Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gmoch za Engela

    IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 10:30
    on przegral tylko z bra i arg
    Obserwuj wątek
      • yhwh Re: Gmoch za Engela 07.06.02, 10:32
        ale jak on sie z zawodnikami dogada, jak on prastych zdan nie potrafi
        formłować :))))
        Tu nawet tłumacz nie pomoże!
        • Gość: slawekp Re: Gmoch za Engela IP: *.eds.com 07.06.02, 10:41
          Tu trzeba bata i koncepcji, anie gadania. Chłopcy muszą więcej grać, a mniej
          mówić. A tak na serio to Gmoch był 25 lat poza krajem. Trzeba trochę czasu, aby
          się przygotować do występu w mediach.Pozdrawiam
        • Gość: Kirk Re: Gmoch za Engela IP: *.tele2.pl 07.06.02, 10:48
          Stary a nasi to lepiej sie komunikuja. On pogada o kraterach na ksiezycu oni o
          dupie Maryni, i jakos to bedzie.
      • Gość: slawekp Re: Gmoch za Engela IP: *.eds.com 07.06.02, 10:38
        Ale czy zdąży dolecieć i zarządzić przed poniedziałkiem?. A tak zupełnie serio
        to popieram. Pamiętam jego słynne konsultacje, z których śmiała się cała
        Polska. A ten facet prowadził selekcję do repry z 40-50 potencjalnych ludzi do
        grania. Forumowiczom pozostawiam do uznania ilu z obecnych frajerów zostałoby w
        takiej sytuacji (będąc kompletnie bez formy) w domu. Pozdrawiam
        • Gość: wilimows Re: Gmoch za Engela IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 10:44
          wlasnie w polsce Gmoch nie jest w ogole powazany Arg78 zostala wymazana z
          pamieci
          nie wiem czemu jedyna krytyka to to ze ma swoje dziwne koncepcje (jak dla kogo)
        • yhwh Re: Gmoch za Engela 07.06.02, 10:44
          Ja nie podważam niegdysiejszych zasług Gmocha. I podczas kadencji Górskiego,
          jak i podczas jego własnej kadencji trenerskiej.
          Ale takie powroty po latach nie udają się - vide Piechniczek.
          Nie sądzę, by pan Jacek Gmoch był opcją dla naszej reprezentacji.
          • Gość: slawekp Re: Gmoch za Engela IP: *.eds.com 07.06.02, 10:59
            Słuchaj. Być może masz rację. Ale ja nigdy nie zapomnę jak Gmoch ograł na
            wyjeździe Portugalię 2:0 (chyba to było w Porto). Takiego meczu Polski nie
            widziałem już nigdy w historii. Pewne 2:0 na wyjeździe. Zagralismy w obronie
            tak, że po 5 minutach wszyscy wiedzieli, że nie możemy tego meczu przegrać. Coś
            zupełnie fantastycznego. Co do powrotów i porównania z Piechniczniem to sorry,
            ale Piechniczek jako zawodnik i jako trener może Gmochowi naskoczyć. To
            Piechniczek złamał zasadę powoływania najlepszych ludzi do reprezentacji
            lansując swoje chore koncepcje. Mały figiel, aby dał strasznie dupy w
            Hiszpanii, co też zrobił 4 lata później w Meksyku. Piechniczek to głąb. Gmoch
            jest kontrowersyjny i trudny we współżyciu, ale na piłce zna się jak mało kto.
            Może nie powinien byc trenerem reprezentacji, ale z drugiej strony taki
            skurwiel to idealne lekarstwo na nasze rozkapryszone gwiazdy. Uważam, że
            powinien być wykorzystany dla potrzeb polskiej piłki i wcześniej lub później
            zrobi to jakiś klub lub reprezentacja. W kraju wynik ma murowany. Pozdrawiam
            • yhwh Re: Gmoch za Engela 07.06.02, 11:15
              Wykorzystywany dla potrzeb reprezentacji - zgadzam sie!
              Skoro mamy takich ludzi jak Gmoch, nalezy z nich korzystac! Nalezy sie z nimi
              konsultowac, sluchac i rad. Bo maja wiedze i doswiadczenie.
              Ale jeszcze raz powtorze - nie widze Gmocha na stolku selekcjonera
              reprezentacji.
              • Gość: Kirk Re: Gmoch za Engela IP: *.tele2.pl 07.06.02, 11:23
                Ja uwazam ze Engel jest za miekki, i podpisuje sie pod tym ze "skurwiel" Gmoch
                lub Smuda powinien te panienki wziac za mordy!!! Przynajmniej nie mialby
                zadnych skrupulow i wypierdolil Waldocha, Hajte i Swierczewskiego za wypowiedzi
                w sprawie Iwana. Engel okazal sie tchorzem niestety, stracil wtedy chyba 50%
                swojego autorytetu, dlatego popsula sie atmosfera w kadrze i ma to moim zdaniem
                wplyw na wyniki.
                • Gość: slawekp Re: Gmoch za Engela IP: *.eds.com 07.06.02, 11:29
                  Chłopie!Jaka atmosfera. Atmosfera nie gra. O tym, że Koźmiński ma sił na 10
                  minut napisałem już ze 4 tygodnie temu w innym wątku. Formę Hajty oceniałem
                  jako zerową po finałowym meczu o Puchar Niemiec w innym wątku. Dziesiątki ludzi
                  śmiały się ze Świerczewskiego jako lidera. Negowano obu Żewłaków. Około 100
                  innych wypowiedzi dyskutowało skład linni pomocy. I co. Wszyscy wymienieni
                  najsłabsi na placu, a pomoc nie istniała. Ku...a co ma do tego atmosfera.
                  Zajmijmy się wreszcie sportem. Freud nie gra. Pozdrawiam
                  • Gość: Kirk Re: Gmoch za Engela IP: *.tele2.pl 07.06.02, 11:34
                    Gość portalu: slawekp napisał(a):

                    > Chłopie!Jaka atmosfera. Atmosfera nie gra. O tym, że Koźmiński ma sił na 10
                    > minut napisałem już ze 4 tygodnie temu w innym wątku. Formę Hajty oceniałem
                    > jako zerową po finałowym meczu o Puchar Niemiec w innym wątku. Dziesiątki ludzi
                    >
                    > śmiały się ze Świerczewskiego jako lidera. Negowano obu Żewłaków. Około 100
                    > innych wypowiedzi dyskutowało skład linni pomocy. I co. Wszyscy wymienieni
                    > najsłabsi na placu, a pomoc nie istniała. Ku...a co ma do tego atmosfera.
                    > Zajmijmy się wreszcie sportem. Freud nie gra. Pozdrawiam

                    Ale widzisz, po aferze z Iwanem, byla znakomita okazja, zeby ich wszytskich
                    elegancko wypierdolic, za podwazanie autorytetu trenera, tak jak sie to robi na
                    calym cywilizowanym swiecie, bez zbednego tlumazceniu. A w ich miejsce powolac
                    pilkarzy w dobrej formie. I tu Engel dal ciala na calej linii. Dalej uwazam ze
                    motywacja czy atmosfera to tez wazne czynniki.

                    • Gość: slawekp Re: Gmoch za Engela IP: *.eds.com 07.06.02, 11:39
                      A widzisz. Jednak nie atmosfera w zatęchłej beczce kiszonej kapusty. Najpierw
                      selekcja czyli sport. Potem normalka czyli robota i wynik. Nie dyskutujmy na
                      zasadzie golono - strzyżono bo obaj wiemy o co chodzi. Popieram Twoje
                      podejście. w sytuacji jaka zaistniała było paru facetów, ktorych można było
                      powołać w ostatniej chwili. Obciach byłby mniejszy. Pozdrawiam
              • Gość: slawekp Re: Gmoch za Engela IP: *.eds.com 07.06.02, 11:24
                Wiesz. Niby jest OK? Tylko są dwa aspekty.
                1. Gdybym ja miał taką wiedzę jak Gmoch to bym nikomu jej nie użyczył za żadne
                pieniądze. Po co pomagac jakimś frajerom? Tak jest niestety świat skonstruowany.
                2. Myślę że Gmoch jest dostatecznie dojrzały aby wziąć odpowiedzialność nie
                tylo za rady, ale także za robotę i wynik.
                Ja widzę Gmocha na tym stanowisku. Wszyscy kibice, zwłaszcza młodzi zobaczyliby
                jak można grać nowoczesną piłkę i bez kompleksów podchodzić to mocarzy. On ma
                to przećwiczone. Wiekszość naszych tremnnerów nie.Pozdrawiam
                • yhwh Re: Gmoch za Engela 07.06.02, 11:28
                  Gość portalu: slawekp napisał(a):

                  > Wiesz. Niby jest OK? Tylko są dwa aspekty.
                  > 1. Gdybym ja miał taką wiedzę jak Gmoch to bym nikomu jej nie użyczył za żadne
                  > pieniądze. Po co pomagac jakimś frajerom? Tak jest niestety świat skonstruowany

                  trzymac wiedze dla siebie???? nikt tak nie postepuje, jezeli ktos Gmochowi za to
                  zaplaci - a bedac konsultantem reprezentacji bedzie kase otrzymywal, i to niezla -
                  to nie widze powodu dla ktorego Gmoch mialby odmowic wspolpracy.
                  • Gość: sławekp Re: Gmoch za Engela IP: *.eds.com 07.06.02, 11:31
                    Powód jest jeden i podstawowy. Gmoch jest w pełni władz umysłowych i sił
                    fizycznych, aby nie pracować na konto innych tylko na swoje własne. Zrozum to
                    wreszcie. Trener to wolny zawód każdy pracuje dla siebie i na swoje
                    nazwisko!!!!!!!!.Pozdrawiam
                    • yhwh Re: Gmoch za Engela 07.06.02, 11:53
                      ehhhhhhhhhh, nie zrozumiem tego.
                      Bo trener czasem siedzi na lawce trenerskiej, czasem jest konsultantem, czasem
                      zbiera dane.... i wykonuje jeszcze wiele innych rzeczy. A czasem jest
                      dzialaczem i wkurwia wszystkich :)))
                      • Gość: slawekp Re: Gmoch za Engela IP: *.eds.com 07.06.02, 11:57
                        To już nic nie będę Ci tłumaczył. Chyba nie wiesz co robił, jak pracował i co
                        osiągnął Gmoch jako trener. Taki facet nie będzie żył z podpowiadania innym.
                        Kończę ten wątek i pozdrawiam
                        • yhwh Re: Gmoch za Engela 07.06.02, 11:59
                          OK, konczymy watek. Rowniez pozdrawiam.
                          Ale wiem co robil Gmoch i co osiagnal....
      • Gość: dok Re: Gmoch za Engela IP: *.waw.cdp.pl 07.06.02, 11:38
        a moze Kaziimerza Gorskiego ze sztabem pielegniarek??
      • hubar Re: Gmoch za Engela 07.06.02, 11:42
        Ale musieliby jeszcze zatrudnić tłumacza, bo on tak tłumaczy że nie wiadomo o
        co chodzi.
      • Gość: Porter Gmoch juz byl... IP: *.orion.pl 07.06.02, 13:43
        Gość portalu: wilimows napisał(a):

        > on przegral tylko z bra i arg

        Nie tylko. Gmoch dostal po Gorskim druzyne skladajaca sie z samych gwiazd, na
        dodatek w pelnym rozkwicie formy. Na Mundial'78 pojechali:

        Bramkarze: Jan Tomaszewski, Zygmunt Kukla, Zdzisław Kostrzewa
        Obrońcy: Władysław Żmuda, Antoni Szymanowski, Henryk Maculewicz, Jerzy Gorgoń,
        Wojciech Rudy, Mirosław Justek, Roman Wójcicki
        Rozgrywajacy:Kazimierz Deyna, Zbigniew Boniek, Henryk Kasperczak, Adam Nawałka,
        Bogdan Masztaler, Janusz Kupcewicz
        Napastnicy: Grzegorz Lato, Andrzej Szarmach, Włodzimierz Lubański, Andrzej Iwan,
        Włodzimierz Mazur, Marek Kusto

        To byla reprezentacja na miare tytulu! Kadrowo zdecydowanie silniejsza od tej z
        1974 roku. Dlatego 5-8 miejsca nikt nie potraktowal w Polsce jako sukces.
        Niestety, nawet najlepsi pilkarze niewiele osiagna, ze slabym trenerem. A Gmoch
        byl slabym trenerem! Wymyslanie detych terminow i medialne wymadrzanie sie
        skutecznie to maskowalo, ale kiedy druzynie przyszlo grac z wymagajacymi
        przeciwnikami wyszlo na jaw, ze Gmoch taktyke gry wymyslal na biezaco, a co
        gorsza byla ona nonsensowna. Pisalem juz, jak Kempes dziekowal Gmochowi po meczu
        z Argentyna za nie wystawienie Gorgonia. Z kolei Brazylijczycy mogliby
        podziekowac za wystawienie przeciwko nim w bramce Kukli...
        Przez Gmocha polska reprezentacja stracila styl, zaczela grac ciezko i bez
        polotu, bo i Gmoch byl calkowicie polotu pozbawiony i mial do gry podejscie
        inzynierskie, w najgorszym tego slowa znaczeniu zas fantazje w grze zwalczal, jak
        mogl. Co gorsza, byl (i jest) rozkochanym w sobie narcyzem, zazdrosnym (takze o
        slawe zawodnikow) i nie cierpiacym najdrobniejszej krytyki. Kiedy KAW wydala
        ksiazke-panegiryk o Gmochu i jego asach (tuz przed Mundialem), w ktorej znalazlo
        sie wszakze zdanie, ze jako pilkarz "Gmoch nie byl wielkim talentem" - to p.
        Jacek dotarl do KC PZPR i spowodowal, wycofanie nakladu z ksiegarn. Slowo daje,
        tak bylo. Ja kupilem ta ksiazke i mam ja do tej pory, ale juz pare dni pozniej
        byla nie do dostania, ostatnio zreszta na ten temat wypowiadal sie Stefan
        Szczeplek w telewizji. A Gmoch naprawde nie byl wielkim talentem, co nie dziwi u
        kogos kompletnie pozbawionego polotu! Zazdrosc przybierala czasem formy zabawne,
        jak w czasie konferencji po meczu z Meksykiem na Mundialu 1978, w ktorym to meczu
        Deyna strzelil bramke-marzenie. Ktorys z komentatorow (nie Ciszewski bo ten
        akurat bekal za przemyt i na Mundial nie pojechal) zapytal Gmocha, jak mu sie ten
        gol podobal. Gmoch mowi: "gol, jak gol". Na co dziennikarz - "ale pieknie
        strzelil". Gmoch: "ladnie strzelil, bo umie grac w pilke. Ale zadecydowala
        taktyka!" I dawaj gadac, jaki jest madry!
        Z takim podejsciem Gmoch kompletnie sklocil druzyne, do tego wymyslil, ze Deyna
        nie moze grac razem z Bonkiem, chociaz Boniek twierdzil, ze najlepiej mu sie
        gralo wlasnie z Deyna, zreszta w cztery lata pozniej wspolpracowal doskonale z
        grajacym podobnie do Deyny (tylko duzo slabiej) - Januszem Kupcewiczem.
        Piate-ósme miejsce tej druzyny w 1978 roku to byla KLESKA. Tak to zrozumial
        Gmoch, ktory odszedl i pilkarze, ktorzy po tym meczu gremialnie zrezygnowali z
        gry w reprezentacji. Po Gmochu zostal smrod, niesmak i wzajemne oskarzenia o
        przekrety. Ja tam do tego nie tesknie!
        • Gość: slawekp Re: Czy ma pokutować do końca życia???? IP: *.eds.com 07.06.02, 14:13
          Naprawdę piękny esej drogi Porterze. Tylko co to ma wspólnego z jego późniejszą
          niekwestionowaną karierą w Grecji i aktualnymi potrzebami polskiej piłki.
          Ludzie się zmieniają. Mamy szukać kolejnego nieudacznika? Bo że nasi trenerzy
          to jedno wielkie gówno to pewnik. Czy Gmoch za swoje uwukłania polityczne i
          błędy w prowdzeniu drużyny ma pokutować całe życie. Nie łudźmy się, że na
          terenie Argentyny mogliśmy być mistrzami świata. To niemożliwe! Engel odejdzie.
          To pewne. Pewne też, że zostawi spaloną ziemię. Bo tak będzie. Potrzebny jest
          skurwiel z autorytetem, aby pociągnąć eliminacje ME. Jestem za tym, aby dać mu
          szansę, a przynajmniej nie rzucać kłod pod nogi idiotycznymi argumentami.
          Pozdrawiam mimo, że się wku...łem czytając Twój tekst.
          • Gość: Porter Re: Czy ma pokutować do końca życia???? IP: *.polbox.pl / *.orion.pl 07.06.02, 15:48
            Gość portalu: slawekp napisał(a):

            > Naprawdę piękny esej drogi Porterze. Tylko co to ma wspólnego z jego późniejszą
            >
            > niekwestionowaną karierą w Grecji i aktualnymi potrzebami polskiej piłki.
            > Ludzie się zmieniają. Mamy szukać kolejnego nieudacznika? Bo że nasi trenerzy
            > to jedno wielkie gówno to pewnik. Czy Gmoch za swoje uwukłania polityczne i
            > błędy w prowdzeniu drużyny ma pokutować całe życie. Nie łudźmy się, że na
            > terenie Argentyny mogliśmy być mistrzami świata. To niemożliwe! Engel odejdzie.
            >
            > To pewne. Pewne też, że zostawi spaloną ziemię. Bo tak będzie. Potrzebny jest
            > skurwiel z autorytetem, aby pociągnąć eliminacje ME. Jestem za tym, aby dać mu
            > szansę, a przynajmniej nie rzucać kłod pod nogi idiotycznymi argumentami.
            > Pozdrawiam mimo, że się wku...łem czytając Twój tekst.

            Brak sukcesow Jacka Gmocha (prosze wybaczyc, ale nie ma co sie powolywac na
            sukcesy z ligi greckiej, liga grecka w jego czasach byla o klase slabsza od
            naszej) - no wiec ten brak sukcesow wynikal z wad charakteru p. Gmocha. Opisalem
            je w swoim, jak to nazbyt uprzejmie stwierdziles - pieknym eseju. Otoz obecne
            zatrudnienie Gmocha jako trenera gwarantuje recydywe, bo Jacek Gmoch wcale tych
            wad sie nie wyzbyl - to przeciez widac. W moim przekonaniu wady te wynikaja z
            lagodnej paranoi, na jaka Gmoch od dawna cierpi. Symptomy sa zauwazalne: przerost
            ambicji, ogromna pracowitosc i uporzadkowanie (do poziomu natrectwa), wietrzenie
            wszedzie spisku, proba kontrolowania, co sie tylko da (i nie da zreszta tez),
            traktowanie personalne wszelkich zarzutow merytorycznych, kompletny brak
            autoironii. Otoz przypuszczalnie mozna byc z takim bagazem doskonalym managerem,
            ale niestety nie trenerem pilkarskim. Ludzie tego rodzaju potrafia stworzyc i
            zarzadzac grupa rywalizujacych miedzy soba indywidualistow, ale nie druzyna. Lek
            przed spiskowcami powoduje podswiadome wprowadzanie zasady "dziel i rzadz", co
            powoduje nieuchronne skonfliktowanie zawodnikow. Co do rujnowania stylu druzyny,
            to kluczowa jest chec narzucenia zawodnikom zupelnego podporzadkowania uwagom
            trenera w czasie gry. Czyli stuprocentowej dyscypliny taktycznej. Nie ma miejsca
            na improwizacje, na podjecie decyzji w statniej chwili przez zawodnika, na
            jakakolwiek fantazje, od myslenia jest trener. I kropka. To nie przynosi
            sukcesow, bo po pierwsze ludzie nie sa automatami (a dla Gmocha robot jest
            idealem pilkarza), a po drugie traci sie potencjal wynikajacy z inwencji graczy.
            Polska druzyna z lat siedemdziesiatych potrafila dyscypline taktyczna i
            improwizacje zrownowazyc. Gmoch przesunal rownowage w strone gry zautomatyzowanej
            i dyscypliny. W rezultacie druzyna zaczela grac nudno i bez stylu. Nadal
            wygrywala, bo miala doskonalych pilkarzy, ale juz nie blyszczala. A kiedy
            przyjechala na finaly - okazalo sie ze sama dyscyplina taktyczna nie sposob
            osiagnac sukcesow. Zwlaszcza w konfrontacji z druzynami, ktore potrafily laczyc
            taktyke z improwizacja jak Argentyna i Brazylia.
            Sukcesy Gmocha w Grecji wziely sie nawiasem mowiac stad, ze potrafil narzucic
            Grekom dyscypline taktyczna, czego wowczas w tamtejszym futbolu nie bylo wcale.
            Podsumowujac:
            Gmoch to specjalista od autoreklamy, trener, ktory nie mial zadnych sukcesow,
            paranoik, ktory kazda druzyne skloci i doprowadzi do tego, ze bedzie grala nudno
            i wolno. Na stanowiskyu trenera polskiej reprezentacji zatrudnilbym dobrego
            trenera zagranicznego i mysle ze podobnie postapi po MS PZPN, jezeli Engel nie
            poradzi sobie z obecna sytuacja.
            Przepraszam za dlugi tekst i za to, ze Cie wq... ale gdybys sobie wyobrazil, jak
            mnie wnerwila propozycja zeby tego zaplesnialego nudziarza odkurzyc...
            • Gość: slawekp Re: Czy ma pokutować do końca życia???? IP: *.eds.com 07.06.02, 16:16
              Nie chcę kontynuować tego wątku bo stoimy na przeciwstawnych pozycjach i nie
              dojdziemy do porozumienia. Spróbuję kilku argumentów.

              O sukcesach

              1. Duży wkład w grę druzyny Górskiego i proponuję tego nie kwestionować.
              2. Awans do MŚ w Argentynie 78. Niezła gra. Remis z Niemcami (mistrz Świata, a
              nie Korea) w meczu otwarcia.
              3. Sukcesy w Grecji na poziomie rozgrywek w europejskich pucharach. Chyba
              półfinał lub finał (na szybko, nie pamiętam - proszę o wybaczenie).
              4. Ogromny autorytet i popyt na Gmocha w Grecji - tam zawsze w piłce były
              zaangażowane wieksze pieniądze niż w Polsce. O poziomie nie dyskutuję. Chyba
              nie był dużo niższy.

              O charakterze
              Nie dyskutuję. Przyznaję Ci dużo racji. Ale ludzie z wiekiem potrafią się
              zmieniać na lepsze zwłaszcza jeżeli uzyskają odpowiednio wysoki status
              materialny, jak Gmoch.

              O koncepcji.
              Przy naszym systemie szkolenia piłkarzy przez długi okres czasu (a może w
              ogóle, niestety) nie będziemy mieli artystów (klimat !!!). Przecież Engel też
              nie stawia na artystów. Artyści (Piekarski, Terlecki, Kowalczyk /tak, tak/) nie
              mieli najmniejszych szans. Czołowe figury tej reprezentacji to wypisz wymaluj
              wręcz wzorcowe młoto-roboty dla warsztatu Gmocha: śp. Iwan, Kałużny, Hajto,
              Świerczewski, Krzynówek. Szansą dla polskiego futbolu będzie więc przygotowanie
              motoryczne i opanowana do perfekcji gra. Możesz to nazwać schematem. Ale ja się
              do dziś ślinię na wspomnienie o schemacie z Portugalią i pewnym 2:0 na
              wyjeździe w Porto. I aż miło mi się robi, gdy wspominam, jak czekałem na każdy
              mecz pod wodzą Gmocha. Bo on do każdego meczu podchodził indywidualnie i chciał
              opierniczyć każdego.

              Podsumowując. Inne czasy. Inny Gmoch. Brak Trenerów. Zespół reprezentacyjny w
              rozsypce. Za 4 dni okaże się że stąpamy po spalonej ziemi. To pewnik. I kto się
              odważy po tym posprzątać? Wierzę, że Gmoch złoży przynajmniej taką deklarację.
              Pozdrawiam
      • Gość: kapen Re: Gmoch za Engela IP: *.chello.pl 07.06.02, 16:45

        Znowu wyrażasz wiarę w mity. Polski futbol to gnojowisko i nie ma znaczenia
        kogo zaprzęgniesz do dyszla, i tak będzie śmierdziało i wolno się toczyło. NIe
        mamy ani jednego kalsowego zawdnika z pola, brakuje jakiegokolwiek juniora
        klasy choćby Helvega. Bez armiii żaden wódz nie wygra bitwy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka