Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa

    IP: 213.71.28.* 06.05.11, 17:33
    Heidfeld zaskoczony. A to dopiero początek.
    Niedługo "zaskoczy się" jeszcze bardziej..
    Obserwuj wątek
      • Gość: jakostam F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.b-ras1.bdt.dublin.eircom.net 06.05.11, 17:41
        wiecej pokory!!! gosciu mysli, ze jest niemcem to drugi schumacher z niego.....
        gdyby nie wypadek roberta, to gdzie ten "wspanialy" heidfeld by jezdzil
        • billy.the.kid Re: F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa 06.05.11, 19:07
          kubika już dziś dawałaby d z pie3trrowem
      • Gość: fjufudsfjdffd Pocieszny chłopak, ten Kwik Nik. IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.11, 20:01
        jw
        • Gość: armani Re:Niech sobie przypomni IP: 88.130.195.* 06.05.11, 20:26
          Niech sobie przypomni na ktorym miejscu byl kubica byl 4 a osiol nick byl 6
      • lech2011 F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa 06.05.11, 23:16
        qtas z Heidfelda
      • Gość: spoko-spoko F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.05.11, 04:48
        A moze to jest po prostu tak ze Pietrow jest zdolnym kierowcom i w drugim z kolei sezonie ma juz nieco doswiadczenia. Robert nie chcial sie z nmi dzielic swoja wiedza, nie wspolpracowal, traktowal jak konkurenta a nie kumpla z zespolu.
        Kto wie jakby sie to ukladalo teraz gdyby kubica jezdzil w tym sezonie. Prawdopodobnie przewaga Roberta nie bylaby juz tak duza a mozliwe ze zadna. Nick najprawdopodobniej wspolpracuje z Pietrowem i przekazuje mu swoja wiedze, wiec tamten jako, byc moze zdolniejszy, szybko go wyprzedzil. Jak na razie to poczatek sezonu wiec poczekajmy z wnioskami. Roznica punktowa miedzy nimi jest minimalna.
        • Gość: PIOTR Re: F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.static.dsl.dodo.com.au 07.05.11, 07:19
          Malo tego,Kubica mial lepszy samochod. Pietrow to talent,Kubica wyrobnik,placzek i dobrze ze go juz nie bedzie w F1. Nigdy.Jezdzil szmatlawo.
          • Gość: Pusiak Lekarz Re: F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.11, 07:45
            Nie dość że jesteś wredny to jeszcze głupi..
        • Gość: asd Re: F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.man.tk-internet.pl 07.05.11, 11:15
          Bla, bla bla...
        • Gość: o Re: F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.centertel.pl 07.05.11, 14:51
          Petrov nabrał trochę doświadczenia i poznał już wszystkie tory. Nie popełnia juz tylu błedow, co w zeszłym roku, co wynika także z tego, że gdy nie ma Roberta, to on nie odczuwa już kompleksu Kubicy i nie usiłuje za wszelką cenę jeździć jak najszybciej, aby dorównać Robertowi. A jesli nie jeździ na granicy bezpieczeństwa, to i nie popełnia tylu błedów. Nie ma takich cudów, aby w ciągu kilku zimowych miesięcy przerwy, bez żadnych treningów, stał się nagle szybszy o kilka dziesiątych sekundy. Różnica między Robertem a Vitalijem byłaby z pewnością trochę mniejsza, jednak nie ulega wątpliwosci, że Robert w dalszym ciągu byłby szybszy - bo i tegoroczny bolid jest szybszy od ubiegłorocznego, zatem Robert mógłby tez tym bolidem jeździć szybciej, niż mógl jeździć bolidem z zeszłego roku.

