Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rutkowski, Wujec: Ostatni będą pierwszymi, ale ...

    21.03.04, 19:44
    Postanowiłem wykorzystać anemiczność Tomasza Izajasza i napisać kilka słów od
    siebie na temat mojego teamu i konkurentów do zdobycia palmy pierwszeństwa na
    Zachodzie.
    Otóż nazywan się Krewki Sagan (koledzy nazywają mnie również Olbrzymi
    Karnett, ewentualnie K.Rużganek) i gram w zespole Wilkołaków nie z Dakoty.
    W tym sezonie udowadniamy niedowiarkom, że jesteśmy jedną z 3 najlepszych
    ekip w EjEjEj i nie straszne nam plejofy,.
    A to wszystko dzięki temu, iż kierownictwo mojej drużyny dokonało przed
    sezonem 4 znaczących trejdów. Znaczne wsparcie dla mej skromnej osoby
    przynieśli Landryn Sprułem i Samanta Kozioł. W starting fajf grają jeszcze
    Michał KrokodyloDandi i Natrętny Hasan. Martwiłwem się przed sezonem, że
    Landryn będzie chciał konkurować ze mną o pozycję numer 1 w drużynie, ale
    moje obawy były płonne- wszystko układa się znakomicie. Łyżką dziegciu jest
    jak zwykle ten wstrętny białas Łoter Szczerbul. Kiedy nie grał wszysto nam
    wychodziło i wygrywaliśmy mecz za meczem. Mógłby wrócić do korzeni, czyli na
    Ukrainę i zabrać ze sobą cemtra Czarliego Śrubkę (z Kiksów,
    zwanego "Nietrybem"), bo ten z kolei mieszka chyba niedaleko od Ukrainy.Tyle
    na razie o mojej ekipie, czas coś powiedzieć o konkurentach...

    Naszym największym rywalem są Pobożni Carowie, do których wrócił niedawno mój
    najlepszy kumpel Krzyś Werbel. Oni tam wykonują naprawdę dobrą robotę, a i
    skład mają bardzo solidny. Na przykład taki Władek Po'Dryvacz, stary Jugolski
    center, który ma w tym sezonie lepszą statystykę asyst niż ja...Jest też
    świetny snajper (też Jugol)Piju Stolicznuju i rozgrywający- Michał
    Imprezowicz. Ciężko będzie ich wyprzedzić w regularnym sezonie.

    Kolejny team, który z nami rywalizuje strasznie mmnie wkurza. Nazywają
    się "Kałuzowcy", a złosliwi nazywają ich "KornFlakers". Gra tam 4 gwiazdorów.
    Według mnie najlepszy tam jest Shakalak Słoń'il, taki grubasek, który gra
    jako obrotowy (dziś przyszła do mnie od niego wiadomośc, że razem zagramy na
    olimpiadzie). Ale jest tam ktoś, kto uważa się za boga koszykówki i sam
    potrafi rzucać po 50 punktów (cóż z tego,ze ze skutecznością gorszą niż
    snajper takiej europejskiej reprezentacji, zwący się Żurawski, ale cóż on wie
    swoje...). Zwie on się Kuba Baran (Shakalak nazywa go Krowi Fajrant), podobno
    mnie lubi,ale ja mam go w nosie, gdyż prawdę mówiąc, jak mówił w swojej
    pierwszej reklamówce powinien być pomywaczem i taką fuchę jestem mu w stanie
    załatwic w naszym klubie...Dośc o Baranie. Jest tam jeszcze 2 weteranów,
    Karol Arbuz i Grześ Anakonda. Arbuz niedawno wrócił do gry i nie jest w pełni
    formy, natomiast Anakonda bardzo nie lubi gry z Baranem (nie tylko on, bo
    Szakalak wręcz go nienawidzi) i prawdopodobnie ucieknie od nich po seznonie.
    Inne drużyny mogą nam naskoczyć (w zasadzie to i KornFlakersów nie musimy się
    obawiać...), ale jeszcze kilka słów o paru zawodnikach z ligi...

    Ciekawe kto będzie najepszym debiutantem.Jest dwóch kandydatów, elBronek Dżem
    i Anton Batonik (podobno wcale nie pali "batonów", więc z Werblem już z nim
    nie gadamy...). Moim faworytem jest elBronek. Bardzo mi przypomina mnie z
    czasów początków gry w EjEjEj.

    Tytuł najlepszego gracza jest już w zasadzie mój, ale jest jeden kolo, który
    mnie wkurza, a jest to Tymoteusz Dukam. Zawsze uważano go za lepszego gracza
    ode mnie, ale w tym sezonie chyba już mu pokazałem gdzie raki zimują. Myślę,
    że każdy kto zna się choć trochę na koszu przyzna mi rację.
    Jeszcze jeden gość mnie wkurza, koleś który zdradził mój klub dla kasy,
    Stefek MaKury. Myślałem, że już nic z niego nie będzie, a on zmienił klub i
    gra niestety całkiem dobrze...Mam nadzieję, że szybko złapie jakąś kontuzję...

    Ogromnie mi szkoda, że kontuzje trapią mojego ziomala Wincentego Kratera,
    przez to wszedł on w cień swojego kuzyna, który nazywa się TeHaCe MaGraby.
    Podobnie rzecz się ma z Adamem Nervosolem z drużyny 76-latków. Z tego widzę,
    że wszystkich moich kumpli łapią kontuzję, a ja wciąż jestem w pełni sił...
    No ale nie ma w tym nic dziwnego, wszak jestem najlepszym graczem w EjEjEj.
    Pozdrawiam moich fanów.
    Obserwuj wątek
      • lukasz22w-wa K.Sagan- pamiętnika część druga... 21.03.04, 19:46
        Wczoraj o 6 rano obudził mnie mój telefon komórkowy, dzwonił Krzysiek Werbel.
        Myślę sobie o co mu chodzi, oszalał czy co? Pewnie dzwoni się pochwalić, że
        pobił rekord sezonu w zbiórkach albo coś takiego...a on mi odpala nagle, że
        pojechali ich "Kaznodzieje" z Łosing'tonu...No nie, nie wierzę- odpowiedziałem,
        robienie sobie kawałów z kumpla o 6 rano to kiepski pomysł. Ale Krzysiek tak
        gorliwie mnie zapeniał, że po 20 minutach mu w końcu uwierzyłem. Kto was tak
        skarcił, pytam, pewnie ten młody Albert Stadion. Werbel na to: "No grał
        nieźle, ale skutecznością rzutów przypomina mi Adama Bufona z Kiksów". No to
        pewnie ten Jerzy Sztachetka, były partner z drużyny Adama Nervosola, ale Werbel
        mówi "On też był OK, ale zmiótł nas zupełnie kto inny. 5 minut zastanawiałem
        się kto jeszcze gra w drużynie "Kaznodziejów", aż w końcu podskoczyłem jak
        oparzony "No nie... to przecież niemożliwe, czyżby to był Kwa-Kwa-s Klaun?".
        Krzysiek na to "Nikt inny, koleżka zrobił nam z d... jesień średniowiecza. W
        sumie każdy z naszej ekipy rozegrał niezłe zawody, ale ten szczyl zdominował
        całą grę. Nic nie mogłem poradzić..., OK kończę bo mi impulsy lecą"...
        Chwilę się zastanowiłęm i pomyślałem sonbie, że ten Kwa-Kwa-s to strasznie
        niemiły człowiek...Akurat musiał dokopać mojemu fąflowi, a jak gra przeciwko
        Tymoteuszowi Dukam' owi, to w D gra od niego lepiej krzesło, a w O nawet
        KijWGębę Kolombo (rezerwowy obrotowy z Kiksów). Dziwny koleżka, zwłaszcza jak
        na były numer 1 Bruderszaftu...

        A skoro mowa o graczu zwącym się T.Dukam, to nastepnego dnia po rozmowie z
        Werbelkiem graliśmy mecz z "Sanatori'o Kursk". Przegraliśmy i to sromotnie-
        dwudziestoma punktami, ale tego meczu nie mogiśmy wygrać, gdyż....zastawiono na
        nas pułapkę. Tak, tak, pułapkę i to nie byle jaką, a szklaną pułapkę, bo jak
        można to inaczej interpretować, skoro w drugiej drużynie grali tacy dwaj
        zawodnicy jak Krewki Brus i Łylis Społem. Brus to jest gość, (lubię go nie
        tylko dlatego, że ma tak samo na imię jak ja..) właściwie mógłby być moim
        ojcem, a dziadkiem elBronka, a ciągle wymiata na parketach (nie chodzi tu
        bynajmniej o wymiatanie kurzy), a Łylis to solidna firma w D, dziś wybił z
        głowy koszykówkę Landrynowi, który oddał zaledwie 8 rzutów (może to i dobrze,że
        tak mało, bo trafił zaledwie 2). Marnym pocieszeniem dla mnie jest to, że
        okazałem się lepszym statystycznie koszykarzem niż Dukam, ale to też dowodzi
        tego, że wyprzedzam go o kilka drobnych kroczków na drodze do perfekcji w grze
        w basket.

        Po meczu powspominałem sobie dawne czasy i Bruderszaft z 1995 roku. Wybrano
        mnie z piątką, a przede mną znaleźli się tacy wyjadacze jak 1) Jasio Kowal
        2)Antoni MaHajs 3)Jerzy Szachetka i 4)Oł'Szit Bolec. Za mną z 6) był Baran "Fan
        Country" Pisk- biały obrotowy drużyny Misiaczków z Pulower a z 7)
        przyszły "ruki of de kuki" Demon Szacher-Macher...ach piękne czasy.
        Dziś pewnie każdy z klubów, które ich wybrały pluje sobie w brodę, że to nie ja
        gram u nich, ale ja kocham moją nie-Dakotę i czuję się tu świetnie.

        A na razie pędzę przygotowywać się do kolejnego meczu.
        Z poważaniem Krewki Sagan...
        • Gość: WALKER Jak zwykle fajny artykulik . IP: *.chello.pl 21.03.04, 20:37
          Zacznijcie pisać też w środy zamiast Romańskiego bo on jest strasznie nudny !
        • lukasz22w-wa Re: K.Sagan- pamiętnika część druga... 21.03.04, 22:09
          Mam prośbę do wszystkich forumowiczów...Jak wam się podoba prowadzony przeze
          mnie dziennik K.Sagana? Proszę o szczere opinie. Dzięki.
          Pzdr
          • Gość: woyek Re: K.Sagan- pamiętnika część druga... IP: *.me.emse.fr / *.rain.fr 22.03.04, 01:47
            Dobre;)
            Isiah poszedl na emeryture
            wiec teraz forum nalezy do ciebie
            czekam na nastepne strony pamietnika
            powodzenia i pozdro
            Woyek
          • Gość: ksin Re: K.Sagan- pamiętnika część druga... IP: 80.50.5.* 22.03.04, 11:58
            w przeciwienstwie do glownego artykulu
            chce sie czytac
      • Gość: jimb Re: Rutkowski, Wujec: Ostatni będą pierwszymi, al IP: *.crowley.pl 21.03.04, 21:05
        Pięknie, pięknie
        czekam na kolejny komentarz Garnucha
      • Gość: aaaaaaa Re: Rutkowski, Wujec: Ostatni będą pierwszymi, al IP: *.internet.radom.pl 21.03.04, 21:19
        czy to ktoś czyta ?????????????
        • Gość: dex Re: Rutkowski, Wujec: Ostatni będą pierwszymi, al IP: *.zabludow.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 09:18
          Kevin - nawet to fajne , ale to nie to co R&Walbo Lord Izajasz... u ciebie to
          po prostu pianie i gra słów a oni pisza zabawnie o NBA - tym niemniej nawet
          fajnie sie czytało twoje wypociny , tylko jak długo starczy ci pomysłów??:D
          pozdro 600
          • lukasz22w-wa Dzięki za wypowiedzi... 22.03.04, 14:52
            Dzięki za wypowiedzi...Z tym na jak długo mi starczy sił, sam niewiem...
            Istnieją 2 poważne przeszkody. Pierwsza, to jak u wielu, brak czasu, a druga
            polega na tym, że w NBA są zawodnicy, których nazwisk nie da się przekręcić
            w sposób jednocześnie zabawny a zarazem dla wszystkich zrozumiały.
            Tym niemniej będę się starał...
            Pzdr
      • omlet21 Tako rzecz Shaq 22.03.04, 10:28
        Panowie,panowie rakuje jednej znaczacej pozycji w waszym felietonie na ktore
        czekam z niecierpliwoscia co tydzien!!!Gdzie jest czesc"Tako rzecze Shaq"????
        Czyzby Shaq zamilkl?
      • Gość: Kobe Bryant Dziennik Koby'ego IP: *.laczpol.net.pl 22.03.04, 10:40
        Kevin , kupiles sobie wiekszy telewizor na finały ? Wykupiłeś żonie wakacje ,
        byle nie na Wyspach Dziewiczych , bo Timmy ci ją zbajeruje , pewnie bedzie u
        siebie oglądal w tv , jak Listonosz , Diesel i Gaduła , przy mojej niewielkiej
        pomocy założa mistrzowskie pierścienie.
        Miło jest zawsze pogadac , miło jest powygrywać w sezonie zasadniczym , szkoda
        że ci zli Jeziorowcy , ci zli Kowboje , te niedobre Ostrogi , ci wstrętni
        Królowie znowu was wysiudają z tych gier , które tak naprawde są najważniejsze -
        mały teścik - już w piątek .
        ps.Naprawde sądzicie że ktoś odejdzie z drużyny mistrzów ? szczerze mówiąc
        wątpię.
        Kevin , uważaj Elton Brand , i Lamar Odom , tak nazywaja sie twoje cienie ,
        niedługo może sie okazać , że już którys z nich jest lepszy.
        • lukasz22w-wa Re: Dziennik Koby'ego 22.03.04, 15:04
          Na razie wykupiłem dla ciebie mój wierny fanie i pomywaczu parkietów, Kubo
          Baranie, wakacje na hali tatrzańskiej. Tam wśród stada owiec i baranów będziesz
          czuł się jak w domu. A Twój urlopik zapowiada się całkiem wcześnie...
          a najpóźniej w drugiej rundzie po meczach z nami, no chyba że najbliżesze
          parenaście lat spędzisz w odosobnieniu z kilkoma napakowanymi murzynami w celi
          posturą przypominającymi Twojego ulubionego partnera z drużyny Shakalaka
          Słoń'ila. Zapewne oni dopilnują żebyś się nie nudził :D
          Wówczas to Ty powinieneś uważac na swoją żoneczkę (zwłaszcza po numerze jaki
          jej wyciąłeś), bo Tymoteusz Dukam już zwierzył się Krzyśkowi Werblowi, że tylko
          czeka aż dopadnie cię ręka wymiaru sprawiedliwości.
          PS. Jakie cienie???Przecież w lidze nikt nie może mi się równać. Jestem MVP
          i nikt co do tego nie ma wątpliwości. Nawet nie wiem kim są wymienieni przez
          ciebie Hilton Burak i Leser Sadam (w każdym razie nie słyszałem żeby ktoś taki
          grał w plejofach).
        • Gość: Kevin Garnett Re: Dziennik Koby'ego IP: *.glowno.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 21:09
          czlowieka jeden dzien nie było(musialem pokazac Anthony'emu jak gra MVP sezonu
          03/04) , a tu takie ciekawe rzeczy...
          lukaszu gratuluje ci bardzo ciekawego pamietnika(lepiej sie czytalo niz artykul
          panow R&W) tylko jak ktos slusznie zauwazyl, ciekawe na jak dlugo starczy ci
          zapalu i pomyslow.

          re kobe:
          ty zobaczysz jak twoi koledzy odpadaja w 1.rundzie PO z wieziennego telewizora
          lub w ogole nic nie zobaczysz bo cie zamkna w izolatce gdzie nie ma tv.
          odp do ps: a czy ty naprawde sadzisz ze nikt nie odejdzie z LA L???
          brand i odom to moje cienie, jeszcze duzo gorsze ode mnie, ale tez duzo lepsze
          od ciebie....
      • Gość: arti Re: Rutkowski, Wujec: Ostatni będą pierwszymi, al IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 10:56
        Naprawdę niezły artykulik, nie powiem. Mam tylko jedną prośbę do WSZYSTKICH
        autorów piszących dla Gazety, i to nie tylko w sieci. Nie chcę się bawić w Jana
        Miodka (bo go zwyczajnie nie lubię), ale proszę o mniejszą ilość popularnych
        polskich błędów!! Po pierwsze: niestety powinno mówić się "z rzędu"
        zamiast "pod rząd", po drugie: jeszcze większe niestety, w języku polskim
        słowo "DERBY" jest NIEODMIENNE!!! Strasznie brzmi jego ciągłe odmienianie na
        wszystkie możliwe sposoby (derbach, derbów itp.). Proszę tylko litości i
        troszeczkę szacunku dla czytelników. Pozdrawiam i czekam pododnie jak inni na
        kilka cytatów z mistrza mowy zachodnioamerykańskiej, niejakiego Schaqa!!!
      • Gość: maciekkk Re: Rutkowski, Wujec: Ostatni będą pierwszymi, al IP: *.idea.pl 22.03.04, 18:16
        ostatnie artykuły były całkiem niezłe - bez większych wpadek - ale tym razem
        niestety muszę wytknąć tę jedną, a w zasadzie trzy...
        Otóż drużyn liczących się w walce o mistrzostwo, o sile których stanowi nr 1
        draftu jest więcej niż tylko San Antonio - chyba że LA Lakers (S. O'Neal),
        Sacramento (C.Webber), NJ Nets (K. Martin) nie liczą się w walce o mistrzostwo.

        Pozdro
        • Gość: szyper Re: Rutkowski, Wujec: Ostatni będą pierwszymi, al IP: *.chello.pl 22.03.04, 23:42
          O ile pamietam, Webbera i O'Neala Kings i Lakers nie wybrali w drafcie, tylko w
          trejdach / na wolnym rynku. A o sile Nets decyduje raczej niejaki Jason Kidd a
          nie K-Martin. Czyli wpadki nie ma.

          Sz.
          • Gość: maciekkk Re: Rutkowski, Wujec: Ostatni będą pierwszymi, al IP: *.idea.pl 25.03.04, 20:33
            miałem na myśli zawodników którzy byli nr 1 draftu i decydują o obliczu swoich
            zespołów, a nie to czy wciąż grają w swoich pierwszych klubach...
            ale niech Ci będzie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka