IP: *.proszynski.pl 15.01.02, 14:31
A więc rzucam nowy wątek: żaby. ZAwsze chciałam je mieć w swoim ogrodzie,
szczególnie podoba mi się jedna, nazywa się Felobates fuscus, ktoś kiedyś
pokazaŁ mi ją w Puszczy Kampinoskiej. Jest ona, jak by tu powiedzieć, bardzo...
kobieca, pełna wdzięku i ma ogromne, wręcz zniewalające oczy. Nie wiem jednak,
jak ją zaprosić do siebie i czy to w ogóle możliwe. Mam działkę poza miastem,
blisko lasu. Czy muszę założyć oczko wodne? A jeśli nie Felobates, to skąd mogę
wziąć inne żaby, czy mam znosić je z lasu? Jakie gatunki? A może są jakieś
specjalne, które kupuje się i hoduje w ogrodzie? Jakie muszę stworzyć im
warunki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Katula Re: ŻABY IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.01.02, 18:53
      Witam serdecznie
      MM - gratuluję pomysłu na wątek

      Fachowych odpowiedzi na Twoje problemy niestety Ci nie udzielę, bo się na tym absolutnie nie znam. Podzielę się tylko swoimi doświadczeniami.

      Od momentu jak założyliśmy z mężem oczko wodne w ogrodzie, regularnie zamieszkują w nim takie szarawe nieduże żabki, które w poszukiwania partnerek cudownie kumkają. Ponadto w ogrodzie mamy wkopanych parę beczek do magazynowania wody i trzeba je regularnie przeglądać, bo bardzo często wpadają tam przeróżne żabki i jak poziom wody jest zbyt niski to trzeba im pomagać się wydostać.
      Bardzo często w swoim ogrodzie, ale ani w beczkach ani w oczku wodnym tylko pod roślinami goszczę takie prawdziwe ropuchy.
      Poza tym żabki i ropuchy mają jedną bardzo istotną zaletę - dosyć dobrze oczyszczają oczko z larw komarów i jak nie ma epidemi, to to skutecznie pomaga.
      To tyle z mojej strony.
      Bardzo chętnie dowiem się czegoś o tych naszych żabkach codziennych

      Pozdrawiam i nisko się kłaniam
      Katula
    • jerzy.wozniak Re: ŻABY 15.01.02, 22:13

      Witam na forum Gazety!
      No nareszcie cos nie na temat drzewek chorób i ptaków. Żaby, co o nich wiecie
      śmiem twierdzić, że nie wiele! Czy wiecie, że właśnie one rozwinęły najwięcej
      metod opieki nad potomstwem, kuda reszcie zwierząt do nich. Oj, ale bym się
      rozpisał! ale znów ktoś napisze mi o torbach foliowych, a kompletnie nie wiem o
      co chodzi. Katula Piasia czy możecie mi podpowiedzieć?
      No teraz o cudownej, jak napisano kobiecej żabce. Oj, MM chyba tu przesadziłaś!
      Po pierwsze nie Felobates tylko Pelobates fuskus czyli grzebiuszka ziemna
      (Oczywiście posyłam zdjęcie ale czy komputer je łyknie ?). Jest bardzo
      pospolita w Polsce, ale rzadko, ba nawet bardzo rzadko ją widujemy. Jest bowiem
      zwierzęciem nocnym i właściwie nie można jej spotkać w dzień. Żyje wszędzie
      tam, gdzie jest dużo miejsc z lekką glebą, gdyż na dzień wkręca się za pomocą
      tylnych nóg w ziemię z szybkością korkociągu w ręku u mocno spragnionego.
      Zamieszkuje zarówno lasy jak i działki oraz oczywiście nasze ogrody, które
      oczyszcza z nieprzebranej ilości szkodników. Jako ciekawostkę mogę podać, że
      jej kijanki są największe pośród wszystkich kijanek naszych płazów bezogonowych
      i w skrajnych przypadkach osiągają aż do 15 centymetrów długości, a przeciętny
      osobnik około 10-12 cm. Kijanka, jest zatem dwa razy większa i cięższa od
      dorosłej samicy która ma około 6 cm długości! Grzebiuszka po przeobrażeniu ma
      tylko 2,5 do 3,5 cm ! Zmniejsza się więc trzy razy!. Jako jedyne, kijanki
      grzebiuszki mogą zimować na dnie zbiornika bez przeobrażenia i zamienić się w
      księżniczkę dopiero w następnym roku. Jeśli już zobaczycie to cudo, jak pisze
      MM, nie dotykajcie jej ręką gdyż niepokojona wydziela śluz o silnym zapachu
      czosnku. Nawet w niewielkich ilościach podrażnia on błony śluzowe. Spotkanie z
      księżniczką może być więc dla alergika dość przykre.
      Niestety żab jak i innych płazów nie da się zwabić do ogrodu. Jeśli znajdą tam
      pożywienie to same przyjdą, oddzielna sprawa to zbiornik wodny. Płazy
      bezogonowe maja świetną pamięć i zwykle rozmnażają się w tym samym stawie w
      którym przyszły na świat. Toteż trudno powiedzieć czy skorzystają z naszej
      sadzawki, czy będą wolały zaśmiecony stawik gdzieś obok naszej działki. Ale
      spróbować warto. Nie mamy jednak, co liczyć na wiosenne rechotanie, po pierwsze
      dlatego, że większość tak zwanych żab nie rechocze tylko wydaje dźwięki nie
      mające nic wspólnego z rechotem i często nie kojarzone z płazami, a nawet
      zwierzętami. Tak jest i z nasza grzebiuszką, co dziwne głosy godowe, wydają i
      samce i samice. Jest on bardzo cichy i można go usłyszeć tylko w bezpośredniej
      bliskości zbiornika. Najbardziej przypomina rytmiczne uderzanie w drewniane
      pudło.

      Pelobates fuskus
      Myli się ktoś, kto myśli, że płazy wprowadzą się na czas godów do każdego
      zbiornika, aby tylko był mokry. Musi on mieć cechy naturalnego zbiornika
      wodnego, czyli roślinność zielna musi przechodzić stopniowo z brzegu do
      głębszej wody, a na dodatek w naszych filtrowanych zbiornikach nie rozwijają
      się organizmy którymi żywią się kijanki, co oznacza śmierć głodową dla
      większości wyklutych żabich dzieci. Żaby i ropuchy maja bardzo wrażliwa skórę
      (to one pierwsze padają, gdy zbyt mocno opryskamy chwasty herbicydami), i nie
      wprowadzą się do zbiorników, w których do wody dodano chemikalia powstrzymujące
      rozwój glonów itp.
      No dość tego o żabach! I tak się znów rozpisałem!
      Jurek
      • Gość: Hektor Re: ŻABY IP: *.gwarek.pl 15.01.02, 23:20

        witam. chcialbym cos dodac w sprawie zabek i nie tylko...
        a wiec katulo pierwsza sprawa jesli masz beczki wkopane w ziemie to moje
        pytanie : czy sa one na rowni z ziemia , ale z tego co piszesz ,ze wpadaja
        tam czasem zabki to chyba tak....i to duzy blad...a wiesz dlaczego???
        stwarzasz ogromne zagrozenie dla jezy. jesli wpadnie do takeij beczki ,
        mimo to ze umie plywac , utopii sie jesli woda nie bedzie napelniona po
        brzegi beczki (nie bedzie potrafil sie wydostac) , a zapewniam Cie ,ze widok
        taki rano nie jest mily , tym bardziej dla dzieci.wiec albo woda po brzegi
        albo beczki wyzej.
        druga sprawa - zabki - nie radze sprowadzac na "sile" zadnej , po prostu nie
        szczesliwiajmy ich jesli tego nie chca...
        daje slowo , ze jesli zrobicie oczko , znajda sie w nim rosliny i jakies
        zakamarki i kryjowki (chociazby kamienie) przy wodzie zaby zawitaja do Ciebie
        szybko...tak bylo u mnie i teraz mam paru lokatorow oprocz ryb i malzy no
        i larw komarów..hhehhheheeee.
        • jerzy.wozniak Re: ŻABY 16.01.02, 11:33
          O żabkach dokończę wieczorem! Ale z was dociekliwe istoty – tak trzymać! Tylko
          nie zamieńcie się w Sherlock’ów Holmes’ów lub tfu jakiś tam Watson’ów, bo wtedy
          życie staje się udręką.
          TERAZ ZAGADKA Z PTASIEJ STRONY!
          Jaki płaz podczas godów popisuje się trelem jak kanarek? Kto
          pierwszy dla tego nagroda!
          • Gość: Agata Re: ŻABY IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 15:29
            jerzy.wozniak napisał(a):
            > TERAZ ZAGADKA Z PTASIEJ STRONY!
            > Jaki płaz podczas godów popisuje się trelem jak kanarek? Kto
            > pierwszy dla tego nagroda!

            hihi - trochę oszukuję (nie wiedziałam, ale znalazłam-
            free.of.pl/n/npk/plazy.htm):
            Czy to ropucha zielona (Bufo viridis)?

            pozdrawiam


      • Gość: MM Re: ŻABY IP: *.proszynski.pl 16.01.02, 10:27
        Panie Jerzy, dziękuję za rzetelną odpowiedź. Mimo wszystko nie daję za wygraną -
        chcę cieszyć się wiosennym rechotaniem, kumkaniem (czy nazwijcie to jak
        chcecie) żabek. Chcię, żeby mój ogród naprawę żył! Co to znaczy, że wprowadzą
        się do naszego ogrodu, jeśli znajdą tam odpowiednie pożywienie? Odpowiednie,
        czyli jakie? Co one właściwie jedzą? Jak urządzić taki minizbiornik dla żab?
        Które rośliny najbardziej lubią? CZy mogę też w takim zbiorniku hodować ryby?
        Jeśli tak, to jakie?
    • Gość: piasia Re: ŻABY IP: *.gazeta.pl 16.01.02, 05:40
      W mokre lato złażą się same! W zeszłym roku, jak lalo prawie bez przerwy, na
      WSZYSTKIM żerowały ślimaki - takie małe (ok. 1 cm długości) szare kluseczki
      (fuj). W ślad za nimi pojawiły mi się w ogródku żaby i ropuchy, chociaż nie mam
      oczka wodnego. Ale oczywiście woda to podstawa.
      A co na obecność żab powiedzą goście (a zwłaszcza panie) zapraszane do
      ogródka? ;-)
      • Gość: Hektor Re: ŻABY IP: *.promax.media.pl 16.01.02, 11:56

        witajcie. nie chce tu wyreczac pana Jerzego:))))) ale moge tez coś dodac od
        siebie w odpowiedzi na pytanie MM.
        tak sie sklada ,ze 2 lata temu tez zalozylem oczko i przeszedlem przez te
        same etapy co Ty.
        1 zasadnicza sprawa to musisz sobie odpowiedziec jakie duze ono ma byc -to
        jesli chodzi o przyszle ryby w nim , a takze i przede wszystkim:droga MM
        jesli posiadasz male dzieci to musisz gleboko przemyslec sprawe jego budowy
        chyba wiesz czym moze to sie skonczyc...a caly czas nie upilnujesz ich.
        nie martw tez sie tym , czym odzywiaja sie zaby , bo one na twoim ogrodku
        wspaniale sobie poradza...przeciez nie brakuje slimakow , owadow , much itp...
        co do ryb to jak pisalem wczesniej wszystko zalezy od jego wielkosci i
        glebokosci... ale jak na poczatek proponuje zwykle karasie , oraz karasie
        zlote tzw. ozdobne , sa to bardzo wytrzymale rybki , ktore zniosą nawet
        przyduche letnia...oczywiscie lepiej zebyscie im takich historii
        niezafundowali..a rybki mozecie dostac od wedkarzy , naprawde chetnie dadza
        jesli powiecie w jakim celu , a zlote kupicie w prawie w kazdym skle[pie
        zoologicznym.
        dobra nie madrze sie bo mnie pan jerzy jeszcze pogoni:))))
        pozdrawiam.
        • jerzy.wozniak Re: ŻABY 16.01.02, 13:22
          Ja mogę być tylko zadowolony, że sobie wzajemnie pomagacie i uważam, że te
          właśnie rady są cenniejsze niż moje! Więc nie naczekać i nie bać się eksperta,
          bo nie jestem pierwszym sekretarzem lub przewodniczącym wiodącego związku
          zawodowego!
          Do klawiatur!
          Jurek
    • Gość: Dana Re: ŻABY - ogólnie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 19:40
      Witam Wszystkich!
      Moim zdaniem na Forum powinien powstać jakiś osobny temat „zwierzęcy”! Przecież
      każdy jakieś ulubione stworzenie ma, lub zna i chciałby o nim opowiedzieć.

      Katula! Pod Twoim apelem podpisujemy się wszystkimi kończynami: ja, mój mąż,
      pies i kot. Poruszyłaś sedno sprawy.

      Teraz przejdę do żab, ale najpierw nakreślę moje położenie topograficzne.
      Mieszkamy w lesie, parcela 20 arów ogrodzona płotem, za którym jest las.
      Najbliższy sąsiad prawie kilometr. Między sąsiadem, a lasem małe bagienko, a
      1,5km idąc w kierunku wsi akwen wodny. Skąd w wiosenne wieczory niesie się
      wspaniałe granie żab.
      Na naszym podwórku rośnie sobie trawa, parę „iglaków” i kilka drzew owocowych.
      Na swoim terenie mam najwięcej ropuch szarych i zielonych. Bywają też rzekotki,
      oraz żaba moczarowa.
      Kiedy zaczyna się sezon strzyżenia trawy, mam pełne ręce roboty, biegam przed
      kosiarką i zbieram żabki, które przenoszę w bezpieczne miejsce.
      Kiedyś trafiła mi się ropucha pieszczoszka. Wzięłam ją na rękę i przenosząc
      delikatnie łaskotałam w podbródek i oto stało się! Ropucha przechylała głowę
      raz w jedną raz w drugą stronę. W efekcie nie miała ochoty zejść z mojej dłoni,
      musiałam ją zepchnąć delikatnie na trawę. Na razie tyle. O innych moich
      przygodach z płazami i gadami, których tu trochę mam opowiem następnym razem.

      Pozdrawiam wszystkich. Dana.
      • Gość: Hektor Re: ŻABY - ogólnie IP: *.gwarek.pl 16.01.02, 20:06

        Dana to chyba komarow masz co nie miara...a tak z drugiej strony to piekne
        miejsce do mieszkania...
        pozdrowionka.
        ps: a jakies lesne stworzenia tez zagladaja do was?
        • Gość: dana Re: Do Hektora i ... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 20:31
          Witam! Witam!
          Cześć Hektor! Z komarami nie mamy zbytnich problemów. Gorzej bywało we
          Wrocławiu.
          Mieszka się tu super!
          Zwierzęta leśne podchodzą pod płot. Przeważnie sarny, lisy i zające. Dziki
          natomiast buszują na pobliskich polach. Kiedyś widziałam na górce za moją
          stodoła tył, no zad jelenia przebiegającego między drzewami. Gdyby się nie
          odezwał, myślałabym, że to koń. Pozdrawiam. Dana.

          Hej! Baby Ptasiary! Co tak cicho?
          Nie chcecie nic mówić o żabach? Wszak niedługo wrócą nasze ukochane boćki, a to
          ich przysmak. Brr! Nie lubię jak się stworzenia zjadają.
          Dzisiaj zauważyłam, że kruki latają parami. To znak zbliżających się godów.
          Reszta po staremu. Duża buśka! Dana.
          • malwa! Re: Do Hektora i ... 17.01.02, 21:00
            > Hej! Baby Ptasiary! Co tak cicho?
            > Nie chcecie nic mówić o żabach? Wszak niedługo wrócą nasze ukochane boćki, a to
            >
            > ich przysmak. Brr! Nie lubię jak się stworzenia zjadają.
            > Dzisiaj zauważyłam, że kruki latają parami. To znak zbliżających się godów.
            > Reszta po staremu. Duża buśka! Dana.

            Hej, witam!
            Tu aspirująca baba ptasiara malwa. A propos różnych zwięrzątek - do nas też od
            paru dni przychodzi zajączek, na drugą zmianę na jabłka. Przeciska się przez
            pręty płotu, siada parę metrów od szosy i nie boi się samochodów.
            Żeby był porządek w wątku cos na temat żab - oczywiście są jakieś w sadku, a jak
            kura się nimi za bardzo zainteresuje to głośno piszczą!
            Pozdrawiam ptako-pająko-żabo-ssakolubów no i resztę ;-)
            • Gość: Katula Do Bab i Reszty IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.01.02, 21:31
              malwa! napisał(a):

              > > Hej! Baby Ptasiary! Co tak cicho?
              > > Nie chcecie nic mówić o żabach? Wszak niedługo wrócą nasze ukochane boćki,
              > a to
              > >
              > > ich przysmak. Brr! Nie lubię jak się stworzenia zjadają.
              > > Dzisiaj zauważyłam, że kruki latają parami. To znak zbliżających się godów
              > .
              > > Reszta po staremu. Duża buśka! Dana.
              >
              > Hej, witam!
              > Tu aspirująca baba ptasiara malwa. A propos różnych zwięrzątek - do nas też od
              > paru dni przychodzi zajączek, na drugą zmianę na jabłka. Przeciska się przez
              > pręty płotu, siada parę metrów od szosy i nie boi się samochodów.
              > Żeby był porządek w wątku cos na temat żab - oczywiście są jakieś w sadku, a ja
              > k
              > kura się nimi za bardzo zainteresuje to głośno piszczą!
              > Pozdrawiam ptako-pająko-żabo-ssakolubów no i resztę ;-)

              • Gość: Katula Re: Do Bab i Reszty IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.01.02, 21:41
                Witajcie :-))))))))))))))))))
                Tak a propo ostaniej przesyłki, z radości chciałam za szybko i zachowałam się jakby mi brakowało piątej klepki

                Coś w tym musi być skoro w jednym czasie nadawałyśmy w trójkę.
                Bardzo się cieszę


                Za pozwoleniem i radą Pana Jerzego, może tak po 30 postach w wątku zakładajmy nowy na tematy ogólno zwierzęce, w tym także ptasie oczywiście, żeby się sprawniej"chodziło''

                Zupełnie zwariowana ptasiara Katula

                Co do żab to nie powiem ładne są, naprawdę,ale czuję jakiś dystans, choć po opowieści Danki o ropusze pieszczoszcze, to chyba po pierwsze kupię jakąś książkę, coby wiedzieć więcej, po drugie przestanę się zachowywać jak dzikus, przy spotkaniu z ropuchą w truskawkach, po trzecie może je polubię, tak naprawdę.

                Ciekawe, czy "moje kruki" też już latają w parze?

                Pozdrawiam
                Katula
                • Gość: Dana Re: Do Katuli i ... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 20:26
                  Cześć Wam Cześć!!
                  Jak miło znów Was „zobaczyć”!
                  Wystarczyło jedno słowo – zwierzaki i już wiemy ile gatunków podziwiamy w
                  codziennym życiu.
                  Katula! Ja też przed domem mam asfaltową drogę (a właściwie jej „schemat”). Nie
                  wiem czy to gminna, czy powiatowa, bo jak trzeba naprawić, lub odśnieżyć to
                  niczyja Ha! Ha! Ha!!
                  Za drogą rośnie sobie młodnik sosnowy z maślakami i żmijami zygzakowatymi. W
                  przeciwieństwie do zaskrońców czy jaszczurek ich do rąk nie biorę.
                  Młodnik wymieniłam z innych powodów. Otóż w tym młodniku urodziły się lisy.
                  Były tak przyzwyczajone do nas i naszych psów, że siadały na drodze i oglądały
                  nasz dom. Kiedy nadjeżdżał jakiś pojazd, schodziły na pobocze bardzo
                  dystyngowanie. Niestety ostatnio ich nie widuję. Nie mam też swoich ukochanych
                  psów (białaczka). Mam tylko tego jednego, którego ktoś wyrzucił -mieszka z nami
                  i też go kocham.
                  Ropuchy są bardzo mądre i ciesz się że masz je w ogrodzie. Pamiętaj tylko,
                  nie przyciśnij jej, ponieważ ma brodawki z bardzo niemiłym płynem -to ich broń.
                  Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich miłośników wszelakich stworzeń.
                  Cieszę się, że nie tylko ja mam „przyrodnicze” zboczenie!
                  Czołem! Do jutra! Dana.
        • Gość: KATULA Teoretycznie żaby IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.01.02, 21:27
          Witam Wszystkich bardzo serdecznie!!!
          Ponieważ mnie długo tutaj nie było:-)))) , (a nawet bardzo jak na mnie - cały wczorajszy dzień), to muszę nadrobić zaległości

          Dana, czytanie Twoich opowiadań o przyrodzie to ogromna przyjemność. Dziękuję Wam za popracie w sprawie mojego apelu. Gdyby powstał taki dział zwierzęcy, to tego typu apele powinny lecieć z boku na okrągło. Może pomogłoby choć jednemu psiakowi lub kociakowi.

          Hektor, w sprawie beczek melduję posłusznie, że nie są wkopane równo z ziemią. Źle się wyraziłam, żabki tam nie wpadają tylko wskakują, a staramy się pilnować aby poziom wody był zawsze taki, żeby i same mogły wyleźć

          Jeżeli chodzi o oczko w ogrodzie to oprócz walorów estetycznych, muzycznych w przypadku zamieszkiwania żabek "kumkaczek" spełnia jeszcze jedną bardzo ważną funkcję w lecie - stanowi poidełko dla ... PTAKÓW oczywiście.

          Wprawdzie Hektor pytał Dankę, ale napiszę o odwiedzinach w moim ogrodzie.
          Nie mieszkam aż tak uroczo jak Danka, ale też nienajgorzej, stary ceglany dom, otoczony nieużytkami, a kawałek dalej lasy, strumyczki, pagórki, pola (w zaniku) najbliższy sąsiad zdecydwanie bliżej, bo jakieś 500 m od nas, no a przed domem podrzędna droga gminna , ale jednak droga i w dodatku asfaltowa.
          Ta droga to jeszcze nic zważywszy, że niespełna kilka kilometrów stąd jest największe smietnisko Europy (zbiornik osadowy poflotacyjny i huta miedzi).
          I z powodu skażenia środowiska jakie tu kiedyś było zanim zaczęłam tu mieszkać8 lat temu, w życiu nie pomyślałambym , że tu zyją takie ilości zwierząt.

          Nasi goście?
          Regularne odwiedziny lisów, które czują się bardzo swobodnie i bez kozery wyjadają kury z kurnika sąsiada
          Jednej nocy którys sprzątnał kilkanaście i jakby na pociechę zostawił 3.
          Ze trzy razy widzieliśmy dziki, raz blisko za ogrodzeniem lochę z młodymi, raz na ogrodzie młodego dziczka, a raz odyńca.
          Szczekanie koziołków na nieużytkach wokól domu to standard, sarny przechodzące przez drogę, niemalże powszedność. Nawet dokładnie wiem, gdzie leżakują na tych nieużytkach i w którym miejscu najczęściej przechodzę przez drogę.
          Ogromne wrażenie zrobiło na mnie spotkanie z borsukiem - niestety rannym, potrąconym przez samochód.
          Ale najbardziej, o paranojo, cieszyłam się jak widziałam zające - 2 razy. Z zajęcy cieszyłam się tak dlatego, że po jakiejś epidemi ich populacja w Polsce podobno bardzo spadła.
          A ostatnio "coś" zamieszkało na wybiegu dla psa (spokojnie pies nie korzysta z wybiegu, korzysta z leżanki w domu i to niekoniecznie swojej), w związku z czym wybieg został zmknięty. Skąd wiem? Pies za każdym razem jak jest na dworze to ogarnia go szał węchowy i szał biegania po tropach, a najwięcej czasu spędza przy płocie wybiegu i tam wykonuje najwięcej psiej pracy.

          Panie Jurku spokojnie, ponieważ dotąd nie dał się zauważyć, wg mnie nie może być wściekły ani chory. Jest zbyt czujny.

          Mieszaknie w takim miejscu to prawdziwa frajda.

          Pozdrawiam
          Katula

          • Gość: piasia Re: Teoretycznie żaby IP: *.gazeta.pl 18.01.02, 06:54
            yyyyy....
            A w moim sadzie nie ma tylu zwierzaków.... yyyy.... tylko zatrzęsienie ptaków,
            jeży, kilka żab i dwie ropuchy mieszkające "u podnóża" migdałowca. Ac, raz
            widziałam łasiczkę. Co za śliczne stworzonko!

            Za to w lesie za trasą szybkiego ruchu - sarny w dowolnej ilości. Już raz
            wspominałam, że o zachodzie słońca całymi stadami wracają z wyżerki w młodym
            zbożu na nocleg do lasu. Kiedyś, idąc leśnym duktem ( cichutko, w tenisówkach i
            bez wrzasków) gapiłam się pod nogi. W pewnym momencie coś mnie tknęło,
            podniosłam głowę - a tu dwa metry przede mną w lesie znikał wielki zad - jeleń!
            Jakbym dobrze skoczyła, to bym go mogła poklepać. W gąszczu krzaków tylko
            mignęły rogi.

            No i jeszcze w moim rodzinnym mieście średnio co pół roku pojawia się łoś. I to
            w samym centrum. Wszystkie służby miejskie (weterynarze, straz miesjka i
            pożarna, policja) staja na równe nogi i zaczyna się obława, żeby uspić i
            wywieźć do lasu. Niestety, bardzo często łoś pada na serce zanim przyjdzie
            pomoc.:-(
    • jerzy.wozniak Re: ŻABY 18.01.02, 18:57
      Witam ponownie!
      Nie wiem, dlaczego jeśli mowa o żabach to zaraz wtrącacie o wodzie! Większość
      naszych płazów bezogonowych, ma do czynienia z wodą tylko podczas godów, jest
      im ona potrzebna do złożenia skrzeku. Nie wiem też, dlaczego ciągle mówicie o
      rechotaniu. Taki dźwięk wydaje zaledwie kilka naszych żab i są to w większości
      żaby tzw. wodne, których życie jest związane z wodą. Są to żaba zielona,
      jeziorkowa i śmieszka. Niestety nie zamieszkują one niewielkich zbiorników
      wodnych, to też nawet złapane i przeniesione do nich wykorzystują każdą okazję,
      aby dostać się do najbliższego większego stawu czy zarośniętej rzeczki. Z tych
      trzech gatunków w większych zbiornikach ogrodowych aklimatyzuje się tylko żaba
      jeziorkowa, najmniejsza z żab zielonych. Niestety, aby odróżnić te trzy gatunki
      trzeba się trochę znać na żabach, gdyż maja one zmienne desenie na skórze i
      odróżnienie ich przez amatora jest trudne. Ta, która ma najdonośniejszy rechot
      czyli rzekotka drzewna jest stosunkowo rzadka i rzeczywiście składa skrzek
      (czyli też rechocze) w niewielkich zbiornikach wodnych. Wymaga ona jednak lasów
      lub przynajmniej rozległych terenów z drzewami liściastymi na których żeruje,
      iglaki ma gdzieś i nigdy na nich nie zamieszkuje. Jest to jedyny polski płaz
      który potrafi zmieniać kolor skóry od prawie czarnego do jasno żółtego.
      Niestety jest niezwykle ostrożna i złapanie jej to wielka sztuka. W naszych
      ogrodach mogą zamieszkać oprócz trzech gatunków ropuch także dwie
      najpospolitsze żaby, czyli trawna i moczarowa. Niestety samce pierwszej mruczą
      i pochrząkują, a drugiej wydają głosy podobne do cichego kwilenia. Aby w ogóle
      żyły w naszych ogrodach musza mieć swobodny do nich dostęp - siatki lub płoty
      ze sztachet bez podmurówki, oraz dużo miejsc do ukrycia się. A także zakątki z
      wysoką niestrzeżoną trawą i nie grabionymi liśćmi. Jeśli są już w naszym
      ogrodzie, to ostrożnie z opryskami ich skóra pochłania wszystkie chemiczne
      świństwa. Co do menu to żaby żywią się larwami owadów, poczwarkami
      dżdżownicami, ślimakami, i całą zgrają szkodników które dewastują nasze ogrody.
      Są jednym z najważniejszych ogniw łańcucha pokarmowego w przyrodzie. Jedna
      ropucha potrafi w krótkim czasie ograniczyć populacje ślimaków całkiem sporego
      ogrodu.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • Gość: Katula Re: ŻABY IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.01.02, 22:27
        Witam serdecznie
        Panie Jerzy daję słowo, że w moim stawiku, który mieści w sobie niespełna 3 m sześc. wody, mieszkają rybki - okonki, jakieś "żuczki" z jasnym paskiem na "pupie" którą pobierają powietrze, dzdzownice i niestety pijawki, a od dwóch lat mieszka żaba, która potrafi "śpiewać" przez cały dzień. Wczoraj wyczytałam, że to żaba wodna dziś od Pana dowiedziałam się, że to żabka jeziorkowa, koloru khaki.
        Stawik jest wyłozony trzema warstwami folii, ze względu na podłoże (czysto żółty piaseczek) i fakt, iż nocami przychodzą się napić ostropazurkowe zwierzątka i kilka razy udało im się zostawić ślad w postaci dziury. Stawik jest wyłożony znaczną ilością kamieni i obrośnięty dookoła, ale tylko naturalnymi roślinkami.
        To chyba ważne, ale nasz pies woli się napić wody ze stawiku niż z miski. Pewnie dlatego, że jest zasilany zbieraną w różne sposoby deszczówką.

        Danusia, informacja dla Ciebie w wątku Klubik

        Pozdrawiam,
        Katula
        • Gość: Hektor Re: ŻABY IP: *.promax.media.pl 21.01.02, 11:18

          Katula serio masz okonki w oczku?????
          • Gość: Katula Re: ŻABY IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.01.02, 21:41
            Witam serdecznie
            Haktorku naprawdę
            Też się zdziwiłam, jak w jakiś czas po wpuszczeniu pierwszego, okryliśmy, że łajza przeżyła i ma się całkiem dobrze. Myślę, że pomogły possuwane kamienie tworzące kryjówki choć trochę zbliżone do naturalnych no i fakt pochodzenia - został wyłowiony w Odrze i zakładm , że woda w moim oczku jest po prostu dużo lepszej jakości. Potem wpuściliśmy drugiego. Jak tylko przyjdzie wiosna złożę maldunek na temat ich samopoczucia. Więcej nie ryzykowaliśmy, bo oczko jest niewielkie. Ponadto jednego roku ze zdziwieniem stwierdziliśmy obecność rybek w oczku pomimo tego, że ich tam nie wpuszczaliśmy. Nasze przypuszczenia odnosnie ich pobytu tam były następujące - ikra przetrwała z zeszłego roku, bo wtedy były tam naturalne karasie, które ze względu na bardzo silny mróz zamarzły (powiedzcie czy to możliwe) , lub jakiś ptak, który zawitał do wodopoju miał ikrę na łapkach i zostawił na pamiątkę.
            Tak więc jeżeli tylko masz ochotę na okonki w swoim stawiku ruszaj na łowy - powodzenia.
            Katula
            • Gość: Hektor Re: ŻABY IP: *.gwarek.pl 21.01.02, 22:08

              Katulo okonkow nie chce poniewaz , bedzie je trzeba zaopatrywac w tzw. zywy
              pokarm czyli male rybki(narybek) a na to nie pozwoli mi moja dziewczyna.
              a ikra mogla przejsc na piorkach kaczek ,a to w przypadku okoni zdarza sie
              naprawde bardzo czesto..przyklad zwirowiska po zalaniu...pierwsze pojawiaja
              sie wlasnie okonie.
              i jesli nie robisz i mprzerebli moga nie wytrzymac pod lodem tak dlugo jesli
              piszesz ,ze to male oczko..okonie maja duze wymogi tlenowe.
              ps:ja tez lubie lowic i oczywiscie tylko sportowo...buzi i do wody :))))
              pozdrawiam.
              • Gość: Katula Re: ŻABY IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.01.02, 22:14
                Hektorku, wtedy te maluszki, co pjawiły się znienacka, to nie były okonki, a żywy pokarm przychodzi sam, dzdzownice i takie tam inne zyjątka.
                Jeżeli chodzi o przerębel, to problem polega na tym, że to bardzo małe oczko i przy bardzo silnych mrozach, dosyć szybko przemarza do samego dna i to jest ból największy, bo nie wiele się da poradzić.
                Pozdrawiam
                Katula
                • Gość: piasia Re: ŻABY IP: *.gazeta.pl 22.01.02, 06:19
                  Żuczki z żółtym paskiem na pupie to chyba pływaki żółtobrzeżki (jak się ładnie
                  nazywają!)

                  A teraz zagadka: jak odróżnić skrzek żaby od skrzeku ropuchy?
                  • Gość: Hektor Re: ŻABY IP: *.promax.media.pl 22.01.02, 11:16

                    cóz Piasia moze po kolorze, ropuchy chyba jest ciemniejszy....
                    • jerzy.wozniak Re: ŻABY 22.01.02, 18:18
                      Czt mam podpowiedzieć?
                      Jurek
                      • Gość: Katula Re: ŻABY IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.01.02, 20:26
                        Spokojnie Panie Jerzy
                        Proszę nam dać szansę
                        (Choć ja przy żabach, ropuchach, gadach - wysiadam)
                        Katulka
                        • piasia Re: ŻABY 25.01.02, 05:49
                          no i co z tym skrzekiem? ;-)

                          czekam do poniedziałku... ;-)
                          • ptasiara_katula Re: ŻABY 25.01.02, 08:12
                            A potem co... :-)

                            Ty szantazystko :-)

                            Damy radę, a jak nie to znajdziemy sposób.
                            (przecież zawsze zostaje nam Jurek)

                            Kacha
                    • wari Re: ŻABY 26.01.02, 18:11
                      Rzecz nie w kolorze, ale w .....
                      • piasia Re: ŻABY 28.01.02, 07:05
                        ....ale w kształcie....

                        czekam dalej....
                        • ptasiara_katula Re: ŻABY 03.02.02, 20:15
                          Witam wszystkim serdecznie
                          Po pierwsze melduję, zgodnie z obietnicą, że moje okonki w stawiku niestety nie przetrwały zimy. "Pochowaliśmy" je wczoraj. Poczekamy z mężem do wiosny (tej prawdziwej) i pojedziemy po nowe rybki do naszego oczka.
                          Zima, mrozy i sniegi były jednak zbyt srogie.

                          A po drugie ciągle nie rozwiązana pozostaje zagadka Asi w sprawie różnicy pomiędzy skrzekiem żaby i ropuchy.
                          Ja myslę, że może chodzi o różnice polegająca na tymm, że większość ropuch składa skrzek w postaci kilkumetrowych taśm ?...
                          Ale pewna nie jestem.
                          Może więc nie męczcie nas dłużej
                          Pozdrawiam Katula
                          • wari Re: ŻABY 03.02.02, 22:51
                            Musicie się zdecydować; albo ryby drapieżne albo płazy. Niestety o ile dla
                            dorosłej żaby okoń nie stanowi zagrożenia o tyle dla małej albo kijanki już
                            tak. Przypominam sobie jak obserwowalem nad Bobrem (Dolny Śląsk) rozlewiska
                            tworzące małe kałuże (takie 2x2 m przeważnie). Tam gdzie był okonek lub
                            szczupaczek - pusto, tam gdzie ich nie było po kilka a nawet kilkanaście
                            traszek zwyczajnych. Wolę traszki.
                            • piasia Re: ŻABY 04.02.02, 07:38
                              BRAWO KATULA!!!! Brawo bravissimo!!!

                              Ropuchy składają skrzek w postaci taśm a żaby w postaci kłębów!!!

                              Niniejszym udzielam Ci dożywotniego prawa podpisywania się Ptasiara Płaziara!

                              Pełna podziwu
                              Piasiara

                              PS> czy mój mail dotarł do Ciebie???
                              • hektorr DO PTASIARY 04.02.02, 12:31

                                coz jednak okonki nie wytrzymaly...ale one maja duze zapotrzebowanie na tlen
                                Ptasia , proponuje troche powiekszyc oczko , poglebic....naprawde zadbane
                                upieksza wspaniale ogrod..polecam
                                a co do rybek to wpuscie sobie karasie, karasie zlote , albo liny....
                                pozdrawiam

                                ps:wara a co masz do okonkow.. a traszki swoja droga tez niech zyja...
                                • ptasiara_katula Re: DO Hektora 16.02.02, 09:42
                                  Witaj
                                  Dawno Cię tutaj nie było

                                  Co do powiększenia oczka to ze względu na jego wiek i fakt iż jesst obrosniety krzewami i drzewkami, których raczej nie chciałabym ruszać powiększenie nie wchodzi w rachubę.
                                  Raczej chodzi mi po głowie zrobienie jeszcze jednego w innej części ogrodu.

                                  Co do karasi, to dokładnie taką decyzję podjęliśmy.

                                  Pozdrawiam serdecznie
                                  Katula
                                  • hektorr Katula ..... 16.02.02, 10:43

                                    tak nie ma to jak piekne oczko w ogrodzie super sprawa...
                                    a co do tego ze mnie nie bylo dawno..hmm no to juz jestem..
                                    pozdrowionka.
                                    • ptasiara_katula Do Hektora 16.02.02, 23:49
                                      Witaj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka