Gość: the_foe
IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl
01.09.01, 16:48
sprawa jest prosta: Walia moze awansowac do barazy wylacznie wtedy kiedy my
awansujemy z 1 miejsca. Pomagajac Wali, pomagamy sobie. Sytuacja jest taka:
przyjmujemy, ze Walia wygra wszystkie mecze, ktore jej zostaly (Armenia,
Norwegia, Bialorus). My wygrywamy z Bialorusia i Ukraina, Ukraina zas remisuje
dzisiaj z Bialorusia (tylko taki wynik daje jeszcze szanse na awans Walii,
powod? Wiadome jest, ze Armenia uwielbia football ukrainski, trener Armenii to
byly zawodnik Dynamo Kijow, maniak pilki ukrainskiej. wczesniejsze mecze
Armenii pokazaly, ze gra ona b.twardo przeciwko potencjalnym konkurentom
Ukrainy, a zwalnia tempa jak gra z kims malo znaczacym a w ogole staneli jak
grali z Ukraina, trzeba wiec przyjac, ze Ukraina ma juz na 100% wygrany mecz z
Armenia :(
Walia musi miec lepszy bilans bramkowy od Ukrainy oraz zwyciestwo jej nad
Bialorusia musi byc albo 1:0 + lepszy bilans bramkowy, albo zwyciestwo roznica
dwoch bramek. Wtedy sytuacja punktowa bedzie nastepujaca:
Polska 23, 24 lub 26 pkt
Walia 14 pkt
Ukraina i Bialorus po 14 pkt i gorsze "inne czynniki" niz Walia
I walia nas wtedy kocha (Anglia rowniez), i niewazne bedzie dla nich ze beda
latwym lupem dla Angoli (bo nie sadze by Niemcy przegraly dzis z ANGLIA - it
ain''t possible in any fucking way).
A potem juz tylko podtrzymac passe nieprzegranych meczy az do samego finalu
(gdzie oli bedzie krolem strzelcow!)