Gość: pablo
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.06.01, 21:07
Moim zdaniem wygrają Lakers, przede wszystkim dlatego, że są bardziej regularni.
Od dwóch sezonów nie przegarli więcej niż dwa mecze z rzędu. Półtora tygodnia
przerwy nie wybije ich z rytmu, ale przegrają tak jak przed rokiem 2 mecze na
wyjeździe żeby znów świętować zdobycie tytułu u siebie. Ich taktyka względem
Iversona będzie prosta - zamęczą go twardą obroną (raczej bez podwajania),
odetną od partnerów, on będzie rzucał powiedzmy 30-35 punktów (niech sobie
rzuca), a reszta Sixers prawie nic. Natomiast LAL będą grali w ataku swoje,
tzn. spokojnie, mozolnie ale misternie konstruując akcje na Shaqa czy Bryanta.
Kto ma inne zdanie niech pisze.