Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    F1. Zawalił w Abu Zabi, stracił posadę

    05.01.11, 11:08
    Cały świat się śmiał z Alonso, który przez kawał wyścigu nie umiał (a może tylko nie próbował) wyprzedzić Pietrowa, a winnym okazał się inżynier odpowiedzialny za taktykę. Albo zgłupieli, albo Dryer kazał Alonso unikać ryzyka i czekać na błąd Pietrowa.
    Obserwuj wątek
      • Gość: TSD1981 Koniec F1 IP: 81.210.76.* 05.01.11, 11:54
        To chyba przedostatni albo i ostatni sezon prawdziwej F1.
        Niestety wszystkie zmiany jakie robią robią bolidy coraz wolniejsze i już niedługo wiścigi GT2 będą szybsze. I w mawiają, że to dla bezpieczeństwa, ale tu chodzi o kase i kase.
        Kazy kierowca startujący w F1 wie czym to może grozić, kiedyś formuła była dla twardzieli i prawdziwych kierowców, ale już niedługo będzie dla każdego szczeniaka :/

        tomspeed.blox.pl/html
      • Gość: f1an od 80's Re: F1. Zawalił w Abu Zabi, stracił posadę IP: *.dynamic.chello.pl 05.01.11, 12:05
        Dryer był jak najbardziej winien. To on odpowiadał za taktykę i to on tak bardzo skoncentrował sie na jednym aspekcie: Alonso musi być przez Webberem, że kazał Alonso zjechać na wymianę opon, pomimo tego, że opony były w dobrym stanie, a Alonso kręcił lepsze czasy od wyprzedzających go kierowców.

        Podejrzewam, że spodziewał się jakiejś "szatańskiej" strategii ze strony RBR i ze strachu dał się nabrać.
      • manhu Re: F1. Zawalił w Abu Zabi, stracił posadę 05.01.11, 13:30
        jwojnar napisał:
        > Cały świat się śmiał z Alonso
        Wcale się nie śmiał lamerze! Jesteś tak żałosnym lamerem, że szok, gdybyś odrobinę się znał na wyścigach to byś wiedział coś o wyprzedzaniu. A nie jest to łatwe, rywal musi zrobić błąd lub trzeba mieć dużo lepszy samochód. Np.1 sekunda na okrążeniu to jest 0,1 (lub mniej) sek w zakręcie lub na prostej czyli tyle co nic.

        Dlatego błąd inżyniera był tak ogromny. Nie wiem na co on liczył? Że Pietrow na pewno zrobi błąd? A nawet jeśli, to musiał go zrobić piorunem, bo jeszcze Rosberga trzeba by było wyprzedzić. Nie powinien zjeżdżać tak szybko, było ryzyko że Webber go wyprzedzi, ale to możliwa 1 pozycja, a nie gwarantowane kilka.
        • wmc-33 Kulturalny znawca z ciebie :) 05.01.11, 14:18
          Wyprzedzanie jest trudne, ale jak się ma dużo lepsze auto i walczy się o trzeci tytuł mistrzowski, to powinno się umieć wykonać taki manewr na spoconym żółtodziobie w wyraźnie słabszym samochodzie. Liczenie na błąd Pietrowa było prawie jak obstawianie pewniaka, ale skoro nie wyszło, należało ryzykować. Jeśli masz inne zdanie, może bliższe prawdy, może nie, to argumentuj, a nie obrażaj innych, bo zdaje się o wyprzedzaniu w F1 sam wiesz tyle, co redaktor Zientarski.
          • manhu Re: Kulturalny znawca z ciebie :) 06.01.11, 13:00
            "wmc-33 napisała:"
            Znaczy kobieta, no to na pewno dużo wiesz o wyprzedzaniu w wyścigach, to nie to co na ulicy.

            > ale jak się ma dużo lepsze auto i walczy się o trzeci
            Wcale nie dużo lepszy, ale ledwo co! Renault miało dobrą szybkość na prostych i dlatego nawet Hamilton nie dał rady. Nieraz Kubica tłumaczył czemu nie dawał rady wyprzedzać, ale lamerzy nadal nie kapują! Zacznijcie jeździć online, na początek maniakalnie jedną trasę, żeby dać radę jechać ze 3 sekundy od maxa (1sek to za trudne dla lam), a wtedy zobaczycie co jest możliwe.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka