Gość: piotrwachnik
IP: *.play-internet.pl
10.02.11, 17:55
Witam, Ten facet imponuje mi co raz bardziej. Mowa oczywiście o Robercie. Nie jestem ekspertem i pewnie również mój komentarz pokusi prawdziwych fachowców do kolejnych negatywnych komentarzy o ludziach, którzy myślą tylko kiedy Robert powróci do F1. Nie wiem czy, i jeżeli tak, to kiedy powróci do ścigania, ale podziwiam go jako sportowca, a teraz tym bardziej jako zawodowca. Musiał tyle przejść żeby dostać się do F1, a teraz udowadnia dlaczego tam jest i dlaczego jest wymieniany jako kandydat do tytułu mistrzowskiego. Jest niesamowicie silny fizycznie i mentalnie!!! Kto z nas nie załamałby się po czymś takim. Ale jak pisałem już wczesniej, Robert to typ człowieka, który nie ogląda się za siebie. Patrzy tylko co i jak się potoczy w przyszłości. Jeżeli tylko jego stan fizyczny pozwoli mu wrócić do ścigania, to jestem przekonany, że kiedyś tytuł mistrza świata będzie dla niego osiągalny jak dla żadnego kierowcy w ostatnich latach. Robert i tak tego nie przeczytasz, ale sprawiasz, że 'nasze' marzenia (zwykłych ludzi) nabierają całkiem innego znaczenia!!! Piotrek z Poznania