Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Liczka detalista

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 12:26
    - Mecz z Pogonią to będzie spotkanie walki - mówił dzisiaj trener Werner
    Lička. - O zwycięstwie zadecydują szczególiki, takie małe detale. Dlatego też
    chcemy jutro przećwiczyć niektóre rozwiązania, które, mam nadzieję, będą
    naszą tajną bronią przeciwko „Portowcom”. Z tego też powodu jutrzejsze
    zajęcia piłkarzy Wisły (o godz. 9:30) będą zamknięte dla dziennikarzy i
    kibiców.

    .............................

    Ech, za Kasperczaka to dylemat był taki czy Wisła strzeli bramek cztery czy
    sześć. Liczka natomiast opowiada kocoboły o detalach jakby Wisła grać miała z
    jakąś Barceloną przynajmniej...pzdr.
    Obserwuj wątek
      • Gość: seven Re: Liczka detalista IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.04.05, 14:18
        nie wiem, czy detalista to dobre slowo, ja bym powiedzial ze minimalista, wisla jechala
        wszystkich jesienia jak walec, a teraz liczka sie chyba bedzie cieszyl jak wymecza 2-1 z
        cieniutka pogonia . no, ale z powazniejszymi ocenami jego pracy trzeba sie wstrzymac
        przynajmniej do konca sezonu.
        • sardo Re: Liczka detalista 15.04.05, 14:57
          Ależ on to robi dla nas, żebyśmy mieli emocjonującą wiosnę :)
      • olaboga1 Re: Liczka detalista 15.04.05, 15:09
        Wisla kaspra golila wszystkich w lidze - i dostawala od wszystkich w pucharach.
        jezeli wisla liczki nie da sie ograc frajerom w pucharach - jestem w stanie
        przelknac te wszystkie wiekopomne zwyciestwa nad Pogoniami w stylu "2:1"....
        • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:32
          Własnie. Jeżeli. Jak na razie niewiele na to wskazuje.
          • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 16:12
            Górnik Zabrze jakoś tak odżył po odejściu Liczki...Młody Koza też.pzdr.
            • Gość: mmm Re: Liczka detalista IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 15.04.05, 17:33
              Przed sezonem, jak gralismy z amatorami z HSV, Liczka mowil, ze tak trudnych
              zespolow w lidze nie bedzie. Tymczasem gralismy juz z GKS, Polonia, Wisla Plock
              i dla Liczki wszystkie te mecze byly trudne. No wiec ja ciagle czekam na te
              latwiejsze.
              • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 17:48
                Miało byc tak:
                1. Wisła będzie miała lepiej zorganizowaną obronę
                2. Wisła będzie miała lepiej zorganizowaną drugą linię
                3. Wisła będzie miała lepszą organizację całej gry
                4. Wisła bedzie grała z większym zaangażowaniem
                5. Wskutek przeniesienia ciężaru gry na defensywę Wisła będzie strzelała trochę
                mniej bramek.
                Jak na razie zrealizowano punkt piąty. Dobre i to.pzdr.
                • Gość: mmm Re: Liczka detalista IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 15.04.05, 18:18
                  Przyznam szczerze, ze gdyby nie Liczka a inny trener prowadzil Wisle i gralaby
                  ona dokladnie w taki sam sposob to bym sie nie czepial. Bo na pozytywne zmiany
                  trzeba czasu.

                  Liczka, jednak, ma u mnie 0 kredytu zaufania (albo nawet mniej). On jakiej
                  druzyny sie nie dotknie widac ten sam marazm, a radosc z kopania i ogladania
                  pilki ucieka niczym karaluchy pod szafke w porzadnej poludniowo-kaliforniskiej
                  kuchni.
      • Gość: seven Re: Liczka detalista IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.04.05, 18:06
        ciekawe, czy dzisiaj bedzie chociaz to 2-1, narazie "pogon zaskoczyla wisle otwarta gra" i
        prowadzi - ZENADA
        • Gość: seven Re: Liczka detalista IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.04.05, 18:56
          ciekawe co powiedza po meczu, mysle, ze padnie niesmiertelne "dzisiaj nie ma juz slabych
          druzyn"
      • a.adas Nie chcę nikogo martwić... 17.04.05, 19:12
        ale prawdziwe jaja to są w Warszawie...
        Cytując Kowalczyka Wojciecha (wypowiedź z poprzedniej niedzieli):
        "niech sie Lech nie martwi, do Odry przyszedł Smuda"
      • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.05, 20:36
        Moim zdaniem krytyka Liczki jest przesadzona. Przeciez Wisla jest obecnie w
        takie sytuacji ze nic juz nie musi a pilkarze widza ze nawet przy zerowym
        wysliku wygraja lige na dlugo przed jej zakonczeniem. Liczka nie ma jak
        zmobilizowac w tej sytuacji swoich graczy. JEdyny zarzut to fakt iz tak
        oszczednie stawia na mlodych.
        • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 01:52
          Przy takiej grze Wisły, wystarczyłoby, żeby Legia była w zeszłorocznej
          dyspozycji, byśmy znowu mieli majstra w Warszawie. No, ale jak usłyszałem, że
          zawodnicy Legii po okresie przygotowawczy, twierdzili, że stare metody Okuki
          odeszły do lamusa i teraz na szczęście nikt ich nie zarzyna, to niczego innego
          się nie spodziewałem. Nawet Liczka nie jest w stanie przegrać tego tytułu.
          Natomiast kto wie, czy sposób gry Wisły nie sprawdzi się lepiej w Pucharach.
          • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 09:02
            Ech, cholera. Znów mogę powiedzieć - ja wiedziałem że tak będzie, przeciez ja
            wiedziałem że tak będzie. Jedyny plus że grali do konca. Do tego dramatyczne
            sędziowanie, co wcale nie usprawiedliwia Wisły. Dno i trzy metry mułu.
            Przestaję oglądać kontrowersje bo to co wyprawia Żelazko przekroczyło już
            wszelkie granice absurdu. Mecz Wisła - Wisła Płock. Głowacki robi przypadkową
            rękę z czego osiąga korzyść - wolny i zółta kartka. Wg Żelazki jak najbardziej
            słuszna. Mecz Wisła - Pogoń. Millar robi przypadkową rękę z czego osiąga
            korzyść i strzela bramkę. Komentarz Żelazki - ręka przypadkowa , bramka
            prawidłowa. To są jaja. Cantoro wylatuje z boiska za friko - komentarz Żelazki
            że może i nie było faulu na czerwona kartkę ale w sumie nic się nie stało.

            PS. Wielka księga przysłowi czeskich.
            "Podumal Lićka , po Kuklou Vidlićka"
            tłum. polskie - Zamienił stryjek siekierkę na kijek.

            ---pzdr.
            • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 09:36
              Sędziowie się co kolejkę kompromitują a ten pajac Wit twierdzi, że są lepsi od
              arbitrów z LM?
              Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Wczorajszy jego występ woła o pomstę do
              Nieba ale Wicio nie traci dobrego humoru. Beszczelny zgred i tyle. Zapraszanie
              tego jegomościa do programu Liga + Ekstra mija się z celem gdyż prezentuje on
              dobitnie, że przepisy piłkarskie interpretowane są wg mglistego widzimisię
              sędziów.
              Wszystko to jakaś pieprzona prowizorka. Ale mnie gość zgrzał swoją
              impertynencją.
            • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: 213.241.56.* 18.04.05, 09:55
              1. Ręka Millara. Proponuję zastanowić się, kiedy mamy do czynienia z
              przypadkową ręką i co winno z tego wynikać. Kiedy w meczu Wisła - Legia rok
              temu piłka trafiła w zbliżony sposób w łapę Kłosa (tylko, że w wyniku złego
              przyjęcia piłki, a nie dryblingu przeciwnika), kibice Wisły twierdzili, że
              karnego być nie powinno, bo to przypadek. Przypadek - przypadkiem, ale korzyść
              była ewidentna, bo gdyby nie ta ręka, byłby chyba gol dla Legii. Moim zdaniem -
              był karny, ale co ja tam wiem. Teraz Millar kiwając obrońcę Wisły zagrał na tzw
              drugą szansę - czyli tak, żeby jeżeli nie wyjdzie pierwszy drybling, tak
              zablokować piłkę, żeby ta po przyblokowaniu przez obrońcę wróciła do
              napastnika, trafiając go w nogi, albo klatkę piersiową, a po odbiciu się - na
              wolne pole za plecy obrońcy. Udało się, z tym, że dostał piłką w łapę.
              Przypadek - przypadkiem, ale ręka była i gol nie powinien zostać uznany. Tylko,
              że bądźmy konsekwentni - albo po ręce Kłosa powinien być karny, a po ręce
              Millara wolny, albo obydwie były nastrzelone i wówczas gol jest prawidłowy. Ja
              jestem zwolennikiem rozwiązania pierwszego, Wit - drugiego, a kibice Wisły
              mieszanego - zagranie Kłosa prawidłowe, ręka Millara - rzut wolny.

              2. Sprawa Cantoro. Poza dyskusją, że faulowany przez Diveckiego, celowo się z
              nim zderzył i machnął w jego stronę łokciem. Poza dyskusją, że trafił w plecy i
              raczej niezbyt mocno, a Divecki padł, jak bedłka, trzymając się za twarz.
              Wyrobił sobie Cantoro opinię faularza i to są skutki. Kartka ewidentnie
              niesłuszna, tylko, że przerażony swoją odwagą sędzia, wywalił z boiska i
              Diveckiego. Za co? Jeżeli uznał, że to była symulka, to nie powinien wywalać
              Cantoro. A jeśli to nie była, zdaniem sędziego, symulka, to żółta kartka dla
              Diveckiego nie ma żadnego uzasadnienia. Co do Cantoro - nie on pierwszy sam
              sobie napaskudził w hipotekę, pamiętam, że kiedyś Franek w każdym meczu
              wykonywał dwie, trzy jaskółki, przewracając się już nie wtedy, kiedy przeciwnik
              go musnął, tylko nawet wtedy, kiedy ciężej na niego popatrzył. Wreszcie kapnęli
              się sędziowie i przestali mu gwizdać karne, nawet w uzasadnionych przypadkach.
              Tomasz Frankowski doszedł do wniosku, że nie tędy droga i przestał fruwać,
              zaczął natomiast strzelać bramki i w ogóle zrobił ogromne postępy.
              Niezadowolony może być tylko Żurawski, który strzelał te wszystkie karne.
              Kiedyś Bojarski wyrobił sobie opinię chama i furiata i w rezultacie
              jego "kogut" został przez sędziego w protokole opisany, jako uderzenie głową,
              za co Bojarski całą rundę odpoczął. W trakcie tego odpoczynku też sobie co
              nieco przemyślał i dziś jest wyróżniającym się piłkarzem Ikeaekstrakulasy. Daj
              Boże, że tak będzie i z Cantoro.

              Sędziowanie Wiśle. Mam wrażenie, że ktoś przeanalizował sędziowanie w ostatnich
              latach, zauważył zdumiewająco życzliwe sędziowanie Wiśle i uznał, że czas to
              zmienić. Zbiegło się to w sposób zdumiewający, acz rzecz jasna przypadkowy, ze
              zmniejszeniem wydatków przez Cupiała.
              • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 10:07
                Porter, nawet byłbym się w stanie z toba zgodzić. Tyle że ręki Kłosa sędzia nie
                widział bo sam to przyznał i rzeczywiście było widać że jest zasłonięty. A rekę
                Millara widzieć musiał. A gwizdanie takich sytuacji jak wiatr zawieje jest
                spowodowane idiotycznym przepisem o "przypadkowej" ręce. Oczywiście o tym czy
                jest przypadkowa decyduje niestety "przypadkowy" arbiter. I ja bym nawet nie
                miał o to do arbitra pretensji - gwizdnął tak jak wiedział. Ja mam pretensje
                przede wszystkim do PZPN i Żelazki że nie potrafią zrobić z tym porządku a
                Żelazko po prostu podnosi mi ciśnienie swoim bajdurzeniem, nawet w studiu C+
                się zniego śmieją. I nie byłoby może to takie złe gdyby nie fakt że ten osioł
                ocenia sędziów. Co do związku wydatków Cupiała z decyzjami arbitrów nie będę
                sie wypowiadał. Zapewne jak zwykle z perspektywy Warszawy widać to lepiej.pzdr.
              • Gość: srado Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 10:20
                Czyli zgadzasz się, że interpretacja sytuacji boiskowych powinna być jednolita
                a nie pozostawiona wyłącznie w gestii arbitra? A Wit powinien się w tv trzymać
                jakiegoś stałego kursu a nie być rzecznikiem sędziów wbrew wszystkiemu i
                wszystkim? Czy to, że nie mamy zeprezentatów wśród sędziów rozstrzygających w
                najważniejszych piłkarskich imprezach to przypadek? Czy tylko ponury obraz
                naszych niedoinformowanych, niedouczonych i ślepych sędziów.
                • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 10:24
                  To że nie mamy sędziów w LM o niczym nie świadczy. Nikt nie mówi że tam
                  sędziują najlepsi (Wit Żelazko 17.04.2005)
                  • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 10:42
                    Słyszałem tę opinię i niestety nie mogę się z nią zgodzić tymbardziej, że
                    dotyczyła właśnie różnic w interpretacji sytuacji boiskowych u nas i
                    identycznych w "pucharach".

                    Ja rozumiem, że człowiek jest tylko człowiekiem i ma prawo się najnormalniej w
                    świecie pomylić ale jak się myli za często to niech znajdzie zajęcie mniej
                    odpowiedzialne. Nie każdy może być piłkarskim sędzią w zawodowej lidze. Ale
                    jest dobry wujek Wit, wszystko wytłumaczy choćby w najbardziej dziecinny
                    sposób. Jesteśmy tacy mili mamy taką dobrą atmosferę w wydziale sędziowskim
                    tylko te leszcze z UEFA nas do koryta nie chcą dopuścić. Jego wystąpienia są
                    najnormalniej żenujące, może kiedyś były śmieszne ale ten czar już dawno prysł.
                    • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 11:03

                      Ja sobie przypomnę okoliczności odpadnię Barcelony, to zgadzam się z Witem, że
                      LM też sędziują patafiany.
                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
                      • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 11:12
                        To całkowicie zwalnia naszych sędziów z obowiązku znajomości własnego
                        rzemiosła.

                      • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 12:16

                        To się nazywa nadinterpretacja.
                        -----------------------------------------
                        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                        (c) bzyk7
                • Gość: Cyfra Re: Liczka detalista IP: *.g.pppool.de 18.04.05, 11:40
                  Reka byla ewidentna i skoro to moja 14 letnia corka zauwazyla,ktora oglada
                  pilke od swieta to co dopiero sedzia ktory byl blisko akcji.
                  Zastanawia mnie jedno z czego sie bierze to zle sedziowanie.Czy z braku
                  umiejetnosci czy czegos innego...
            • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: 213.241.56.* 18.04.05, 10:02
              Co do ręki Głowackiego w meczu z Płockiem, to Głowacki wykonał ewidentny ruch
              ręką w stronę piłki. Ja wiem, że nie chciał jej zagrać, tylko próbował
              sfaulować mijającego go Jelenia, ale ruch wykonał, więc odgwizdanie ręki było
              słuszne, a żółta kratka, zważywszy okoliczności była karą łagodną.
              • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 10:08
                Millar też zrobił ruch ręki w kierunku piłki.
                • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 11:02

                  Głowackiego piłka mijała i gdyby nie ruch ręką to by jej nie dotknął (wtedy
                  byłaby pewna czerwień, bo złapałby tą ręką wychodzącego sam na sam Jelenia).
                  Uważam, że wolnu i żółta kartka były słuszne. BTW Głowacki jest następnym
                  zawodnikiem, pracującym, żeby wyrzucano go z boiska w co drugim meczu, bo jego
                  wślizgi są są po prostu brutalnymi faulami.
                  Millar dostał piłka w rękę z metra, tyle, że rozłożył szeroko ręce, zwiększając
                  swoją powierzchnię i to przyniosło mu korzyść. Ja bym tego gola nie uznał, ale
                  podyktowałbym karnego za zagranie Kłosa, które w telewizorze w Kompromitacjach
                  obejrzano i stwierdzono, że takich rzeczy się nie gwiżdże, bez cienia
                  zastanowienia, dlaczego.
                  -----------------------------------------
                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                  (c) bzyk7
                  • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 11:06
                    Uważasz za sprawiedliwe kierowanie się opinią o piłkarzu przy podejmowaniu
                    decyzji przez sędziego? A kto ma być opiniotwórcą?
                    • Gość: Cyfra Kto szkoli naszych arbitrow.... IP: *.g.pppool.de 18.04.05, 11:47
                      sędziowie??- tak po awans!!!!!
                      Przeczytaj komentowany artykuł »
                      Autor: Gość: xxxca IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                      Data: 15.04.2005 08:58 + dodaj do ulubionych wątków

                      skasujcie post

                      + odpowiedz

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      To był jeden z największych skandali sędziowskich w Polsce. W czerwcu 1998 roku
                      Amica grała W finale Pucharu Polski z Aluminium Konin. Jednak już przed meczem
                      działacze z Wronek rozesłali zaproszenia na fetę z okazji zdobycia Pucharu
                      Polski. Mieli rację. Po dogrywce Amica pokonała Aluminium 5:3.Marek Kowalczyk
                      nie podyktował ewidentnego karnego dla zespołu z Konina, dał za to "jedenastkę"
                      dla Amiki i wyrzucił piłkarza Aluminium z boiska. Zagwizdał też spalonego, gdy
                      jeden z graczy Aluminium wychodził na czystą pozycję, choć ten dostał podanie
                      będąc kilka metrów przed obrońcami. Na znak protestu siedem tysięcy fanów
                      zespołu z Konina wyszło ze stadionu przed końcem spotkania.

                      Wydział Dyscypliny PZPN dopatrzył się aż 16 ewidentnych pomyłek Kowalczyka, a
                      Wydział Sędziowski ani jednej i zgodził się z wysoką notą 8 obserwatora Alojzego
                      Jarguza. WD zdyskwalifikował i Kowalczyka, i Jarguza (drugiego w zawieszeniu).

                      Minęło 6,5 roku i Kowalczyk pełni dziś jedną z najważniejszych funkcji wśród
                      sędziów: odpowiada za szkolenie arbitrów, przygotowanie dla nich testów
                      pisemnych i filmowych, które są podstawą do wybierania arbitrów na mecze I i II
                      ligi, a także w dużym stopniu decydują o ich spadkach i awansach z ligi. -
                      Liczba punktów zdobytych na testach filmowych i teoretycznych decyduje o
                      kolejności w rankingu sędziów - mówi jeden z arbitró




                    • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 12:01

                      A gdzie wyczytałeś, że uważam to za sprawiedliwe? Uważam to za nieuniknione.
                      Cantoro wielokrotnie powinien dostać czerwoną kartkę, a jakoś tego unikał i to
                      też było niesprawiedliwe. A teraz dostaje za darmo, co również jest
                      niesprawiedliwe. Nie ma sprawiedliwości na świecie, o czym najlepiej fakt
                      istnienia różnych rozmiarów biustonoszów.
                      Mnie się zdaje, że piłkarze i kibice Wisły są zszokowani normalnym sędziowaniem
                      ich meczów. Normalnym, to znaczy takim, w którym sędzia myli się w obie strony
                      i nie interpretuje każdej sytuacji na korzyść Wisły. Weźmy mecz w Płocku. Tam
                      była jedna naprawdę sporna sytuacja, krzywdząca Wisłe: strzał
                      Błaszczykowskiego. Chyba był gol, a sędzia nie pokazał na środek. Kartki
                      Głowackiego moim zdaniem były zasłużone. Obie. Ale w tym samym meczu sędzia
                      gwizdnął niesłusznie spalonego w bramkowej sytuacji dla Płocka. Mylił się w
                      obie strony i to niezbyt często. Normalnie sędziował.
                      Teraz w Krakowie sędzia faktycznie nie powinien uznać bramki Millara. Jednak
                      uznał rękę za nastrzeloną, co się zdarza, pozwoliłem sobie zwrócić uwagę na to
                      przywołując sytuację z meczu Wisła - Legia. Nie powinien też wyrzucać z boiska
                      Cantoro. Ale zrównoważył to idiotycznym wyrzuceniem z boiska Diveckiego.
                      Powinien pokazać żółtą kartkę Głowackiemu za wślizg w kolana przeciwnika prostą
                      nogą, nie pokazał. Mylił się w obie strony. Nie ma co płakać panowie. Trzeba
                      się przyzwyczajać, to potem nie będzi szoku w Pucharach, że sędzia nie
                      zachowuje się jak ten z meczu Wisła - Amica (2-1), czy Wisła Groclin (3-2).
                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
                      • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 12:09
                        A ja proponuję zabawę dla lubiących statystyki. Należy dopisać do ligowej
                        tabeli jeszcze jeden zespół - Sędziowie (trener Wit Żelazko). I należy tej
                        druzynie wpisać wszystkie punkty ukradzione innym zespołom. Jestem ciekaw które
                        miejsce ten dzielny team zajmie na koniec sezonu. Dla porównania mozna to
                        zrobic w innych ligach.pzdr.
                      • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 12:17
                        Porter jak zwykle uprawia tą swoją sofistykę. Wszystko potrafi wytłumaczyć. Jak
                        sędziowie mylą się na korzyśc Wisły to wiadomo - Sachs i cupiałowa kasa. Jak na
                        korzyśc Legii - przynależne sędziemu jak psu buda prawo interpretacji. Jak na
                        niekorzyść Wisły - normalne sędziowanie, sędzia jest osobą omylną. Jak na
                        niekorzyść Legii - patrz punkt pierwszy. I ja mogę to nawet przyjąć do
                        wiadomości tyle tylko że i tak uważam że sędziowie w dwóch ostatnich meczach
                        orżnęli Wisłę na 4 punkty i dodatkowo osłabili ją na dwa następne bo Wit z
                        rozzbrajającą szczerością i lubieżnym uśmiechem na twarzy stwierdził że jak
                        sędzia dał z miejsca czerwień to oni już niewiele mogą bo są przepisy. I ja się
                        zastanawiam co Porter by napisał gdyby w sytuacji Wisły była Legia np.pzdr.
                        • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 12:42

                          Mam wrażenie, że kibice i piłkarze Wisły dostrzegają różnicę sędziowania meczów
                          Wisły obecnie i np. w zeszłym sezonie i nie są z niej zadowoleni, stąd ich
                          lamenty. Wrodzona podejrzliwość każe mi zastanowić się, co stoi za tą zmianą.
                          Moim zdaniem sędziowanie meczów Wisły jest obecnie normalne. Nikt Wisły nie
                          orżnął na żadne punkty, w bramkowych sytuacjach, w Płocku na pewno sędzia
                          pomylił się w bramkowej sytuacji dla Płocka, a w sytuacji dla Krakowa - tylko
                          prawdopodobnie (bo naprawdę nie widać, skąd odbił piłkę Wierzchowski).
                          Sytuacja, w której Millar zagrał piłkę ręką należy do tych, których ostatnio
                          sędziowie nie gwiżdżą. Moim zdaniem - niesłusznie, ale skoro nie gwiżdżą kiedy
                          ręką zagrywa zawodnik Wisły, to tak samo nie powinni gwizdać kiedy zagrywa ręką
                          zawodnik przeciwnika Wisły. Jeżeli uważasz, że Wisła została orżnięta na punkty
                          w tym sezonie, to jednocześnie musisz uważać, że w zeszłym sezonie sędziowie
                          podarowali jej tytuł, skandalicznie sędziując mecz z Amiką i darowując jej
                          zwycięstwa w meczach z Groclinem, Legią i Świtem. Wówczas wyglądało to tak, że,
                          że Głowacki nie wylatywał z boiska za złapanie wychodzącego sam na sam
                          przeciwnika w pół rękami, a Cantoro za kopnięcie od tyłu przeciwnika w
                          achillesy, zaś walcząca z Wisłą o tytuł Legia co i raz kończyła mecz w
                          dziesiątkę (niekiedy zupełnie słusznie, niekiedy zaś z absurdalnych powodów).
                          Ja bym chciał usłyszeć skowyt Wielkiego Macieja, gdyby któryś z Wiślaków dostał
                          taką czerwoną kartkę, jak Choto w meczu z Lechem - za wślizg w odległości pół
                          metra od przeciwnika.

                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                          • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:27
                            Sędziowanie Wisły teraz i pół roku temu jest zupełnie podobne. Tyle że pół roku
                            temu nie miało wpływu na wyniki bo Wisła goliła frajerów po 5 do zera i nawet
                            najbardziej wredny sędzia nie mógł jej odebrać punktów. Nikomu nie chciało się
                            po prostu gęby otwierać bo Wisła i tak była górą. Jednakże od kiedy czeski
                            Murinho zawitał na Reymonta sytuacja sie ciut skomplikowała bo ewidentne
                            pomyłki sędziowskie wypaczają punktowy wynik meczu. A to już jest
                            złodziejstwo.pzdr.
                            • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 14:15

                              Oczywiście. Sędziowanie było podobne, z tym, że każda niemal wątpliwość była
                              interpretowana na korzyść Wisły. Obecnie tak nie jest. Nikomu nie chciało
                              otwierać się gęby, kiedy sędziowie darowywali Wiśle punkty w meczu z Amiką,
                              Groclinem, Legią, czy Świtem, czy nie zwracali uwagi na brutalną grę Mauro
                              Cantoro i Arka Głowackiego.
                              Oprócz tego przyszedł Liczka i Wisła zaczęła grać tak, że scyzor by mi się w
                              kieszeni otwierał, gdybym był akurat kibicem Wisły. Jednak jakoś nie słyszę
                              narzekań kibiców Wisły Kraków, że sędzia z Płocka zabrał Wiśle Płock
                              zwycięstwo. A zabrał.

                              -----------------------------------------
                              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                              (c) bzyk7
                              • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:19
                                Chodzi o ten mecz w którym Błaszczykowski zdobył gola a sędzia go nie uznal???
                                • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 14:30

                                  Panie kolego, może zdobył, a może nie zdobył. Mi się wydaje, że strzelił, ale
                                  znowu zza bramki wydaje się, że nie strzelił. Na żadnej powtórce nie było tego
                                  dobrze widać. Natomiast no pewno to czterech zawodników Płocka było z piłką
                                  przed Majdanem i na pewno niesłusznie gwizdnął wówczas sędzia spalonego.
                                  -----------------------------------------
                                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                  (c) bzyk7
                                  • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:35
                                    Ale panie kolego pan nie zna przepisów. Podanie było do przodu - nieważne ilu
                                    było przed Majdanem. W takim przypadku piłka wyznacza linię spalonego.O ile
                                    pamietam co do tej sytuacji nie było żadnych wątpliwości.
                                    • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 14:47
                                      Chyba zawodzą pana Kolegę zmysły, lub też pamięć należałoby wzmocnić
                                      kuksztyczkiem jakiego niezawodnego środka. Podanie było przez linię obrony,
                                      piłkę dogonił pod samą linią końcową zawodnik Płocka, który na spalonym nie
                                      był, zagrał do tyłu, a tam było czterech zawodników Płocka, którzy w między
                                      czasie wyskoczyli zza krakowskich obrońców, stojących niezłomnie w linii.
                                      Powtórka pokazała, że nie było mowy o spalonym.
                                      • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:49
                                        I wpadła bramka?? Chyba rzeczywiście muszę cos chlapnąć.
                                        • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 15:05

                                          Nie, no nie wpadła, bo po tym, jak zawodnik z Płocka zagrał do tyłu i piłka
                                          spadła pod nogi jego kolegi, sędzia gwizdnął spalonego. W telewizorze też
                                          wyglądało że jest spalony. Dopiero przy powtórce widać było, że nie.
                                          -----------------------------------------
                                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                          (c) bzyk7
                      • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 12:36
                        Ja tylko zapytalem czy uwazasz to za sprawiedliwe a nie czy Świat jest
                        sprawiedliwy. Pomylki sędziowskie są wpisane w futbol i w czasie się bilansują.
                        Ale ostatnio ewidentnie mamy do czynienia z różną interpretacją takich samych
                        sytuacji boiskowych.
                        Jezeli za przypadkową rękę, (która wg mnie jest błędem technicznym i w
                        przepisach jest napisane jak byk, że ma być karana rzutem wolnym bezpośrednim)
                        jest w jednym przypadku dyktowany rzut wolny i kartka wynikająca z sytuacji
                        boiskowej to ok. ale interpretujmy to jednakowo a nie jak się akurat zamani
                        sędziemu. Dowolność interpretacji daje możliwość korupcji a jeżeli nawet nie
                        korupcji to przykrywkę dla nieudolności panów w czerni. A występy tuszującego
                        Wita i niejasne kryteria oceniania sędziów i ich praktyczna bezkarność nie
                        prowadzi do poprawy poziomu naszego sędziowania czego wyrazem jest brak naszych
                        arbitrów na arenie międzynarodowej.
                        • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 12:48

                          Tylko, że jak w Kontrabandach tłumaczyli, że wolno bramkarza atakować
                          wyciągniętym butem, jak to robił Franek w meczu z Amiką, albo wręcz uwalić się
                          na bramkarzu, jak to zrobił chyba Stolarczyk w tymże meczu, czy też, że pięć
                          metrów spalonego Brożka to niegodny napomknięcia detal, a Kłos wykonał
                          naturalny wymach ręką, bo ma dużą bezwładność, to Ci to nie przeszkadzało. Nie
                          grzmiałeś o korupcji, tylko uważałeś, że jest fajnie. Ja uważam, że wcale nie
                          jest fajnie, ani wtedy, ani teraz. Ale Ty bądź konsekwentny. Jeżeli Kłos ma
                          prawo grać ręką i osiągać korzyść, to ma prawo i Milar.
                          -----------------------------------------
                          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                          (c) bzyk7
                          • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:41
                            Frankowski nie atakowal Szamotulskiego tylko piłkę a Stolarczyka przewrocił na
                            bramkarza obrońca, gdzie tu wina Stolarczyka, że śmial wejść w "piatkę"? Jeżeli
                            chodzi ci o sytuację Brożka z meczu z Groclinem to rzeczywiście była na styku
                            ale napewno nie był na 5-cio metrowym spalonym. Nie wiem o jaka sytuację chodzi
                            ci z Kłosem?

                            Nie rozumiem dlaczego się dziwisz, że łagodniejszym okiem spoglądam na
                            przewinienia Wiślaków? Przecież jestem kibicem Wisły a nie bezstronnym arbitrem
                            spotkania. Ty jesteś kibicem Legii a w tej chwili L jest tak słaba, że pomoc
                            sędziego w konfrontacji z nią nikomu nie jest potrzebna, chyba, że jej samej.
                            Dlatego nie komentujesz karnych z kapelusza dyktowanych w co drugim meczu, bo L
                            bilansuje błędy sędziego w myśl zasady "oni dają nam węgiel a my w zamian za to
                            bierzemy od nich statki"

                            Jestem konsekwentny, jeżeli Milarowi puszczono grę tak samo powinno się stać z
                            Głowackim. Jeżeli zaocznie zdyskwalifikowano Cantoro to i zaocznie powinno się
                            znieść karę za niesłuszną katrkę.
                            • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:45
                              Pragnę dodać że w pucharowym meczu Legii z Górnikiem sędzia podyktował karnego
                              przeciw Legii właśnie za przypadkową rękę (Surmy albo Szali). Co byś Porter
                              napisał gdyby to zdecydowało o awansie???
                              • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 14:34
                                A co miałbym napisać? W Zabrzu zawsze dyktują karne dla Górnika, a ja tego
                                meczu nie widziałem. Poza tym uważam, że ręka to ręka, w piłkę nożną gra się
                                nogami, głową, tułowiem, ale nie rękami, chyba, że się jest bramkarzem we
                                własnym polu karnym. I dotknięcie piłki ręką, poza ewidentnie nastrzelonymi
                                (kiedy intencją napastnika jest trafienie obrońcy w rękę) w polu karnym,
                                powinny być karane karnymi. Koniec.

                                -----------------------------------------
                                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                (c) bzyk7
                            • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 14:27

                              Frankowski prostą nogą atakował piłkę, którą łapał bramkarz.
                              Stolarczyka nie popchnął obrońca, atakował w polu bramkowym próbującego złapać
                              piłkę Szamotulskiego, upadli obaj, a Stolarczyk, uwalając się na Szamotulkskim
                              uniemożliwił mu interwencję. Było to w polu bramkowym. Faul.
                              Spalony Brożka był spory, nie na styk, sędzia puścił grę, Wit tłumaczył, że to
                              dlatego, że podanie nie było do Brożka, tyle, że natychmiast dostał on piłkę i
                              strzelił bramkę.
                              Kłos w ostatniej akcji meczu z Legią blokował strzał we własnym polu karnym,
                              piłka odbiła się od jego nogi i trafiła go w rękę. Sędzia milczał, jak grób.
                              Każdą z tych sytuacji można było różnie interpretować (nie jestem obiektywny,
                              moim zdaniem były dwa faule z Amiką, spalony z Groclinem, karny z Legią),
                              wszystkie miały miejsce w końcówkach meczów, wszystkie decydowały o wyniku,
                              wszystkie zinterpretowano na korzyść Wisły.
                              Co do Cantoro, to moim zdaniem, PZPN nie powinien w ogóle go karać, bo to był
                              ewidentny błąd sędziego.
                              -----------------------------------------
                              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                              (c) bzyk7
                              • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:29
                                No ale Wit wyznał że muszą bo takie są przepisy...Urocze nie?
                                • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:47
                                  Porter widze wytoczyl krucjate przeciwko narzekaniom Wislakow i ma racje.
                                  Wczoraj to niemal peklem ze smiechu jak jeden z czolowych polskich pilkarzy w
                                  koszulce Wisly denerwowal sie ze ten kto ustala obsade sedziowska to jest
                                  przeciw Wisle. w sytucaji Diveckiego to 2 zolta powinien dostac Zurawski ktory
                                  juz niczym sie nie zajmuje poza komentwoaniem sedziow ( Szymek odszedl to
                                  placzliwy Maciej zajal jego miejsce). Tak jak Porter mowi Wislacy przyzwyczaili
                                  sie ze byli traktowani priorytetowo przez sedziow teraz zas sa traktowani tak
                                  jak inne druzyny i nagle czuja sie pokrzywdzeni. Po prostu ekipa sedziowska
                                  wymienila sie i nie ma juz tylu sedziow ktorzy "kibicowali" Wisle i tyle. Juz
                                  dawno to napisalem cdala liga wie ze potrzeba 2-3 ewidentnych przewinien w polu
                                  karnym zeby sedzial gwizdnal karny ale Wisla dowiedziala sie o tym niedawno.
                                  Reka Milara no coz takie sa przepisy i tyle ruchu reki nie bylo wiec zagrania
                                  reka tez nie bylo (to jest pewna roznica Cyfra moze twoja corka nie musi tego
                                  wiedziec ale ty jako kibic chyba powinienes). A Cantoro przez 4 lata byl pod
                                  parasolem ochronnym z niewiadomych dla mnie przyczyn. Widocznie nowi sedziowie
                                  ogladali czasem lige i widzieli jak on gral i teraz wszystkie nawet deliktatne
                                  proby odpychania przeciwnika itp interpretuja jako celowe zagrania.
                                  pzdr
                                  • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:57
                                    No, rzeczywiście. Sytuacja jest zupelnie normalna. Sędziowie gwiżdżą zagrania
                                    ręką kiedy mają na to ochotę. Kiedy nie mają to nie gwiżdżą. Z boiska zawodnika
                                    wypieprza się za to że się nazywa Cantoro a nie za to że popełnił przewinienie.
                                    To jest oczywiście też jak najbardziej normalne. Nienormalne jest tylko to że
                                    sie to komuś nie podoba.

                                    PS. Ja też wczoraj pękałem ze smiechu jak pokazali skrót jednego meczu. Z
                                    litości nie wymienię kto grał.
                                    • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 15:11

                                      Wisła-Pogoń? Jedenaście zbolałych królewiąt, których skrzywdzono przez
                                      zaprzestanie rozpieszczania i Franek, który raz chciał strzelić efektownie
                                      główką, a jak spatałaszył, to następnym razem walnął skutecznego baranka?

                                      Legia-Odra? Najfajnieszy był strzał Smoły z sześciu metrów, tak mocarny, że
                                      Pawełek, poprawiwszy sobie uprzednio przedziałek, na luzie piłkę odbił. BTW,
                                      gdyby Kiełbik trafił pięć centymetrów niżej byłaby przepiękna bramka i remis,
                                      na który Legia nie zasłużyła. Cieszę się, że chociaż nie doszukują się spisku
                                      sędziowskiego.

                                      -----------------------------------------
                                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                      (c) bzyk7
                                      • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 15:17
                                        Odpowiedziałem zlośliwie na złośliwość Razo. Wisła przynajmniej grała do konca.
                                        Być moze to własnie postawa Legii wpływa na kiepską grę wiślaków. Nie wiem. W
                                        każdym razie nie jest dobrze gdy druzyna nie ma konkurencji i mysli że może
                                        grać na stojaco.Zobaczymy teraz geniusz Liczki, bo z góry wiadomo że Pogon z
                                        Wisłą w pucharze zagra w identyczny sposób.I zobaczymy jakimi to detalami Wisła
                                        powali przeciwnika. A tak na marginesie. Nie podoba mi się zamykanie gęby
                                        Żurawskiemu. Jest kapitanem zespołu i piłkarzem z autorytetem. Komu jak komu
                                        ale jemu wolno powiedziec co mysli. Zwłaszcza że ma racje.pzdr.
                                        • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 19:02
                                          Gdziez z mojej strony zlosliwosc? Ja tego nie dostrzegam. To ze placzliwe
                                          wynurzenia Macieja spotykaja sie z taka ocena to chyba nic dziwnego.
                                          Mylisz sie Zurawskiemu wszystkiego nie wolno. Ma prawo komentowac decyzje
                                          arbitra ale nie go obrazac tym bardziej ze czesto nie ma racji. Tylko jego
                                          skrzywione spojrzenie powoduje ze wydaje mu sie ze jest krzywdzony. A takie po
                                          prostu jest sedziowanie w lidze polskiej ale Wisla przez ostatnie lata zyla na
                                          innej planecie.
                                          BTW pamietam jak kiedys Wislacy boleli nad tym ze LEgia gra taka brutalnie.
                                          Czemu teraz nie ma oburzenia na gre Glowackiego, Cantoro (akurat nie w tym
                                          meczu) czy Mijajlovicia? PRzeciez ci pilkarze calymi seriami pokazuja jak pomoc
                                          rywalowi zakonczyc kariere jednym wslizgiem. Smiesznie to wyglada bo wydaje sie
                                          ze sie umowili. Raz serie ma Cantoro i w kilku meczach pod rzad daje czadu,
                                          potem Mijajlovic a ostatnio Glowacki.
                                          • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 19:10
                                            Przyczepiłeś się nie wiem czego Głowackiego. Gdzieś ty widział wejscie w kolano
                                            wyprostowaną nogą? Głowacki miał ugiętą nogę w kolanie i zasłaniał się przed
                                            korami gościa któremu wybil piłkę spod nóg.
                                            Zagrał bardzo twardo, powiedziałbym nawet, że jak dla mnie przyostro ale czysto.

                                            (odbijając piłeczkę) to wy tak lamentowaliście, że Wisła jest zbyt miękka.
                                            • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:07
                                              Co Ty opowiadasz!? Głowa pojechał do przody, wybił piłkę a potem podniósł
                                              wyprostowana prawą noge i trafił dokładnie w kolano zawodnika Pogoni. W Płocku
                                              zranił przeciwnika i wyleciał z boiska, teraz zagrał również bardzo
                                              niebezpiecznie. Przecież Żelazny Wit miał rację, kiedy twierdził, że przy
                                              wślizgu nogi nie wolno podnieść nad piłkę nawet po jej zagraniu. Głowa naprawdę
                                              gra brutalnie i niebezpiecznie. Ciekawe co byś pisał, gdyby tak obrońca Pogoni,
                                              czy Płocka w identyczny sposób zranił Frankowskiego?
                                              • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 21:13
                                                Dla mnie było to za ostre ale dla Wieszczyckiego już nie. Głowa zaatakował
                                                piłkę, trafił w nią napastnik mógł przeskoczyć ale zapragnął pokazać, że też
                                                jest twardy.
                                                • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.04.05, 08:20
                                                  Mnie zdumiała wypowiedź Wieszczyckiego, ale ona dotyczyła tylko meczu z
                                                  Płockiem. Po meczu z Pogonią, już nie bronił Głowackiego tak bardzo, tylko
                                                  wspomniał, że Terry za identyczne zagranie kartki nie dostał. No, ale nie
                                                  twierdził, że nie było faulu, jak w Płocku.
                                                  BTW ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczony Wieszczyckim - komentatorem. Jak
                                                  sobie przypomnę Mielcarskiego (który nieustannie szukał prawą nogą długiego
                                                  rogu), to jest to gigantyczna różnica.
                                            • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 12:26
                                              Nigdy nie krytykowalem tego ze Wisla byla za miekka bo mi to wisialo. Raczej ze
                                              strony Wislakow byla kampania zarzutow ze Legia to druzyna rzeznikow.
                                              Jedyne co zarzucalismy Wisle to placzliwosc jej zawodnikow. Wczesniej wiecznie
                                              lamentowal Szymek obecnie zawsze pokrzywdzony jest Macius. Nic sie pod tym
                                              wzgledem nie zmienilo Wisla to wciaz druzyna placzliwych bab :)
                                      • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 15:24
                                        Wynik jaki osiągnęła Wisła z Pogonią jest sprawa odrębną i akuurat nic się
                                        Wiśle nie stalo poprzez ten remis jedynym zagrożeniem była Amica, która
                                        stracila pkt a mogla się zbliżyć na 6 oczek do Wiślaków.
                                        Natomiast sędziowie prześcigaja się w kompromitujących sytuacjach.
                                  • Gość: Cyfra Re: Liczka detalista IP: *.g.pppool.de 18.04.05, 18:45
                                    Gość portalu: Razorfan napisał(a):

                                    Reka Milara no coz takie sa przepisy i tyle ruchu reki nie bylo wiec zagrania
                                    reka tez nie bylo (to jest pewna roznica Cyfra moze twoja corka nie musi tego
                                    wiedziec ale ty jako kibic chyba powinienes).

                                    Mylisz sie.Milar poprzez zagranie reka odniosl korzysc i nie ma tu znaczenia
                                    czy byl ruch czy nie.Ogral Klosa po niezgodnym z przepisami zagraniu.Wedlug
                                    Twojej interpretacji to np. jesli pilka odbije sie od reki zawodnika i nie ma
                                    jej ruchu to bramka ma byc uznana?Nie bo zostala zdobyta niezgodnie z przepisami
                                    I tak samo Milar stworzyl sobie sytuacje strzelecka niezgodnie z przepisami.
                                    Ale Razorfan wy zawsze rozpisujecie sie o Wisle jak Legii nie idzie...
                                    Cyzby to bylo celowe odwrucenie uwagi?
                                    • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 18:56
                                      Nie rozumiem Cyfra czemu sam sie podkladasz? Czyzbys to nie ty przypadkiem od
                                      jakiegos czasu przestal 3 razy dziennie zamiszczac odnosniki do strony Cracovii
                                      o tym ze w wewnetrznej druzyna A wygrala z B 2:1. Jakos zbieglo to sie ostantio
                                      ze slabsza forma Cracovii i w spraingach (jakies 4:1 chyba bylo) i w lidze
                                      gdzie ledwie ograla Odre ktora grala caly mecz w 10 lub Legie ktorej pilkarze
                                      caly czas graja na 5 biegu. Teraz nagle przerzuciles sie na Wisle. Fajnie jest
                                      byc kibicem 2 druzyn prawda zawsze jak chociaz zadna nie wygra to jest
                                      pokrzywdzona i mozna ponarzekac.
                                      Odnosnie reki to tak wlasnie stanowia przepisy. Moze sie to nam nie podobac ale
                                      Milar nie zagral reka specjalnie bo nawet jakby chcial to by nie zdazyl. To czy
                                      nam sie te przepsiy podobaja czy nie i to ze sedziowie je roznie interpretuja
                                      to inna para kaloszy.
                                      Co do LEgii to komentuje ja dzis caly dzien. Wszyscy znajomi ktorzy nawet
                                      srednio interesuja sie pilka pytaja mnie z usmieszkiem co sie dzieje z Legia. I
                                      mam juz przyznam szczerze dosc tego tematu. Podobnie zreszta jak pilkarzy Legii
                                      bo jak czytam wywiad z Wlodarcykiem i on cos zaczyna gadac o braku wsparciu
                                      kibicow bo gwizdza na chorzyste to mnie krew zalewa.
                                      pzdr
                                      • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:15
                                        Ja sie z Tobą nie zgadzam. Milar próbował dryblingu, ale ustawił się tak, żeby
                                        ewentualnie odbita przez Kłosa piłka wróciła do niego. W tym celu rozpostarł
                                        ręce i w jedną z nich dostał. Dla mnie to była ręka i powinien byc wolny.
                                        Jednak sędziowie od dawna nie gwiżdżą takich zagrań ręką. To nie jest kwestia
                                        przepisów, tylko ich interpretacji. Pamiętam przynajmnie dwa przypadki, kiedy
                                        Wisła odniosła korzyść w wyniku takiej interpretacji przepisów i wówczas kibice
                                        Wisły nie mieli nic przeciwko niej.
                                        • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 12:33
                                          Jedli jestes w stanie wniknac w glowe Milara to gratuluje. Ja na podstawie
                                          wlasnych doswiadczen z gry w pilke nie odnosze wrazenia zeby Milar robiac zwod
                                          zalozyl ze pilka odbije sie od piety Klosa w gore akurat w kierunku jego reki i
                                          dlatego wczesniej wysunal ja wlasnie w to miejsce.
                                          A to jak kibice Wisly i nie tylko interpetuja rozne zdarzenia to jest jeszcze
                                          inna para kaloszy.
                                          Przy ocenie taiego zagrania trzeba wziac jedynie pod uwage czy bylo ono
                                          intencjonalne co najlepiej ocenic po tym czy byl ruch reki do pilki. W tym
                                          przypadku to byl bilard wiec o intencjonalnosci mowy byc nie moze.
                                          Przypadek Klosa byl nieco inny i przyznam sie ze nie potrafie go ocenic. Roznica
                                          polega na tym ze Milara nabil Klos a Klos de facto nabil sam Klos w wyniku
                                          swojego bledu :)
                                          pzdr
                                          • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.04.05, 12:40
                                            Dla mnie przypadek Kłosa był jeszcze bardziej czytelny, niż Milara, bo Kłos
                                            dostał piłką w łapę w wyniku złego przyjęcia piłki, a dzięki tem, że dostał w
                                            łapę, piłka nie trafiła do zawodnika Legii znajdującego się na polu karnym
                                            Wisły. Ale bramki Milara też bym nie uznał, bo ręka, to ręka.
                                            • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 19:03
                                              Ja sie z toba zgadzam ale co innego przepisy co innego odczucia kibicow. Ja np.
                                              uwazam ze picie piwka w parku to swietna zabawa i duza frajda bo mi na powietrzu
                                              lepiej browarek smakuje. A dla strazy wiejskiej i policji jest to wykrocznie.
                                              • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 20:20
                                                Macie w Warszawie "straż wiejską" poza tą na Wiejskiej? Gratuluję :)
                                                • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 20:28
                                                  straz wiejska to obiegowa nazwa sluzby miejskiej nieslusznie nazywanej straz
                                                  miejska. Wsrod czlonkow tej doborowej formacji 99% stanowia totalne buraki
                                                  ktorzy przyjezdzaja z roznych pcimow dolnych, potem rzucaja ich na miasto i
                                                  goscie chodza zawsze ta sama sciezka zeby sie nie zgubic a jak maja gdzies dojsc
                                                  to pytaja przechodniow jak w programie Wojewodzki powiedzial ze policjanci go
                                                  pytali gdzie jest rotunda. Podobnie jest z policja bo jakos wsrod Warszawiakow
                                                  nie ma chetnych do pracy w mundurach :)
                                                  • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:06
                                                    Wy sobie nie możecie tego Księstwa założyć, bo kto by Was tam pilnował :)

                                                    btw. Strażnicy muszą mieć w takim układzie dużo lepszy węch od Warszawiaków,
                                                    żeby się nie gubili w poścgu i kondycję, bo skróty odpadają.
                                                    • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:21
                                                      Tak naprawdę, geneza nazwy "Straż Wiejska" jest trochę inna. Otóż zjeżdza się
                                                      do nasz, do Stolycy mnóstwo wieśniaków i trzeba ich pilnować, bo nie dość, że
                                                      błądzą po naszy metropolii, nierzadko w stanie krańcowego wyczerpania, to mają
                                                      tyż niektóre problema z korzystaniem zez dobrodziejstw nowoczesny
                                                      infrastruktury. Celem niedopuszczenia do nieszczęść władze Stolycy powołały
                                                      rzeczono Straż Wiejską.
                                                    • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:24
                                                      acha... w metrze się gubią? wieśniaki? to trza więcej wyjść dorobić :)
                                                    • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:29
                                                      Żebyżto w metrze... Nie dalej jak wczoraj trzeba było ratować obywatela z Małej
                                                      Polski, któren tak szeroko otworzył paszczękę na widok trzypasmowej obwodnicy
                                                      imienia Prymasa, że w tchawicę wpadła mu mucha. Na Pogotowiu, gdzie dostarczyła
                                                      go pożyteczna jak widać Straż Wiejska, twierdził, że u nich, w ty Małej Polsce,
                                                      jak się rowerzyści mijają, to musza wcześniej ustalać, który ma mieć pedał w
                                                      górze, a który w dole, żeby sie po kostkach wzajemnie nie kopać.
                                                    • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:56
                                                      Ludzie, ludziom zgotowali taki los.

                                                      ps. Za dużo ludzi na wsiach jest, powinno być tyle, żeby się nie mijali.
                                                      Musicie moce przerobowe zwiększyć i umiastowywać. Taką mam koncepcję.
                                                    • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:31
                                                      Problemem jest wlasnie nadmiar wyjsc ale nie ma co sie dziwic "wiesniakom"
                                                      trzeba otwarcie przyznac ze wszystkie stacje na Ursynowie i okolicach sa
                                                      identyczne czasem trudno sie zorientowac gdzie sie jest :) Na szczescie i tak
                                                      jest lepiej niz pare lat temu bo pobudowano roznokolorowe bloki :)
                                                      Szkoda tylko ze do pomocy przyjezdnym zglosili sie sami przyjezdni stad
                                                      przyjezdnym wydaje sie ze w Warszawie sa sami przyjezdni i czasem jak spotkaja
                                                      kogos kto na prawde jest stad to sa w szoku :) Cos duzo tych usmiechow ale na
                                                      koniec na powaznie: nie wazne kto skad jest wazne zeby byl przyzwoity co oznacza
                                                      ze powinien kochac Warszawe i LEgie :)
                                      • cyfra Re: Liczka detalista 19.04.05, 08:13
                                        Razorfan zawsze pierwsza jest dla mnie Cracovia,ale jak Wisla bedzie grala np.z
                                        Legia truno zebym kibicowal Legii....ja jestem z Krakowa!!Od dziecka chodzilem
                                        na Pasy,Wisle i Garbarnie!
                                        Jesli chodzi o Twoja Legie to z tymi pilkarzemi to mozecie powalczyc w pucharze
                                        dzielnicowego Maruchy..Z waszego skladu do Pasow mogliby sie tylko zalapac
                                        Rzezniczek i Saganowski no moze jeszcze Boruc na rezerwe ale on osiagnal juz
                                        szczyt swoich mozliwosci wedlug mnie.Reszta to pozom Lecznej czy Odry Wodzislaw.
                                        A o Cracovii malo pisalem czy tez wklejalem bo mialem ostatnio duzo pracy za co
                                        Cie bardzo przepraszam i obiecuje poprawe.
                                        • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.04.05, 08:22
                                          Czy zdobyliście mistrzostwo świata w ostatnim tygodniu? Bo z Twego listu można
                                          by to wywnioskować. Przecież Cracovia gra w tym sezonie tak samo beznadziejnie,
                                          jak Legia, czy Wisła.
                                          • cyfra Re: Liczka detalista 19.04.05, 08:36
                                            Widzisz Porter ,Cracovia jest beniaminkiem i ten sezon jest praktycznie na
                                            zdobycie doswiedczenia.Poniewaz liga jest slaba i stworzyla sie szansa na
                                            puchary /teoretycznie/ wiec sie "bawimy".Ale my nic nie musimy zdobyc w
                                            przeciwienstwie do Legii.Druzynie ogranej nie tylko w lidze i zduzymi
                                            aspiracjami.Cel wyznaczony przez Filipiaka na ten zeson to bezpieczne miejsce w
                                            tabeli i spokojne utrzymanie sie zostal juz wykonany z nadwyzka...
                                            Jesli chodzi o Wisle to zgodze sie ze gra slabo /bylo to do przewidzenia po
                                            zwolnieniu Henia/,ale i tak przewyzsza wszystkie polskie druzyny.Z tym ze to
                                            jest za malo na puchary.
                                            A jeszcze cos o Legii:www.sportowefakty.pl/index.php?
                                            dysc_id=1&k1_id=1&k2_id=1&dzial_id=1&news_id=62242
                                            • cyfra Porter napewno sie ucieszysz....... 19.04.05, 08:43
                                              www.90minut.pl/news.php?id=268322
                                              • Gość: Porter No więc nie bardzo... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.04.05, 12:14
                                                Ja uważam, że Kasperczak to jest dobry do naciągania frajerów na kasę. Jak
                                                Walter wyłoży sto milionów, to mu zbuduje drużynę kolekcjionującą tytuły
                                                majstra i nic poza tym.
                                            • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.04.05, 12:34
                                              Cracovia obecnie jedzie na entuzjaźmie. Zawsze tak jest u beniaminków.
                                              Oczywiście może w przyszłości osiągnąć sukcesy, ale za rok Węgrzyn skończy
                                              pięćdziesiątkę, Citce do reszty się odechce, Cabaj przestanie mieć farta, a p.
                                              profesor straciwszy nerwy obrazi się na drużynę.
                                              • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 12:45
                                                Cyfra ja wiem (raczej podejrzewam bo Legia od zawsze gra w I lidze :) ) ze awans
                                                do I ligi moze wprawic w stan euforyczny ale juz troche czasu minelo czas myslec
                                                trzezwo.
                                                Porter masz 100% racji bo chyba kazdy kto obserwowal lige w ostatnich latach
                                                pamieta roznych beniaminkow ktorzy mieli swietne pierwsze rundy lub sezony a
                                                potem jak nie bylo doplywu kasy to cud sie konczyl.
                                                To ze Legia (przypominam aktualny wicemistrz) gra ponizej wlasnych mozliwosci
                                                jest chyba ewidentne dla kazdego kto choc usiluje silic sie na obiektywizm.
                                                Pytanie brzmi czy Legia zlapie normalna forme czy tez tak jak przez caly obecny
                                                sezon (poprzednia runde ktora skonczyla na II miejscu tez) bedzie dziadowac?
                                                Co Cabaja to moim zdaniem to sredniak i jego powolania do kadry to jedynie dowod
                                                na to ze inni bramkarze w lidze sa jeszcze gorsi. Do Boruca sie nie umywa nawet
                                                pomimo jego bledu z Cracovia (zreszta Cabaj popelnil wiekszy tylko Sagan z 5
                                                metrow trafia w obronce a nie do pustej bramki). BTW odnosnie Sagana strzelil 2
                                                bramki w reprezentacji i .... nie dostal powolania i w sumie mam nadzieje ze juz
                                                nie dostanie bo te mecze kadry tylko psuja forme Legionistom tym bardziej ze
                                                Janas i tak nie ma zamiaru na nich stawiac.
                                                • Gość: Cyfra Re: Liczka detalista IP: *.g.pppool.de 19.04.05, 14:15
                                                  Nam pierwsza liga nie dziwna.Owszem w komunistycznych czsach z pewnych wzgledow
                                                  bylismy w niej rzadko,ale nie zapominaj ze Cracovia to wielokrotny mistzr
                                                  Polski i to nasi pilkarze zalozyli Legie.
                                                  Swoje sukcesy Legia miala po wojnie i byly wizane z roznymi rzeczami.Nie bede w
                                                  to wnikal.Bazdy kto sie sportem interesuje dobrze zna prawde.Bylo minelo.Liczy
                                                  sie terazniejszosc.I predzej sie Walter znudzi Legia a na to sie zanosi jak nie
                                                  dostanie terenow niz pan profesor,ktory dziala planowo i najrosadniej z
                                                  dobrodzei naszych klubow ligowych.
                                                  Cabaj w niczym juz teraz w niczym ustepuje Borucowi a rozegral dopiero
                                                  kilkanascie meczow w 1 lidze..Jesli mu nie uderzy woda sodowa bedzie napewno
                                                  lepszy.
                                                  A to ze Legia gra slebo to mnie nie dziwi.Z tym skladem to i tak duzo
                                                  osiagnela....I wspomnisz moje slowa ze w tym roku bedzie poza pierwsza trojka.
                                                  • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 14:55
                                                    Sukcesy Legia miala i przed wojna. Legie zakladali nie pilkarze tylko zolnierze.
                                                    Zauwaz ze LEgia zdazylo sie juz znudzic
                                                    - wojsko - bylo krucho ale wciaz Legia na topie
                                                    - romanowski - bylo krucho ale wciaz Legia na topie
                                                    - Daewoo - bylo krucho ale wciaz Legia na topie
                                                    - Pol-mot - bylo krucho ale wciaz Legia na topie
                                                    Jakos LEgii udalo sie te wszystkie zawirowania przezyc.
                                                    >I wspomnisz moje slowa ze w tym roku bedzie poza pierwsza trojka.
                                                    Mozliwe w ostatnich sezonach Legia z reguly byla albo na podium albo na 5 miejscu.
                                                    Co do milosci pana Filipiaka to nie wiem jaka jest mocna ale zobaczy sie za
                                                    jakis czas.
                                                    Cabaj ustepuje w kazdym elemencie gry Borucowi o klase.

                                                  • berserk75 Re: Liczka detalista 19.04.05, 15:09
                                                    ja myślę, że Cabaj to jakaś reinkarnacja Jaszyna. albo lepiej
                                                    • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:15
                                                      Bez jaj. Boruc jest o niebo lepszy od Cabaja. Majdan zresztą też. Bez urazy
                                                      Cyfra.pzdr.
                                                    • Gość: Cyfra Re: Liczka detalista IP: *.g.pppool.de 19.04.05, 19:07
                                                      Najwiecej doswiadczenia ma Majdan.Cabaj ma najmniej,ale od nich dwoch lepiej
                                                      gra na przedpolu.Jest mlody,perspektywiczny czego np. o Majdanie juz nie mozna
                                                      powiedziec.Ja osobiscie gdybym mial w ktoregos inwestowac to wybralbym Cabaja.
                                                      Boruc jest dobrym bramkarzem ,ale jak to sie kiedys mowilo zwykly wyrobnik nic
                                                      poza tym.Bramkarz musi miec to cos co kiedys mial np.Grotynski czy Gomola a
                                                      jemu jak i Majdanowi tego brak ....
                                                    • Gość: Razorfan Re: Liczka detalista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 19:28
                                                      Kazdy ma prawo do wlasnej opinii jesli twoja jest taka to pozostaje nam przyjac
                                                      to do wiadomosci.
                                                      99% ekspertow jest zgodnych ze Boruc to no.1 w IDEA ekstraklasa a wg niektorych
                                                      nawet lepszy od Dudka. To jednak wcale nie oznacza ze nie masz prawa miec innego
                                                      zdania.
                                                      Dziwi mnie tylko ze nazywasz Boruca wyrobnikiem. Mi sie akurat wydaje ze to
                                                      raczej takie troche szalony bramkarz a jak mialbym o kims powiedziec ze jest
                                                      "bezplciowy" to wskazalbym wlasnie na Cabaja.
                                                      Obecnie Majdan na pewno jest lepszy od Cabaja ale Janas ma chyba racje ze nie
                                                      warto juz go powolywac. Nie wiem tylko czy Cabaj to odpowiedni wybor na
                                                      bramkarza nr. 2 z ligi polskiej (bo 3 w kadrze to pewnie na stale bedzie Kuszczak).
                                                    • Gość: Cyfra Re: Liczka detalista IP: *.g.pppool.de 19.04.05, 20:01
                                                      Pozostanmy przy swoich zdaniach.Czas pokaze ko mial racje.A pasy wlasnie
                                                      pokonalöy Zaglebie i maja juz tylko 4 punkty straty do Legii....
                                        • berserk75 Re: Liczka detalista 19.04.05, 14:13
                                          cyfra napisał:


                                          > Jesli chodzi o Twoja Legie to z tymi pilkarzemi to mozecie powalczyc w pucharze
                                          >
                                          > dzielnicowego Maruchy..Z waszego skladu do Pasow mogliby sie tylko zalapac
                                          > Rzezniczek i Saganowski no moze jeszcze Boruc na rezerwe ale on osiagnal juz
                                          > szczyt swoich mozliwosci wedlug mnie.Reszta to pozom Lecznej czy Odry Wodzislaw


                                          zmień dilera
                                          • Gość: Cyfra Re: Liczka detalista IP: *.g.pppool.de 19.04.05, 14:18
                                            berserk75 napisał:

                                            > zmień dilera
                                            Zrozum nie wszyscy robia to co Ty...
                                    • Gość: Porter Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:09
                                      Przepraszam, ale w przepisach nie ma słowa o korzyści, istnieje kryterium
                                      celowości zagrania, i uznaje sie je za celowe, kiedy zagrywający wykonał ręką
                                      ruch w stronnę piłki.
                              • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 14:34
                                Spokojnie, zobaczysz, że go nie ukarzą.

                                -----------------------------------------
                                Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                (c) bzyk7
                                • Gość: Porter A nie mówiłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 21:53
                                  Nie ukarali. I bardzo dobrze.
                                  • Gość: sardo Re: A nie mówiłem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 22:05
                                    Ciekawe czy zweryfikowali ocenę sędziego?
                              • Gość: sardo Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:36
                                Mnie nie chodzi o interpretację w stronę Wisły albo w stronę Legii, bo tego
                                typu dylematu jako zainteresowani bezpośrednio nie rozstrzygniemy, tylko albo
                                ręka "przypadkowa, nizamierzona" jest odgwizdywana albo nie. Moim zdaniem
                                powinni robić to za każdym razem tak samo.
                                • porter11 Re: Liczka detalista 18.04.05, 14:43

                                  W pełni się zgadzam. Ręka to ręka. Wyjątek zrobiłbym dla celowych trafień w
                                  rękę przeciwnika (jak Roberto Baggio w meczu z Chile). Toż to porobiło się coś
                                  takiego, zawodnicy w murze skaczą, jak siatkarze do bloku z podniesionymi
                                  rękami, a już każdy próbuje zasłaniać pole rozrzucając celowo ręce.
                                  -----------------------------------------
                                  Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                                  (c) bzyk7
                                  • Gość: yeti Re: Liczka detalista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 14:45
                                    Żeby zakończyć owocną dyskusję przynajmniej w tym punkcie też napiszę że sie
                                    zgadzam.pzdr.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka