenie.
      Powodzenie na lekkich, ale żyznych piaskach glinistych, na zbyt
      ciężkiej glebie nie wydobędzie się dobrj jakości. Najbardziej lubię
      ten moment kiedy ziemia lekko pęknięta a ja oczyma wybraźni widzę
      pod nią smaczną białą wypustkę, potem lecę po wycinacz i już jest
      moja
      • anials Re: Szparagi 29.05.08, 11:48
        Swego czasu brałam plastikową 5l butle po wodzie mineralnej,
        obcinałam górę i dno, nakładałam wczesna wiosną na miejsce
        szparagowe (1 na 1 karpę) i nasypywałam tam piasku. Gdy po jakimś
        czasie widać było czubki szparagów delikatnie podnosiłam butlę,
        piasek dołem się wysypywał i zostawały długie, pyszne pędy. Taka
        unowoczesniona forma kopczykowania ..;-)
        • kot_behemot8 Re: Szparagi 29.05.08, 12:03
          Ja stosuje skrzynki plastikowe (ażurowe) przykryte czarna folia
          ogrodniczą (tą nieprzepuszczającą światła), zabezpieczam "szpilkami"
          z grubego drutu zeby wiatr nie zdmuchiwał.
          • piotrazona Re: Szparagi 30.05.08, 08:23
            no cóż pomysły świetne, ale nie ma jak naturalny bezplastikowy
            kopczyk...
        • krynia58 Re: Szparagi 29.05.08, 12:27
          Dziękuję za wszystkie posty. Rozjaśnił mi się temat szparagów.
          A że je bardzo lubię, na jesień pozbieram je gdzieś w jedno miejsce,
          bowiem na wiosnę chciałabym już coś zjeść.
          Zjem? Czy może to będzie jeszcze za wcześnie?
          Szkoda, że nie można ścinać sparagusu. Ale coś za coś.
          Dwa lata temu sparagus zjadły mi małe czarno-szare robaczki
          długości ok 1 cm. Co to mogło być. Było tego mnóstwo.


          • krynia58 Re: Szparagi 29.05.08, 12:31
            I jeszcze rady typu" Zrób to sam" Jak ja to lubię.
            Dzięki.
          • piotrazona Re: Szparagi 30.05.08, 08:21
            może to trzep szparagówka, czarno-brązowe muszki, a ich larwy włażą
            do pędów i tam żerują; albo larwy poskrzypki szparagowej (szare z
            czarną głową i nóżkami) - obgryzają pędy
            • krynia58 Re: Szparagi 30.05.08, 10:52
              Tak, to pewnie larwy poskrzypki. Szare i napewno miały nóżki
              i żerowały na zewnątrz. Muszę poszukać preparatu na nie.
              Jak znowu pojawią się.
              • piotrazona Re: Szparagi 30.05.08, 11:17
                zabiegi chemiczne można robić dopiero po zbiorach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka