Dodaj do ulubionych

rośliny okrywowe czy kora?

06.08.08, 00:47
Poradźcie proszę co lepiej się sprawdzi: wzdłuż płotu jest żywopłot
z cisów (teraz jest 40 cm miejsca od płotu bo rośliny niewielkie),
przed żywopłotem miał być rząd trytomy (jeszcze nie posadzony), a
przed trytomą jest rząd niewielkich bukszpanów odsuniętych ok. 20 cm
od kostki granitowej, która oddziela trawnik. Oczywiście za jakiś
czas luzu przed płotem i przed granitem nie będzie , ale na razie
jest goła ziemia, sieją się chwasty, ziemia się nagrzewa.
zastanawiam się, co zrobić: wysypać korę (jeśli tak to samą czy na
agrowłókninie?), czy też lepiej posadzić jakieś rośliny okrywowe?
Myślałam o małych neutralnych roślinach, żeby nie zdominowały
bukszpanu, np. macierzanka czy karmnik ościsty, czy to dobry pomysł?
Obserwuj wątek
    • xab Re: rośliny okrywowe czy kora? 06.08.08, 10:29
      Wygodnie, ladniej i taniej bedzie z z okrywowymi.

      Kora po jakim czasie jest brzydka trzeba uzupelniac poza tym polozyc
      ja nalezy na agrowloknine. To wszystko sa kosztuje.
      Jesli nasiejesz karmnika ( jest kamrnik wybarwiajacy sie na bordowo).
      Nasadzisz tam zurawki, poziomki okrywowej, rozchodnikow czy innych
      plozacych to z cala pewnoscia bedzie ladniej i mniej pracy.
      • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 06.08.08, 14:10
        Dziękuję, chciałabym się jeszcze dowiedzieć, co się dzieje, kiedy
        głowne rośliny się rozrosną i zaczną zachodzić na okrywowe: nie
        przeszkadza to czy trzeba usuwać okrywowe?
        • wi.kta Re: rośliny okrywowe czy kora? 06.08.08, 14:14
          Poprostu duze rosliny beda powoli eliminowaly slabsze.
          W naturalny sposob zabierajac im swiatlo i wode.
          • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 06.08.08, 14:31
            Dzięki, może macie jeszcze jakieś sugestie, co posadzić, żeby nie
            zdominowało niewielkiego bukszpanu?
            • deerzet Re: dominator 06.08.08, 23:19
              Zachwalam barwinek.
              Nawet na korze u mnie nieźle mu się wiedzie...
              A jeśli {Hania H.} lubi umartwianie się, to może podstępną
              poziomkówkę posadzić...
            • leeliana Re: rośliny okrywowe czy kora? 07.08.08, 09:05
              Tojeść rozesłaną?
              • horpyna4 Re: rośliny okrywowe czy kora? 07.08.08, 11:18
                Tojeść rozesłana jest świetną byliną okrywową (z wyjątkiem bardzo
                suchych miejsc). Polecam też równie "płaską" i bardziej odporną na
                suszę kotulę, która tak szczelnie zadarnia, że chwasty nie chcą w
                niej rosnąć. A poza tym po kotuli można deptać i nic jej nie będzie.
                Może też być macierzanka, ale taka nisko płożąca się - też można po
                niej łazić.
                W cieniu z okrywowych (ale nie do deptania) dobry jest kopytnik i
                skalnica cienista.
                A może paprotka zwyczajna? Szczelnie zadarnia i jest odporna nawet
                na palące słońce, co u paproci rzadko się zdarza.
                Bylin okrywowych jest naprawdę mnóstwo.
    • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 07.08.08, 16:36
      Dzięki wielkie, pooglądam rośliny, które proponujecie i coś wybiorę.
      Myślałam o czymś małym i neutralnym, żeby główne rośliny były dobrze
      widoczne a mój bukszpan mały jest i chyba nie widać by go było za
      bardzo np. przy barwinku (tak nawiasem, jak szybko taki bukszpan
      rośnie i czy ew. można go utrzymywać na tej samej wysokości?)
      Głowię się też, co zrobić z ziemią: jest jakby gliniasta, po suszy
      zbita i na oko nie przepuszcza wody, ale przy próbie
      przepuszczalności wyszło, że jest całkiem niezła: zrobiłam dołek
      30cmx30x30 i woda wsiąkła w pół godziny. Ph mierzę namiętnie, ale
      chyba coś mi nie wychodzi: tak jakby 7-8, bardziej 7, nawet pod
      roślinami, gdzie przecież sypana była w dołki odpowiednia niby
      ziemia.
      jak dam rośliny okrywowe, to juz nie polepszę ziemi, może ją tak
      ściółkować (skoszoną trawą, kora czy czym tam trzeba) i trochę
      wzbogacić w próchnicę? CO sądzicie?
      • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 07.08.08, 16:56
        Jak gliniasta ziemia to trytoma odpada, źle zimuje na takiej glebie.
      • horpyna4 Re: rośliny okrywowe czy kora? 07.08.08, 18:20
        A czego chcesz od pH 7? To przecież oznacza odczyn obojętny.
        Co do wielkości roślin, to wśród podanych masz niektóre bardzo
        niskie, np tojeść rozesłana. Żaden, nawet najbardziej karłowy
        bukszpan się w niej nie schowa.
        • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 07.08.08, 19:13
          Jeśli wybierzesz rośliny okrywowe, to weź pod uwagę, że tylko niektóre są
          zimozielone , inne na zimę zamienią się w brązowe plamy, aby wiosną na nowo
          odżyć.Barwinek jak się wkorzeni jest prawie nie do usunięcia, a u mnie ta
          skądinąd niska roślina rosnąca pod sosnami od chyba 10 lat tworzy okrywę
          miejscami 40 cm grubości, bo zagęściła się na tyle z czasem, że teraz rozłogi
          rosną wyżej, a nie płożą płasko po ziemi jak na początku.Wśród niskich roślin
          chyba najlepsza jest drobna kora.
          • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 07.08.08, 22:48
            Z pomiarem Ph jakoś mi nie wychodziło, próbowałam na 2 różnych
            zestwach i miałam wątpliwości - w zasadzie płyn wcale nie zmianiał
            koloru po zetknięciu z ziemią. Dziś był spec na konsultacji w
            sprawie trawy - elektronicznym przyrządzikiem namierzył mi 4,5-5,5
            PH. Gleba gliniasta, przepuszczalność dobra. Gdyby nie to, że
            południowa strona pozbawiona cienia, to chyba musiałabym posadzić
            same różaneczniki. KOncepcje mi się zmieniają jak w
            kalejdoskopie :)))
            Trytoma więc odpada, choc bardzo po niej nie płaczę. Szukam czegoś w
            zastępstwie - żeby kwitło na tle cisów. POdobają mi się
            minimalistyczne nowoczesne ogrody, zresztą na moim skrawku 100m to
            nawet chyba pasuje, po prostu nie ma miejsca na sadzenie dużej
            ilości różnych roślin. Zamiast trytomy - liatra, łubin czy hortensja
            bukietowa? Pasuje coś? Chciałam minimalistycznie - biało, z lekką
            domieszką różowego, ewentualnie ciemny czerwony. Może by się jeszcze
            przed tymi roślinami udało wcisnąć czosnek olbrzymi, chyba zakwitłby
            wcześniej?
            Czy mój bukszpan wytrzyma w glebie o PH ok. 5? Zastanowię się nad
            tojeścią, barwinek odpada choć mi się podoba, za wysoki, może w
            innym miejscu. Ciągle mi chodzi po głowie, czy nie wzbogacić gleby
            korą.
            Bardzo Wam dziękuję, wszystkie porady bardzo mi pomagają.
            • kalinka711 Re: rośliny okrywowe czy kora? 08.08.08, 11:45
              Hortensja bukietowa to krzew będzie się rozrastać liatry nie proponuję bo liście
              ma przy ziemi oprócz okresu kwitnienia będzie mało widoczna,łubin,piękny ale
              szybko przekwita choć liście ma ładne.Proponuję floksy wiechowate białe lub
              różowe,ładnie wyglądają i pięknie pachną,powinny dobrze rosnąć na Twojej
              glebie.Z okrywowych posadziłabym jakieś rozchodniki jest dużo rodzajów,są
              niekłopotliwe i ładnie wyglądają nawet w zimie,poza tym szybko zadarniają i są
              niziutkie.
              • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 09.08.08, 00:27
                PIerwszy raz spotykam się z floksami, na zdjęciach wyglądają fajnie,
                można kupić sadzonki czy trzeba siać?
                A hortensji nie możnaby przycinać przy samej ziemi, żeby nie
                rozrosła się za bardzo? Musiałaby se zmieścić na szerkości ok. 60 cm.
                Znalazłąm jeszcze coś o nazwie rdest wężownik. WYgląda fajnie, można
                dorzucić?
                • deerzet Hortensja ... 09.08.08, 10:17
                  Hortensja tylko głodzona, na ubogiej ziemi, rośnie nieszeroko. W
                  normalnej dla niej żyznej ziemi, nawet przycinana, rozrasta się do 2-
                  3 metrów wszerz. O 1,5 m wzwyż nie wspominając. Pada na wietrze, w
                  ulewie pod ciężarem swych kiści nibykwiatów [płonych]. Wymaga
                  wtedy "obręczowania".
                  Jeśli mało będzie dla niej miejsca - odradzam.
                  • hanyah Re: Hortensja ... 09.08.08, 23:57
                    Czy glina jest ziemią ubogą?
                    • deerzet Re: Czy glina jest ... 10.08.08, 00:08
                      Nie jest.
                      Dopóki względnie wilgotna - sprawnie oddaje swe pierwiastki
                      odżywcze. Jest "zlewna" - w ulewy kapcie "połyka". Jak skamienieje w
                      suszę - potrafi i korzenie rozrywać.

                      Jam z piasków - i zazdroszczę "gliniarzom", choć psioczą ...
                      • hanyah Re: Czy glina jest ... 11.08.08, 00:26
                        Właśnie psioczą i częściowo przekopuję z żyzną :)
                • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 09.08.08, 10:41
                  Rdest wężownik nadaje się na rabaty, lub w pobliże oczka wodnego razem z
                  trawami.Jako soliter odradzam, u mnie po kwitnieniu do końca lata żółkną co rusz
                  dolne liście, trzeba usuwać, więc na odsłoniętym stanowisku to będzie bardzo
                  widoczne.Trzeba sadzić byliny, które maja ładne liście przez cały sezon,
                  np.żurawki, przywrotnik, niskie astry jesienne, niskie liliowce, rudbekie i
                  nachyłki.
                  • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 09.08.08, 23:59
                    Czy to prawda, że rdest wężownik jest rośliną ekspansywną?
                    • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 10.08.08, 09:05
                      Nie jest, przynajmniej u mnie na wilgotnej rabacie.Tworzy krótkie rozłogi, ale
                      niewiele, kwiatostany po przekwitnięciu usuwam, więc się nie rozsiewa (nawet nie
                      wiem czy ten wytwarza nasiona, bo mam odmianę Superba).Gatunek w naturalnym,
                      wilgotnym środowisku może być bardziej ekspansywny.
                      • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 00:25
                        Oczywiście, że lepiej mieć byliny o ładnych liściach, dla mnie to
                        tym bardziej ważne, że mam mały ogógek i nic nie da się schować.
                        Szukam jednak czegoś wysokiego (te, które wymieniłaś, są raczej
                        niskie) i o jasnych kwiatach (białe, różowe), chętnie drobnych, ew.
                        ciemnoczerwonych. Myślałam o liliowcach, ale liście u nich chyba nie
                        są za piękne, irys syberyjski - obawiam się, że może zmarnieć bo nie
                        zawsze będę pewnie pamiętać o podlewaniu, może zawilec japoński?
                        Widziałam i podobał mi się sadziec, ale nie znam zupełnie tej
                        rośliny, jakie ma wymagania?
                        • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 08:35
                          Myślę, że Twoje wymagania spełniłby ostrogowiec.Ma kolor ciemnoróżowy, albo
                          biały, świetnie znosi suszę, ma ładne liście, tworzy kępę i co nie jest bez
                          znaczenia w przypadku bylin - długo kwitnie, a właściwie dwa razy.Po pierwszym
                          kwitnieniu przycina sie każdą łodyżkę pod przekwitłym kwiatostanem (niżej widać
                          już w kątach liści nowe pąki)i zakwitnie drugi raz.Jak masz zbijającą się ziemię
                          to dla ostrogowca wystarczy do gliny domieszać trochę żwiru z piaskiem.Sadziec
                          jest rośliną wymagającą stałej wilgotności, inaczej będzie smętnie zwieszał
                          kwiatostany.
                          • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 12.08.08, 23:12
                            Ostrogowiec bardzo mi się podoba, czy myślisz, że można razem z
                            różowym posadzić tojeść w kolorze białym? Wymieszać lub jedno za
                            drugim? Mam 70 cm szerokości, chciałabym tam jeszcze zmieścić
                            czosnek olbrzymi, zakwitłby chyba pierwszy, a potem reszta.
                            Sprawdziłoby się?
                            • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 10:04
                              Nie wiem o jaką tojeść białą Ci chodzi, czy orszelinowatą, czy trojeść krwistą,
                              białą.Jedna i druga wymaga wilgotnej cały czas gleby i raczej na brzeg stawu do
                              bardziej swobodnego , naturalistycznego założenia.Czosnek olbrzymi, musi mieć
                              zakryta podstawę, bo już w czasie kwitnienia ma tendencję do zasychania liści,
                              co ujdzie 'w tłoku' innych roślin.Jeśli chcesz bylinę długo kwitnącą, w kolorze
                              białym to obejrzyj złocień maruna, albo krwawnik kichawiec (nie może mieć za
                              sucho) choć rośliny o pełnych kwiatostanach lubią się pokładać po deszczu, ale
                              można sobie z tym poradzić mocując w odpowiednio wcześnie mało widoczne
                              podpórki.Po przycięciu zakwita ponownie, ale jest niższy.
                              • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 22:12
                                Musiałam coś pomylić z tą tojeścią. Roślina, o ktorej myślałam, ma
                                kwiatostan podobny trochę może do rdesta węzownika lub do tawułki,
                                charakterystycznie odgięty od łodygi pod kątem 90 stopni. Co to jest?
                                • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 22:27
                                  Chodzi Ci chyba o tojeść orszelinowatą, dość kapryśna roślina.
          • horpyna4 Re: rośliny okrywowe czy kora? 08.08.08, 09:45
            Chyba najlepsza jest kotula, ona w zimie też jest ładna, a rozrasta
            się bardzo płasko. Nie jest jeszcze u nas popularna - może dlatego,
            że pochodzi z antypodów (Nowa Zelandia)?
            • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 09.08.08, 00:29
              Znalażlam informację, że w zimie tworzy brązowe placki, ładnie to
              wygląda? Ciekawe, czy będzie do zdobycia w moich okolicach.POdoba mi
              się, dzięki.
              • horpyna4 Re: rośliny okrywowe czy kora? 09.08.08, 17:22
                Chodzi konkretnie o gatunek 'cotula squalida'. Listki przebarwiają
                się na brązowo, ale nie całkiem. Są takie cieniowane, zielono -
                brązowe. Bardzo to ładnie wygląda.
                • kocia_noga Re: rośliny okrywowe czy kora? 09.08.08, 21:24
                  Mozna czasem znaleźć kotulę na allegro.
                  Dorzucam zawilec japoński.
                  • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 00:27
                    Zawilec jest super, widziałam dziś w ogrodzie botanicznym. Czy to
                    prawda, że kwitnie przez całą jesień?
                    • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 08:41
                      Zawilec japoński dość długo kwitnie, tym bardziej jak dobierze się kilka
                      odmian.Najwcześniej(już w lipcu) kwitnie taki o jasnoróżowych kwiatach, ten nie
                      boi się mrozu i rozłazi prawie jak chwast.Później kwitnie taki o ciemniejszych
                      kwiatach, ale też różowych i biały.Te drugie różowe i biały są bardziej wrażliwe
                      na mróz i trzeba je na zimę grubo okrywać, przynajmniej w pierwszych latach,
                      zanim zakorzenią się odpowiednio głęboko.
                      • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 12.08.08, 23:13
                        MOje podstawowe miejsce na rabatkę jest w pełnym słońcu, więc
                        zawilec chyba nie da sobie rady. MOże znajdę gdzieś dla niego
                        miejsce w półcieniu, bo mi sie podoba :)))
                        • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 10:08
                          Zawilec japoński powinien rosnąć w półcieniu i miejscu niezbyt wietrznym, bo
                          letnie suche, silne wiatry (prawie zawsze są takie dni) wysuszają im płatki i
                          liście, szczególnie białym.Najodporniejsza pod tym względem jest odmiana o
                          jasnoróżowych kwiatach najwcześniej zakwitająca.
                        • horpyna4 Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 10:22
                          Na słoneczne, suche miejsca nadaje się niezbyt wysoki zawilec
                          wielkokwiatowy. Jest bardzo wytrzymały. Preferuje glebę luźną,
                          wapienną. W naturze rośnie na słonecznych skałach, w przeciwieństwie
                          do cieniolubnego zawilca gajowego, czy zawilca żółtego.
                          • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 22:17
                            Chyba wezmę ten zawilec wysoki do półcienia, myślę, że będzie tam
                            fajnie wyglądał.
                            Na główną rabatkę na razie zdecydowałam się na ostrogowiec, z tyłu
                            czosnek. może jeszcze przydałby się coś wyższego niż ostrogowiec.
                            KOlory biały i ciemnoróżówy czy purpurowy, ostrogowiec i czosnek
                            jest w obu kolorach, więc jak wymyślę jeszcze trzecią roślinę,
                            zdecyduję się na kolory.
    • kalinka711 Re: rośliny okrywowe czy kora? 09.08.08, 23:26
      Floks najlepiej rozmnażać przez podział bryły korzeniowej wiosną lub jesienią
      lub kupić wiosną kłącza.Można też nabyć zadoniczkowane w szkółkach choć rzadko
      widuję,widziałam ofertę na allegro.
    • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 10.08.08, 00:05
      Na allegro jest wszystko :)))
      • kocia_noga Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 15:19
        Floksy rozmnażam ułamując gałązkę wiosną ( okolice kwietnia-maja) i
        wtykając ją w ziemię.Zero problemów, ale może na piaszczystej ziemi
        gorzej sobie radzi.
        Jest jedna roślina okrywowa, odporna na deptanie kupiłam ja lata
        temu w sklepie a nie wiem, jak się nazywa.Zrobię foto, może ktoś
        rozpozna.
        • kocia_noga Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 15:51
          fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ae/ah/2ab2/AepMo6bsAkAURQP1MA.jpg
          fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ae/ah/2ab2/ohqTuKwWPtuTaLWHOA.jpg
        • kocia_noga Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 15:52
          Dorzucam zawilec:
          fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ae/ah/2ab2/1KaZQbgWFZv7WrPUBA.jpg
          • kocia_noga Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 15:53
            Cos zrobiłam nie tak, bo maleńkie te zdjęcia się pokazują.
            Zamieszczę tę okrywową na Ogrodach i dam linka, może ktoś rozpozna.
            • kocia_noga Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 15:57
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,83261954.html

              Tu sa dobre zdjęcia tej rośliny.Dodam,że oprócz tego,że tworzy
              płaskie i odporne na (rzadkie) deptanie kobierce, to wiosną całkiem
              sympatycznie kwitnie - na dość długich łodyżkach ma białe kwiatki
              sugerujące,ze pochodzi z krzyżowych.
              • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 16:55
                To jest gęsiówka wczesna (arabis procurrens), bardzo szybko zadarnia, jest
                zimozielona.Ja wiosną znalazłam ją na cmentarzu, gdzie cała mogiła była pięknie
                zarośnięta i oczywiście malutką sadzoneczkę uszczknęłam (teraz już spora kępa),
                bo bardziej mi się podoba niż podobna pstrolistna macedońska.
        • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 17:03
          U mnie floksy same sie sieją i pozwalam im na to, bo wychodzą fajne krzyżówki.Na
          początku miałam ciemnoróżowe, białe i białe z fioletowym oczkiem, a teraz mam
          pastelowe odcienie różu i fioletu, ciemniejsze, jasne i z oczkami, jedne kwitną
          wcześniej, inne później.Fajna zabawa, bo zawsze jestem ciekawa jakie będą jak
          zakwitną, no i czy będą pachniały, bo nie wszystkie mają równie mocny zapach.
          • kocia_noga Re: rośliny okrywowe czy kora? 11.08.08, 22:05
            Dziękuję za tę gęsiówkę - swoją drogą nigdy bym nie pomyślała,że to
            ona.Mam już 3 odmiany - różową z rozetkami lisci odziomkowymi, białą
            pojedynczą i białą pełną.Mnie też się bardziej podoba niż ta
            macedońska i przypuszczam,że szybciej się rozrasta.
            A co do floksów - to jasne teraz,że i u mnie się
            wysiewają.Dotychczas myslałam,że wypuszczają jakieś rozłogi, bo
            młode roślinki znajduję i usuwam wokół starych.No i te mieszanki
            kolorów - teraz już wiem, skąd mi się wzięła jedna wersja
            kolorystyczna :)
            A zapach bardzo lubię.W dawnych ogródkach floksy rosły obok mydlnicy
            i dawały zapachowy koncert.
            • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 12.08.08, 23:17
              Gęsiówka jako okrywowa czy runianka - do cienia? CO będzie lepsze?
              • claratrueba Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 07:11
                Polecam Ci rozważyć bluszcz. I gęsiówka i runianka są piękne ale w zupełnie
                zacienionym miejscu będą rachityczne. U mnie powymarzały w brzydkie łaty podczas
                bezśnieżnych zim (z może piesek siknął?). Po doświadczeniach z różnymi
                okrywowymi, przekonałam sie do bluszczu własnie. Rosnie wszędzie, ani głęboki
                cień ani pełne słońce mu niestraszne. Choć w cieniu liście większe i przyrost
                szybszy. Z kostką granitowa komponuje się przepięknie! A do tego łatwy do
                sadzenia jak chwast i niewymagający w uprawie. I mieć go można za darmo (sąsiad
                na pewno pozwoli ciachnąć kawałeczek, a jak nie sąsiad to można "wyszabrować' w
                parku czy na skwerze) No i przy braku śniegu jego zielone listki zimą tez nie
                pogardzenia.
                • gabula777 Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 09:38
                  Mam runiankę od północnej strony domu, jest ciemnozielona i błyszcząca,bo ma
                  tam dużo wilgoci, ale raczej nie polecam jej pod krzewy pod którymi jest sucho i
                  zimą mało śniegu.Będzie wtedy rachityczna i pędy będą się brzydko pokładać.Pod
                  krzewy raczej barwinek, lub bluszcz, ładnie wygląda jako dywan okrywowy i zwarto
                  rośnie odm.H.helix 'Boskoop', w szkółkach widziałam.Gęsiówka wczesna też musi
                  mieć więcej wilgoci, ale do kwitnienia potrzebuje jaśniejszego miejsca, cień
                  zniesie tylko odmiana o zielonych liściach.
                • horpyna4 Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 09:41
                  Bluszcz jest świetny, ale bardzo ekspansywny jako roślina okrywowa.
                  Jeżeli ma przykrywać niewielki fragment ogródka, to wciąż trzeba go
                  przycinać na obrzeżach. Dobry jest na duże połacie ziemi, no i na
                  przykrycie siatki ogrodzeniowej.
                  Gęsiówka wymaga miejsca słonecznego, widać to zresztą po jej
                  wyglądzie - szarawe listki.
                  Runianka japońska do cienia jest wspaniała. U mnie rośnie od jakichś
                  dwudziestu lat po północnej stronie budynku. Kilka lat temu
                  przesadziłam trochę na stronę południową, ale pod jałowiec łuskowaty,
                  od jego północnej strony zresztą. Ma tam jeszcze bardziej ciemno
                  (jest ocieniona od góry), a rośnie jak głupia. Co ciekawe, nie
                  przeszkadza jej bardzo gliniasta ziemia, na której gęsiówki nie chcą
                  rosnąć.
                  • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 21:52
                    Bluszcz odpada, u mnie jest bardzo mało miejsca i chyba musiałabym z
                    nim ciągle walczyć. Spróbuję runiankę, w tym miejscu nie ma
                    głebokiego cienia, więc może sobie poradzi.
                    • horpyna4 Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 22:16
                      A jakiej wysokości chcesz mieć te rośliny okrywowe? Runianka ma ok.
                      20 cm wysokości, więc tworzy dość gruby dywan. Nieco niższy kopytnik
                      pospolity, jeszcze za mało doceniany w naszych ogrodach, w miejscach
                      cienistych jest naprawdę bardzo przydatny. Bardzo niska (z wyjątkiem
                      delikatnych pędów kwiatostanowych) jest skalnica cienista. Też
                      świetnie zadarnia w cieniu.
                      • hanyah Re: rośliny okrywowe czy kora? 13.08.08, 22:21
                        Tam , gdzie chcę dać runiankę, będą paprocie i hosty, więc chyba
                        dałoby radą. Zobaczę pozostałe rośliny, które podajesz, nie znam ich
                        zupełnie.
                        Natomiast potrzebuje jeszcze czegoś niższego przy bukszpanach w
                        słońcu - macierzanka? gęsiówka?
                        No i przy pierisach, w słońcu też.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka