magius28
30.07.04, 15:37
To co w tym sezonie dzieje sie w polskim sporcie żużlowym to już jawa parodia
pogrzebu!!! Poczynania Pana Kaczmarka do spółki z Panem Karwanem to jawne
łamanie wszelkich zasad i norm etycznych.
Kczmarek robi co chce jeśli chodzi o obsadę sędziowską i interpretowanie
regulaminów, w zależności od tego jak mu i panu Krwanowi pasuje ten sam
przepis mówi raz jedno raz drugie. Pan Karwan z pełną premedytacją
wykożystuje pozycję przewodniczącego GKSŻ do forowania toruńskiego Apatora,
wykonując przy tym wiele śmiesznych gestów, takich jak rzekomy brak udziału w
pracach pezydium GKSŻ związnych z Toruńskim klubem.
Czasem mam wrażenie, ze Pan Karawan traktuje nas wszystkich, kibiców żużla
jak skończonych idiotów i ślepców, którzy nic nie widzą i nic nie słyszą.
Prace prezydium GKSŻ w tym roku to jedna wielka farsa, począwszy od prac nad
regulaminem, poprzez kalendarz rozgrywek a na bierzących sprawach kończac!
Bulwersująca jest złaszcza sprawa przygotowania torów na mecze Apatora we
Wrocławiu i Częstochowie. Za równo przed meczem jak i w jego trakcie nikt nie
miał pretensji do stanu torów a tymczasem po klęskach Torunia nagle
rozpoętano burzę. Tymczasem wiecznie dziurawy tor toruński jest święty
bo: "jest tam młody toromistrz, który dopiero się uczy" jakim więc sposobem
człowiek, który nie umie poprawnie przygotować toru dostał licencję
toromistrza????
Dlatego proponuję zmienić nazwę Głównej Komisji Sportu Żużlowego na moim
zdaniem bardziej adekwatną do rzeczywistości: Główną Komisję Wspierania
Apatora!!!