Gość: federer fan
IP: 109.200.82.*
01.07.10, 16:31
Nieraz już media ogłaszały koniec Federera jednak zawsze to były to niesprawdzające się prognozy. Teraz jako wielki fan Federera z przykrością muszę stwierdzić, że Szwajcar gaśnie w oczach. Gorsze jednak jest to że spadek formy wcale nie martwi Rogera, chyba sam już dobrze wie, że na każdego przychodzi pora żeby zejść ze sceny. Mimo wszystko mam nadzieje że Fedex będzie kontunuował karierę i mile nas zaskoczy, już nie jako faworyt, ale bardziej jako czarny koń, ot tak, powiedzmy w australi '11, trzymam kciuki