Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Liczka w Wisle ?!

    03.11.04, 09:40
    Niby to Fakt i onet, ale:

    sport.onet.pl/1003501,wiadomosci.html
    Obserwuj wątek
      • Gość: yeti Re: Liczka w Wisle ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 09:42
        plotkarz roku - ww1916 a fe..
        • ww1916 Re: Liczka w Wisle ?! 03.11.04, 09:45
          Gość portalu: yeti napisał(a):

          > plotkarz roku - ww1916 a fe..

          Ale zacytowałem źródło - to na swoją obronę...
          Poplotkować nie mozna? :)
          Pisanie o nowym trenerze Legii jest zbyt nudne...
          • Gość: yeti Re: Liczka w Wisle ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 09:54
            Troche to nielogiczne. Chyba jesli juz, to chodzi o to żeby Kasperczakowi nie
            płacic. A takie rozwiązanie jest drozsze od obecnego. W sumie można na tej
            zasadzie zrobić z Kasperczaka łaziebnego albo stróża. Bedzie podawał ręczniki
            albo pilnował koparek...Jakaś bzdura. Ma kontrakt w którym nie jest napisane
            jako kto. Widział ktoś takie kuriozum? Fakt juz zwalniał Kasperczaka ze trzy
            razy i jakos nie zwolnił. Jak widać zawzięli sie na niego.pzdr.
            • Gość: mmm Re: Liczka w Wisle ?! IP: 169.232.185.* 04.11.04, 03:30
              Zupelnie sie to kupy nie trzyma. Kapka, ktory jest prezesem tylko formalnie,
              uzgadnia ostatnie szczegoly, na tajnym zebraniu. A moze to przesluchanie bylo?
      • Gość: Krzyś albo Kasperczak ;) IP: *.pke.pl 04.11.04, 08:16
        sport.onet.pl/1004043,wiadomosci.html
        ja pier...le ;0 ale mieszung, jo już sie traca ;/
        • Gość: Porter Ślepa uLiczka IP: 213.241.56.* 04.11.04, 08:53
          O ile dobrze rozumiem to opinia o geniuszu trenerskim Wernera Liczki opiera się
          na tym, że to sympatyczny facet, który nikomu złego słowa nie powie i którego
          wszyscy lubią. Może jestem uprzedzony, ale zdaje mi się, że drużyny Liczki
          jakoś sukcesów nie święcą, a prowadzone przezeń Zabrze z wdziękiem zmierza ku
          dołowi tabeli. Widziałem Górnika w meczu z Legią - grał słabo i tchórzliwie.
          Dlatego nie wierzę, że w Krakowie mogą go zatrudnić. Aż tak głupi nie są.
          • Gość: yeti Re: Ślepa uLiczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:10
            Wiadomości dnia



            Prasowe ruchy transferowe
            04.11.2004 08:30 (aktualizacja 08:49)

            INTERIA.PL
            Liczka w Wiśle czy Legii? Kasperczak w Legii, a może w Nigerii? Medialne ruchy
            transferowe powoli stają się farsą, z której można się nieźle pośmiać przy
            porannej kawie.

            Wszystkie tzw. transfery medialne pojawiają się nawet po zdecydowanych
            zaprzeczeniach wszystkich zainteresowanych stron, ale znaki zapytania
            pozostają...

            Dzisiejsze "Życie Warszawy" informuje, że zimą w warszawskiej Legii będzie
            pracował Dariusz Wdowczyk albo... Henryk Kasperczak. Zarówno ten pierwszy jak i
            drugi mają swoje posady i stanowczo zaprzeczają jakimkolwiek zmianom.



            W środę "Fakt" poszedł na całość i wydrukował informację, że Werner Liczka już
            podpisał umowę z krakowską Wisłą. Klub z Reymonta wieczorem wydał oświadczenie,
            że Czech żadnego kontraktu nie podpisywał, a niemalże wszystkie czwartkowe
            gazety powieliły środową wieść tabloidu "Fakt".

            Kolejnym etapem transferowych dywagacji jest oczywiście znalezienie miejsca
            pracy obecnemu trenerowi Wisły.

            "Gazeta Wyborcza" już widzi Kasperczaka w Afryce, na ławce trenerskiej
            reprezentacji Nigerii. Podobno sekretarz generalny Nigeryjskiego Związku Piłki
            Nożnej Taiwo Ogunjobi co tydzień pyta o szkoleniowca Wisły.

            "Życie Warszawy" znalazło pracę Kasperczakowi bliżej, bo w Polsce, a konkretnie
            w Warszawie. Ma on od grudnia trenować Legię . "Chcą się go pozbyć z klubu
            szefowie Wisły Kraków. Nie mogą mu bowiem wybaczyć, że zespół spod Wawelu po
            raz kolejny nie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów i odpadł również z
            rozgrywek Pucharu UEFA" - pisze "ŻW".

            Według stołecznego dziennika na pewno "Henri" nie będzie selekcjonerem
            reprezentacji Polski. "Kasperczak za Janasa? Nie ma takiego tematu - zapewnia
            prezes Michał Listkiewicz.

            INTERIA.PL również znalazła panu Kasperczakowi etat. Według naszych informacji
            trener będzie pracował w Realu Madryt. Obecny szkoleniowiec "Królewskich" po
            remisie z Dynamem Kijów w Lidze Mistrzów ma zostać odsunięty od prowadzenia
            zespołu, a prezes Florentino Perez będąc w Krakowie na meczu z Wisłą (el.LM)
            już prowadził wstępne rozmowy z Kasperczakiem, mimo że wtedy opiekunem Realu
            był jeszcze Jose Antonio Camacho.

            Czwartkowe gazety rozpisują się również na temat rozwiązania kontraktu
            Kasperczaka z Wisłą. Podobno w kontrakcie trener nie ma zagwarantowanej pracy w
            pierwszym zespole i może zostać przesunięty do rezerw (ŻW, GW). Aby tak się nie
            stało szkoleniowiec krakowian ma zgodzić się na kompromisowe rozwiązanie
            kontraktu z półroczną odprawą 120 tys. euro (GW).

            Cóż na miejscu Kasperczaka nie poszlibyśmy na żadne kompromisy i podjęli pracę
            z rezerwami Wisły za takie same pieniądze, jak przy prowadzeniu pierwszej
            drużyny, skoro kontrakt trenerski jest gwarantowany do 2008 roku. Nie oszukujmy
            się, z rezerwami Wisły nie ma tyle pracy co pierwszoligowcami, nie ma presji na
            wyniki, a "kasa" taka sama. Tylko głupiec zgodziłby się na rozwiązanie tak
            zawartej umowy za porozumieniem stron.

            Menedżer piłkarski Tadeusz Fogiel twierdzi jednak, że niemożliwe jest
            przesunięcie Kasperczaka do rezerw. "Nie ma takiej możliwości. Mam kontrakt
            Kasperczaka w domu i wiem, co jest w nim napisane. Ma umowę jako "generalny
            menedżer" i przesuwanie go na inne stanowiska nie wchodzi w grę" - powiedział
            w "Super Expressie".

            Jedno jest pewne. Codziennie prasowe wieści z klubów zaczynające się od
            słów "podobno", "najprawdopodobniej" lub "jest niemalże pewne" nie służą dobrze
            wszystkim zainteresowanym. W klubach plotki sieją niepotrzebny ferment, gazety
            tracą wiarygodność u kibiców, a prawdziwi fani narażani są na stany zwałowe i z
            drżeniem serca otwierają kolejne strony ulubionej gazety.

            (Gazeta Wyborcza, Fakt, Życie Warszawy, Super Express)

            (INTERIA.PL)

            • ww1916 Re: Ślepa uLiczka 04.11.04, 10:22
              Hmmm...

              Niestety z wiekszością stwierdzeń sie nie zgadzam.

              1/ Gazety sa od tego, zeby podawać informacje - nawet wtedy gdy są one nie
              sparwdzone w 100%. Moga także komentować lub spekulować.

              2/ Czytelnicy (w tym przypadku kibice) powinni czytać ze zrozumieniem. Niestety
              większośc osób nie potrafi przeczytać tekstu ze zrozumieniem. To niestety juz
              nasz system edukacji sie o to stara.

              3/ Ważne jest także "czytanie" tego co nie zostało napisane lub powiedziane a w
              konkretnej sytaucji być powinno. To już wyższa szkoła jazdy:)))

              4/ Od niedopuszczania do fermentu w klubie z tytułu doniesień prasowych są tzw.
              rzecznicy prasowi (często całe działy d.s. kontaktów z mediami). Niestety w
              polskich klubach baaaardzo kuleją.


              Uważam że najgorszego rzecznika ma w tej chwili Legia (notabene klub z
              branzy "medialnej":))).

              Ale i Wisła jest pod tym względem słabiutka (choc przypominam o zatrudnieniu
              m.in. drugiego Basałaja, tego z TV).

              Co do konkretnej sprawy Kasperczaka: media spekuluja od pewnego czasu. Wczraj
              Fakt podał konkretna informację. Co robi Wisła? Wydaje komunikat, ktory mówi,
              że to bzdury, że Wisła nie podpisała kontraktu z Liczką(!).

              Co to oznacza a raczej moze oznaczać: rzeczywiście do tej pory nie podpisała
              kontraktu.

              Zatem klub nie przerwał żadnych spekulacji. Nie poinformował ani nie zaprzeczył
              że:
              a/ Kasperczak pozostanie w Wiśle
              b/ klub prowadzi rozmowy z innym trenerem

              To sa podstawowe pytania kibica a nie to czy podpisany został kontrakt. Byc
              może został uzgodniony a sam moment nastapi po odejściu Kasperczaka.

              Nie mam zamiaru bronic prasy ale tez nie mam zamiaru zwalać winy na nich za
              zamieszanie spowodwane brakiem polityki informacyjnej klubu i osób za nia
              odpowiedzialnych.

              Kurde, ale poważnie to napisałem...
              • Gość: duch olabogi Re: Ślepa uLiczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 11:22
                kurde, ja Cie zglaszam do Rady Etyki Mediow :PPPPP
                • ww1916 Re: Ślepa uLiczka 04.11.04, 11:30
                  Spóźniłeś sie :))
              • Gość: mmm Re: Ślepa uLiczka IP: *.lsanca2.dsl-verizon.net 05.11.04, 04:33
                No coz. Zgadzam sie. No moze doloze, ze wg mnie gazety powinny jasno pisac co
                jest spekulacja, komentarzem a co faktem.

                Gazeta Krakowska napisala wczoraj, ze kontrakt faktycznie nie zostal podpisany,
                ale za to zostal napisany. Taka drobna roznica.

                I dodam jeszcze, ze wydaje mi sie, ze ktos dziennikarzy w sprawie Wisly
                narmalnie podpuszcza. I jest to ktos z bliskiego otoczenia SSA lub wrecz z SSA.
                Po drugie, jakos dziwnie nie wszystko co wiadomo trafia na strony gazet.
                Dlaczego nie zostalo napisane to co nie zostalo?
      • ww1916 Są inni kandydaci... 04.11.04, 10:42
        www.wislakrakow.com/?akcja=news&id=6966
        • Gość: yeti Re: Są inni kandydaci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:52
          Wiślackie wykopki
          Sezon ligowy zbliża się ku końcowi, toteż dziennikarze szukają nowych tematów.
          Oczywiście ich największą uwagę przykuwa najlepszy polski zespół, Wisła Kraków.
          Jesienią zespół Białej Gwiazdy zanotował właściwie tylko jedną poważną wpadkę.
          Chodzi oczywiście o porażkę w Tbilisi i właśnie to wydarzenie wpływa na ocenę
          całej rundy.

          Niepowodzenie w Pucharze UEFA stało się przyczyną powstania prasowych
          spekulacji dotyczących odejścia z klubu trenera Kasperczaka i objęcia jego
          posady przez Wernera Liczkę. Postawię jednak tezę, że teksty prasowe nie są
          jedynie spekulacjami. Moim zdaniem, od jakiegoś czasu ktoś nieźle zasuwa
          szpadelkiem robiąc podkopy pod etatem Kasperczaka. Zresztą nietrudno się
          domyślić, kim jest ta osoba (osoby), która (które) chcą popularnego "Henriego"
          z klubu wykopać.

          Zaraz po meczu z Tbilisi oskarżono Kasperczaka o nieudane transfery. Jeden z
          pismaków podał nawet kilka nazwisk piłkarzy, którzy się nie sprawdzili w Wiśle.
          Zapewne większość kibiców Wisły przyjęła te argumenty za słuszne nie wiedząc
          jednak, że decyzje o sprowadzaniu zawodników nie są i nigdy nie były w Wiśle
          podejmowane jednosobowo. Co więcej, większość piłkarzy, którzy trafili na
          Reymonta, to gracze proponowani przez menedżerów szukających okazji do
          zarobienia wysokich prowizji. Ciekawe, dlaczego żaden z dziennikarzy nie
          pamięta o tym, że w zarządzie klubu jest osoba, która za kontakty z menedżerami
          bierze od Bogusława Cupiała ciężką kasę? Przypadek? Nie sądzę.

          Chciałbym doczekać kiedyś czasu, że Wisła będzie mieć tak samo moralnych i
          skutecznych działaczy jak w najlepszych klubach Europy. Fergusonowi nikt nie
          zarzuca, że sprowadził do klubu Klebersona, Djemba-Djembę czy Belliona. O
          ocenie jego pracy decydują wyniki sportowe i nawet w sytuacji, kiedy w lidze
          rządzi Arsenal i Chelsea, a Czerwone Diabły odpadają z FC Porto w Lidze
          Mistrzów, głosy o dymisję Fergusona są ledwie słyszalne i pochodzą z
          londyńskich brukowców.

          Dziś jedynym działaczem SSA zasługującym na szacunek jest prezes Czerwiński,
          który w pół roku dokonał tego, czego poprzedni, wysoko opłacany prezes nie
          potrafił dokonać przez kilka lat.

          Wrócę jednak do Kasperczaka. Otóż moim zdaniem, zarzuty nietrafionych
          transferów są wynikiem tego, że dziennikarze piszący na zlecenie "grupy
          trzymającej część władzy w SSA" nie potrafią znaleźć argumentów merytorycznych
          przeciwko Kasperczakowi. Od ponad dwóch lat Wisła prezentuje styl, o którym
          Smuda i inni trenerzy Białej Gwiazdy nie mieli bladego pojęcia, a porażki z
          Norwegami i Gruzinami były wpisane w ryzyko trenerskiego zawodu i przyszły w
          najmniej oczekiwanych chwilach.

          Stawianie natomiast tezy, że słabością Kasperczaka jest brak wyników w
          pucharach europejskich (co czyni Gazeta Wybiórcza) jest dowodem dziennikarskiej
          sklerozy i nierzetelności. Panom dziennikarzom przypomnę, że kiedy Wisła grała
          w Gelsenkirchen, Rzymie czy Parmie wasze twarze przypominały twarze dzieci,
          które widziały po raz pierwszy nową zabawkę. Dziś zapewne przypominają twarze
          półinteligentów, którzy nie zdają sobie sprawy, że pisanie bzdur jest
          szkodliwe. Świadome pomijanie faktów jest natomiast nieetyczne i przeczy
          hasłom, które jeszcze niedawno "michnikówka" wywieszała na bilbordach we
          wszystkich większych miastach Polski.

          Szanowni dziennikarze Gazety Wyborczej, dlaczego, wspólnie z dziennikarzami
          innych gazet nie podacie nazwisk osób, którym obecność trenera Kasperczaka od
          dawna przeszkadza? Dlaczego nie piszecie o otwartym konflikcie z osobami
          cieszącymi się poparciem prezesa Cupiała wspieranych przez część zarządów SSA?
          Dlaczego pomijacie fakty, które mają zasadnicze znaczenie dla klubu i są tak
          bardzo ukrywane przed prezesem Cupiałem?

          Tyle ad vocem bełkotu, którym od kilku tygodni raczą nas tzw. dziennikarze.

          autor: rookie




          • Gość: Cyfra Re: Są inni kandydaci... IP: *.g.pppool.de 07.11.04, 14:38
            Yeti o.k ,ale dla mnie np.do dzisiaj sa niejasne zasady wypozyczenia
            Kosowskiego..i cos mi sie wydaje ze to byl gruby przekret....
            • Gość: mmm Re: Są inni kandydaci... IP: *.lsanca2.dsl-verizon.net 07.11.04, 17:44
              Nawet zakladajac, ze byl, to jak sie to ma do Kasperczaka. On chyba mial
              najmniej w tej sprawie do powiedzenia. Takie rzeczy, o ile wiem, robi Praski na
              spolke z Kapka.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka