Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Koszykówka. Gortat: nie mówię nie reprezentacji...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.11, 11:06
    Polska bez Gortata nie będzie istniała na ME. Ale jeśli nie zagra uszanuję Jego decyzję. Myślę, że może mieć trochę "syndrom Kubicy": jakaś przypadkowa kontuzja i przy Jego pozycji żegnaj NBA.
    Obserwuj wątek
      • Gość: bolo hmm? IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.04.11, 12:48
        to jak w końcu jest z tym ubezoieczeniem?
        jeszcze niedawno czytałem gdzieś żę Gortat sam pokryje jego połowę....
        • switonemsi Re: hmm? 16.04.11, 16:52
          Wszystko domniemania, jakieś półcytaty. Ani razu nikt nie spytał o to Gortata czy jego agenta w wywiadzie, bezpośrednio.
      • jankij Koszykówka. Gortat: nie mówię nie reprezentacji... 16.04.11, 13:45
        Lubię Gortata, doceniam jego pracę i postępy, jakie poczynił ostatnio. Jednak nie podoba mi się to co teraz przeczytałem - te żale (niespełnione obietnice PZKosz), te warunki (oczekiwania, jak ma wyglądać reprezentacja, chyba też warunki co do wyboru trenera).
        A moim zdaniem to Gortatowi powinno teraz zależeć na graniu, na sprawdzaniu swoich możliwości z różnymi, także europejskimi, środkowymi (jak pamiętam ostatnie potyczki w eliminacjach to nie zawsze były sukcesy - patrz Songalia). Jeśli bedzie lockout, to czeka go co najmniej 6-8 miesięcy bez meczu "o coś". A Gortat nie ma ani techniki Olajuwona, ani doświadczenia Ewinga, by móc nie sprawdzać się i doskonalić w meczach turniejowych, a nie tylko na treningach z Lopezem. Po prostu musi grać.

        Jeśli natomiast związek miałby płacić miliony "w powietrze" w ubezpieczenie Gortata, to wolałbym, aby te pieniądze (a nawet połowę z nich) wydał na dalsze szkolenie, obozy i mecze naszych wicemistrzów świata. Oni będą chcieli grać, pokazać swoją obecną klasę i potencjał, jaki w nich drzemie. Dla nich reprezentacja to możliwość promocji i inwestycji w przyszłość.
        • Gość: pwl Re: Koszykówka. Gortat: nie mówię nie reprezentac IP: *.home.aster.pl 16.04.11, 14:15
          Myślę, że Gortat zamiast "ogrywania" się z europejskimi środkowymi (którzy jednak średnio klasą zdecydowanie odstają od środkowych w NBA) potrzebuje teraz a) odpoczynku, b) dużej ilości pracy nad techniką właśnie. Ganianie po boisku w meczach ME po 40 minut w meczu (jak poprzednim razem) nie sprzyja ani jednemu, ani drugiemu. Szczerze mówiąc, chyba bym wolał zobaczyć Gortata, który zrobi znaczące postępy w swojej grze i wejdzie do All-Star Game, niż polską reprezentację z Gortatem, która i tak będzie za słaba, żeby cokolwiek zwojować, bo na innych pozycjach zwyczajnie brakuje nam tej klasy graczy.
          • Gość: kibic Dokładnie to samo napisałem niżej do Gortata. IP: *.ists.pl 16.04.11, 16:15
            Gortat ma niebywałą okazję wspólnych treningów z trzema genialnymi graczami: Nashem, Hillem i Carterem. W tej sytuacji,, biorąc pod uwagę olbrzymi talent, twardy charakter i odziedziczony po rodzicach fizyczny power, sam ma szansę osiągnąć status gwiazdy all star w rok czy dwa.

            Po prostu Niebo daje mu szansę zrobienia kariery wielkiej gwiazdy NBA.

            Chyba jedynie jeszcze treningi z Michaelem Jordanem w Bobcats byłyby jeszcze korzystniejsze, ale Jordan juz niestety nie gra oficjalnych meczy, a wielka trójka Suns gra.

            Ale jeśli Gortat zamiast trenować i odpoczywać będzie się męczył w grach o nic z beznadziejną polską reprezentacja, to po prostu straci swoją życiową szansę. Wówczas w NBA szansa może przepaść a z reprezentacją i tak nie mają na nic szans. Brakuje kilku lepszych graczy...

            Wówczas w nowym sezonie znowu będzie potwornie wyeksploatowany. Ale teraz w Suns na niego liczą, bo w Orlando po jego europejskich występach spostrzegli, że musi odpocząć i kilka miesięcy odpoczywał na ławce psując sobie opinię.

            W ogóle jeśli jest poważnym człowiekiem i ma jakiś szacunek do samego siebie powinien zupełnie zapomnieć o reprezentacji.

            Ci, co go namawiają do gry w reprezentacji, chcą po prostu zrobić sobie reklamę jego kosztem. Chcą tam robić swoje małe interesiki.

            Po prostu.

            Tylko po cholerę to Gortatowi?

            Niech wyjaśni, że nie zagra, bo klub niechętnie na to patrzy a to klub jest jego pracodawcą. I być może w przyszłości zagra w reprezentacji, nawet bardzo chce, ALE NIE TERAZ.

            NIE TERAZ !!
      • Gość: BulBul Koszykówka. Gortat: nie mówię nie reprezentacji... IP: *.jinonice.cuni.cz 16.04.11, 14:15
        Graj, pan, a nie marudz.
        Strasnie wysoko polecial ten Gortat, ale woda sodowa niestety zmniejsza wydolnosc mozgu.
      • Gość: janp81 Koszykówka. Gortat: nie mówię nie reprezentacji... IP: *.toya.net.pl 16.04.11, 15:10
        Zgadzam się z Marcinem. On bardzo wiele robi dla koszykówki w Polsce, Ba.. więcej niż Zieliński, Wójcik czy Tomczyk wspólnie zrobili dla popularyzacji tej dyscypliny sportu w Polsce. Nie wspominając o działaczach, bo oni nic nie zrobili. Uważam, że powinien odpocząć, nawet gdyby nie było lockoutu w NBA, wzmocnić się i wrócić w przyszłym sezonie silniejszy i z pewniejszym rzutem z półdystansu. Gortat zrobi więcej dla polskiej koszykówki grając w NBA, niż w przeciętnej reprezentacji na ME!!!

        Prawdziwy fan koszykówk, a nie pseudo-znawca jakich wielu!!!
      • Gość: Lucass Re: Koszykówka. Gortat: nie mówię nie reprezentac IP: *.static.maxnet.net.pl 16.04.11, 15:21
        nie dziwię się Gortatowi, zrobił duży postęp, gra ponad 30 min w meczu, na pewno fizycznie i psychicznie czuje się zmęczony. I teraz oczekuje się od niego że będzie podporą reprezentacji która od września nie ma trenera... sorry chyba zacząć powinni od trenera właśnie i trener powinien się dogadywać z koszykarzami...
      • Gość: kibic Panie Gortat, daj sobie spokój z reprezentacją ! IP: *.ists.pl 16.04.11, 15:59
        Kogo z kibiców basketu interesuje pańska gra w reprezentacji.

        My prawdziwi kibice koszykówki oglądamy jedynie NBA !! Inne gry, to raczej tak przypadkowo.

        Proszę korzystać z wprost niebywałej okazji treningów z Nashem, Hillem i Carterem !!!!! To dla Pana jest dar niebios.

        Ma Pan życiową szansę zrobić karierę gwiazdy basketu światowego formatu, bo treningi z tymi trzema gigantami basketu powinny pana wywindować do grona gwiazd all star w jeden czy dwa sezony.

        Proszę odpuścić grę w reprezentacji i nie blokować miejsca polskim utalentowanym osiemnastolatkom. To jest w sam raz dla nich, choćby nawet na początku przegrywali. Ale jak sam Pan wie, po roku takiego terminowania oni urosną.

        Pana miejsce jest w NBA.

        Niech Pan ćwiczy rzuty wszelkiego rodzaju. Dunki /z Carterem!/, haki, półdystans i za 3. Ma Pan w tym ciągle zaległości, a trzeba ćwiczyć w zmęczeniu podobnym do meczowego i na głodzie tlenowym. Wyćwiczony w takich warunkach rzut nie zawiedzie w końcówkach ważnych meczy.

        Ponadto proszę ćwiczyć z cwaniakami Nashem, Hillem i Carterem grę 1 vs 1 i zagrywki techniczne oraz akcje indywidualne i kozłowanie ze zwodami, w których 3 sławni Pana koledzy z Suns są geniuszami.

        Szkoda pańskiego czasu na inne rzeczy. Ma Pan rok czy maksymalnie 2 lata na znaczne podniesienie poziomu gry.

        Jest Pan wybitnie utalentowanym zawodnikiem, posiada Pan ogromny power, prawdopodobnie odziedziczony po Rodzicach sportowcach. W NBA wszyscy już o tym wiedzą, a w Orlando plują sobie w brodę, że Pana wypuścili. Ale dopóki ma pan możliwość wspólnych treningów z wielką trójką, to nie opuszczał bym Suns za żadną cenę, chyba, że klub zdecyduje się zrobić na Panu interes, ale to chyba nie wchodzi w grę, właściciel Suns do idiotów się nie zalicza..

        Dobrze zrobili, bo obecnie oprócz Howarda nie ma tam klasowych graczy od których mógłby Pan czerpać umiejętności, Cartera się pozbyli a Howard technikiem nie jest...
        • swiatlo Absolutnie popieram! 16.04.11, 17:46
          Dla mnie, Polonusa owładniętego miłością do sportu, ważniejsze jest aby czuć dumę kiedy widzę Pana grającego dla Suns u boku Nasha, a nie w jakiś podrzędnych zawodach koszykarskich które nikogo nie interesują i nikomu nic nie dają. Nie powinien się Pan rozmieniać na drobne. Cały cykl treningowy Pana powinien być całkowicie poświęcony Pana karierze w NBA. Całkowicie.
          Dla mnie ważniejsze jest abym czuł dumę z Polaka znakomicie grającego w NBA, niż czytał o Pana kontuzjach odniesionych w reprezentacji.
      • switonemsi Syndrom Kubicy? 16.04.11, 16:51
        Gość portalu: kirmak napisał(a):

        > Polska bez Gortata nie będzie istniała na ME. Ale jeśli nie zagra uszanuję Jego
        > decyzję. Myślę, że może mieć trochę "syndrom Kubicy": jakaś przypadkowa kontuz
        > ja i przy Jego pozycji żegnaj NBA.

        O czym bredzisz człowieku? Jaki syndrom Kubicy? Sam to wymyśliłeś czy tata Ci powiedział?
      • Gość: sepitol Chwila. Gortat jest dobry, nikt temu chyba nie IP: *.home.aster.pl 16.04.11, 17:05
        zaprzeczy, ale oczekuje się od niego gry czy filozofowania ? Facetowi się pojeb... Nie pasi reprezentacja Polski to won.
      • Gość: jano81 Koszykówka. Gortat: nie mówię nie reprezentacji... IP: *.toya.net.pl 16.04.11, 18:08
        widzę że niektórzy (vide sepitol) są strasznie zakompleksieni

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka