kezlok
27.05.02, 22:15
Oto pierwsza z moich autoryzowanych zagadek, stworzonych specjalnie na potrzeby
Mistrzostw Świata - Korea-Japonia 2002:
W dziejach MŚ trzy razy się tak działo. Historia zaczyna się od 6:0, potem
drugi mecz skończył się na wyniku 0:0, ale jednak ktoś wygrał 4:1, i ci co byli
jednym z trzech co zrobili po dwa mistrzostwa świata – choć nie pakowali się,
to nie grali dalej . Seria ich rywali jest iście imponująca: bramki w
podwojonym kwadracie trójki meczach strzelają, choć czasem przegrywają . Na
koniec obaj kończą wynikiem 2:1 i wszyscy strzelają ostatnie bramki. Ale tylko
jedni znowu odpadli, drudzy grali dalej. Jedna bramka była golem nr12, a
strzelec znalazł się obok Koscisa. Jego rodak był lepszy. Wiemy dlaczego
Lineker wcześniej odkrył prawdę. „Kosa” strzelał do tych samych bramek.
Informacji jest dużo, a w zagadce chodzi o mecze, stadion (miejsce),
napastników (dwóch – dla ułatwienia:) i drużyny.
Zagadka jest banalna, ale i tak życzę powodzenia.
kezlok:)