janeta5
19.12.03, 23:00
Moi kochani , odgrażałam się wczoraj,ze na wiosnę będę pytać .Ale
przemyślałam sprawę i będę pytać zaraz - do wiosny nie wytrzymam.
A sprawa jest poważna. Gdy przejęłam działeczkę ,to połowę jej powierzchni
porastało COŚ .Było wysokie -jak słonecznik,miało czerwonawe łodygi ,na
końcu łodygi zwisały bordowe ,kulkowate wisiory .Powyrywałam.Za tydzień
odrosło.Powyrywałam.Za tydzień odrosło. Powyrywałam ... I tak całe lato.
Na jesień zryliśmy z kretem całą działeczkę /moja 2 połowa w tym czasie
prężyła wątłe muskuły do sąsiadki ,co to się opalała w bikini/.A myśmy z
krecikiem ryli. Czy mi znów to COŚ odrośnie? Co to za gadzina? Ratunku!!!!!