          Skąd się wzięły te bzdury, jakoby Robert "nie chcial sie z nmi dzielic swoja wiedza, nie wspolpracowal"? Byłeś tam, w teamie Renault i widziałeś? Szefowie Renault mówią co innego i sam Petrov tez. Petrov zawsze miał dostęp do WSZYSTKICH danych Roberta, zawsze rozmawiali o bolidzie i róznych kwestiach technicznych, wymieniali się uwagami. Petrov ma swoich inzynierów i mechaników, którzy są po to, aby mu pomagać interpretować te dane, bo to nie kolega z teamu jest od tego. Ta bzdura o rzekomym braku pomocy ze strony Roberta dla Petrova wzięła się z jednej niefortunnej wypowiedzi Petrova, gdy raz, na samym początku powiedział, że "Robert mu nie pomaga". Na pytanie dziennikarzy, co to dokładnie oznacza, odpowiedział, że Robert mu nie mówi, jak on ma pokonywać zakręty (!) Pokaż mi team w F1, w którym jeden kierowca udziela lekcji jazdy drugiemu!
          Z tej niefortunnej wypowiedzi, która wynikała chyba z kompletnej nieznajomości zasad funkcjonowania F1 i jakichś nierealnych oczekiwań nowicjusza, wziętych calkiem z kosmosu, wzięła się ta durna plotka, jakoby Robert nie pomagał koledze z teamu.
          Nawet szef teamu Renault powiedział na początku tego sezonu, przed wypadkiem Roberta, że Petrov powinien sam więcej pytać Roberta, jeżeli chce się od niego czegoś wiecej dowiedzieć, a nie oczekiwać, że wszystko zostanie mu podane na srebrnej tacy, bez jakiegokolwiek starania ze strony Petrova. Wynikało z tej wypowiedzi, ze Petrov biernie czeka, az wszyscy go wszystkiego nauczą i nawet nie zadawał sobie trudu, aby zdobyć potrzebne informacje.

          Jeszcze raz zapytam: byłeś w teamie Renault i widziales, jak Heidfeld dzielił się swoją wiedzą z Petrovem? Skąd wiesz, jak się zachowuje Heidfeld w teamie? Za czasów BMW-Sauber Niemiec nigdy nie pomagał Robertowi, a ten nigdy z tego powodu nie narzekał, bo wiedział, ze tak jest w F1: pierwszym i najwazniejszym rywalem do pokonania jest zawsze kolega z teamu. Powiedział nawet kiedyś, że jeśli chcesz mieć w F1 przyjaciela, to kup sobie psa. Skoro zatem Heidfeld nigdy nie pomagał Kubicy, bo obawiał się zagrożenia z jego strony, mimo że był od niego nieporównywalnie bardziej doświadczony a Kubica dopiero debiutował, to myslisz, że będzie pomagal Vitalijowi, który jest dla niego zagrożeniem, bo przecież Heidfeld zostal zatrudniony jako kierowca nr 1 i miał bez problemu pokonać Petrova tak samo wyraźnie, jak rok temu zrobil to Robert, a tymczasem nie tylko nie jest w stanie go pokonac, ale jest od niego stale wolniejszy? Myslisz, że będzie pomagał rywalowi, aby ten go jeszcze bardziej skompromitował, wygrywając z nim?

          Gdy Robert debiutował w F1, jego pierwszy wyścig był zarazem 110 (!) wyscigiem w karierze Heidfelda! Robert nawet dzisiaj nie ma na koncie 110 wyścigów, tylko jakieś 76. Więc nic dziwnego, że początkowo Heidfeld wygrywał z debiutujacym kierowcą. Jednak nawet wtedy róznice między nimi były niewielkie, co oznaczało, że debiutant dorównuje staremu wydze. Od tamtego czasu Kubica stale się rozwijał, podczas gdy Heidfeld stal w miejscu, gdyż osiagnął już szczyt swoich możliwości. Gdyby nie wypadek Roberta i gdyby obaj teraz mogli się zmierzyć w tym samym teamie, Robert zmiażdżyłby Heidfelda. W tamtym roku debiutant Kobayashi był szybszy od Heidfelda, a w tym roku szybszy jest Petrov. Po prostu Heidfeld jest coraz wolniejszy.
          Juz na początku sezonu pisałam, że Heidfeld nie bedzie mial łatwo z Petrovem i że wcale się nie zdziwię, jezeli to Petrov skopie mu tyłek. I tak się dzieje. Szkoda tak dobrego kokpitu na Heidfelda - solidnego i poprawnego ale nieciekawego kierowcę, który już dawno osiągnął szczyt swoich mozliwosci, a do tego zawsze był słaby w kwalifikacjach. Umiejętności rozwijania bolidu też Heidfeld nie posiada nadzwyczajnych. Nigdy nie popchnął naprzód żadnego teamu, w którym jeździł i tak samo będzie z Renault. Wystartowali dobrze ale w trakcie sezonu inni ich prześcigną. W efekcie nie tylko nie zajmą 3 miejsca w klasyfikacji konstruktorów, ale nawet o 4 miejscu tez nie mają co marzyć. Zostaną bez Kubicy na 5 miejscu.

          Żal było patrzeć na Sennę, obserwującego bezczynnie podczas kwalifikacji, jak marnuje się taki dobry kokpit. Wątpię, że Senna pojechałby tym bolidem słabiej od Heidfelda.
      • s3g F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa 07.05.11, 09:32
        Taka mentalność najlepszego na świecie testera opon. Porównuję wyciąga średnie, analizuje testuje... ogólnie smęęęci.... brakuje tych paru mili gramów tego czegość czego właśnie brakuje Heitfeldowi by być mistrzem. Czy On już pobił rekord najdłużej jeżdżącego kierowcy bez wygranego wyścigu?
      • p.wlodziu F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa 07.05.11, 10:25
        Heidfeld już nic z siebie nie wykrzesi jest doświadczonym kierowcą bo przez lata nabył rutyny, ale nic optymalnego nie pokazał i nie pokaże. Miernie się sprawuje - czas na emeryturę.
        Natomiast cieszy postawa Pietrowa który pewnie sobie pluje w brodę, że kiedyś powiedział; iż..." od Kubicy niczego się nie nauczył, niczego nie zyskał, ponieważ jest niedostępny milczący i nie udzielający rad..." A ja się pytam co Pietrow zyskał obserwując poczynania Kubicy jego dokonania jego taktykę i styl jeżdżenia? Odpowiedź >wszystko i za to powinien być mu wdzięczny.
        • Gość: PIOTR Re: F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.static.dsl.dodo.com.au 07.05.11, 11:34
          Nauczyl sie niemrawej jazdy,zwalanie winy na wszystkich,placzu,stekania kwekania i marnoty zyciowej. Juz go nie bedzie,to plus.
      • Gość: Gość F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.olsztyn.mm.pl 07.05.11, 13:59
        Kubica cały czas się rozwijał a ten był testerem opon więc on się nie rozwijał to że kiedys byli blisko siebie nie znaczy że teraz ma taką samą form jak Robert ! Robert byłby o wiele wyżej w tym sezonie gdyby startował !!
        • Gość: o Re: F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.centertel.pl 07.05.11, 15:18
          No dokładnie. W momencie debiutu Kubicy Heidfeld już osiągnął szczyt swoich możliwości, podczas gdy Kubica dopiero rozpoczął swój rozwój jako kierowca F1. Krzywa rozwoju Heidfelda stala już w miejscu, podczas gdy krzywa rozwoju Kubicy szła cały czas w górę.
          Ale nawet wtedy, w momencie debiutu, Kubica dorównywał tak doswiadczonemu staremu wydze, a często był już wtedy od niego lepszy. Od momentu debiutu przez wszystkie lata jazdy w F1 Kubica już dawno prześcignął Heidfelda.

          Tymczasem Heidfeld uczepił się tamtych wspólnych lat i uważa, że skoro kiedyś nieznacznie pokonywał debiutanta, to teraz byłoby tak samo - tak jakby Kubica przez cały czas stał w miejscu. Chełpi się po dziś dzień tym, że pokonał ówczesnego debiutanta Kubicę, tak samo jak chełpi się tym, ze pokonał kiedyś mistrza świata Raikkonena ( w domyśle: "Jestem lepszy od samego Raikkonena"), tyle tylko, że w momencie, gdy on pokonywał Kimiego, ten jeszcze nie był mistrzem świata lecz dopiero debiutował w F1, podczas gdy Heidfeld miał już 1 rok doswiadczenia. Tak jakby pokonanie debiutanta było dla bardziej doświadczonego kierowcy nadzwyczajnym sukcesem i powodem do dumy a nie bezwzgledną koniecznością.

          Heidfeld jednak chełpi się tym, bo uważa, że skoro kiedyś pokonał debiutanta Raikkonena i debiutanta Kubicę, to oznacza, że pokonałby ich również dzisiaj.To tak, jakby ktoś się chełpił, że był kiedyś w przedszkolu szybszy od Alonso w jeździe na rowerku na 3 kółkach, zatem obecnie też na pewno byłby od niego szybszy.
      • Gość: Qba F1. Heidfeld zaskoczony formą Pietrowa IP: *.ryb.abpl.pl 07.05.11, 15:21
        ""Nick Heidfeld z Lotus Renault GP przyznał, że nie spodziewał się tak dobrej formy Witalija Pietrowa w obecnym sezonie Formuły 1. - Kubica radził sobie z nim łatwo, więc sądziłem, że tak samo będzie w moim przypadku - powiedział Niemiec."" No to się niemiaszek zdziwił hahahahah Oprócz bycia szoferakiem w F1 trzeba jeszcze umieć jeździć Panie Heidfeld
      • Gość: Sambucus Nigra "Szczęśliwy"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 15:40
        "Nie jestem szczęśliwy z trzech pierwszych wyścigów"? Kto to tłumaczył? Gimnazjalista?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka