Gość: Jaś
IP: *.216-194-22-33.nyc.ny.metconnect.net
15.10.02, 20:00
Jak czytam te dziwne wypowiedzi o tzęsknocie do Engela, czy o nowym trenerze,
to robi mi sie niedobrze.
Engel zaczynał od samych przegranych, dano mu szansę na skonczenie pracy i
dopiero wtedy go rozliczono.
Bońka można rozliczyć dopiero po skonczonych eliminacjach.
Polska mentalnosc to niestety płakanie po każdym potknieciu. Widać to na
boisku i widać to po kibicach.