austria
29.03.04, 17:40
Tę sytuację przerabialiśmy w poprzedniej edycji kilka razy. I wtedy w
podobnych sytacjach asysty nie przyznawalismy. Dlaczego? Jarzebowski podawał
do Saganowskiego i chwała mu za to. Saganowski tego podania nie wykorzystał
bo trafił piłką w obrońcę. Gdyby po tym odbiciu trafił do bramki, nie
mielibysmy wątpliwości i asystę byśmy przyznali, ale Saganowski ponownie
trafił w obrońcę (lub bramkarza). To była już zupełnie inna sytuacja, nie
mająca nic wspólnego z podaniem Jarzębowskiego.
To jest sytuacja sporna, ale my jestesmy konsekwentni. Asysty nie ma.