Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    DRUKARZ PACUDA

    IP: *.visp.energis.pl 03.10.04, 15:41
    Pan Pacuda powinien chyba raczej sędziować koszykówkę żeńską. Każde starcie
    odgwizdywał jako faul dla pyrusów!!!!!!!!!!
    Ciekawe ile kilo kiełbasy od Mroza i pyrów dostał na wynos!?
    Obserwuj wątek
      • Gość: MaciejK Re: DRUKARZ PACUDA IP: *.man.poznan.pl 03.10.04, 17:45
        taa, tak drukowal że karnego za ewidentną rękę nie podyktował, puknij się w łeb
        a lepiej poszukaj okularów...
        • Gość: Gucwa Re: DRUKARZ PACUDA IP: 62.173.207.* 04.10.04, 11:42
          poważnie była ręka???? w którym momencie???
          • Gość: yeti Re: DRUKARZ PACUDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 11:56
            A zdaje się w drugiej połowie. Mógł to w sumie gwizdnąc ale pewnie nie widział.
            Zdarza się. W sumie to mieliście niezłe szczescie że Goliński nie potrafi
            strzelac prawą nogą , no a Reiss to wogóle żadną.pzdr.
      • Gość: Porter Kosmiczny plan nr 9 IP: 213.241.56.* 04.10.04, 12:23
        który dał Lechowi bezprecedensowy sukces w postaci remisu z Legią, jest
        osiągnięciem poznańskiej mysli taktycznej, wartym odnotowania. Otóż niedawno,
        as drużyny poznańskiej i w ogóle geniusz futbolu - Michał Goliński, marszcząc z
        wysiłku swe niewysokie czoło, przez co jego, będące wynikiem nadużywania przez
        pokolenia denaturatu rysy, przybierały wyraz jeszcze bardziej ludowy niż
        zwykle, wydukał, że będą starali się pokonać Artura Boruca z wolnego. I - jak
        się okazało, miał rację! W tym celu kazdy poznański zawodnik, w odległości
        mniejszej niż 80 metrów od bramki, przewracał się na sam widok zawodnika Legii,
        a sędzia Pacuda gwizdaał wolne. Wglądało to, jak lot stada jaskółek z pijanym
        świstakiem w tle. I faktycznie, udało się piłkarzowi Golinskiem strzelić
        bramkę, po wolnym podyktowanym za czysty wślizg, z piętą poprowadzoną po ziemi.
        Prosta taktyka, a jakże skuteczna. Szkoda, że nie sprawdza się w rozgrywkach
        międzynarodowych, gdzie za takie próby latania sędziowie, zamiast gwizdać
        wolne, pokazują żółte kartki.
        • Gość: MaciejK Re: Kosmiczny plan nr 9 IP: *.man.poznan.pl 04.10.04, 12:32
          no tak poznaliśmy już przyczynę porażki najlepszego zespołu świata Legii z
          Lechem. Samoprzewracający się zawodnicy Lecha. MAm nadzieję że tak uważny
          kanapowy kibic jak Pan Porter zauważył w trakcie transmisji i potem w Lidze +
          Ekstra jak ten wstrętny sędzia tak pomagał Lechowi że nie uznał prawidłowo
          zdobytej bramki przez Reissa, o ręce Szali nie będą nawet wspominać.
          Ślepote i zaślepienie / obydwa schorzenia są równie groźne/ trzeba leczyć.
          Tyle że w Poznaniu w odróznieniu do W-wy mało kto ma pretensję do sędziego-Lech
          miał wystarczająco setek by to spotkanie wygrać a jak się samemu nie strzela to
          nie można mieć pretensji do całego świata. Chociaż po Legii widać że można...
          PZDR
          • ww1916 Re: Kosmiczny plan nr 9 04.10.04, 12:51
            Oj Maciej, Maciej.
            Troche luzu w zyciu jest przydatne.
            Wynik sprawiedliwy bo obydwie druzyny miały powaźne klopoty ze skutecznością, a
            sędzia (ten z chorągiewka) pomylił się dwa razy.
            • Gość: yeti Re: Kosmiczny plan nr 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 12:53
              He he... na korzyść Legii.
              • ww1916 Re: Kosmiczny plan nr 9 04.10.04, 12:54
                Gość portalu: yeti napisał(a):

                > He he... na korzyść Legii.

                Nie do końca dla Legii. Ten drugi raz to odgwizdany "spalony" saganowskiego.
                O inne sytuacje mozna się spierać:)
                • Gość: yeti Re: Kosmiczny plan nr 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 13:00
                  Zwracam uwagę że Wisła takich wydumanych spalonych to ma po trzy w każdym
                  meczu. Ot, taki jest styl sędziowania w Polsce i już. Nikt z tego powodu nie
                  płacze i nie mówi że sędzia wypaczył wynik czy takie tam... Jakoś zauważam że
                  ostatnio płacze na sędziów to typowo warszawska przypadłośc.
                  • ww1916 Re: Kosmiczny plan nr 9 04.10.04, 13:02
                    Gość portalu: yeti napisał(a):

                    > Zwracam uwagę że Wisła takich wydumanych spalonych to ma po trzy w każdym
                    > meczu. Ot, taki jest styl sędziowania w Polsce i już. Nikt z tego powodu nie
                    > płacze i nie mówi że sędzia wypaczył wynik czy takie tam... Jakoś zauważam że
                    > ostatnio płacze na sędziów to typowo warszawska przypadłośc.

                    Nikt nie płacze. Porter jak zawsze ironizuje ale jak ktoś jest przewrazliwiony
                    to odbiera to jak zamach na niepodległość.

                    Nie widziałem aby wisla z tbilisi albo cracovią miała po trzy odgwizdane nie
                    prawidłowo spalone.


          • Gość: Porter Andrzej Rżany się kłania IP: 213.241.56.* 04.10.04, 12:54
            Masz racje. Remis z drewnianym Lechem, mimo nieuczciwego sedziowania jest dla
            wicemistrzow Polski porażką.
            Nie dziwie sie, że nie macie pretensji dla sedziego Pacudy: mozecie oczywiscie
            troche narzekac, bo ten spalony Reissa był na tyle minimalny, że można się było
            pomylić, a co do gwizdania karnych za nastrzeloną rękę, to nie takie już rzeczy
            sędziowie gwizdali. Na szczęście dla sędziego Pacudy, zmazał swoje winy,
            przerywając dwie akcje z wyjsciem sam na sam Saganowskiego, przy czym za drugim
            razem pomylil się o conajmniej dwa metry.
            W tym meczu pierwszy raz widziałem zeby druzyna grajac w meczu ligowym, u
            siebie, z przewaga zawodnika przez ostatni kwadrans grala na czas. I - kiedy
            czytam, co piszesz o porazce Legii - pomyslałem sobie, że piłkarzom Lecha nikt
            nie powiedział, że remisują. Oni po prostu myśleli, że wygrywają. No - jest
            niby na stadionie tablica wyników, ale kto by tam nauczył takiego Golińskiego
            trudnej sztuki czytania. Rozumiesz - to niskie czółko...
            • Gość: yeti Re: Andrzej Rżany się kłania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 12:57
              Porter, nie histeryzuj. Zawsze jakos jest tak że jak Legii nie idzie, to robisz
              się dziwnie złośliwy. Oglądałeś mecz i wiesz że Lech powinien to wygrać. Więc
              do kogo te żale??
              • Gość: Porter Re: Andrzej Rżany się kłania IP: 213.241.56.* 04.10.04, 13:23
                Oczywiście, że Lech powinien to wygrać. Tylko kompletnej indolencji przeciwnika
                zawdzięcza Legia to, że przy takiej pomocy sędziego nie wygrał. Pacuda gwizdnął
                w sumie 9 wolnych dla Lecha z odległości mniejszej niż 30 metrów od bramki
                Legii, przy czym pomylil się szesciokrotnie, w tym w sytuacji, w ktorej padła
                bramka.
                Zeby byla jasność: ja uważam, że to Legia powinna wygrać ten mecz, bo jak
                Włodarczyk ma cztery setki, to cos powinien strzelic. A nie strzelil. A Pacuda
                wnerwil mnie nie dlatego, że Legia nie wygrała, bo to jest wina Wlodarczyka,
                tylko dlatego, że popsuł mecz. Bo takie sedziowanie, w ktorym jedna ze stron
                realizuje "Kosmiczny plan nr 9", tak, że jej zawodnicy przewracaja się na sam
                widok przeciwnika, a sedzia dyktuje seryjnie wolne, zabija futbol. Przeciez
                zawodnicy Lecha, kiedy nie bylo w okolicy gracza Legii, o którego mogliby sie
                przewrócić, w ogóle nie wiedziel, co robić.
                • Gość: yeti Re: Andrzej Rżany się kłania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 13:39
                  Tyle razy się pomylił??? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć a ogladałem mecz.
                  • Gość: Porter Re: Andrzej Rżany się kłania IP: 213.241.56.* 04.10.04, 14:54
                    Ja nagrywam mecze i sobie po prostu obejrzałem te wszystkie sytuacje. Cała gra
                    Lecha do przodu polegała na tym, żeby wymusić wolny.
            • Gość: MaciejK Re: Andrzej Rżany się kłania IP: *.man.poznan.pl 04.10.04, 13:05
              No tak "Warszaw/k/a" ma zawsze rację, proponuję następny mecz oglądać z
              właściwej strony telewizora - i nie zajadać się koglem moglem - będzie mniej
              piany.
              Nigdzie nie napisałem że Lech zagrał fantastycznie, prawda jest taka że zagrał
              bardzo przeciętnie ale to chyba nienajlepiej świadczy chłopcach z
              Łazienkowskiej że przeciętny Lech strzelil "wielkiej" Legii 2 bramki a mógł
              przynajmniej 3 następne.
              PZDR
              • Gość: Krzyś Re: Andrzej Rżany się kłania IP: *.pke.pl 04.10.04, 13:35
                przynajmniej z tego meczu coś pokazali w Kontrowersjach C+, a z naszego meczu
                akurat sytuację w której to poszkodawani byli piłkarze Amici. A reszta, chuj
                liniowy "spalony" i aptekarz Ryszka. Boże jak łon loto tak fajnie po boisku ;)))
                A co do jego "pracy": piłka musi być co do cm, ba mm. ustawiona tam gdzie było
                ew. przewinienie i nie daj Boże by się ruszała. Ja wiem, zgodnie z przepisami
                gry, ale k...a bez przesady!
      • Gość: Razorfan Re: DRUKARZ PACUDA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 16:47
        Oj juz porter nie przesadzaj z tym drukowaniem. Sedzia byl slabiutki ale mylil
        sie w obie strony. Tych bledow w sumie bylo bardzo duzo ale gdyby chcial
        dokopac Legii to uznal by gola (ten spalony to byl na prawde miniminiminimalny)
        i odgwizdal reke Szali (w tv tego nie widac i mozna sie domyslac ze zreczny pan
        Wojciech tak jak w calym meczu musial cos skwasic). Ten sedzia wyrazne nie
        potrafi sedziowac i udowodnil to w kilkunastu sytuacjach. Nie jestem wcale
        pewien czy to Legia zostala wiecej razy pokrzywdzona. Na pewno co najmniej
        kilka z tych 24 fauli to byly pomylki ale i Lechowi kilka razy sprawil niemila
        niespodzianke.
        • Gość: Porter Re: DRUKARZ PACUDA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 21:55
          Ja nie twierdzę, że sędzia druknął mecz, tylko wskazuję, ile błędów popełnił na
          niekorzyśc jednej ze stron. I wychodzi mi, że niesłusznie gwizdnął wolny po
          którym padła bramka dla Lecha, przerwał bramkową bramke Legii i seryjnie dawał
          nabierac sie na jaskółki piłkarzy Lecha, którzy próbowali wymusic wolne.
          Że był nieuczciwy - nie twierdzę. Tylko słaby i swoją słabościa pomagał Lechowi.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka