inguszetia_2006
12.06.08, 10:15
Witam,
Wiem, że o tujach jest wiele wątków, ale moja tuja to coś
szczególnego;-) Rośnie w sąsiedztwie trzech dorodnych kompanów, a
tylko ona jedna usycha. Ma 10 lat. Na wiosnę zaczęła brązowieć, ale
to normalka, więc się nie przejęłam. Teraz natomiast proces
umierania trwa. Co to może być? Szkodnika nie widać, wszystko w
ogrodzie było pryskane, więc mszyc ani innych pasożytów nie ma.
Podlewam ją, zraszam, a ona usycha. Jest piękna, duża. Wszyscy mi
mówią, żebym ją wycięła, bo to koniec, a ja ją trzymam i liczę na
cud. Co ja tak zmasakrowało? Może ktoś bedzie wiedział? I co ja mam
robić? Podciąć ją może?
Błagam, pomóżcie, bo to taki ponad dwumetrowy okaz, więc warto
podjąć walkę.
Pzdr.
Inguszetia