agata-katarzyna
30.04.04, 15:29
To już lekka przesada,jak jusz szanowny Stevens miał czelność ograć
Huntera,ponoć przyjaciela, to niech już wygra z tym Dottem vel Kropkiem i
dotrze do finału bo finał w składzie Dott-O'Sullivan to nie jest szczyt moich
marzeń...Stevens leci sobie w kulki?