Gość: ?
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.04, 13:39
Widać że obecny 'rachunek' Olimijski jest niekorzystny dla Polaków (10
medali , ost 14). Nie ulega wątpliwości że potrzebne są zmiany w czy to w
kadrze, czy w samej strukturze organizacji sportu. Ale to czego naczytałam
sie przez te 2 tyg w wirtualnej strefie przeraża mnie. Oczekiwania jak z
sufitu; aby Polacy co najmniej w każdej dyscyplinie przywozili złoty medal.
Jak któryś z poprzednich mistrzów był nie w formie fuki i złości. A jak ktoś
pechowo zdyskawalifikowany kanonada pretensji i karykatury. A wszystko
podparte słownictwem z chodnika i motywacją 'bo ja chciałem...'
Ciekawa jestem gdyby każdy z piszących krytykantów stanął na miejscu
olimpijczyka, jakie wyniki by pokazał? Pierwsi w krytyce ostatni w
samokrytyce -po tej paradzie bezsensów nie widziałam ani jednych przeprosin.
A przcież reprezentacja Polski to zaledwie ułamek, gromady chińsko-
amerokańsko-rosyjskich sportowców. Gdyby polacy nawet byli w pierwszej 10 i
tak wrzeszczelibyście że mało! Proponuje wszystkim 'znawcom sportu z tyłkiem
w fotelu' zejść na ziemie - Polska już od dawna nie należy do bloku Zssr żeby
razem z nim świetować jako światowa potega. Zaś od momentu zniesienia
cenzury, przyswojenie sobie podstawowych cywilizowanych pojeć i zwrotów
typu: 'Pan, Pani...' a nie 'ty ostatni pojeb...'
Najgorszy jest dla mnie fakt że do tego grona szczekaczy dołączają sami
piszący teksty w Gazecie, jakby przez te 2 tyg tylko czekali na spektakularne
klaski by módz popisywać sie swoimi zdolnościami oratorskimi.