Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdy napastnik upokarza obrońcę...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.10, 15:40
    co to za muza w tym filmie z nanim (ta druga)
    Obserwuj wątek
      • Gość: pajakk Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.chello.pl 10.11.10, 16:32
        A co mógł zrobić Ronaldo, co byłoby bardziej użyteczne niż to odegranie? Szybkie (bo zanim piłka dotarła do ziemi) i dezorientujące (bo kto by się spodziewał czegoś takiego). Sam jestem przeciw zabawie piłką dla samej zabawy, ale akurat tutaj nie widzę nic złego bo było to najefektywniejsze zagranie, które mógł wykonać.
        • Gość: Pinky Re: Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.chello.pl 11.11.10, 22:24
          Frustraci i tyle. Niech mu równie efektownie odbiorą piłkę (bez faulu) jak tacy cwani. To, że im brakuje umiejętności, to nie znaczy, że inni mają ze swoich rezygnować.
          Takie zagrania stanowią o pięknie futbolu i oby było ich więcej.
          • Gość: Pawel Re: Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: 178.73.48.* 12.11.10, 02:02
            Faktycznie ładne akcje i dryblingi, ale mało w nich upokarzania. Może na filmie numer 2 i 4 coś takiego można znaleźć. Zresztą okrutne dłużyzny.
            Oby mniej takich materiałów. Bo przestanę klikać w rzeczy, które mają Wam przynieść odsłony.
            Zniechęcacie sami d siebie robiąc takie materiały.
            Nic na siłę panowie!
        • reason.break Re: Gdy napastnik upokarza obrońcę... 12.11.10, 10:12
          Mógł zagrać głową, ale żelu mu było szkoda.
          Co nie zmienia oczywiście faktu, że cała afera z du i nie rozumiem narzekania graczy Patetico.
      • Gość: chris Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.ozorkow.mm.pl 11.11.10, 09:49
        co za głupoty. przecież jak ktoś fajnie kiwać potrai to tylko przyklasnąć takiemu bo wiele razy straci piłkę też wiele razy zrobi taką przewagę że brameczka jest. po co te głupie gadki? chyba właśnie o tę efektowność kibicom chodzi. to mało zwrotni obrońcy mają kompleks jak ktoś im dwa razy w połowie siatkę założy. bawić się trzeba umieć a przecież po to się gra żeby wygrać no nie?
      • Gość: zywul Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.elk.mm.pl 11.11.10, 20:27
        Obrońcy którzy nazywają drybling, kiwki antyfutbolem? Tacy obrońcy to imo zadufani w sobie, których nikt nie może skrytykować, ani wydać na próbę podczas dryblingu rywala. Upokorzenie przeciwnika zakładając mu siateczkę lub ładnie go minąć jest świetne. Daje dużo zabawy, a po drugie czesto jest efektowne i efektywne zarazem. Wyobraźcie sobie Ronaldo, który się nie kiwa tylko podaje. To właśnie dzięki jego dryblingowi padło wiele bramek dla manu a teraz niestety dla realu, ale mniejsza o to. Gdyby nie jego indywidualna gra nie byłby warty tyle ile teraz. Dla mnie indywidualne akcje są po pierwsze bardzo pomocne w grze, po drugie efektowne i po trzecie imo w każdej drużynie powinien być przynajmniej jeden piłkarz o takich umiejętnościach. Ronaldinho za czasów swojej świetności w Barcelonie powodował zachwyt u kibiców i to właśnie dzięki jego grze zostałem kibicem Barcy (i tak już jest około 6 lat).
      • Gość: Ja GWno w formie IP: *.aster.pl 11.11.10, 22:09
        Żałosny news
        • Gość: Kibic Juve Sam jesteś żałośny, mały ludziku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 22:30
        • blue_staszak Re: GWno w formie 12.11.10, 03:49
          Dwóch rzeczy nie mogę zrozumieć..

          - podniety sportem, gdy się wygniata fotel dupskiem i żre chipsy popijając piwem
          - tzw. trendów mody, które "wymyślają" "kreatorzy" a potem mówią nam , że w tym roku się chodzi w zielonym a niebieskie jest passe
          ---
          katalog-stron-www.mazowia.com/ - mój darmowy katalog SEO
          • Gość: As Wywiadu To musisz jeszcze trochę podrosnąć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.10, 11:23
            Tak to jest że niedojrzałe osobniki nie rozumieją wielu rzeczy.
      • Gość: Gustaw A gdzie Georege Best?? IP: *.chello.pl 11.11.10, 22:23
        Ten to miał dopiero fantazję :)
      • Gość: jasiek To było podanie nie plecami a dupą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 22:25
        ... i dlatego obrońca poczuł się urażony.
      • Gość: rt Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: 178.73.48.* 11.11.10, 22:28
        dziwne pretensje - podanie pleckami było dokładne
      • Gość: Kibic Juve Takiemu obrońcy jak z filmu nr 2... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 22:28
        ...to czerwona kartka, to by docenił, drewniak, piękno piłki.
        • Gość: marekkrukowski Re: Takiemu obrońcy jak z filmu nr 2... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 22:49
          Powinien raczej iść do więzienia za akt bandytyzmu
      • Gość: ej_op Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.152.141.132.dsl.dynamic.eranet.pl 11.11.10, 22:29
        no i w czym k...wa problem? nie przepadam za penem R. ale o co kaman tym razem?
        • Gość: Kashpir_pl Re: Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.pse.pl 12.11.10, 08:24
          Mogło sobie Atletico wcześniej strzelić 3 bramki, to nikt by ich nie "upokarzał" i "prowokował". Żałosne.
      • Gość: K Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.home.aster.pl 11.11.10, 22:33
        Bez przesady chodzi o piekno futbolu. Jak bedziemy isc dalej taka droga to zaczna faulowac napstnikow za to ze strzelaja bramki.
      • Gość: Sędzia1968 Upokorzenie a przepisy gry w piłkę IP: *.ip.netia.com.pl 11.11.10, 22:35
        Przepisy gry w piłkę nożną za upokorzenie przeciwnika pozwalają nałożyć kary do wyrzucenia z boiska włącznie. Przykład: napastnik mija wszystkich zawodników łącznie z bramkarzem, zatrzymuje się przed pustą bramką i czeka, aż którykolwiek z piłkarzy zechce go zaatakować. Żółta kartka i dodatkowo nie uznana bramka. Jakoś na przedstawionych materiałach nie dostrzegłem CELOWEGO upokorzenia przeciwnika. Szanowny redaktorze, może trochę więcej wysiłku trzeba poświęcić by coś takiego znaleźć. To co zaprezentowałeś, świadczy o frajerstwie i niemocy przeciwnika. We wszystkich przypadkach!
        • fakej Re: Upokorzenie a przepisy gry w piłkę 11.11.10, 22:59
          Gość portalu: Sędzia1968 napisał(a):

          > Przepisy gry w piłkę nożną za upokorzenie przeciwnika pozwalają nałożyć kary do
          > wyrzucenia z boiska włącznie. Przykład: napastnik mija wszystkich zawodników ł
          > ącznie z bramkarzem, zatrzymuje się przed pustą bramką i czeka, aż którykolwiek
          > z piłkarzy zechce go zaatakować. Żółta kartka i dodatkowo nie uznana bramka.
          > Jakoś na przedstawionych materiałach nie dostrzegłem CELOWEGO upokorzenia przec
          > iwnika.

          Masz może na potwierdzenie tego jakiś przepis albo chociaż interpretację przepisu?
          Jeśli faktycznie tak jest to jest to totalna bzdura. Przeciwnik właśnie po to jest żeby go upokarzać. Równie dobrze można by zabronić wygrywania różnicą ponad 3 bramek.
          • Gość: Sędzia1968 Re: Upokorzenie a przepisy gry w piłkę IP: *.ip.netia.com.pl 11.11.10, 23:27
            Kary, o których pisałem mieszczą się w regulamienie WYKROCZEŃ i KAR jako niesportowe zachowanie. I nie masz racji, że jest to totalna bzdura bo: strzelenie 300 bramek jest sportowym zachowaniem, ale strzelenie jednej, podejście do bramkarza przeciwnika i powiedzenie mu - "a nie mówiłem ci frajerze, że ci strzelę") rozkłada się na dwa zdarzenia:
            1) zdobyta bramka - musi być uznana, bo niesportowe zachowanie miało miejszce PO zdobyciu bramki,
            2) żółta kartka dla strzelca bramki, za niesportowe zachowanie!
            Jeżeli coś nie jest jasne, służę pomocą
            I jeszcze jedno: PRZECIWNIK NIE JEST PO TO BY GO UPOKARZAĆ. PRZECIWNIK JEST PO TO, ŻEBY Z NIM RYWALIZOWAĆ!!!! I NIECH WYGRA LEPSZY!!!
            • Gość: fakej Re: Upokorzenie a przepisy gry w piłkę IP: *.dclient.hispeed.ch 12.11.10, 00:29
              U mnie na dzielni to normalna praktyka, że po minięciu przeciwników łącznie z bramkarzem czeka się aż przeciwnik ku upodleniu wróci do swojej lini bramkowej i dopiero wtedy wbija mu się bramę albo strzela się gola np. dupą. Gdyby ktoś z tego powodu chciał nie uznać gola to chyba zostałby zabity śmiechem.
              • Gość: Sędzia1968 Re: Upokorzenie a przepisy gry w piłkę IP: *.ip.netia.com.pl 12.11.10, 01:19
                Tak, u cibie na dzielni!!! To w co gracie, to zośka, a nie piłka nożna. Pewnie w ryja też można zerwać. Pytałeś o przepis. Odpowiedziałem.
                • fakej Re: Upokorzenie a przepisy gry w piłkę 12.11.10, 01:57
                  Gość portalu: Sędzia1968 napisał(a):

                  > Tak, u cibie na dzielni!!! To w co gracie, to zośka, a nie piłka nożna. Pewnie
                  > w ryja też można zerwać. Pytałeś o przepis. Odpowiedziałem.

                  Pytałem o przepis i interpretację. Przepis o karach za niesportowe zachowanie pewnie jakiś tam jest, bo teraz każdy chce być świętszy do papieża, natomiast to że niesportowym zachowaniem jest przytrzymanie piłki przy linii bramkowej po minięciu przeciwnika to już bardzo swobodna interpretacja.

                  A apropos Twojego komentarza:
                  -w ryja, owszem można u nas dostać, ale na to też trzeba sobie zasłużyć
                  -to w co gramy to piłka tyle, że nie gramy na spalone, po meczu zaczyna się od własnej bramki, boisko jest nieco mniejsze i nie gramy 11:11 bo taki skład trudniej skompletować niż 4 do brydża.
            • Gość: zawodnik Re: Upokorzenie a przepisy gry w piłkę IP: *.chello.pl 12.11.10, 09:36
              Panie sędzio, co innego napisałeś wcześniej a co innego teraz. Wcześniej nie wspomniałeś o ubliżaniu, więc nie bardzo odniosłeś się do przepisu z pierwzej wypowiedzi jeśli mamy być precyzjni. To o czym napisałeś teraz jest chyba logiczne. Trudno, żeby ktoś Cię obrażał. Tlko powiedz mi czy zawsze da się wychwycić takie rzeczy? Nie sądze.
              Co do samej wiadomości o upokarzaniu powiem tak. Dla takich zagrań przychodzą kibice. Sam nie przepadam za Ronaldo, ale uważam, że się bawi piłką a chyba o to w tym chodzi. Jeśli jesteś słaby to się sam ośmieszasz takimi wypowiedziami jak ci obrońcy. Swoje chamskie zagrywki próbują usprawiedliwić grą przeciwnika. Równie dobrze na ulicy jak mu ktoś powie, że jest słaby to pobije tego kto go krytykuje? Bzdura. Do chłodu takich obrońców i niech trenują więcej.
        • Gość: dżej dżej Re: Upokorzenie a przepisy gry w piłkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 23:04
          www.youtube.com/watch?v=RjkYmTKHq0g
          • Gość: Sędzia1968 Re: Upokorzenie a przepisy gry w piłkę IP: *.ip.netia.com.pl 11.11.10, 23:16
            Bramka uznana i prawidłowo! Wszyscy (obrońcy, bramkarz i napastnicy) uczestniczyli płynnie w grze. W materiale nie był CELOWEGO zatrzymania piłki, postawienia na niej np. stopy i oczekiwania na to co zrobi przeciwnik. Ani w jednej chwili zresztą bramka nie była pusta!
            Wiem, trudno ocenić co jest upokorzeniem, a co nie. W tej sytuacji nie gwizdnąłbym!
      • Gość: hehe Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.10, 22:36
        Efektowna kiwka jest upokorzeniem i niesportowym zachowaniem hehehehe.
        Pewnie subtelne prowokacje Materazziego i innych makaronów są bardzo fair, ba! Wręcz należą do tradycji futbolu!
        Oby więcej takich "upokorzeń" pokazujących niektórym przepłacanym szmaciarzom, że wcale tacy wielcy nie są!
        Za brutalny faul, taki "upokorzony" powinien dostać dożywotnią dyskwalifikację. Jak nie umie powstrzymać nerwów, to niech sobie znajdzie dobrego psychiatrę.
      • wiesenblum Re: Gdy napastnik upokarza obrońcę... 11.11.10, 22:46
        Taak ! Jak napastnik zagra plecami czy pieta to obronca czuje sie upokorzony. Ale jak ten sam obronca skosi napastnika az mu nogi polamie to jakos wszystko jest w porzadku ? Co za jezuicka mentalnosc-
      • Gość: Ja Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.telpol.net.pl 11.11.10, 22:53
        Dawno nie czytałem tak bezsensownego artykułu. W piłce nożnej fajnie jest pooglądać efektowne zwody czy triki. A rzucanie się o to to debilizm. Jak można skrytykować kogoś, kto efektownie minął obrońcę.
      • Gość: sadsa Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.acn.waw.pl 11.11.10, 23:01
        Chyba, żaden z was matoły nigdy nie rywalizował w czymś. Drużyna kiedy przegrywa, i czuje się bezsilna, takie "kiwki" uzna za element szyderczy. Co jest zrozumiałe dla każdego kto ma mózg a nie miejsce na mózg. Efektowne kiwi, proszę bardzo ale nie przy miażdżącej przewadze nad przeciwnikiem. Wtedy to już tylko zabawa i kpienie z przeciwnika. Nic więcej.
        • enro_n Re: Gdy napastnik upokarza obrońcę... 11.11.10, 23:17
          Kpienie z przeciwnika ? Bo ktoś lepiej kiwa ? To zabronić jeszcze zbyt szybkiego biegania z zbyt silnych strzałów, żeby poziom wyrównać.
        • Gość: hehe Re: Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.10, 23:20
          To jest ich problem. Nikt ich nie zmusza do grania. Jak sobie nie radzą, to mogą znaleźć inne, spokojniejsze zajęcie.
          A w takich przypadkach pomaga np. psychiatra.
        • Gość: SF Re: Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.net-serwis.pl 18.06.11, 11:18
          No przepraszam, jak ktoś jest słaby, to nie musi przebywać na boisku i miauczeć o litość. No i za grę dostaje dość konkretne pieniądze, więc nie za darmo frajera upokarzają. Nie lubię Hajty, ale jakoś nie pamiętam by miał publiczne pretensje do Paulety, że ten go w Korei totalnie wydymał.
      • Gość: tigga 10:0 IP: *.chello.pl 11.11.10, 23:04
        Aha, czyli po 4:0 należy w sytuacjach sam na sam walić w trybuny coby biednego przeciwnika nie upokorzyć?

        Toż to nasi to jacyś antyfutbolowi troglodyci, tak San Marino upokorzyć. Że im jakiś hydraulik gazrurką nie przylutował a listonosz priorytetem nie poprawił. Należało się!
      • wiesenblum Re: mam lepszy pomysl 11.11.10, 23:08
        Nalezy uznac ze wygrana wiecej niz jedna bramka jestz upokarzajaca dla przeciwnika. jak strzelimy pierwsza to czekamy: wyrownaja, czy nie wyrownaja. jak wyrownaja to mozemy znow sprobowac strzelic bramke, jak nie wyrownaja to i tak wygramy - przeciez licza sie punkty a nie piekno gry i technika. Tylko kurcze jakos kibice szaleja tym bardziej im wiekszy jest wynik i im wiecej "upokarzajacych" dryblingow - a to oni kupuja bilety ;-)
      • Gość: eryk Co za bezsens IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 23:16
        Jak świat światem sztuczki techniczne były po to by zrobić przewagę i by zadowolić ciężko płacących kibiców. Czym byłby futbol bez rulety boskiego Zidane'a, bez przekładanek Ronaldo, czy zwodów Maradony? Albo piętki Fernando Redondo w ćwierćfinale Real - Manchester. Poezja.

        www.youtube.com/watch?v=AjrjjSTonp4
      • Gość: gosciu a jak jest po angielsku "ch... ci w dupe?" IP: *.szczecin.mm.pl 11.11.10, 23:23
        bo nic mi do glowy nie przychodzi procz fantazji autora artykulu. pewnie to jeden z tych tepych zakapturzonych lbow co na ligowe mecze chodzi z kutasem scisnietym gumka recepturka...
      • Gość: christiaano fajnie to zrobila ! inteligentna ta krystyna ! IP: *.dyn.optonline.net 11.11.10, 23:24
        brawo ! za to lubie Real ye! bijcie barce!
      • Gość: Opar Absurdu Fajne zagranie. Chłopak czuje piłkę. IP: *.aster.pl 11.11.10, 23:43
        Nie widzę w tym zagraniu niczego uwłaczającego godności graczy drużyny przeciwnej. Sami też tak mogą. Przecież Ronaldo nikogo nie faulował, a zagranie jest częścią piłkarskiego kunsztu. Jak dla mnie przewrażliwieni ci obrońcy.
      • Gość: taa Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: 178.56.171.* 11.11.10, 23:43
        obronca czuje sie upokorzony i ma pretensje do napastnika ? haha to niech kurde gra tak zeby nie dac sie upokorzyc ...
      • Gość: sułek Terror przeciętniactwa IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.10, 23:55
        Błyśnij czymś extra w jakiejś grupie a przecietniacy, którzy nawet pomarzyć o tym nie moga, obrzygają cię z zawiści jadem. Ludzie nieprzeciętnie utalentowani niestety często muszą znosić terror przeciętniactwa. To jak zachowali sie zazdrośnicy z Atletici, powinno być napietnowane, tak by dołbów dotarło to,ze takie zachowanie jest łobuzerstwem.
      • Gość: hhj Gdy napastnik upokarza obrońcę... IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.10, 00:18
        www.youtube.com/watch?v=yObIYDOv1Qc

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka