Dodaj do ulubionych

usychający ficus benjamin

31.01.09, 15:25
Witam
mam dwa focusy benjamin-jeden 180 cm, drugi ok 100 cm. Mam tez w domu dwa koty. jakies dwa mieisiace temu ten wiekszy zaczal gubic liscie jednakze myslalam ze jest to kwestia tego iz mala kotka probowala sie po nim wspinac a slyszalam ze ficusy nie lubia jak sie je dotyka. Gubil liscie jednakze jednoczesnie puszczal nowe pedki i liscie, ale one szybko sie zasuszaly i teraz mam kwiatek zupelnie bez lisci a jak sie przyjrze to widze jakby chcial puscic nowe liscie ale te uschnely po wyrosnieciu ok 5 mm. Czekalam myslac ze to moze jednak kwestia zimy. Mniej wiecej miesiac temu mniejszy ficus zaczal gubic liscie- zima, pomyslalam. Jednakze historia sie powtarza- wypuscil nowe pedki ktore niestety zauwazylam wczoraj ze uschly... bardzo nie chcialabym wyrzucac ktoregokolwiek z kwiatkow. Nie zauwazylam zeby teraz koty interesowaly sie kwiatami, zasilam je regularnie, moglabym ew zmienic doniczke na wieksza, ale te ktore maja nie sa jakies mocno male.... Czy ktos ma pomysl co moglo sie stac? Z gory dziekuje.
Basia
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: usychający ficus benjamin 31.01.09, 15:52
      Może za często i za dużo podlewasz? Rośliny nieraz usychają z
      nadmiaru wody, bo gniją im korzenie.
      • basik212 Re: usychający ficus benjamin 31.01.09, 18:55
        Ta opcje mysle ze mozemy wykluczyc- przez ten okres w ktorym duzy kwiatek byl uschniety probowalam roznych opcji: delikatnego przesuszania, podlewania czestrzego. Poza tym mam ten kwiatek juz ponad 2 lata i zawsze podlewam go sama ta sama konewka, takze wody dostaje podobna ilosc.
        • yoma Re: usychający ficus benjamin 31.01.09, 22:36
          Albo koty sikają w fikusy systematycznie, albo mają za gorąco i za suche
          powietrze (fikusy, nie koty).
          • basik212 Re: usychający ficus benjamin 31.01.09, 23:25
            hm... czyli albo ja mam cieplo i przytulnie w mieszkaniu albo mi jest zimno i mam piekne benjaminy? spryskiwanie woda jest jakims rozwiazaniem?
            • gabula777 Re: usychający ficus benjamin 01.02.09, 00:05
              Może przestawiałaś? One tego nie znoszą nawet na krótko nie powinno im się
              zmieniać miejsca.Znajoma przestawiała beniamina tylko na czas ustawienia choinki
              i niestety mocno zmarniał.Zimą cierpią głównie z niedostatku światła, trochę
              najstarszych liści zrzuca, u mnie tak jest co roku, a mam drzewo do sufitu.Może
              za bardzo podlewałaś? Nie znoszą stale zbyt mokrej ziemi i wolą ciasne doniczki
              z luźna, piaszczystą (nie torfową) ziemią, bo wtedy szybciej ziemia przesycha po
              podlaniu.Ogólnie ich system korzeniowy nie jest silny, nie przerasta
              mocno.Lepiej mniejszą doniczkę włożyć do większej ceramicznej, by był
              stabilniejszy.Jeśli roślina posypała wszystkie liście to raczej nie odbuduje już
              korony.
              • gabula777 Re: usychający ficus benjamin 01.02.09, 00:09
                Trzeba stawiać je w b. jasnym miejscu, u mnie stoi przy dużym oknie południowym
                i nigdy nie był spryskiwany.
              • ciociaklementyna Re: usychający ficus benjamin 01.02.09, 21:43
                gabula777 napisała:

                > Jeśli roślina posypała wszystkie liście to raczej nie odbuduje już
                > korony.

                Nie bądź, Gabulu, taka pewna. Znalazłam kiedyś - w końcu listopada,
                w deszczu ze śniegiem - wyrzucony na śmietnik, kompletnie bezlistny
                fikus. Zatargałam go do domu, obcięłam zeschłe galązki, zostawiłam
                te, które robiły wrażenie jeszcze na wpół żywych. Zaczęłam o niego
                dbać.
                Na wiosnę miałam piękne, zdrowe drzewko, które po kilku latach
                podarowałam przyjaciołom, bo mi się w niskim pokoju przestało
                mieścić.
                Zresztą przestawiałam go dwa razy do roku - na ciepłą część roku
                wynosiłam na zewnątrz. Nigdy nie gubił liści.
                Ale co się mogło stać z tymi w pytaniu Basika212 - nie mam pojęcia.
                Ubawiłam się tylko, jak przeczytałam: "Mam tez w domu dwa koty.
                jakies dwa mieisiace temu ten wiekszy zaczal gubic liscie".
                ck
                • gabula777 Re: usychający ficus benjamin 02.02.09, 09:04
                  Basik 212 napisała;<<Gubil liscie jednakze jednoczesnie puszczal nowe pedki i
                  liscie, ale one szybko sie zasuszaly i teraz mam kwiatek zupelnie bez lisci a
                  jak sie przyjrze to widze jakby chcial puscic nowe liscie ale te uschnely po
                  wyrosnieciu ok 5 mm.>>

                  Napisałam komentarz na podstawie powyższego stwierdzenia, że roślina usycha, ale
                  nie stwierdziłam jednoznacznie, że beniaminom nie odrastają liście.W
                  sprzyjających warunkach, kiedy roślina jest w dobrej kondycji można na to liczyć.
    • phelix Re: usychający ficus benjamin 02.02.09, 09:37
      Jiri Haager w swojej pracy "rosliny ozdobą domu" 1984 napisał, że
      fikus, ktory Z I M Ą jest obficie podlewany a pomieszczenie w,
      ktorym stoi zostanie silnie przewietrzone potrafi natychmiast
      zrzucic liscie.
    • dagusia333 Re: usychający ficus benjamin 02.02.09, 10:02
      Ja miałam kiedyś beniamina blisko okna w sypialni, ktore uchylałam często w
      zimie i choc był mało podlewany, a suche powietrze mu tam nie grozilo to lisci
      zrzucał dużo.Od kiedy przeniosłam do innego jasnego miejsca, nie wietrzonego ,to
      zrzuca niewiele, więc pewnie coś w tym jest.
      • surmia Re: usychający ficus benjamin 02.02.09, 10:18
        Mam prawie 1,5 metrowego beniamina, takiego kapryśnego, bo tego o dwóch kolorach
        zieleni na listkach (nie znam nazwy, ale nie jest to ten z listkami biało
        zielonymi).

        Stoi obok drzwi na balkon, które w zimie często otwieram (koty łażą). Podlewam
        "na czuja", patrzę tylko, żeby był lekko przeschnięty, zasilam koralikami
        osmocote. Przestawiam go dookolnie, bo od strony światła ma zawsze ładniejsze
        listki :) Dotykam go. Rośnie.

        Był czas, że zrzucał liście. Nie wiedziałam co mu jest. Wszystkiego próbowałam.
        Aż wreszcie doszłam. Rósł w glinianej donicy i między nią a ziemią utworzyła się
        wolna przestrzeń. Nie pytajcie jak, bo nie wiem. Najpierw dosypałam tam ziemi.
        Lekko pomogło. Wreszcie przesadziłam go do większej donicy i dałam nową ziemię.
        Od tego czasu wypiękniał i cały czas pięknieje...
        • dorkasz1 Re: usychający ficus benjamin 02.02.09, 11:06
          Proponowałabym go przyciąć. Jeśli ma przeżyć, to się zagęści i będzie
          ładniejszy. Przy okazji sprawdzisz czy to tylko zeschnięte pąki, czy gałązki też
          są suche. Jeśli żyją, to będą miały tuż pod skórką zieloną obwódkę. Jak będą
          suche, to tnij aż dojdziesz do tych z zieloną obwódką. Z tych suchych liście i
          tak nie wyrosną.
          Powodzenia życzę.
          • margot50 Re: usychający ficus benjamin 02.02.09, 14:16
            Fikusy uwielbiają wynoszenie w lecie do ogrodu.Maja wtedy olbrzymie
            przyrosty, zdrowe lśnące liście i nie przeszkadza im suche zimowe
            powietrze w domach. Po takich wakacjach wracają odmienione i odporne.
            Oczywiście w ogrodzie miejsce powinno być półcieniste, nigdy na pełnym
            słońcu, powodzenia, M
            • basik212 Re: usychający ficus benjamin 02.02.09, 20:41
              Bardzo wszystkim dziekuje. Rzeczywiscie sprobuje go przesadzic- moze nowa ziemia mu pomoga. Jezeli chodzi o uschniete galazki- jest ich zaledwie kilka (to widac czy galazka jest uschnieta czy nie, te uschniete sa pomarszczone) ale tak czy ianczej przytne. Jeszcze raz dziekuje:)
              • pinkink3 do Gabulki o fikusowych korzeniach 03.02.09, 19:49
                Wiesz, to ciekawe, co napisalas o slabym systemie korzeniowym
                beniamina. Pewnie tak jest w odmianie doniczkowej.
                W naturze slyna one z nieslychanie silnych i destrukcyjnych korzeni.

                U mnie, jak wiesz, te rosliny rosna jako potezne, silne i piekne
                drzewa. Tnie sie je i fryzuje dosc swobodnie bo sa bardzo zywotne i
                dekoracyjne.
                Niemniej jest jedno powazne 'ale' przy ich sadzeniu, mianowicie
                silne i daleko siegajace korzenie, ktore podwazaja fundamenty domow
                i rozwalaja podziemne instalacje.
                To wielu ludzi odstrecza i nie chca beniaminow w swoim otoczeniu.

                Ja zaryzykowalam i mam jednego w ziemi, ale mam go caly czas na oku;)
                Troche sie boje, prawde mowiac, bo jest dosc blisko od domu ale jak
                na razie wyglada dosc niewinnie bo jest maly.
                Drugiego, dla pewnosci, trzymam w donicy na patio.;))
                • gabula777 Re: do Gabulki o fikusowych korzeniach 03.02.09, 22:34
                  Pinkink, właśnie to zadziwiające, nie mogę tego zrozumieć.U siebie mam beniamina
                  do sufitu, wyhodowałam go od maleńkich 3 sadzonek, kiedy jeszcze 20 lat temu
                  trudno było trafić w sprzedaży w sklepach (notabene uszczknęłam w szkole
                  rodzenia hi, hi)i tak od początku przesadzam w miarę wzrostu, ale za każdym
                  razem kiedy wyciągałam bryłę korzeniową, to nigdy nie była jakoś specjalnie
                  przerośnięta, korzonki ciemnobrązowe, cienkie, taka siateczka.Od pewnego czasu
                  nie przesadzam go już,stwierdziłam, że dobrze rośnie w przyciasnej doniczce,
                  tylko wymieniam ziemie z wierzchu i zasilam słabym roztworem nawozu od czasu do
                  czasu.
                  • edziakrys Re: do Gabulki o fikusowych korzeniach 05.02.09, 20:17
                    Fikus benjamina nie znosi zalewanych korzeni i przeciagow. Dobrym
                    pomyslem jest zmiana ziemi w doniczce, ale uwazaj z podlewaniem.
                    Jesli stoi przy oknie i jest narazony na przeciagi to moze zanajdz
                    mu jakies inne zaciszne miejsce. Fikusy odbudowuja liscie dosyc
                    dobrze, ale potrzeba na to czasu (Praktyka wlasna) i bardzo dobrego
                    oswietlenia. Mniej szkodzi im lekkie przesuszenie niz zalanie
                    korzenia. Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka