Dodaj do ulubionych

Wysuszona tuja, pomocy;-)

12.06.08, 10:15
Witam,
Wiem, że o tujach jest wiele wątków, ale moja tuja to coś
szczególnego;-) Rośnie w sąsiedztwie trzech dorodnych kompanów, a
tylko ona jedna usycha. Ma 10 lat. Na wiosnę zaczęła brązowieć, ale
to normalka, więc się nie przejęłam. Teraz natomiast proces
umierania trwa. Co to może być? Szkodnika nie widać, wszystko w
ogrodzie było pryskane, więc mszyc ani innych pasożytów nie ma.
Podlewam ją, zraszam, a ona usycha. Jest piękna, duża. Wszyscy mi
mówią, żebym ją wycięła, bo to koniec, a ja ją trzymam i liczę na
cud. Co ja tak zmasakrowało? Może ktoś bedzie wiedział? I co ja mam
robić? Podciąć ją może?
Błagam, pomóżcie, bo to taki ponad dwumetrowy okaz, więc warto
podjąć walkę.
Pzdr.
Inguszetia
Obserwuj wątek
    • deerzet ['] ['] ['] 12.06.08, 10:42
      Coś pod ziemią. Psi mocz to za mało.
      Lekko opłukałbym jej zgrubienie szyjki korzeniowej, czy nie ma
      wżerów larw, nadgryzień przez chrząszcze, do łyka, do drewna.
      Objaw brązowienia i obsypu igliwia pokazuje, jaki to trudny rok dla
      zielonych schorowanych słabeuszy.
      Nieraz widziałem w szpalerze wyrośniętych tuj taką nadżerkę po
      padniętym jednym egzemplarzu. Genetyczni słabeusze?

      Musi przyszedł na nią jej czas...
      ['] ['] [']
      RiP
      • inguszetia_2006 Re: ['] ['] ['] 12.06.08, 10:53
        Witam,
        Aleś mnie pocieszył;-)
        Pzdr.
        Inguszetia
      • piotrazona Re: ['] ['] ['] 12.06.08, 11:54
        korzeń trzeba obejzeć, no bo oprócz obcych, których jest dużo w tym
        roku, bywaja i choroby które rozwijają się tampodstępnie przez lata
        i nawet duży egzemplarz powalają
    • dotkaoczko Re: Wysuszona tuja, pomocy;-) 12.06.08, 11:50
      Moją tuję, również rosnącą w szpalerze podgryzły a właściwie jak się
      okazało odgryzły od korzenia nornice. Moja mama ma jeszcze nadzieje,
      ze coś z niej będzie, ale pomimo dodatkowego podlewania,
      uzupełnienia ziemią wokół korzeni ona po prostu uschła.
      Ale drudą również nadgryzioną przez nornicę chyba udało mi się
      uratować, chyba była mniej zniszczona.

      Pozdrawiam, Dorota
    • inguszetia_2006 Re: Wysuszona tuja, pomocy;-) 12.06.08, 15:15
      Witam,
      Czy to możliwe, by to była nornica, jeśli wokół wszyscy sąsiedzi
      mają koty? I te koty są często na moim ogródku? Nie upolowałyby
      takiej małej nornicy?;-)
      Poza tym; czemu tylko jedna tuja jest podgryziona, a nie wszystkie?
      A może wsadzić coś obok tych korzeni? Jakiś preparat wybijający
      pasożyty,coś takiego co się wsadza do kwiatów doniczkowych?
      Myślicie, że to dobry pomysł?
      Pzdr.
      Inguszetia
    • inguszetia_2006 Re: Wysuszona tuja, pomocy;-) 12.06.08, 19:06
      Witam ponownie,
      I niech mi ktoś powie, że świat przypadkiem stoi;-)
      Przychodzę do domu po pracy i co widzę?
      Nornicę;-) Martwą,leżącą na chodniku;-)
      Kochane koty;-)To chyba zapłata za tę mietę, co mi wykopały;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka