Gość: bazyliszek IP: *.chello.pl 02.07.05, 19:06 właśnie go przegonił na trasie prologu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: majrix Jak to możliwe że Pan Tygrys nie wygłosił... IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 02.07.05, 21:50 jako pierwszy sentencji o kokstrongach czy jakoś tak. Bazyliszku, ubiegłeś go i straciłchłopak koncept :), A Lancowi życzę siódmego zwycięstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazyliszek Re: Jak to możliwe że Pan Tygrys nie wygłosił... IP: *.chello.pl 03.07.05, 13:57 ja nie jestem jakimś fanatycznym kibicem Armstronga, choć oczywiście podziwiam go za jego klasę sportową. przegonić najgroźniejszego rywala na trasie prologu, nawet jeśli był to najdłuższy prolog w historii TdF, to jednak wyczyn niesamowity - przypomniał mi się słynny etap sprzed kilku lat gdy Armstrong na podjeździe odwrócił głowę, spojrzał na Niemca i... odjechał jak dziecku. wyścig jest długi i jeszcze wiele może się zdarzyć, ale taki nokaut, przede wszystkim psychiczny, nie pozostanie bez śladu. nie mówiąc już o tym, że Ullrich ma "na starcie" ponad minutę w plecy. Basso też, a Mayo zdaje się już ponad trzy... Odpowiedz Link Zgłoś