blina 24.06.08, 15:33 czy mozna jeszcze cos teraz zrobic?czyms opryskac?czy ma to sens? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ciociaklementyna Re: robaki w czeresniach:( 24.06.08, 15:49 blina napisała: > czy mozna jeszcze cos teraz zrobic?czyms opryskac?czy ma to sens? Teraz? Jak już są w czereśniach? Wolisz zdechłe robaki, nafaszerowane chemią? Odpowiedz Link Zgłoś
blina Re: robaki w czeresniach:( 24.06.08, 16:06 pomyslalam, ze moze da sie uratowac te owoce do ktorych nie dostaly sie robaki Odpowiedz Link Zgłoś
nieskorzanka Re: robaki w czeresniach:( 24.06.08, 16:26 One dostają się tam kiedy zawiązki czereśni są małe. Trzeba obserwować sygnalizację służb odpowiedzialnych za powiadamianie plantatorów o zagrożeniach ze strony róznych patogenów. Oczywiście ta sygnalizacja jest dla danego obszaru, a nie całej Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Re: robaki w czeresniach:( 25.06.08, 00:34 Warto zainteresować się trześnią w czasie kwitnienia robinii. Odpowiedz Link Zgłoś
blina Re: robaki w czeresniach:( 25.06.08, 23:20 interesowalismy sie,ale chyba bylo juz za pozno skoro teraz same robale Odpowiedz Link Zgłoś
piotrazona Re: robaki w czeresniach:( 26.06.08, 14:15 www.piorin.gov.pl - tam znajdziesz sygnalizację dla swojego powiatu a najlepiej mieć pułapki feromonowe, to jest najlepsza sygnalizacja - www.medchem.pl Odpowiedz Link Zgłoś
alex29 Re: robaki w czeresniach:( 29.06.08, 10:50 Ta walka trwa latami, przynajmniej u mnie. Bo podobno jest tak, że to wszystko dzieje się w cyklu. Robaczki zimują w ziemi, wiosną budzą się i włażą na drzewo i do kwiatków. Tam czekają na zalążki i w nich się dobrze odżywiają i czekają, aż czereśnie spadną na ziemię. Tam zimują i od początku. Tak to brzmi w wielkim skrócie. Są oczywiście "obce" muszki, które przylatują, ale cykl ten sam. Ja stosuję oprysk bardzo wczesną wiosną i to co najmniej dwa razy. Grabię i zalewam chemią glebę pod czereśniami. Miałam bardzo robaczywe czereśnie, po 3 latach walki mam trochę robaczywe czereśnie. I uważam to za swój sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Re: robaki w trześniach:))) 29.06.08, 15:37 {Alexy} słowa: [... Robaczki zimują w ziemi, wiosną budzą się i włażą na drzewo i do kwiatków (...) czekają, aż czereśnie spadną na ziemię...] Uściślijmy. Skąd są DZIURKI w skórce owocu a wżery i odchody wokół pestki trześni=czereśni? Larwy nasionnicy PRZEPOCZWARZAJĄ się po OPUSZCZENIU się [chyba na swej nitce przędzy] na ziemię i ZAGRZEBANIU w niej; poczwarka zimuje; owad dorosły WYKLUWA się z poczwarki w maju/czerwcu, wygrzebuje spod ziemi i w okresie KWITNIENIA robinii vel akacji oblatuje PRZEKWITNIĘTE kwiaty trześni składając jajka na zalążkach owoców. Co daje {Aleksie} oprysk bardzo wczesną wiosną? Oprysk czego? Gleby? Tylko MECHANICZNA przeszkoda w postaci plandek pod koroną trześni skutkuje na wychodzące spod ziemi MUSZKI, nie dając im możliwości wzejścia na jakieś ździebełko, "napompowania" i utwardzenia ich skrzydeł. Stają się wtedy NIELOTNE, nie mogą dopełnić płciowego rytuału i stają się nieszkodliwe. Te, co skumają się na ziemi z partnerem/ partnerką mogłyby wdrapać się po pniu do owocków - ale LEPY na pniu mogą im w tym przeszkodzić. Plandeka taka nie zadziała, słusznie pisze {Alex}, na latające OBCE muszki nasionnicy. Skutkuje też częściowo płytkie przekopanie w ostrą skibę [nie równać gleby!!] na tzw. ZIĘBLĘ i przemrożenie GLEBY pod trześnią. Warunek: długie i mocne MROZY zimą. Po co WCZESNĄ wiosną owe opryski dla {Aleksy}? Efekt placebo? Dobre samopoczucie? Chemizacja? Może mieszka {A.} na zachodzie Europy, gdzie cieplej wcześniej niż w Rzeczpospolitej? :))) Bo jeśli w tym terminie w Polsce miałoby to być opryskiwanie drzew trześniowych - to po co? Przecież w ich owocach jeszcze nie ma larw - bo oblot muszek nasionnicy czereśniówki, pardon - trześniówki, następuje po przekwitnięciu kwiatów. Przełom maja/czerwca. Mnie musi niestety wystarczać - po inwazji niezwalczanej muszki z drzew u sasiadów - metoda bezpośredniej eksterminacji: OPRYSKI zawiązków owoców, dwukrotne. Ich termin dyktują LEPY na drzewach - min. 2 szt muszek owocówki na nich. Summa summarum: - przekopywanie gruntu w ostrą skibę [nie równaną] pod trześnią TUŻ PRZED 1. PRZYMROZKAMI; - lepy na pniach wiosną*; - plandeki/folie na glebie wiosną*; - lepy SYGNALIZACYJNE [lub komunikat specjalisty w biuletynie sadów]; - oprysk 1. w 2 tygodnie od od 1. przylepionych muszkach na lepach; - oprysk 2. w tydzień po 1. oprysku; - szybkie wyjadanie owoców [bez zaglądania pod ich skórkę]; - szybkie zakompotowanie WSZYSTKICH owoców; - wyzbieranie WSZYSTKICH opadniętych owoców spod trześni i ich b. głębokie zakopanie; - wycięcie podstępem wszystkich nieochranianych czereśni u sąsiadów- leni; - modlitwa;) * - okres kwitnienia Robinii pseudoacacii. Smacznego. P.S. Moczenie długie owoców czereśni przed ich zakompotowaniem powoduje wypływanie i tonięcie ich wewnętrznuch lokatorów. Sprawdzone. d. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Lepofobom ... 29.06.08, 15:45 Lepofobom warto dodać, że na żółte lepy sygnalizacyjne b. rzadko lepią mi się i dzikie i miodne pszczoły. I osy. Jakby mądrzejsze? No, sieciarka była jedna. Śp. złotook. Cześć jego pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 mnie mrówki pilnuja czeresni przed robakami 01.07.08, 16:29 A ja nie mam robaków w czereśniach ,żadnych od kiedy wsadziłem czereśnie kilkanaście lat temu. Za to są pewne kłopoty z mszycami. Na mojej czereśni mrówki hodują sobie mszyce, trochę lisci jest poskręcanych i pewnie mniejszy plon, ale za to nie ma robaków w czereśniach patrole mrówek wytną wszystko co się rusza. cOś ZA COś. Odpowiedz Link Zgłoś
yola1976 Re: mnie mrówki pilnuja czeresni przed robakami 01.07.08, 17:21 a ja mam i mrówki, i mszyce na czereśni, i robaki w czereśniach :) Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Mrówki mszyczne 01.07.08, 17:57 Pewnie, o Zielony {Janu}, masz trześnię z tych wczesnych, nierobaczywiejących [przed ich zjedzeniem], nie "zdążonych" oblecieć przez nasionnicę?. Taka właśnie u nas też "mszycznieje" na potęgę. Myślę, że mrówki WKŁUTEMU pokładełkiem jajku trześniówki na zawiązku owocu nie podołają... Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Re: Mrówki mszyczne 07.07.08, 23:44 Ale jak dorwią owada składającego jaja to już po nim. Sasiad w tym roku rozpoczął totalną walkę z mszycami i przy okazji z mrówkami podszkolony przeze mnie ,ze to mrówki hodują te mszyce. I co? pierwszy raz miał robaczywe czereśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: I co 08.07.08, 08:39 Tworzycie ciekawe legendy z sąsiadem o "dorwIaniu owiadiów".. Swej czereśni nie opryskuję na mszyce. Są na niej od lat. Mrówki je też tam odwiedzają OCHRANIAJĄC [nie: hodując] przed atakiem biedronek. A mimo to od kilku lat mam tam inwazję nasionnicy trześniówki... Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Re: Chyba jednak hodują 08.07.08, 09:58 >Mrówki je > też tam odwiedzają OCHRANIAJĄC [nie: hodując] przed atakiem > biedronek. To się nie kończy na ochronie przed agresorami. Mrówki przechowują jaja mszyc przez zimę ,a wiosną wnoszą je na młode listki. To chyba jednak hodowla nie ochrona. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: jajorodność 08.07.08, 11:32 Coś mi się obiło o uszy, że mszyce to żyworodne pluskwiaki... Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Na zimę musza złożyć jaja 08.07.08, 23:33 Mszyc jest wiele gatunków . Być może masz rację niektóre moga być przejściowo żyworodne ale na zimę nie mają wyboru muszą złożyć jaja inaczej nie przetrwa gatunek. Tymi jajami opiekują się mrówki. Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Niech nie krąży, a ... 09.07.08, 12:04 Niech nie krąży {Janu} pięć razy wokół celu, a odrzeknie: jakie ma {Janu} odmiany czereśni, wczesne - nie wymagające kłopotu w antynasionnicowej krucjacie - czy późne - z zasady ulubione przez tę muszkę? Mszyce mogą zimować i w "jajecznej", i larwalnej formie. Mrówkom nic do tego. Dar61 vs Janu 1:1 Odpowiedz Link Zgłoś
blina Re: robaki w czeresniach:( 02.07.08, 23:34 dawno tu nie zagladalam a tu tyle wiedzy...dzieki.na przysly sezon moze uda sie jakos zabezpieczyc:) Odpowiedz Link Zgłoś
blina Re: robaki w czeresniach:( 04.07.08, 23:19 czym pryskac na wiosne drzewo na robaki?pryskalismy decisem Odpowiedz Link Zgłoś
deerzet Re: czym opryskać/ spryskać/ napryskać/wypryskać 05.07.08, 12:13 Opryskiwacz [pryskacz?] można napełnić "mospilanem", potem "diazolem". Uwaga na karencję i prewencję. Drugi, przedkonsumpcyjny, musi mieć krótszy czas dezaktywacji. Po opryskach pod natrysk [trysk?] pana Priessnitza. :) Sprzedawcy doradzą i dawkowanie, i stężenie, i ilość zależną od potrzeb [ilości drzew]. Zażądać ulotki-instrukcji. Kupić warto chemię jeszcze jesienią, bo w sezonie tych specyfików zawsze niedostatek. Odpowiedz Link Zgłoś
alex29 Re: czym opryskać/ spryskać/ napryskać/wypryskać 05.07.08, 18:40 Ale mnie podsumowałeś... Dzięki, ale przecież pisałam, że to w wielkim skrócie. Mieszkam na Opolszczyżnie i tu jest zimą w miarę ciepło w porównaniu np. z Suwałkami. Do wcielenia w życie różnych pomysłów (przyznaję, że niektóre bez analizy czy to ma sens) niestety zmusiła mnie desperacja. Stosuję oprysk i gleby i kwiatków. Kopię też glebę, niezbyt głęboko. Opaski też stosowałam. Robię różne rzeczy na drzewie i pod nim w przeróżnych porach roku. Nawet zapisuję to ! A czereśnie mam już tylko trochę robaczywe. I to mój sukces. Pozdrawiam wszystkich walczących. Odpowiedz Link Zgłoś
kz0 Re: czym opryskać/ spryskać/ napryskać/wypryskać 08.07.08, 19:07 Ja pryskam kilkakrotnie od śniegu do zerwania owoców cieczą zrobioną z łętów czosnku. Po tygodniowym moczeniu w/w strasznie to śmierdzi, ale nie chemia! Działa. pozdrawiam. kz0 Odpowiedz Link Zgłoś
armeria Re: czym opryskać/ spryskać/ napryskać/wypryskać 08.07.08, 21:02 Jak nastałam na moim obecnym ogródku, prawie każda czereśnia była robaczywa. Już drugi sezon na jesieni przekopuję pod drzewkiem w zasięgu korony, a na początku maja rozkładam agrowłókninę. Chemii nie stosowałam. Działa. Robaczywa jedna na 20 czereśni. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: czym opryskać/ spryskać/ napryskać/wypryskać 08.07.08, 22:51 Szanowna {Armerio}: - czy chłodna zimą {Armeriowych} czereśni [A] okolica? - czy w okolicy są inne, niechemizowane czereśnie [B]? - czy czereśnie [A] i [B] są odmiany PÓŹNEJ? Odpowiedz Link Zgłoś
armeria Re: czym opryskać/ spryskać/ napryskać/wypryskać 13.07.08, 08:36 Okolica to Wielkopolska. W najbliższym sąsiedztwie, czyli na sąsiadujących działkach, czereśni na pewno nie ma, dalej - nie wiem. Jak rozumieć najbliższą okolicę? Nie wiem też, czy jest wczesna. Jest to taka "żółta" czereśnia, teraz owoce wiszą jeszcze na drzewie, są twarde i jasnoczerwone. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: Jak rozumieć 13.07.08, 11:46 Jak rozumieć najbliższą okolicę? W odległości równej zasięgowi dolotu muszek nasionnicy wylęgłych z innych, niż {armeriowe} czereśnie. {Armeria} ma czystą okolicę, chyba niezmrozowiskową; ciepłe zimą sady i późną odmianę czereśni, podatną na nasionnicę. Smacznego. * * * Wczoraj - kilo czereśni na kolację, niebo w gębie. Coś takiego, brak wzdęć! Odpowiedz Link Zgłoś