Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Eriksson: Anglia jednym z faworytów MŚ 2006

    13.10.05, 12:24
    nasipilkarze.w.interia.pl/

    Jak to jest, że gdy reprezentacja wygra to wszyscy mówią:

    - wygraliśmy! (MY wygraliśmy)

    a gdy przegra to Ci sami kibice / redaktorzy / dziennikarze mówią:

    - przegrali (ONI przegrali a nie my)

    ... i zaczyna się wtedy gadanie, że ta drużyna nie
    jest nic warta i już nikt się nie utożsamia z reprezentacją, bo to już nie MY
    wygrywamy ale to ONI przegrywają.

    Panie Boże strzeż nas przed takimi kibicami / redaktorami / dziennikarzami.
    Dla takich ludzi nie warto grać, nie warto wygrywać, niech oni nie oglądają
    meczy i niech ich nie komentują.

    Po przegranych meczach słyszy się głosy, że trzeba rozgonić tą całą
    reprezentację a czy Ci co tak mówią budowali ją, że teraz chcą ją niszczyć?

    Wara wam od mojej reprezentacji!!! Oni grają dla mnie, bo ja zawsze jestem z
    nimi i życzę im wszystkiego dobrego bez względu na to czy wygrywają czy też
    przegrywają.

    PRAWDZIWYCH KIBICÓW POZNAJE SIĘ WTEDY GDY DRUŻYNA PRZEGRYWA
    Obserwuj wątek
      • Gość: TeTeX-latex Re: Eriksson: Anglia jednym z faworytów MŚ 2006 IP: *.chello.pl 13.10.05, 13:20
        Buuuu ha ha ha! Może byli lepsi od nas ale chyba nie widzieli np. Brazylii czy
        Argentyny. JAk zwykle są śmieszni :))))
      • Gość: Leni Ericksson Janas dwa bratanki IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.10.05, 17:53
        Może i Anglicy mają klasowych piłkarzy, ale myśl trenerska Svena Jorana jako
        żywo przypomina Janasową. Na boisku grają piłkarze, którym dobrze idzie w
        klubach, ale niekoniecznie na tej samej pozycji, więc nie zawsze wiedzą co mają
        właściwie robić. Ot wprowadzić znane nazwiska i niech se chłopcy radzą.

        Facet wprowadził zmiany na mecz z Polską tylko dlatego, że nie miał innego
        wyjścia (kontuzja Gerrarda, czerwo Beckhama). Gdyby tak się nie stało myślę,
        że znowu grałby pięcioma pomocnikami, którzy wpadaliby na siebie bardziej
        przeszkadzając niż konstruując akcje ( vide mecz z Danią i Irlandią Płn.) Bo u
        Svena zawsze musieli grać Beckham, Gerrard i Lampard, a wszyscy ci zawodnicy
        potrzebują za plecami solidnego DMa, którego jak dotąd brakowało.

        Sven wreszcie posłuchał kibiców i wprowadził na pozycję DMa Ledleya Kinga
        (kibice wprawdzie bardziej optowali za Carrickiem). Zupełnie jak Janas, którego
        wręcz zmuszono do skorzystania z usług Frankowskiego na meczu z Austrią.

        Zmiany Erickssona w meczu z Polską również iście Janasowe (czytaj biez wodki
        nie razbieriosz). Crouch za Wrighta-Philipsa (po co napastnik za
        skrzydłowego?), Jermaine Jenas za Owena- kapitana (nigdy nie słyszałam, żeby
        ten pierwszy błysnął w reprezentacji albo miał mentalność przywódcy), a na
        koniec Alan Smith za Cole'a (i znów po co defensywny pomocnik za atakującego
        skrzydłowego, skoro na boisku jest spisujący się świetnie na DMie King).

        Ericksson jest do niczego, co udowodnił już nie raz, m.in. na Euro. Całe
        szczęście, że Becks zrezygnował z egzekwowania jedenastek, a niesławny bramkarz
        James stracił miejsce w reprze. Czy Robinson jest dobry nie sposób było się
        wczoraj przekonać, biorąc pod uwagę naszą siłę rażenia.

        Obawiam się jednak, że ze Svenem Anglia niewiele ugra na MŚ.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka