Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Koniec eldorado żużlowców w Polsce. Niektórym n...

    IP: *.tvkdiana.pl 02.09.10, 21:41
    porąbało tych wszystkich prezesów, dyrektorów, cz innych. niech sami sobie zmniejsza pensje, ich
    wypłata tez pewnie jest okrelsona w umowie i ciekawe cz jest zalezna od roznych czynnikow.i do tego
    smigaja panstwowymi autami ( a napewno nie swoimi!!!)
    Obserwuj wątek
      • Gość: JP Koniec eldorado żużlowców w Polsce. Niektórym n... IP: *.leczna.enterpol.pl 02.09.10, 21:52
        I bardzo dobrze! Bo kogo interesuje II liga żużlowa? Jak cwaniacy chcą więcej zarobić, to niech
        siadają za kierownicę tira i w drogę!
        • Gość: dasdas Re: Koniec eldorado żużlowców w Polsce. Niektórym IP: *.68.70.79.kutno70.tnp.pl 02.09.10, 22:06
          nie czytales idioto? 1.liga. i niedlugo ma byc tak w ekstralidze. paranoja. najlepiej rozprzedac,
          zniszczyc. jeszcze tylko zlikwidowac lige siatkarzy i nie mamy sie pochwalic NICZYM w sporcie.
      • Gość: Crespo Re: Koniec eldorado żużlowców w Polsce. Niektórym IP: *.tvk.torun.pl 03.09.10, 08:44
        Wiadomo że żuzlowcy bedą narzekać- każdy gdyby miał zarobic nawet milion zamiast
        dwoch by to robił. Ale kij ma dwa końce- czy nie jest przypadkiem tak że dzięki
        stawkom w polskiej lidze zawodnicy mogli spokojnie przygotowac sie do sezonu w
        innych ligach, gdzie nie ma takich pieniędzy? Bądźmy powazni- liga duńska,
        szwedzka, angielska, niemiecka czy czeska jakos funkcjonuja i żużlowcy tez w
        nich jeżdżą- ciekawiłoby mnie do jakiego stopnia były dotąd utrzymywane przez
        polskich prezesów. Pamiętam jakiegos dowcipnisia, zdaje się w Gdańsku, który
        zażądał od prezesa wiecej kasy przed sezonem, bo nie ma za co przygotowac sie do
        startów... w lidze angielskiej. Nie sądze żeby był to odosobniony przypadek- po
        prostu jeden głupek się przyznał.
        Natomiast kompletnym samobójem jest kwestia powierzchni reklamowej na
        kombinezonach. Skończy sie to tym ze indywidualni sponsorzy nie będa chcieli
        dawac kasy i prezesom zmięknie rura.
        Inna sprawa ze wiekszośc z tych przepisów bedzie martwa- ci ktorzy je teraz
        uchwalaja, od razu beda wiedzieli jak je obejść.
        • carlitos Re: Koniec eldorado żużlowców w Polsce. Niektórym 03.09.10, 10:39
          Co do powierzchni reklamowej to wcale nie jest zły pomysł. Nie chodzi o to żeby
          zawodnikom zabrać te pieniądze. Wystarczy że będzie umowa trójstronna
          sponsor-klub-zawodnik, w której będzie wskazane, że to co daje konkretny sponsor
          klub przekazuje zawodnikowi i udostępnia konkretnie wskazaną powierzchnię
          reklamową. Sens tego jest taki, żeby było widać przepływ pieniędzy, tak aby te
          wpływy były uwzględniane w limitach wydatków jakie są narzucane klubom. Obecnie
          to jest szara strefa, która maskuje rzeczywiste wydatki na poszczególne drużyny
          (znacznie wyższe niż oficjalne limity).

          Jeśli chodzi o limity wynagrodzeń to muszą one zostać urealnione, bo faktycznie
          te widełki są bardzo niskie. Za niskie, co nie znaczy że jest to pomysł od
          czapy. Zawodnikom z I ligi w końcu będzie zależało na awansie do eligi, bo tylko
          tam będą mogli zarabiać duże pieniądze.
      • Gość: yann Re: Koniec eldorado żużlowców w Polsce. Niektórym IP: *.cht-bng-011.adsl.virginmedia.net 03.09.10, 09:34
        szkoda ze wyborcza jesli juz pisze o zuzlu, to wylacznie w tonie sensacji i
        negatywnym swietle
      • Gość: Wojtek Koniec eldorado żużlowców w Polsce. Niektórym n... IP: 195.95.144.* 03.09.10, 10:15
        No to polski żużel upadnie, gratulacje.
        • tommywpp Re: Koniec eldorado żużlowców w Polsce. Niektórym 03.09.10, 11:56
          Jak zwykle w naszym kraju kogoś boli, że inny ktoś zarabia... I tym sposobem
          zabijemy DOBRY żużel w Polsce... Pogratulować pomysłu.... Jeden z drugim uchwalą
          takie przepisy, później pójdą rozpierniczać jakąś inną ligę, a przepisy
          zostaną..... Tylko patrzeć jak wynik meczu będzie zależał od mniejszej liczby
          defektów na torze... Jeden z drugim żużlowcem zamiast zająć się treningiem i
          przygotowaniami do meczu będą zapitalać w jakimś zakładzie żeby na oponę zarobić
          na niedzielę.... MASAKRA.... Powrót do przeszłości..... NIE ZABIJAJCIE ŻUŻLA
          patrząc przez pryzmat własnych kieszeni.....
      • Gość: Spod budy Jak kapitalizm, to.. jesteśmy wielcy, byliśmy mali IP: 91.193.160.* 03.09.10, 10:43
        Słyszałem, że to właśnie w socjalizmie było: "Czy się stoi, czy się leży, stała pensja się należy!", a podobno za konkretne efekty (tutaj za punkty) płaci się w kapitalizmie. Czyżby z panów żużlowych wychodził homo sovieticus?
        • Gość: kibic Re: Jak kapitalizm, to.. jesteśmy wielcy, byliśmy IP: 188.33.92.* 03.09.10, 11:45
          Kończy się sezon żużlowy więc coś o żużlu należy pisać.Propozycje są
          różne-oczywiście pewne tematy w żuzlu należy przeanalizować i unormować.Przecież
          gazeta musi o czymś pisać.To temat na mokrą jesień.
          Forum też będzie ciekawsze.
      • labeo Koniec eldorado żużlowców w Polsce. Niektórym n... 03.09.10, 13:25
        To jest popadanie z jednej skrajności w drugą. Obecnie nawet bardzo przeciętni
        zawodnicy dostają wysokie honoraria zupełnie nieadekwatne do ich wyników w
        lidze. Spowodowane to jest wyścigiem w licytacji kontraktów. Proponowane
        zmiany to chyba jednak duża przesada. Może co najwyżej spowodować, że najlepsi
        zawodnicy uciekną z Polski, a na tym straci żużel czyli kluby, kibice i ..
        działacze. Czyli jest to kręcenie stryczka na własną szyję.
        • Gość: pandada dokąd uciekną ci zawodnicy? IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 04.09.10, 03:38
          przecież już teraz żużlowcy jeżdżą często w trzech ligach, a polska liga wciąż będzie bardziej atrakcyjna
          finansowo niż duńska czy szwedzka. Może do F1 zwieją?
          Druga sprawa - chodziłem na żużel już 25 lat temu. Nie było żadnego obcokrajowca w lidze, a Polacy w
          rozgrywkach międzynarodowych byli tłem dla innych. Mimo to stadiony żużlowe wypełniały się tak samo,
          albo i bardziej niż dziś.

          W sumie system idzie w dobrym kierunku. Często nakłady na sport z kas miejskich były w bardzo dużej
          części przeżerane przez żużel.

          Tylko, że yo nie jest żaden socjalizm, bo w socjalizmie jednostka ma zapewnione zabezpieczenie. Żeby
          było socjalistycznie musi być także minimalne startowe, albo pensja niezależna od zdobyczy punktowych.
          Do tego sprzęt i mechanicy z klubu - tak jak było za socjalizmu.
          Na razie nie ma mowy o socjalizmie, lecz o cięciach wydatków, co jest kojarzone raczej z
          neoliberalizmem ;)
          • labeo Re: dokąd uciekną ci zawodnicy? 04.09.10, 21:26
            Gość portalu: pandada napisał(a):

            > przecież już teraz żużlowcy jeżdżą często w trzech ligach, a polska liga wciąż
            > będzie bardziej atrakcyjna
            > finansowo niż duńska czy szwedzka.

            Po proponowanych zmianach wcale tak może nie być.

            > Druga sprawa - chodziłem na żużel już 25 lat temu. Nie było żadnego obcokrajowc
            > a w lidze, a Polacy w
            > rozgrywkach międzynarodowych byli tłem dla innych. Mimo to stadiony żużlowe wyp
            > ełniały się tak samo,
            > albo i bardziej niż dziś.

            Nie ma co porównywać tamtych czasów do obecnych. Sport wtedy to był jedna z
            niewielu atrakcji dostępnych dla przeciętnego człowieka. Teraz Polacy mają
            znacznie większy wybór i część z nich wybiera inne imprezy lub spacer do galerii
            handlowej. A że polscy zawodnicy zyskali na kontaktach z czołówka światową to
            prawda. Kiedyś nie do pomyślenia było aby zawodnik polski jeździł w zagranicznym
            klubie.
            >
            > W sumie system idzie w dobrym kierunku. Często nakłady na sport z kas miejskich
            > były w bardzo dużej
            > części przeżerane przez żużel.

            Nie bardzo rozumiem co masz na myśli? żużel był bardziej dotowany niż inne
            dyscypliny sportu?!

            >
            > Tylko, że yo nie jest żaden socjalizm, bo w socjalizmie jednostka ma zapewnione
            > zabezpieczenie. Żeby
            > było socjalistycznie musi być także minimalne startowe, albo pensja niezależna
            > od zdobyczy punktowych.
            > Do tego sprzęt i mechanicy z klubu - tak jak było za socjalizmu.
            > Na razie nie ma mowy o socjalizmie, lecz o cięciach wydatków, co jest kojarzone
            > raczej z
            > neoliberalizmem ;)

            Ale odgórnie chce się zarządzać wszystkim (łącznie z zarobkami zawodników) a to
            jest cecha wspólna z socjalizmem ;)
            • Gość: pandada Re: dokąd uciekną ci zawodnicy? IP: *.adsl-surfen.hetnet.nl 06.09.10, 20:35
              Nie wiadomo jakie stawki maksymalne miałyby obowiązywać w ekstralidze, bo o tym mowy jeszcze nie było. Dziś zawodnicy zarabiają często ponad 4 tys. zł za punkt. W sumie od klubów liderzy otrzymują corocznie 1,5 - 2,2 mln zł. Jakbyś nie liczył kosztów będzie to kupa kasy, a jest to jedynie jeden z kontraktów, bo większość jeździ w dwóch, trzech ligach, najlepsi jeszcze w SGP. Do tego dochodzą reklamy i sponsorzy.
              Obniżenie stawek w polskiej lidze nie uczyni z żużlowców biedaków, natomiast zastopuje spiralę licytacji, która drenowała kieszenie kolejnych sponsorów (ilu z nich potrafiło dłużej wytrwać?) jak i budżety miejskie, oraz wpływała na podnoszenie cen biletów.

              Limit w ekstralidze należałoby spokojnie skalkulować, żeby jak najmniej stracić, a jak najwięcej zaoszczędzić. Przede wszystkim, żeby żużlowcom po prostu opłacało się jeździć.

              Trochę to denerwujące, gdy zawodnicy zarabiają głównie w Polsce, a jeżdżą raczej w Anglii ze względu na dużo większą liczbę spotkań w tamtej lidze.

              Pułap wynagrodzeń oraz sztuczne wyrównywanie siły klubów znany jest z radzieckiej :) NBA.
              Niektórzy przyzwyczaili się do bezmyślnego powtarzania słowa "socjalizm". Ciekawe czy Cegielski oburzał się na socjalizm, gdy kluby wymuszały dotacje od urzędów miejskich. Ach nie, przecież mieliśmy 20 lat wolnego rynku, komercji ;) To nie przypadek, że w zarządach klubów roi się od polityków. To mistrzowie dojenia budżetów komunalnych.

              Lamenty są wydumane. Kluby przepłacały zawodnikom, a ci przepłacali za sprzęt, skoro zapewniony mieli "finansowy komfort". Producenci będą musieli zajść z cen, a żużlowcy dwa razy przemyśleć zakup piątego silnika.

              Co do owego komfortu - te zasady komercyjne sprawiały, że można było się w krótkim czasie się wzbogacić, ale też zaliczyć ostry zjazd, gdy nie szło. Samobójstwa Dadosa i Kurmańskiego były zwiazane z silnym naciskiem na wynik, być może także presja finansowa swoje zrobiła.

              Żużel jest mocno dotowany. W Zielonej Górze nakłady na żużel powodują to, że w zapaści są inne dyscypliny - poza odradzającą się po chudej dekadzie koszykówką. I są to wydatki na to, żeby sport uprawiało dosłownie kilku ludzi. Wychowywanie młodzieży stało się parodią, bo nie gwarantuje wyniku. Lepiej ściągnąć kilku obcokrajowców i zapłacić im tonę złota.
      • Gość: zalogowany Koniec "eldorada"! IP: *.ztpnet.pl 03.09.10, 21:26
        Paweł Rzekanowski:
        ...Koniec eldorado żużlowców...

        Uśmiercanie dopełniacza polskiego?
        "Koniec eldorada" nie przejdzie przez gardło [klawiaturę]
        panu redaktorowi?

        Czy to znowu jakiś popis półgłówka od nagłówków?

        Koniec Świata Ortografii!

        ---


        Jak po tej reformie ortog... - tfu! - finansów żużlowców upadnie
        typowy sport polskich miast - "popisy" ryczących motocykli o
        podziurawionych tłumikach po osiedlach i opłotkach - to jest jakiś
        pozytyw w tej opowieści dziennikarskiej!
        • bumerang-3 Re: Koniec "eldorada"! 04.09.10, 10:20
          Tak długo jak w polskich ligach będą obowiązywały limity np. ograniczające ilość zawodników GP w
          drużynie traktujące Polaków tak samo jak obcokrajowców będzie trwała koniunktura
          dla "przeciętniaków", których wartość będzie zbliżona do wartości najlepszych. Inna spraw, że nie
          można tylko ograniczać: obniżenie kwot kontraktowych (w co nie wierzę, bo zawsze o tym prezesi
          gadali a potem prześcigali się w podbijaniu stawek zawodnikom) nie może iść w parze z
          ograniczaniem zawodnikom przychodów z powierzchni reklamowych na kewlarach. W końcu z
          jednego trzeba sobie zdać sporawę: to, że zawodnik dostanie mniej nie sprawi, że motocykle
          stanieją.
          • pandada a może właśnie motocykle stanieją 04.09.10, 16:34
            ich cenę nakręca przecież konkurencja pomiędzy zawodnikami. Żużlowcy są jedynymi odbiorcami tego
            sprzętu. Podrasowanie silnika kosztuje więcej niż sam silnik. Jeśli nie będą mieć na to kasy, szanse się
            wyrównają. Podobnie jak z różnymi stawkami za punkty. W czym lepszy jest punkt zdobyty przez
            zagraniczną gwiazdę od punktu juniora? Dla drużyny warte są tyle samo.

            Zarobki będą nadal uzależnione od wyników i przeciętniacy nie będą zarabiali tyle co najlepsi.
            To z ograniczaniem uczestników GP w drużynie nie jest najlepszym rozwiązaniem
            • bumerang-3 Re: a może właśnie motocykle stanieją 07.09.10, 07:25
              Czy w dobie kryzysu staniały auta? Spadła sprzedaż a ceny pozostały na określonym poziomie. Co najwyżej, jak piszesz : "przeciętniacy nie będą zarabiali tyle co najlepsi" ale najlepsi zasilą szeregi przeciętniaków

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka