shiva772
30.06.08, 00:22
www.pinus.net.pl/p.php?p=katalog
Mam taki jałowiec, miałam raczej...Nagle zrobił się z jednej strony
cały żółty, jakby wyschnięty albo "popalony". A już był całkiem
spory, srebrzysty, to jego trzeci sezon. Do tej pory był cały,
zdrowy i piękny...
Teraz co z nim robić? Widzę, że na końcówkch gałązek rosną zielone
igiełki - jakby walczy o życie. Ale wygląda okropnie, czy można go
jeszcze odratować? Wokoło tego jałowca rosną wrzosy i srebna trawa.
W ogrodzie są też inne nowe nasadzenia: berberys, kosodrzewina, małe
kulki żywotnik "golden globe" i conica... Czyżby coś się nie zgrało?
Może macie jakieś pomysły...?