awok 08.06.08, 14:23 mam chyba ze 30 donic na tarasie i prawdę mówiąc sklepowy spray za 12zł starcza mi na jedno-dwa użycia... Czy nie ma jakichś "domowych" środków? jakaś woda z octem albo inna domowa mieszanina??? Z góry dzięki :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gabula777 Re: domowe środki na mszyce??? 08.06.08, 15:16 Taki środek w sprayu jest dobry jak masz dwie różyczki w doniczce zimą i mogą pojawić się mszyce, ale na sezon letni i więcej roślin, to strata pieniędzy.Lepiej kupić środki do roztworów wodnych, zrobić stężenie wg. ulotki i mieć przygotowany w spryskiwaczu.Mam zawsze dwa w pogotowiu, w jednym coś 'na grzyba' , a w drugim na mszyce. Odpowiedz Link Zgłoś
awok Re: domowe środki na mszyce??? 08.06.08, 21:40 mniam, ale te moje wyglądają na wyjątkowo kaloryczne, a ja powinnam ograniczać ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
malinaooo Re: domowe środki na mszyce??? 08.06.08, 20:29 właśnie znalazłam na innym forum : kieliszek octu + 1 litr ciepłej wody + kilka kropel płynu do mycia naczyń Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Kwasem po pomidorze?! / palpacja 08.06.08, 22:31 Kwasem po pomidorze - toż to wiwisekcja... Na poziomie donicowym wystarczyłoby wynosić donice do wanny, na balkon czy na ganek i WODĄ z węża spłukiwać - przecież to tu niektóre forumianki wspominały! Zawsze zostaje sposób na kilka sztuk matek - założycielek rodu - lupa W ODPOWIEDNI czas w dłoń, wyśledzić mszyczne delegatury 5. kolumny na co smakowitszych, MŁODYCH PĘDACH i dokonać eksterminacji w rękawicach - PALPACYJNIE. Tak to robię na "dosiężnych" gałęziach młodej jeszcze, wczesnoterminowej, dziwnie smakowitej dla mszyc, czereśni. Sztuka po sztuce. Trzask - prask, i po wszystkiem, Młoda Lekarko [Awok'o] ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewr Re: domowe środki na mszyce??? 09.06.08, 09:49 a ja przekopiuję tu niejako sposób znaleziony na blogu jednej z forumowiczek: otóż na litr ciepłej wody dajemy 1 łyżkę sody (bo wtedy sie rozpouści) i do tego łyżkę oleju. Wstrząsnąc i pryskać. Podobno usuwa nawet wielkie kolonie mszyc. Ja prsykam tym specyfikiem już od tygodnia i widzę, że połowa uciekła (tudzież padła ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
smutas13 Re: domowe środki na mszyce??? 23.06.08, 07:47 ewr napisała: > a ja przekopiuję tu niejako sposób znaleziony na blogu jednej z > forumowiczek: otóż na litr ciepłej wody dajemy 1 łyżkę sody (bo > wtedy sie rozpouści) i do tego łyżkę oleju. Wstrząsnąc i pryskać. > Podobno usuwa nawet wielkie kolonie mszyc. Zastosowałam. I całe szczęście, że tylko na jednej skrzynce z pelargoniami. Ten "roztwór" moje pelargonie źle znoszą. Po tygodniu, liście zaczęły żółknąć i roślinki, chyba będą nie do urwtowania. Odpowiedz Link Zgłoś
ulkalodz83 Re: domowe środki na mszyce??? 09.06.08, 10:01 U mnie efekt murowany przy litrze ciepłej wody, kieliszku octu i paru koplah ludwika.Robaki zamarły. Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfotka Re: domowe środki na mszyce??? 09.06.08, 10:05 Fajny sposób - muszę spróbować. A co zrobić z 5 metrową metrową brzozą, która aż sięlepi od mszyc. Przecież nie będę psikać na każy listek i do tego na drabinie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkabiernat Re: domowe środki na mszyce??? 09.06.08, 13:56 Ja równiez walcze z mszycami na swoich rozach, narazie stosuje srodki w spreju i pomagaja, sa skuteczne mszyce padly, ale czuje ze znowu wroca i wtedy wyprobuje jeden z waszych sposobow, bo jednak ocet woda i plyn do naczyn jest tanszy :) bo mam go w domu hehe :) Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: domowe środki na mszyce??? 11.06.08, 08:33 Z tym sposobem : soda, woda, oliwa to spróbowałam i stwierdzam, że hmmmmm nie powinno się bezpośrednio pryskać na kwiaty. Na drugi dzień z lekka zbrązowiały - może też trochę słońce je przypiekło i to im "pomogło" ale może są jakieś za i przeciw, na które należy uważać, by nie uszkodziły się roślinki? Odpowiedz Link Zgłoś
y3y Re: domowe środki na mszyce??? 11.06.08, 13:56 ja stosowalam wode z octem i plynem do naczyn - nic to nie dalo. u mnie pomogla woda z soda i olejem - opryskalam 2 razy i po mszycy. a roslinka wypiekniala :) Odpowiedz Link Zgłoś
danielo1977k Re: domowe środki na mszyce??? 11.06.08, 21:15 u mnie woda z płynem i octem też nie dała rezultatu, szkoda czasu.Może trochę za mało dałem octu... Kiedyś czytałem na forum o wodzie z cocacolą 2/1,ale wnioskuj że to nieporozumienie.Z ciekawosci-jakie są proporcje wody-sody-ojeju ? Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer Re:coca cola 11.06.08, 21:42 ja pryskałam coca-colą , ilości na oko, pomogło, woda z octem i ludwikiem też, na zmianę; pryskałam również rozcieńczoną gnojówką pokrzywowo- skrzypowo itp; stwierdziłam , ze trzeba zmieniać opryski; jak na razie nic nie popaliłam, ogólnie mam w tym roku bardzo mało mszyc , a mam dużo bzu czarnego do którego się zlatują , ale jak juz pisałam , mam mnóstwo takich owadów omomiłków, co zjadają m.in.mszyce --- dagmargallery.republika.pl/ www.ogrodziolowy.republika.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
y3y Re:coca cola 11.06.08, 21:45 1 litr cieplej wody + pol lyzeczki sody + 1 lyzeczka oleju. pryskalam 2 razy - pomoglo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrazona Re:coca cola 13.06.08, 10:12 a jak tak słodko po coca-coli się na liściach zrobiło to nie było problemu z grzybami sadzakowymi? Odpowiedz Link Zgłoś
ewr Re: domowe środki na mszyce??? 24.06.08, 14:33 Coca-cola jak najbardziej. Cały tamten rok tak pryskałam (gdy jeszcze nie znałam sposobu z sodą). ale od mieszanki sodowo-olejowej nic mi nie zbrązowiało i żadna roslinka nie ucierpiała. Pryskałam nawet pomidory.... Odpowiedz Link Zgłoś
ulkalodz83 Re: domowe środki na mszyce??? 13.06.08, 12:07 Jeśli chodzi o brak pozytywnego efektu po ocie to prosze zwróćcie uwage iż można zmylic sie tymi czarnymi robaczkami pozostającymi na roślince - one POZOSTAJĄ LECZ JUŻ MARTWE i to może Was mylic że nie skutkuje substancja Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: domowe środki na mszyce??? 12.06.08, 08:45 Ktoś mi doradził, że podobno skutecznie zwlacza mszyce kompot z rabarbaru ( 1 kg rabarbaru na 1 litr wody - oczywiście bez cukru ). Nie próbowałam, a Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
y3y Re: domowe środki na mszyce??? 12.06.08, 09:09 nie probowalam , jezeli poeksperymentujesz - daj znac o efektach . :) Odpowiedz Link Zgłoś
danielo1977k Re: domowe środki na mszyce??? 12.06.08, 22:05 promanal - roztwór parafiny.Obiło mi się takie coś o uszy nie wiem gdzie to kupić i w jakiej ilości dawkować(nawet się nie dowiadywałem),ale niby działa na mszyce.Może ktoś coś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 broń biologiczna:) 13.06.08, 08:00 Nałapać na łące biedronek i wypuscić u siebie. Biedronka żadnej mszycy nie przepusci:) Jak nie biedronki to jednak radziłabym chemię - tylko nie taka w spraju za parenascie złotych, ale porządny opryskiwacz plus duże opakowanie jakiegos środka dla profesjonalistów, takiego do samodzielnego sporządzania roztworu. Starczy na długo, drogo nie wyjdzie a efekt pewny... bo te wszystkie środki domowe naprawdę nie są zbyt skuteczne, nie przy dużym ataku mszyc w każdym razie. Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: broń biologiczna:) 13.06.08, 08:09 No tak ale chemia niszczy wszystko na drodze - biedronki też... Odpowiedz Link Zgłoś
piotrazona Re: broń biologiczna:) 13.06.08, 10:05 no to zależy jakie środki stosujesz, jeżeli selektywne to nie jest tak źle, ale nas gubi przede wszystkim wiedza tzw. powierzchowna Odpowiedz Link Zgłoś
bakali Re: domowe środki na mszyce??? 21.06.08, 13:52 Dwa sposoby: 1. jeśli masz możliwość później spłukać rośliny - oprysk ciepłą wodą + płyn do naczyń 2. do większych roślin, które trudno opryskać dokładnie - środki działające systemowo, podlewasz roztworem i środek krązy w sokach rośliny. Co do biedronek, trudno, czasem ktoś musi się poświęcić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer Re: kto chce niech nie wierzy :) 22.06.08, 08:41 śliwy zostały zaatakowane przez mszyce, a do dyspozycji miałam w tym momencie niewiele, więc wyszedł taki roztwór : 10 litrów wody z rzeczki lokalnej resztka octu ok.50 - 80 g 50 g Ludwika 1 litr gnojówki pokrzywowo-skrzypowej efekt widać na zdjęciach- mszyce są normalnie spalone, samą mnie ten błyskawiczny rezultat zaskoczył www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6c06b3919f95fa75.html --- ogrodziolowy.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bamboo Re: kto chce niech nie wierzy :) 22.06.08, 16:34 jokaer napisała: > śliwy zostały zaatakowane przez mszyce, a do dyspozycji miałam w tym momencie n > iewiele, więc wyszedł taki roztwór : > > 10 litrów wody z rzeczki lokalnej > resztka octu ok.50 - 80 g > 50 g Ludwika > 1 litr gnojówki pokrzywowo-skrzypowej > > efekt widać na zdjęciach- mszyce są normalnie spalone, samą mnie ten błyskawicz > ny rezultat zaskoczył > > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6c06b3919f95fa75.html niezle! moze sama woda z tej rzeczki by wystarczyla? ;))) dzisiaj probuje ten specyfik na swoich petuniach, niestety tymczasem gnojowki nie mam. z gnojowka pojade na dzialeczce, bo tam tez sie panosza :/ Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer Re: kto chce niech nie wierzy :) 22.06.08, 17:36 no właśnie, woda z rzeczki?, dlatego zaznaczyłam jej pochodzenie, bo niestety wygląd ma bardzo nieciekawy, aczkolwiek opryskałam róże i inne drobiazgi i rośliny na tym nie ucierpiały --- ogrodziolowy.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Woda z rzeczki pewnie taka ... 22.06.08, 19:37 Woda z rzeczki pewnie taka, że w niej można wywołać kliszę fotograficzną? A może nawet ją utrwalić? Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer deerzecie - rzeczka 29.06.08, 08:04 przeprowadziłam wywiad na jej temat i okazało sie , że i owszem , dawnymi czasy róznie bywało, ale teraz ludzie pozakładali sobie stawy i bardzo pilnują siebie nawzajem, a w ogóle niedaleko powyżej miejsca gdzie ja nabieram wodę jest źródełko tej rzeczki :) --- ogrodziolowy.republika.pl w sumie mnie to bardzo ucieszyło, że nie jest tak źle :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotrazona Re: kto chce niech nie wierzy :) 27.06.08, 14:08 Czy to tam larwa złotooka przyszła na obiadek z mszyc? Też padła po rzeczce czy też gnojówce? Czy żyje? A jesli żyje to co tam robi, to drapieżnik - padliny nie jada Znajomy ekolog stosuje tę gnojówkę i zadowolony jest z efektów Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer Re: kto chce niech nie wierzy :) 27.06.08, 14:33 właśnie się zastanawiałam co to jest, ale jakos mi sie to podobało, więc nie skasowałam:), było żywe i po zrobieniu zdjęcia sobie poszło za moja pomocą; ja to jestem baaardzo zaskoczona efektami tej gnojówki, nie tylko pryskam ale i podlewam i udało mi sie reanimować parę winorosli, które własciwie spisałam juz na straty; a byłam troche sceptyczna ale i zdeterminowana, ze muszę podjąć jakies przyjaźniejsze działania :) --- ogrodziolowy.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: domowe środki na mszyce??? 27.06.08, 12:34 www.muratordom.pl/ogrod-i-otoczenie/ogrodowa-fauna/mszyce,6473_2214.htm Odpowiedz Link Zgłoś
bamboo jesli chodzi o ta miksture z octem, to... 29.06.08, 06:56 dziala na mszyce czarne, po pierwszym pryskaniu suche trupki. natomiast nie bardzo na mszyce zielone - po dwukrotnym sa jeszcze pojedyncze niedobitki. o, takie moje spostrzezenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
irsila Re: jesli chodzi o ta miksture z octem, to... 22.05.13, 18:34 Mikstury z octem ani sodą nie znałam. Dziś ten wątek wygrzebałam. I przypomniałam sobie,że kiedyś próbowałam clorox'a. Łyżka na litr wody, może i więcej dałam nie pamiętam. Mszyce na różach zginęły ale liście zostały "nadpalone". Obmyślę jaką miksturkę, bo mi mszyce bardzo grasują. Odpowiedz Link Zgłoś
komanchu piołun 22.05.13, 20:25 Zaparzam piołun (zapasy zrobiłam jeszcze ubiegłego lata) około 30 g na 2 litry wody, odstawiam do zaparzenia i ostygnięcia i pryskam liście. Działa. Na pryskanych krzaczkach nie ma ani jednej mszycy, te, na które poskąpiłam mikstury, są zjedzone doszczętnie. Pryskamy wczesnym rankiem albo wieczorem i oczywiście przy bezdeszczowej pogodzie, bo opady wymyją cały preparat. Odpowiedz Link Zgłoś