Gość: duch olabogi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.11.04, 12:00
21 lat i siedem maratonow juz za soba... nie liczac innych, krotszych
biegow... przekonal mnie do biegania, dzieki czemu pozbylem sie narastajacego
przez cztery lata brzuszka (to tak, a propos Cyfry)... egzekwuje ode mnie,
zebym startowal w biegach, na szczesie na krotszych dystansach niz
maratonowe... no i zauwazylem ciekawa prawidlowosc... biega od groma i troche
ludzi w srednim wieku i bardzo malo mlodziezy... znaczy: nie ma co liczyc na
to, ze nasz sport przezyje renesans, przynajmniej w najblizszej, dajacej sie
przewidziec przyszlosci...
sorki za prywate, ale to tez przeciez o sporcie i to tym najwazniejszym, bo u
podstaw, calkowicie amatorskim...
i na koniec trawestacja: takie beda Rzeczpospolite, jakie mlodziezy
bieganie... niestety...