l.i.f.e
30.07.08, 15:20
Wczoraj i dziś rano milin miał się dobrze. Obficie podlałam go
wczoraj i dziś. Kiedy opuszczałam ogród, spojrzałam na moją roślinę
i okazało się, że połowa gałązek jest kompletnie uschnięta. Żadnych
robali na nim nie było, a zresztą nie załatwiłyby go w kilka godzin.
Może ktoś z Was potrafi wyjaśnić, co si stało?