Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Toruński kibic

    15.10.12, 22:18
    Tak sobie myślałem wczoraj na meczu: jakiż on jest?
    Pierwsza refleksja - kibic sukcesu. Niestety, ale ten sezon tylko udowodnił, że wiernych kibiców, którzy przyjdą na mecz cokolwiek by się działo jest ok. 6-7 tysięcy. Mecz o medal jedziemy, a tu przełamać bariery ośmiu tyś. nie idzie. Jedyny mecz, który spowodował pospolite ruszenie, to mecz z Tarnowem. Słabiutko. A potencjał jest. Widać to po wszelakich rejestracjach. Zjeżdżają się z całego byłego toruńskiego, czy też Aleksandrowa, Bydgoszczy i Inowrocławia. I co ciekawe, są oni stałymi gośćmi pośród tych kilku tysięcy. Jakby miejscowi zawodzą.
    Refleksja druga - w drugą stronę nie jest lepiej. Niby zwykli kibice to kibice sukcesu, ale kibice fanatyczni też się nie popisują. Raczej średnia ogólna ich frekwencja w całym sezonie (szczególnie w lato), słaba jakość opraw, wobec bardzo pozytywnych starań z lat wcześniejszych, zupełnie pomylona walka z nazwą "Unibax" (cały czas mam wrażenie, że prędzej czy później bokiem nam ona wyjdzie), czy takie odpalanie rac, jak na ostatnim meczu, mimo wielu próśb o zaniechanie tej czynności, wystawiają ogólnie nieciekawą laurkę. Młyn się przydaje, młyn dobrze się ogląda, z młynem dobrze się kibicuje (szczególnie na wyjazdach), ale wobec głośnego i kolorowego młyna z lat ubiegłych tegoroczny stał się jakiś dziwny, pretensjonalny - takie odnoszę wrażenie.
    Inna sprawa, że kibiców ubywa, bo sam sport staje się chory przez panów w krawatach. Ale czy toruński kibic faktycznie nie zgrzybiał nam ostatnimi czasy? Być może się mylę, sam jednak odniosłem takie wrażenie, że to był chyba najnudniejszy rok na trybunach od roku 2004, kiedy walczyliśmy o wielkie nic i również wielkie nic działo się na widowni.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Crespo Re: Toruński kibic IP: *.tvk.torun.pl 16.10.12, 13:51
        Pierwszy raz podobne refleksje słyszałem kiedy w Toruniu jeździł jeszcze Krzyżaniak. Jechalismy wtedy mecz o brąz, zdaje sie z Piłą, a na trybunach z 5 tys ludzi. Krzyzaniak wtedy w wywiadzie powiedzial "kibic w Toruniu jak nie jedziemy o złoto to nie przychodzi". Jak widac niewiele się zmieniło. Co do kibiców z młyna mam podobne odczucia, zwłaszcza w kwestii tej głupiej wojenki przeciwko Unibaxowi- ale tutaj powinien zabrac głos nie prezes klubu, tylko sam pan Karkosik, mowiąc: jesli nie chcecie Unibaxu w nazwie to ja wycofuje się ze sponsorowania. Co wybieracie? I zamknałby japy tym ktorym wydaje się że klub robi Unibaxowi przysługe ze pozwala mu się finansowac. Krzyzacy troche za bardzo obrośli w piorka, bo chyba zapomnieli jak to jest splacac zadłuzenie lub martwic się o licencje.
        Mam wrazenie że problemy z frekwencja sa nie tylko u nas- pełne trybuny to chyba raczej wyjatki niż regula. Trochę się ten sport zepsuł przez głupie regulaminy, nieczytelny system rozgrywek, zamieszanie przy prostych sprawach, oraz przez widoczny zastój w szkoleniu polskich zawodników.
        • kolabor86 Re: Toruński kibic 17.10.12, 22:29
          Dokładnie. Walnięcie pięścią w stół w wykonaniu Karkosika by się przydało. Chłop uratował nam żużel, a ci besztają ten Unibax ile wlezie. Tradycjonaliści wielcy z rocznika 95.
          Co do ogólnego problemu z frekwencją - pełna zgoda. Ten sport sam się zabija przez krótkowzrocznych panów prezesów. To w sumie temat na osobny wątek. Wciąż jednak jest kupa ludzi zainteresowana żużlem, która przyszłaby na stadion bez względu na te zawirowania. Tylko co ich zatrzymuje? No i chyba tu się pojawia cena. Jak ktoś chce zrobić wypad w dwie osoby, to ogólny koszt może się zamknąć w okolicach 75 złotych. Niemało.
          A chociażby po tych rejestracjach widać, że toruński żużel wciąż jest magnesem całkiem nielichej okolicy.
          Kibic sukcesu przyjdzie sobie na derby i na play off i poobwieszany naprędce zakupionymi gadżetami będzie błądził po sektorach próbując odnaleźć swoje miejsce. Jemu ta cena nie robi specjalnie. A tu sporo ludzi rezygnowało w ostatnich latach wraz ze wzrostem cen. I gra idzie o tych stałych kibiców. Nie zanosi się na to, żeby panowie od przepisów zmądrzeli, więc kibiców nie będzie przybywało. Chyba, że klub zacznie zdecydowanie działać. Warto chyba zaryzykować i obniżyć ceny. Frekwencja i wizerunek klubu od razu w górę. Pytanie co z budżetem :P Ale przy bardziej zapełnionym stadionie raczej by nie ucierpiał. A żadne marketingowe działania typu "My Krzyżacy!", czy wizyty w szkołach nie dadzą tyle, ile dałoby hasło: robimy tańsze bilety!
      • Gość: mazurzanka Re: Toruński kibic IP: *.cdma.centertel.pl 20.10.12, 19:54
        Kibicuję Toruniowi zaciekle od lat - sentyment z czasów studiów. Przyjeżdżam na mecze kilkaset kilo. I, niestety, w pełni się z Wami Panowie zgadzam. Trzymam kciuki za Unibax jutro :D

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka