Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kwestia piłkarska

    20.05.02, 20:00
    Dziewczyny, chłopaki - mam pytanie. Widzę, że sobie tu dużo piszecie na forum,
    gracie w różne piłkarskie gierki, pewnie oglądacie mnóstwo meczy w TV i na
    żywo, czytacie prasę sportową i kolumny sportowe w dziennikach, a do tego
    wiecie mnóstwo z internetu. Słowem - na piłce się znacie.
    Ale czy gracie też w piłeczkę naprawdę? Na podwórku, w drużynie amatorskiej, w
    lidze akademickiej, pykacie na hali albo w A-klasie albo w III lidze, a może w
    ekstraklasie? Lub w Serie A?
    Krótko mówiąc, czy gracie w prawdziwą piłkę? Potraficie kopnąć, kiwnąć, podać,
    strzelić? Może obronić?
    Obserwuj wątek
      • Gość: papa Re: Kwestia piłkarska IP: 213.77.101.* 20.05.02, 21:20
        Swiete slowa!
        Niestety na bieganie za pilka juz jestem za stary (cholera jasna! juz zaczalem
        to pisac!). Ale dawniej jak przyszla wiosna to prawie nic innego sie nie
        robilo. Jak nie bylo pelnych dwoch skaldow to gralo sie w "jedynki". Ale jak
        zauwazylem boiska pozarastaly trawa po pas a mlodzierz znalazla sobie inne
        zajecia...
      • Gość: obi. Re: Kwestia piłkarska IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 20.05.02, 21:22
        Gram regularnie raz w tygodniu, z kolegami. Jako junior trochę trenowałem z
        numerem 1. Głównie więc łapię, a jeśli kopię, to z ręki albo z "piątki".

        Pozdr,
        obi.
        • tifoso_pl Re: Kwestia piłkarska 29.05.02, 23:20
          Wyszukałem swój stary wątek, znalazłem tylko dwie odpowiedzi i stwierdzam: w
          piłkę to Wy nie gracie. To smutne.
          • Gość: papa Re: Kwestia piłkarska IP: 213.77.101.* 29.05.02, 23:26
            Ale w narzekaniu to znakomicie wytrenowani...
            • porter11 Re: Kwestia piłkarska 29.05.02, 23:38
              Gość portalu: papa napisał(a):

              > Ale w narzekaniu to znakomicie wytrenowani...

              Jako nieletni malolat bylem trampkarzem Varsovii, potem kopalem pilke z kolegami,
              a doszedlszy do lat meskich gralem przez pare (3?) sezonow w B-klasie, ale
              poniewaz jednoczesnie uprawialem na powaznie inny sport i po pierwsze mialem
              fatalne nawyki (calkiem sprzeczne z przepisami gry w pilke nozna), a po drugie
              zaczely mi kontuzje wiec darowalem sobie pilke. Ale bylem raz trzecim strzelcem
              naszej grupy. A teraz juz nie gram, bo mam pozrywane wiezadla krzyzowe i boje
              sie ciezkiej, nieodwracalnej kontuzji. Natomiast z moich trzech synow dwoch gra w
              pilke i jeden nawet wygral mistrzostwo Srodmiescia szkol srednich, a drugi jest
              najlepszym strzelcem w swoim przedszkolu.

      • kaukonsky Re: Kwestia piłkarska 29.05.02, 23:51
        Kopię trzy razy w tygodniu amatorsko z sąsiadami, a przed kilku laty, wraz z
        kumplami z liceum, startowaliśmy co roku w turniejach halowych. Dostawaliśmy po
        pupsku, bo rywale często byli pierwszoligowcami, ale co się piwska popiło
        podczas wyjazdów do 'Miasta Wojewódzkiego' (bo tam były turnieje)... ;-)
        Dziś trzech moich funfli z czasów liceum zdobyło tytuł... MISTRZÓW EUROPY! Bez
        ściemy! Tyle, że rozgrywki dotyczyły seminariów duchownych. Tak graliby w IV
        czy V lidze, a dzięki temu, że wybrali seminarium, zwyciężyli we Francji z
        Austriakami, Czechami, Francuzami, Irlandczykami, Niemcami, Słowakami,
        Włochami. Takie życie...
      • Gość: Wojtek Re: Kwestia piłkarska IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net 30.05.02, 06:38
        A ja grywam z... Koreanczykami i Amerykanami trzy razy w tygodniu... a oprocz
        tego z Meksykanami, Chinczykami, ludzmi z Indii, czlowiekiem z Paragwaju i cala
        banda roznych czlowiekow....
      • Gość: Ref Re: Kwestia piłkarska IP: *.sympatico.ca 30.05.02, 08:00
        Panowie nie zalamujcie mnie. Rozmienilem piata dziesiatke na drobne i jeszcze
        regularnie raz w tygodniu gram w lidze Old Timers, a tu slysze od duzo
        mlodszych jakies utyskiwania i wspominki jak to sie dawniej gralo. Nie ociagac
        sie koledzy, bo brzuchy Wam porosna jak pilki od samego jej ogladania.
        • Gość: Ref Re: Kwestia piłkarska IP: *.sympatico.ca 30.05.02, 15:29
          Oooo! jest gorzej niz myslalem. Watek pada. Co jest koledzy- Sami teoretycy?
      • Gość: kroolu Re: Kwestia piłkarska IP: *.radio.com.pl 30.05.02, 16:02
        Tak trenuję, ale ... siatkówkę. W gałe gram raczej amatorsko, lecz dość
        regularnie (podwórko, turnieje między i wewnątrzszkolne, halowe) - jest to po
        prostu świetny sposób na spędzenie wolnego czasu.
      • Gość: odis Re: Kwestia piłkarska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.02, 16:27
        Nie gram w nogę, bo nie mam z kim.
        Gram za to w tenisa 2 razy w tygodniu. Kiedyś, będąc młodzikiem wygrałem nawet
        turniej.... GRAŁEM poważnie w piłkę ręczną i trenowałem pływanie za młodu.
      • Gość: faniwan Re: Kwestia piłkarska IP: *.wprost.pl / 192.168.0.* 30.05.02, 17:32
        ja tnę co poniedziałek
      • Gość: Glazer Re: Kwestia piłkarska IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 30.05.02, 19:37
        Teraz juz nie gram, bo nie bardzo mam z kim. Przez 5 lat gralem przynajmniej
        raz w tygodniu na hali, a wczesniej prawie codziennie na trawce... Moze dlatego
        nie krytykuje, tylko czekam na meczyk z Korea i doczekac sie nie moge.
        • kezlok Re: Kwestia piłkarska 30.05.02, 20:06
          Ja muszę się przyznać: gram w piłkę. Na początku mojej kariery trenowalem w
          Cannes, następnie w Bordeaux, potem postanowiłem przenieść się do Juventusu, nie
          zdobyłem z nim Pucharu Mistrzów, ale za to kilka mistrzostw Włoch, więc straciłem
          motywację do gry w serie A, więc przeszedłem do Realu Madryt gdzie występuje w
          środku pomocy razem z tym portugalczykiem (...no jak mu tam - Gigo - czy jakoś
          inaczej śmiesznie) i innymi patałachami, cóż sam muszę ciągnąć ten wózek, bo
          mówią do mnie: "Ziozu tylko ty potrafisz". W reprezentacji to obciah, ale jak
          dzwoni do mnie Chirac i zaczyna przekonywać:"Nigdy nie byłeś Arabem tylko
          Francuzem" to aż mi się serce kraje i jadę na te cholerne zgrupowania. Chyba
          zresztą jestem dobry w te klocki: mam Puchar Świata i Europy. Nauczyłem się
          polskiego, gdy zobaczyłem grę Arka Bąka (na nim się wzoruje) i teraz mogę z wami
          dyskutowac na tym forum.

          • Gość: christop Re: Kwestia piłkarska IP: *.bialan.pl 30.05.02, 21:31
            kezlok napisał(a):

            > Ja muszę się przyznać: gram w piłkę. Na początku mojej kariery trenowalem w
            > Cannes, następnie w Bordeaux, potem postanowiłem przenieść się do Juventusu, n
            > ie
            > zdobyłem z nim Pucharu Mistrzów, ale za to kilka mistrzostw Włoch, więc stracił
            > em
            > motywację do gry w serie A, więc przeszedłem do Realu Madryt gdzie występuje w
            > środku pomocy razem z tym portugalczykiem (...no jak mu tam - Gigo - czy jakoś
            > inaczej śmiesznie) i innymi patałachami, cóż sam muszę ciągnąć ten wózek, bo
            > mówią do mnie: "Ziozu tylko ty potrafisz". W reprezentacji to obciah, ale jak
            > dzwoni do mnie Chirac i zaczyna przekonywać:"Nigdy nie byłeś Arabem tylko
            > Francuzem" to aż mi się serce kraje i jadę na te cholerne zgrupowania. Chyba
            > zresztą jestem dobry w te klocki: mam Puchar Świata i Europy. Nauczyłem się
            > polskiego, gdy zobaczyłem grę Arka Bąka (na nim się wzoruje) i teraz mogę z wam
            > i
            > dyskutowac na tym forum.
            >

            No to ja też muszę się przyznać.
            To ja jestem ten śmieszny Gigo.
            • kezlok Re: Kwestia piłkarska 30.05.02, 22:25
              Gość portalu: christop napisał(a):

              > No to ja też muszę się przyznać.
              > To ja jestem ten śmieszny Gigo.

              Nieprawdopodobne jaki ten świat mały. Ty też Louis czy jak ci tam (sorry że nie
              pamiętam jak się nazywasz) wzorujesz się na wielkim Arcadio Bąku?

              • Gość: christop Re: Kwestia piłkarska IP: *.bialan.pl 30.05.02, 22:31
                kezlok napisał(a):
                > Nieprawdopodobne jaki ten świat mały. Ty też Louis czy jak ci tam (sorry że nie
                > pamiętam jak się nazywasz) wzorujesz się na wielkim Arcadio Bąku?


                To ty też?
                • kezlok Re: Kwestia piłkarska 30.05.02, 22:33
                  Gość portalu: christop napisał(a):

                  > To ty też?
                  Podziwiam jego geniusz. Moje zwody inspirowane są jego fryzurą i techniką.
      • Gość: Ref Re: Kwestia piłkarska IP: *.sympatico.ca 30.05.02, 20:07
        Czesto wsrod wypowiedzi daje sie zauwazyc stwierdzenie, ze w troche starszym
        wieku nie ma z kim grac. Mam w zwiazku z tym (moze troche naiwne) pytanie. Czy
        przy OZPN-ach lub przynajmniej w wiekszych miastach istnieje jakas forma
        zorganizowanych rozgrywek ligowych druzyn amatorskich w roznych grupach
        wiekowych?
      • Gość: Kosa Re: Kwestia piłkarska IP: *.acn.waw.pl 30.05.02, 20:34
        Mam wielkie kłopoty aby znależć partnera do gry w tenisa, a Ty bracie się
        pytasz ,czy gram w piłkę nożną, jak zebrać co najmniej 10 zdrowych i chętnych
        chłopaków? Tu jest Polska, tu się pije, jak mawiał klasyk, w tej dziedzinie
        nie ma kłopotów z towarzystwem!
        Pozdrawiam.
        • Gość: christop Re: Kwestia piłkarska IP: *.bialan.pl 30.05.02, 21:36
          Gość portalu: Kosa napisał(a):

          > Mam wielkie kłopoty aby znależć partnera do gry w tenisa, a Ty bracie się
          > pytasz ,czy gram w piłkę nożną, jak zebrać co najmniej 10 zdrowych i chętnych
          > chłopaków? Tu jest Polska, tu się pije, jak mawiał klasyk, w tej dziedzinie
          > nie ma kłopotów z towarzystwem!
          > Pozdrawiam.

          Dokładnie.
          W takim Londynie na każdym wolnym kawałku ziemi grają ludzie w piłkę i to
          niezależnie od wieku.
          Tam w każdym parku są boiska do gry.
          A u nas w parku się ......... pije.

      • Gość: christop Re: Kwestia piłkarska IP: *.bialan.pl 30.05.02, 21:48
        Oto jaką odpowiedź otrzymałem od kolegi którego spytałem, czy nie pokopałby
        piłki:
        "To jest dobry pomysł i trzeba w sobie pielęgnować tę myśl"

        Może jak Polacy coś ugrają na mistrzostwach, będzie w tej kwestii lepiej.
      • Gość: gazza Re: Kwestia piłkarska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 21:53
        do niedawna trening co dzień (okregówka)a teraz szóstki sobota i niedziela ,a
        no i liga halowa w piątek
      • Gość: Andres Re: Kwestia piłkarska IP: *.mpis.mpg.de 31.05.02, 10:23
        Jako malolat codziennie gralem z kolegami, ktorzy pozniej stanowili trzon Stoczniowca Gdansk (jeszcze jeden
        zapomniany klub: Waldoch wtedy byl w pieluchach). Bardzo szybko, jeszcze w podstawowce, stanal przede
        mna dylemat: kariera pilkarska (Stoczniowiec, Real Madrid albo Juventus) albo ogolniak, studia, itd. Coz, teraz to
        grac nie mam z kim. Pozostaly tylko rolki i jazda na rowerze gorskim.
      • robert_kwiatkowski Re: Kwestia piłkarska 31.05.02, 10:50

        Ja nie grywam w pilke nozna i koledze Slawciowi Zielinskiemu z Jedynki nie
        pozwalam grac, bo moglby dostac zylakow na swych zgrabnych nozkach i bylaby
        szkoda. I w ogole w telewizji preferujemy raczej lyzwiarstwo figurowe i
        ginastyke artystyczna. Tylko ta wstretna baba Terentiew z Dwojki chce jakies
        mecze zaraz transmitowac, ale ja sie wymieni na jakiego zgrabnego chlopca, jest
        taki Piotrus Krasko, on ma taki mily pysio i by sie nadal zamiast
        Terentiewowej, ktora nawet szysdelkowac nie umie.

        Z powazaniem

        Robert Kwiatkowski
        prezes TVP SA

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka