Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    F1. Szef Ferrari idzie w zaparte: Nie było team...

    IP: *.zone11.bethere.co.uk 25.07.10, 21:41
    as Massa's engineer Rob Smedley said "Ok, so, Fernando is faster than you. Can you confirm you understood that message?", and when Alonso had passed Massa "Good lad, just stick with him now. Sorry."
    Obserwuj wątek
      • Gość: ja F1. Szef Ferrari idzie w zaparte: Nie było team... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.07.10, 21:55
        mam nadzieje ze ferrari zostana odebrane punkty. wyglada na to, ze okres
        ochronny dla tej stajni sie skonczyl.
        • robertw18 "łw" z GW "idzie w zaparte" w swoich kłamstwach 25.07.10, 23:41
          Wciąż wmawia, że zespół wydał polecenie ustąpienie miejsca.
          "Na 48. okrążeniu GP Niemiec Felipe Massa, będący wtedy liderem,
          dostał od zespołu Ferrari polecenie przepuszczenia Fernando Alonso:
          "Fernando jest szybszy od Ciebie. Możesz potwierdzić, że
          zrozumiałeś?". Okrążenie później Massa posłusznie oddał Hiszpanowi
          prowadzenie."

          1) W twierdzniu i zapytaniu nie ma polecenia. Można się domyślać,
          czego sobie życzy przywództwo zespołu, ale takie domysły nie są
          zakazane.
          2) Skoro nie było polecenia, to p. Massa nie był "posłuszny". Co
          najwyżej "powinność swej służby zrozumiał".

          GW doradzać by można bardziej rzeczowe, a mniej oparte na domysłach
          podawanie wiadomości o tym, co się rzeczywiście stało.
          Pozdr.

          • Gość: o w morde Re: "łw" z GW "idzie w zaparte" w swoich kłamstwa IP: *.c194.msk.pl 26.07.10, 01:19
            nooo misiu, to i sedziowie sa na pasku GW, skoro Ferrari zostalo ukarane ?
            • robertw18 Re: "łw" z GW "idzie w zaparte" w swoich kłamstwa 26.07.10, 06:22
              Na miano misia zasługuje raczej ten, kto łatwo przyjmuje gotowe
              wyjaśnienia, wyroki nadzorców wyścigu itp. Oczywiście,
              germanojęzyczni od początku rozpoczęli od zarzutów o "team orders".
              Bo jasne, że o takie a nie inne zachowanie p. Massy chodziło
              przywódcom zespołu Ferrari. A że wszystko działo się w kraju p.
              Vettela, który wraz z Niemcami w ogóle doznał zawodu, to i ukarano
              Ferrari. Wcześniej, w innym wyścigu, nie karano Red Bulla za
              pouczanie p. Webbera o jego prędkości względem prędkości p. Vettela
              czy też McLarena za pouczanie p. Buttona o jego paliwie itd.
              Trzeba widzieć okoliczności (m.in.: Niemiec Vettel przegrał w
              Niemczech), żeby zrozumieć dlaczego tym razem ukarano Ferrari, a nie
              misiowato spijać gotową papkę zarzutu o "team orders"...
              Pozdr.
        • Gość: bebe F1 to druzynowe mistrzostwa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.10, 09:45
          przecież f1 to zawody drużynowe podobnie jak np kolarstwo, drużyna
          jedzie na lidera, nieprawdaż? Dlaczego nikt nie złości się jak na
          Tour de France drużyna Columbia wyprowadza zwojego najszybszego
          Cavendisha , nawet nie uciekając się do "taranowania" potencjalnie
          lepszych sprinterów. Całkowicie popieram team Ferrari
      • zzzuser Brawa dla Ferrari za odwagę 25.07.10, 22:07
        Głupich przepisów przestrzegać nie należy. Trzeba z nimi walczyć. Teamy w F1 mają dwa somochody nie po to, żeby powierzchnia reklamowa była większa. Mają je dlatego, że to sport drużynowy. Dziadzia Ecclestone musi to w końcu przyjąć do wiadomości.
        • Gość: kolokolo Re: Brawa dla Ferrari za odwagę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 22:30
          dokładnie.

          czego oczekujecie???

          gdyby "wyjechał na pobocze" po którymś z zakrętów i Alonso wyprzedziłby go to
          nie byłoby to samo????

        • Gość: defetysta13 Re: Brawa dla Ferrari za odwagę IP: *.chello.pl 25.07.10, 22:40
          w 100% popieram, przepis jest debilny i wszystkie teamy krytykujące Ferrari
          robiły to samo mnóstwo razy - McLaren i forowanie Hamiltona... skończyliby tą
          hipokryzję
          • grant_1 Re: Brawa dla Ferrari za odwagę 25.07.10, 22:56
            Jednak przepisy są jakie są. Mogą lobbować za ich zmianą.
            • robertw18 Przepisy nie zabraniają mówić, kto jest szybki... 25.07.10, 23:34
              Jeśli przepisy się nie zmienią (np. zakażą podawania wiadomości o
              szybkości drugiego zawodnika z drużyny), to niech przestaną
              stronniczo wybierać sobie zespoły do piętnowania za team orders.

              Red Bulla nie karano wielką karą, gdy ustawiał p. Webbera, McLarena
              też za podobne ustawianie... Teraz "germanojęzyczni" znaleźli sobie
              sposobność do okazywania "wyższości moralnej" względem Ferrari. Na
              korzyść Ferrari świadczy to, że zrobili swą rzecz tak, że wyraźnie
              widać, iż p. Massa był w tym wyścigu nr 1. To nie tak, jak w Red
              Bullu, który odbierał lepsze "skrzydło" jednemu zawodnikowi, by dać
              je temu, który zniszczył swoje. By potem mógłby się szczycić
              wywalczonym zwycięstwem...

              Ten sprawozdawca "łw" już trzeci raz pisze te kłamliwe sprawozdania o
              "książkowym" czy "wyraźnym" łamaniu zakazu poleceń...

              Pozdr.
        • Gość: o w morde Re: Brawa dla Ferrari za odwagę IP: *.c194.msk.pl 26.07.10, 01:20
          zzzuser napisała:

          Teamy w F1 ma
          > ją dwa somochody nie po to, żeby powierzchnia reklamowa była większa. Mają je d
          > latego, że to sport drużynowy.

          hehehe
          naiwny czy glupi ?
      • Gość: phihp Czy jest tu korekta? IP: 77.223.238.* 25.07.10, 22:15
        Od kiedy "Ciebie" pisze się wielką literą? W każdym artykule o tym wydarzeniu
        powtarzacie ten błąd, redakcjo!
        • Gość: d1ler Re: Czy jest tu korekta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 00:39
          Od zawsze. Poczytaj sobie, co mówi na ten temat prof. Małgorzata
          Marcjanik z Uniwersytetu Warszawskiego: "Zaimki osobowe w
          korespondencji piszemy, rozpoczynając je wielką literą. Czy zasada ta
          powinna być stosowana także w Internecie, jeśli w tekście
          umieszczonym na forum dyskusyjnym lub czacie zwracamy się
          bezpośrednio do konkretnej osoby lub grupy osób?
          Zasady pisowni zaimków (osobowych i dzierżawczych) są takie same i w
          korespondencji tradycyjnej, i w internecie (także w SMS-ach).
          Powinniśmy więc pisać: „Myślę o Tobie”, „Chcę Cię zapytać...”,
          „Odpowiem Wam jutro”, „Twój pomysł mi się nie podoba”.
          Wątpliwości co do pisowni omawianych zaimków mają zapewne związek z
          tym, że grzeczność językowa się demokratyzuje i upraszcza. Mówimy i
          piszemy szybko, stąd piszącemu w szybkim tempie na klawiaturze
          komputera wygodniej jest nie używać klawisza shift. Być może w
          przyszłości wskazane zasady się zmienią. Na razie ze względów
          grzecznościowych adresata każdego komunikatu, niezależnie od medium,
          należy zapisać wielką literą."
          Tyle w temacie :)
      • Gość: Grundzero Re: F1. Szef Ferrari idzie w zaparte: Nie było te IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.10, 23:13
        wystarczylo by dawac obu ta sama ilosc punktow tak jak na żużlu jest bonus za
        zajecia miejsca za kolegą z drużyny żeby się nie zabijali o zwycięstwo .
      • Gość: jacek Domenicali robi z nas dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 00:31
        Może przypuszcza, że ktoś uwierzy? Może ktoś się zachwyci i kupi Fiata?
        Problem w tym, że F1 nie jest na ogół aż tak fascynujące, jakby chcieli
        organizatorzy. Doprawianie tego grubymi przewalankami psuje nam zabawę, a im
        im biznes jeszcze bardziej, czego chyba leśne dziadki nie kumają. Szkoda!
        • robertw18 Już raczej "F1" robi z nas dzieci... 26.07.10, 06:38
          Inne zespoły podobnie robią i dają do zrozumienia, że życzą sobie, by
          zawodnik przepuścił swego towarzysza z zespołu. Zakaz "team orders"
          nie został ujęty ściśle (jak bardzo wiele przepisów w F1) i nic
          dziwnego, że raz sędziowie "domyślą się" wykroczenia, a innym razem
          nie. Wadliwość przepisów trzeba by winić przede wszystkim, a nie
          Włochów, którym zależy na zdobyciu 1-go miejsca dla p. Alonso i
          Ferrari (a p. Massa ma znikome możliwości dokonania tego).
          Pozdr.
      • Gość: F-00 F1. Szef Ferrari idzie w zaparte: Nie było team... IP: *.ipaper.com 26.07.10, 06:55
        Dziwnie za Alonso niesie się smrodek dam się rozbij tu przepuść czyżby już sam
        bez ingerencji z zewnątrz nie potrafił wygrać czyżby rósł nam składkowy mistrz
        • Gość: fatality Re: F1. Szef Ferrari idzie w zaparte: Nie było te IP: *.e-wro.net.pl 26.07.10, 07:20
          wygrana Alonso śmierdzi zbukiem na kilometr,a szef Ferrari zachowuje
          się jak za przeproszeniem oszołom.
          • Gość: Osykosy Re: F1. Szef Ferrari idzie w zaparte: Nie było te IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.10, 08:00
            Masz racje, juz zaczynam dostawac odruchu wymiotnego, jak slysze o tym oszolomie z Maranello! Ktory to raz juz tak sie wyglupiaja? Dobrze, ze im dolupili takakare, wg. mnie za mala. Co wyscig, to jakas zadyma z kombinatorami. Faktem jest, ze przepisy F1 sa niedokladne, ale gdzie jest duch sportowy? Zobaczymy za tydzien, co sie bedzie dzialo na Wegrzech.
      • Gość: MKS A co ze startem Vettela IP: *.abb.pl 26.07.10, 07:45
        Może i to był Team Order ale to i tak lepsze niz wygłup Vettela z GP
        Turcji.
        Nie wiem dlaczego nikt nie zauważył, że podczas startu ten sam
        Vettel w wyjątkowo bezczelny sposób blokował Alonso zajeżdżając mu
        drogę. Gdyby zrobił to dowolny inny kierowca, no może poza kolejnym
        pupilem sędziów Hamiltonem, z całą pewnością rozgorzałaby burza
        i ... przejazd przez aleję serwisową jak w banku.
        Jeśli karać to mierzmy wszystkich jedną miarą. Hamilton, Vettel czy
        Schumi dla mnie to bez znaczenia. Jeśli przepisy i duch walki fair
        play ma się za nic to trzeba się liczyć z konsekwencjami.
      • Gość: d. ta dyscyplina jest brudna jak każdy inny sport IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.07.10, 08:10
        takie czasy,liczą się tylko "pieniąszki"
      • Gość: ws F1. Szef Ferrari idzie w zaparte: Nie było team... IP: 89.230.85.* 26.07.10, 11:16
        samochody dej samej marki powinny dawać się wyprzedzać jak im się podoba ,
        żeby nie doszło następny raz do tego co zrobiły redbule w bezpośredniej walce
        kto broni innym zespołom na przepuszczanie kolegów z zespołu , to jest taktyka
        i tyle , władzeF1 będą potrzebowały 100 lat tak jak władze FIFA żeby coś
        rozsądnie zmienić

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka