Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    a moj syn...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 12:00

    21 lat i siedem maratonow juz za soba... nie liczac innych, krotszych
    biegow... przekonal mnie do biegania, dzieki czemu pozbylem sie narastajacego
    przez cztery lata brzuszka (to tak, a propos Cyfry)... egzekwuje ode mnie,
    zebym startowal w biegach, na szczesie na krotszych dystansach niz
    maratonowe... no i zauwazylem ciekawa prawidlowosc... biega od groma i troche
    ludzi w srednim wieku i bardzo malo mlodziezy... znaczy: nie ma co liczyc na
    to, ze nasz sport przezyje renesans, przynajmniej w najblizszej, dajacej sie
    przewidziec przyszlosci...

    sorki za prywate, ale to tez przeciez o sporcie i to tym najwazniejszym, bo u
    podstaw, calkowicie amatorskim...

    i na koniec trawestacja: takie beda Rzeczpospolite, jakie mlodziezy
    bieganie... niestety...
    Obserwuj wątek
      • Gość: Gucwa Re: a moj syn... IP: *.chello.pl 09.11.04, 16:49
        Tak to jest jak już nie staje. W aptece czeka Geriavit albo jemu podobne
        specyfiki na stetryczenie. Tylko nie zapodaj Viagry bo padniesz w połowie dystansu.
        • olaboga1 Re: a moj syn... 09.11.04, 19:47
          na zaczepki palantow postanowilem nie odpowiadac, sorry...
          • Gość: Gucwa Re: Biegnij olaboga, biegnij... IP: *.chello.pl 09.11.04, 19:55
            olaboga1 napisał:

            > na zaczepki palantow postanowilem nie odpowiadac, sorry...

            O palancie (vel baseballu) to tetrycy raczej pomarzyc tylko mogą. Ale biegaj
            olaboga, biegaj - choć ja zalecałbym ci raczej rower...trójkołowy, bo w twoim
            wieku o wypadek nietrudno - ach ten postepujacy zanik koordynacji ruchów.

            P.S. Polecam tez udać sie do wypożyczalni i pożyczyć "Forest Gumpa". Bohater
            tegoż filmu też biegał :-)))
            • olaboga1 Re: Biegnij olaboga, biegnij... 09.11.04, 21:29
              nawet na starcie polskich maratonow pojawia sie po kilka tysiecy biegaczy,
              glupkow raczej wsrod nich nie widzialem, znakomita wiekszosc ukonczyla studia...

              tia, a ty co sie bedziesz meczyl, wsiadziesz sobie do samochodu i przejedziesz
              ten dystans - szybciej, lepiej, wygodniej, w jak najbardziej cywilizowany
              sposob...
      • Gość: Razorfan Re: a moj syn... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 17:50
        Masz w 100% racje ze mlodiez nie biega. Tez troche biegalem i raczej spotykalem
        na trasie piernikow (wybacz :). Jednak akurat biegi to taka dyscyplina sportu
        ze raczej jest przeznaczona dla nieco starszych ludzi. JEst mniej kontuzjogenna
        niz sporty zespolowe. Te ostatnie sa nieco bardziej popularne wsrod mlodziezy
        ktora nie obawia sie tak bardzo kontuzji. Jednak twoja ogolna konkluzja jest
        jak najbarziej prawdziwa. Wystarczy przejsc sie na lekcje wf i zobaczyc ze
        polowa chlopakow przedstawia zwolnienia lekarskie a ci ktorzy sie troche
        sportem interesuja to graja w fife 2005. Starszym tez to za bardzo nie
        przeszkadza bo jakos nie widzialem u siebie na osiedlu protestow jak
        zabudowywano wszystkie place na ktorych jako malec grywalem w pile (obecnie
        grywam na sali bo juz nie lubie moknac:)
        • olaboga1 Re: a moj syn... 09.11.04, 19:48
          ze co, ze piernik? No to pobiegnijmy sobie na 10 kilometrow :)))))

          a w maratonie nowojorskim bieglo od groma i troche mlodych ludzi, bynajmniej
          nie piernikow :PPPP
          • Gość: Razorfan Re: a moj syn... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 22:38
            Zeby cie pocieszyc to powiem ze w zasadzie dla mnie kazdy kto ma stala prace i
            rodzine to torche piernik. Tak to juz jest jak sie wiedzie studenckie zycie i
            stara sie oddalic od siebie mysl o koniecznosci wstawania rano przez najblizsze
            40 lat (no i jeszcze sie z tego cieszyc trzeba bo obecna sytuacja na rynku
            pracy ma taka "atrakcyjna" oferte tylko dla wybranych), i nawet mimo niezlych
            zarobkow zero satysfakcji bo nie ma sie czasu zeby ja wydac na to co na prawde
            by sie chcialo :)
            • Gość: duch olabogi Re: a moj syn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 00:08
              zeby Cie pocieszyc... nie wstaje rano, jak mi sie zachce to spie do poludnia :)

              w zadnej firmie nie pracowalem dluzej niz trzy lata, wykonywalem wiele zawodow,
              wyuczony dopiero od pieciu lat. Mieszkalem w kilku krajach na trzech
              kontynentach.

              Zycie dorosle wcale nie jest takie zle :)
              • Gość: Vargas Re: a moj syn... IP: *.chello.pl 10.11.04, 00:12
                Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                > zeby Cie pocieszyc... nie wstaje rano, jak mi sie zachce to spie do poludnia :)
                >
                > w zadnej firmie nie pracowalem dluzej niz trzy lata, wykonywalem wiele zawodow,
                >
                > wyuczony dopiero od pieciu lat. Mieszkalem w kilku krajach na trzech
                > kontynentach.
                >
                > Zycie dorosle wcale nie jest takie zle :)

                Nie ma to jak bujna wyobraźnia - tudzież mitomania.
                • Gość: duch olabogi Re: a moj syn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 01:20
                  he, he... zazdroscimy :)
                  • Gość: Vargas Re: a moj syn... IP: *.chello.pl 10.11.04, 09:01
                    Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                    > he, he... zazdroscimy :)

                    Czego niby mamy zazdrościć? Tej bujnej wyobraźni? Mitomanii? A może wrodzonej
                    megalomani?

                    Bo tych wojaży "zagramanicznych" napewno nie - mam podobne doswiadczenia, ale
                    się z tym nie obnoszę publicznie jak co niektórzy - bez wskazywania palcem.
                    • Gość: duch olabogi Re: a moj syn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 09:27
                      jej, pisze po prostu, ze tzw. dorosle zycie niekoniecznie musi byc wstawaniem
                      na osma przez czterdziesci lat. i tyle.
                      • Gość: Razorfan Re: a moj syn... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 13:36
                        To jestes szczesciarzem ale popatrz w okolo i poiwedz mi jak wyglada zycie
                        wiekszosci ludzi po studiach ekonomiczno pokrewnych? Szczegolnie jak chce sie
                        mieszkac w najlepszym miescie na swiecie czyli Warszawie. Pozostaje szukanie
                        pracy w jakims biurze i cieszenie sie z mozliwosci lizania tylka jakims bejom z
                        zagranicy lub np. Krakowa :) ktorzy przyjechali za robota, po miescie nie laza
                        bo sie boja i tylko pracuja i tego samego oczekuja od innych. Jest jeszcze
                        mozliwosc zalozenia wlasnej firmy i ku temu sie sklaniam ale wiadomo ze to nie
                        taka latwa sprawa.
                        • ww1916 Konflikt pokoleń :)) 10.11.04, 13:47
                          Taki mały na tym forum:))

                          Hej małolaty odczepcie się od olabogi. Juz to kiedys pisałem: zobaczymy jacy
                          bedziecie w naszym wieku tj. 40+. Czy będziecie nadal kibicować aktywnie, pisać
                          na forach czy tego typu innych wynalazkach, rownoczesnie zajmowac powazne
                          stanowiska, obracac panienki:)) i miec czas na zajecia sportowe z własnymi
                          dziecmi.

                          Widzę ze co po niektorzy ciutkę zazdroszczą:))

                          Ponieważ wiekszośc z Was jest w wieku syna olabogi, portera albo mojego to
                          zapytam sie inaczej czy waszych rodziców (ojców) stac na takie "ekscesy"???

                          "czterdziestka" to najlepszy wiek dla prawdziwych facetów")))

                          Pzdr dla wszystkich:)))
                          • Gość: Razorfan Re: Konflikt pokoleń :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 13:54
                            Ja tam sie nie czepiam. Ale powiedz sam czy nie uwazales za starych w wieku 20
                            kilku lat ludzi nawet powyzej 30stki?
                            Sam sie zastanawiam jak to bedzie jak bede starszy z moim kibicowaniem.
                            Napinanie sie na zylecie i kozaczenie z ultrasowaniem to w tym wieku troche bez
                            sensu i dziwnie by wygladalo. Zas jak na razie perpetywa piknikow z krytej mnie
                            odstrasza. Nie bylem tam juz z 2 wyjatkami 6 lat i w najblizszym czasie sie nie
                            wybieram bo mam zle doswiadczenia.
                            pzdr
                            • ww1916 Re: Konflikt pokoleń :)) 10.11.04, 14:03
                              He, he. Sorry to nie było osobiście do Ciebie. Akurat "wkleiło" mi się pod
                              Twoim postem.
                              Oczywiscie że jak bylem mlody to ktos w wieku 30 lat to był straszny zgred. Ale
                              z czasem (upływem lat) perspektywa się zmienia.
                              Każdy wiek ma swoje zalety. Wady zreszta też. A kibicowac mozna w każdym wieku
                              i to jest piekne:)))
                              A co to już racy po 40-stce odpalic nie można? Albo głosno dopingować??

                              P.S. Wpieprzasz na krytej popcorn, zapijasz colą i jest git:)))
                              • Gość: Razorfan Re: Konflikt pokoleń :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 19:06
                                Z racami to uwazaj ponoc paru cyberow ma klopoty bo ich namierzono jak wnosza
                                race. U nas na stadionie to juz niedlugo tylko ten popcorn bo juz nawet odlac
                                sie pod plotem nie mozna :(
                                Na krytej problem w tym ze z reguly ten kto glosno dopinguje, tanczy walczyka
                                itp wyglada troche jak ufoludek.
                          • Gość: duch olabogi Re: Konflikt pokoleń :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 14:32
                            dzieki za wsparcie :)

                            A jak znajomi mowia o kryzysie wieku sredniego to im odpowiadam, ze zawsze mi
                            sie podobaly kobiety w ich latach dwudziestych i po prostu jestem staly w
                            swoich pogladach :)))
              • Gość: mmm Re: a moj syn... IP: *.lsanca2.dsl-verizon.net 10.11.04, 01:12
                Piernik Olabogi :)))

                Czymzes sobie zasluzyl?

                A skoro juz o uprawianiu sportu mowa. Jest w Krakowie jakies miejsce dla takich
                piernikow jak my do grania w pilke?
                • Gość: duch olabogi Re: a moj syn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 01:21
                  coz, dorobilem sie grona licznych fanow :)

                  a znajomi graja w pilke w hali, gdzies na Podgorzu...
                  • Gość: mmm Re: a moj syn... IP: *.lsanca2.dsl-verizon.net 10.11.04, 03:56
                    > a znajomi graja w pilke w hali, gdzies na Podgorzu...

                    A Pan czemu nie?
                    • Gość: duch olabogi Re: a moj syn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 09:28
                      a bo Pan woli pobiegac dookola blon...
      • Gość: max Masz rację na nogi nie jest jeszcze za późno IP: *.chello.pl 09.11.04, 21:15
        niestety na głowę już tak. Miłych biegów życzę.
        • olaboga1 Re: Masz rację na nogi nie jest jeszcze za późno 09.11.04, 21:26
          jak wczesniej napisalem: na zaczepki palantow postanowilem nie odpowiadac,
          przykto mi...
          • Gość: Gucwa i znowu jakaś Gucwa.... IP: 62.173.207.* 10.11.04, 09:40
            jak się pewnie zorientowałeś olaboga pojawiła się podmianka gucwy :))))
            jak dla mnie to biegaj sobie ile chcesz :) ja wolę rower i basen :))) no i
            bieganie za kibicami polonii :))))))))))))))))))))))))
            • Gość: Cyfra Re: i znowu jakaś Gucwa.... IP: *.g.pppool.de 10.11.04, 10:29
              Gucwa zawsze w Ciebie wierzylem ,a za kibicami Poloni nie biegaj bo sie mozesz
              potknac i wywrocic.....
            • Gość: duch olabogi Re: i znowu jakaś Gucwa.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 11:20
              oka. wiedzialem, ze to klon.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka