Gość: Arek
IP: 193.59.114.*
01.08.10, 07:51
Mecz był totalną nędzą, ale i tak najsłabszy okazał się sędzia. Nie podyktował
oczywistego rzutu karnego. Ślepy by nie zauważył, jak po minięciu się z piłką
bramkarz floty złapał napastnika KSZO i tak go trzymał ze 2 sekundy. Szkoda,
że faulowany nie upadł, bo tylko to widzą sędziowie...
Arek