Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Doping: ścigać, ale nie oskarżać

    17.02.06, 00:10
    Czy normalny 17 latek bierze raz w tygodniu kroplówkę?
    Sportowiec jest nie normalny i "sto lat za światem" gdy nie bierze...
    Jeszcze mam złudzenia, ze warto oglądać gry, tak zespołowe, tak
    indywidualne... ale jak długo?
    Obserwuj wątek
      • Gość: jinx Bode Miller dopingowicz? IP: *.dsl.renocs.nvbell.net 17.02.06, 00:49
        chyba browcem i skretami.
        • Gość: yarre Re: Bode Miller dopingowicz? IP: *.sg.gov.pl / 194.204.135.* 23.02.06, 16:29
          misiaczku:) toć skręty z trawusi to doping zakazany nawet w NBA i NHL (od
          niedawna) :)))))))))))
          pomysl, zanim napiszesz. to podobno niezbyt boli.
      • Gość: gosc Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.dsl.pipex.com 17.02.06, 02:08
        nie bierze tylko ryba
      • Gość: adam81w stecowi jest zal dopingowicza !!! smieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 02:19
        wiec to juz nie jest oszust . on jest okey bo oszukal
        • Gość: adam81w Re: stecowi jest zal dopingowicza !!! smieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 02:20
          mi sie coraz bardziej odechciewa ogladac takie wydareznia jak igrzyska . juz
          teraz ledwo to ogladam 5 przez 10 .
        • krzych.korab Ryzyko zawodowe.Jeden pracuje pod ziemią, inny 17.02.06, 07:59
          podlizuje szefowi, kolejny pracuje w radiologi itd. biedacy wymyślili walkę z
          dopingiem.
        • Gość: stefan z dzianina stec hipokryto jeden IP: *.ccpit / 219.232.9.* 17.02.06, 08:29
          Co za debilny tok myślenia, skoro wszyscy biorą, za pechowców uznajemy tych
          którzy wpadli. Wręcz należy im się współczucie. Współczucie też się należy tym
          ktrzy nie biorą bo to znaczy, że ich nie stać, są biedni. Jak ich nie stać to
          znaczy, że sport w kraju który reprezentują stoi na kiepskim poziomie.
          Miernikiem wartości sportu jest skala koksu. A idźcie wy w pizdu z tymi swoimi
          igrzyskami, kiedyś gotów byłem zabić za stwierdznie, że podniecanie się bierne
          sportem to rozrywka dla głupoli ale to jest rozrywka dla kretynów.
          Stec Ty nie jesteś na dopingu tylko na dnie.
          • koprofag4 Re: stec hipokryto jeden 17.02.06, 16:15
            hehe bylo takie haslo kiedys, troche je zmodyfikuje....: zazywasz - wygrywasz:)
        • echtom A mi też jest żal 17.02.06, 20:09
          Przez parę lat rozważałam kwestię dopingu i zebrałam wnioski w kilku punktach
          (słowo "wszyscy" może być trochę przesadzone):
          1. Biorą wszyscy, a wpadają pechowcy
          2. Biorą wszyscy, a i tak wygrywają najlepsi
          3. Można bezczelnie i jawnie przyjmować niedozwolone środki np. "na astmatyka"
          4. A właściwie kto i na jakiej podstawie układa listę takich środków, tzn.
          decyduje, że kofeina w kawie jest OK, a efedryna w syropku już nie?

          A poza tym rozpętanie afery dopingowej to świetny sposób na pozbycie się
          konkurencji. I tak amerykańskie lobby sprinterskie załatwiło Kanadyjczyka Bena
          Johnsona, a Norwegowie kadrę fińskich biegaczy narciarskich.
      • Gość: tomi_78 tez na Justynke pieniazkow starczylo IP: *.chello.pl 17.02.06, 02:33
        Hej czy ten lekarz to nie ten sam co wypowiadal sie dzis w tv, na temat stanu
        zdrowia Kowalczyk?
        Tez tak ja urobil ze przedawkowala EPO i omalo nie zmarla. tego czlowieka
        powinien scigac prokurator (nie koniecznie Ziobro).
        • Gość: Q Re: tez na Justynke pieniazkow starczylo IP: 195.20.110.* 17.02.06, 08:55
          Jesteś walniety w czułeczko.
          W trakcie młodzieżowych mistrzostw i zaraz przed olimpiadą miała kilka razy
          badaną krew.
          Zaraz po tym jak zasłabła też robili jej bdania krwi.
          Jakby cokolwiek brała to już by ją mieli!!!
          Zastanów sie co gadasz. To, że ty oszukujesz innych nie znaczy, że wszyscy wkoło
          są oszustami...
      • Gość: yeye obudzcie sie!!!! IP: *.nyc.res.rr.com 17.02.06, 02:53
        kazdy bierze zaczynajac od dzieciakow w azs-ach
      • Gość: recenzent Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.pol.akademiki.lublin.pl 17.02.06, 03:55
        Panie Rafale to nie tak!!!. Mieszanie pojęć, igranie na ludzkich emocjach jest płytkie, proste i łatwe. Pan uważa że wszyscy bierzemy (sportowcy, kucharz, lekarz, student). Doping, kariera, sukces, szybkość na tym skupiamy się i tym zajmujemy przy pomocy "dopingu".Rodzimy się i połyka nas szybkość tego świata, musimy brać aby przetrwać. Bzdura dla mnie. Wymyślana i połykana przez kolejne młode pokolenia. Owszem jakiś wpływ ma na mnie i innych reklama, chęć kariery, dostatku, ale nie uważam że bez dopingu nie da sie przeżyć..."Życie bez pigułki nie istnieje"...O czym Pan mówi. Ja jestem normalnym średniakiem, nie brałem zadnych pigułek od czasu ostrej grypy, niekoniecznie kupuje to co sprzedaje mi reklama, nie mam telewizji ale oglądam, co nie zmienia mojego postrzegania. Pan mylisz pojęcia! Świat sportowców przeplatasz światem zwykły ludzi i ustalasz pewnik. Wszyscy bierzemy! Co ma wspólnego ze mną siłacz, urodzony zwycięzca ze mną zwykłym człowieczkiem, który chce przeżyć życie starającym się wypełnić niektóre własne marzenia. Jestem studentem i nie zauważyłem zjawiska dopingu, który Pan opisałeś i któremu hołdujesz. Większość ludzi nie łyka, nie popada w nastrój opanowania wszechpotężną reklamą, żyje sobie. To nie jest rodzaj światu orwellowskiego jaki Pan opisuje. Skup się pan!! Mocniej, głępiej ale mądrzej i prawdziwiej(przynajmniej jak dla mnie) Pan pisz, bo lubie czasami poczytywać podobne artykuły. Ja nie wpadłem w sieci korporacji, kościoła, rządu itp. Jest moda na coś i mija, tyle, jak moda na pisanie spiskowych teorii:) Wszystko.
        Pozdrawiam
        • Gość: konstantyna Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 06:14
          studentem moze i jestes ale matura z polskiego to chyba słabiutko ci poszła
          • Gość: mickiewicz Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.c3-0.nyw-ubr3.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 17.02.06, 19:01
            ten komentaz niema nic wspulnego z tematem artykulo.
        • Gość: bea Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 08:35
          To własnie tak panie Rafale!
          Dziękuję za ten artykuł. Dośc juz obłudy i w sporcie i w życiu. Czuje dokladnie
          tak samo - czegos sie zakazuje, a na co innego jest przyzwolenie... Ma pan
          święta racje. Za tym wszystkim po prostu stoja wielkie pieniądze....
          A Ty średniaczku?...
          A wiesz, ze ja tez jestem taki średniaczek? I wokół mnie sporo
          średniaczków... :]
          I dobrze nam z tym, bo jesteśmy z tym pogodzeni i mamy inne proirytety :]
          Nie marzymy o wielkiej sławie i wielkiej karierze . Karierze w mediach
          oczywiscie... bo dla mojego faceta i tak jestm gwiazda, choc cycki mam całkiem
          przeciętne :/
          No, to co? Łapa na zgode wszyscy?
          Przepros pana doktora, bo prawde gada.
          No i zdruffko - kubusiem marchewkowym oczywiście :P
        • kamasze_dorna Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać 17.02.06, 09:33
          Recenzent-student, ale polonistyki to ty raczej nie studiujesz.
        • Gość: totoja Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.06, 23:31
          ale on mowil tylko o sportwcach!!!
      • Gość: Witmus Re: Doping: ścigać, i oskarżać IP: *.cc.put.poznan.pl 17.02.06, 07:39
        NIE!!!!!!!!!!!
        Nie dla dopingu!
        Ludzie obudźcie się!!!
        Doping w kazdej postaci to fałsz, usprawiedliwianie tego procederu choćby w
        taki sposób jak to uczynił pan Śmigielski jest niewłaściwe, wręcz obłudne.
        Dość dopingu!!!!!! Sport amatorski, podwórkowy jest sto razy ciekawszy niż ten
        za ogromne pieniądze. Liczy się zdrowa rywalizacja a nie wynik.
        Sport to zdrowie!!!, każdy to powie.....
        • Gość: matt Re: Doping: ścigać, i oskarżać IP: *.waw.cdp.pl 17.02.06, 09:29
          Obawiam się, że sport zawodowy nie ma nic ze zdrowiem wspólnego - i każdy
          zawodowy sportowiec Ci to powie.
      • Gość: Gosc Ej pismaki, przesadzacie z tym belkotem... IP: 217.153.71.* 17.02.06, 08:12
        moze jedzenie jablek, gruszek, pomaranczy w duzych ilosciach to tez doping. Ale
        duby smolone ta GW pisze. W ten sposob mozna sobie relatywizowac wszystko.
        Ej GW, GW... Juz straciliscie poziom.
        • Gość: Q Re: Ej pismaki, przesadzacie z tym belkotem... IP: 195.20.110.* 17.02.06, 08:57
          A jak jesteś przeziębiony to bierzesz gripex (czy coś podobnego)???
          Łykasz syropek na kaszelek (przeważnie zawierający efedryne)???
          Może Ty akurat nie, ale większość ludzi tak.
          A te leki zawierają substancje, które są niczym innym jak KOKSEM!!!
          Więc kto sie szprycuje???
          • Gość: bardu Re: Ej pismaki, przesadzacie z tym belkotem... IP: 83.238.100.* 17.02.06, 12:16
            Gość portalu: Q napisał(a):
            > A jak jesteś przeziębiony to bierzesz gripex (czy coś podobnego)???
            > Łykasz syropek na kaszelek (przeważnie zawierający efedryne)???
            > Może Ty akurat nie, ale większość ludzi tak.
            > A te leki zawierają substancje, które są niczym innym jak KOKSEM!!!
            > Więc kto sie szprycuje???
            A do tego jeszcze witaminki - jedne na lepsze włosy, inne - na paznokcie,
            jeszcze inne - na cerę, zmęczenie, bóle głowy, celulitis (niepotrzebnie
            skreślić) - itd. itp. I nie da sobie wytłumaczyć, że może sobie bardziej
            zaszkodzić niż pomóc. Przecież to tylko witaminki!
      • Gość: ww Prawda, prawda szczera prawda IP: *.centrala.lpr / *.devs.futuro.pl 17.02.06, 08:42
        Powiedział głośno to co inni myślą po cichu.
        • Gość: bobik Re: Prawda, prawda szczera prawda IP: *.system.szczecin.pl 17.02.06, 08:54
          każdy o tym wie ale stec nie napisze wprost, że gównem się podnieca bo jakzeby
          to było. Normalni ludzie zamiast przed telewizorem siedzieć i oglądać jak ich w
          konia robią wolą pójść na spacer albo basen albo zagrać w ping ponga. Zamiast
          konkurencji w których z góry wiadomo, że wygrywa najcwańszy z koksiarzy, powinni
          stworzyć konkurencję sla laboratoriów, które dłużej potrafią przechytrzyć
          komisje antydopingowe i tu bym widzial uczciwe zajecie dla pana Steca. relacje
          sportowe z badania krwi i moczu do analizy.
          • Gość: bobik Re: Prawda, prawda szczera prawda IP: *.system.szczecin.pl 17.02.06, 08:57
            i weź stec usuń to zdjęcie swoje bo jak wchodzę w dział sport nieczęsto ale
            czasem mi sie omsknie ręka to wpadam w irytację widząc ten twój imidż pretensjonalny
      • milkapiasecka Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać 17.02.06, 08:49
        dlatego przestała uprawiać sport, dlatego nie śledze już "sportowych" zagań... jest w2oół tyle prawdziwego życia, że na zawodowy "sport" szkoda i czasu. Gra za to regularnie w siatówkę i biega! Saa ze znajoyi. To jest naprawdę super. Poleca! Odejdźcie od telewizorów i zajijcie się życie!
      • Gość: Q Dokładnie tak jest... IP: 195.20.110.* 17.02.06, 08:52
        ...gdyby wyjść na ulice, złapać 100 przypdakowych przechodniów i zbadać im krew,
        to okazałoby się, że większość z nich zarzyło środek powszechnie uznawany za
        wspomagający (czyli doping).
        Wśród sportowców to zaledwie ułamek procenta.
        Kto więc jest koksiarzem - sportowcy, czy niby Ci normalni ludzie ????
        • Gość: autor Stec to juz ikona gazety IP: 203.177.244.* 17.02.06, 19:29
          W sumie spoko kojes jest. Pisze niezle artykuly, a czym wiecej wpisow, krytyki
          tym lepiej dla pana Steca. Liczy sie to, kto najwiecej kliknal na ten artykol,
          i nigdzie jeszcze nie widzialem, zeby w jakim kolwiek artykule tak czesto
          ludzie powoluja sie na nazwisko autora, dlatego pan Stec jest tak dobry. Nie
          zawsze moze pisze to co mysli, chodzi o sciagniecie czytelnikow.

          Gratulacje ode mnie panie Stec - bez jakiejkolwiek krytyki!!!
      • Gość: wt Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.crowley.pl 17.02.06, 09:03
        "Ale generalnie ideą demokracji jest, by do pewnego stopnia chronić obywatela
        przed nim samym."

        co za bzdura. demokracja to tylko i wyłącznie sposób podejmowania decyzji.

        jeszcze trochę a okaże sie, że demokracja obejmuje wszystko, bez wyjątku... ;>
      • toja3003 to w Turynie są polscy sportowcy? nie widać. 17.02.06, 09:06
      • Gość: Jarek Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.uni / *.HRZ.Uni-Marburg.DE 17.02.06, 09:39
        Oczywiscie, ze bierze - popatrz sobie na wyniki badan wsrod uczniow i studentow
        ilu lyka najrozniejsze swinstwa lacznie z miekkimi i twardymi narkotykami, zeby
        sobie jakos radzic (ze soba, nauka, rodzina, swiatem - niepotrzebne skreslic).
        Dzis jest to umiarkowana wiekszosc. A jutro?
      • Gość: 20060217 Typowe brednie socjalisty(komunisty). IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.06, 09:44
        "o nich dbają armie śledczych. My, zwykli ludzie, wobec multimedialnej inwazji farmakologicznych
        koncernów bywamy bezbronni."

        Typowe brednie socjalisty(komunisty).
        Ja jestem OK, to ONI sa winni, bo jestem idiota i sam nie mam mozgu lub nie umiem myslec
        Oczywiscie odpowiedzialnosci za siebie i ewentualnie rodzine nie ponosze ja tylko ONI
        • Gość: darek Re: Typowe brednie socjalisty(komunisty). IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.06, 10:17
          sprawa jest w sumie prosta...mozecie pisac co chcecie :)
          wczoraj ogladalem film w tel. niemieckiej, ktora rozwazala fenomen skandynawow
          i tym podobnych...
          Niemcy nie mowia o dopinagach ale o prostych sprawach.....kazdy Norweg uczac
          sie chodzic, uczy sie jazdy na nartach ...to chyba prosta sprawa i troche
          statystyki hehe....
          ja znajde wsrod moich znajomych 80% ktorzy nie umieja jezdzic na nartach a maja
          po 30 lat....
          jaki moral? czego jas sie nie nauczy ....:))))pozdrawiam
      • Gość: bo Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 10:09
        tak naprawdę to sami nie wiemy ile chemicznych świństw wchłaniamy przez skórę,
        z jedzeniem czy też z kosmetykami( tak !). Z witaminami jest podobnie - szkodzą
        w nadmiarze, a w dodatku preparaty wielowitaminowe z żelazem czy pierwiastkami
        śladowymi dają uczulenia - bo te substancje są szkodliwe a czasem rakotwórcze (
        np: chrom) o czym szanowne firmy farmaceutyczne już milczą. Tak samo nadużyciem
        jest reklama "bezpiecznych" środków p/bólowych czy przepiwzapalnych - to są
        BARDZO SZKODLIWE LEKI I MAJĄ DZIAŁANIE UBOCZNE(n p: po Apapie w dawce leczniczej
        wasze wątroby mogą się powiększyć nawet o 25%- zdrowi ludzie!!!)Umiar-to
        wszystko - zamiast łykać magiczne tabletki - rozwiązujmy rzeczywiste problemy,
        a nie likwidujmy ich objawów ( np: bóle głowy,pleców,kręgosłupa). Jesteśmy
        tylko i aż ludżmi a nie bezbłędnymi układami mechanicznymi - mamy prawo do
        omyłek - humanistka
      • __jw Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać 17.02.06, 10:12
        No cóz, w sporcie zawodowym gdzie w gre wchodza ogromne pieniadze pewnie tak
        jest ze wszyscy cos tam biora. Nie wiem o tym wiele wiec sie nie wypowiadam.

        Ale jest jeszcze cos takiego na szczescie jak sport amatorski i do tego zeby
        dwa razy w roku poscigac sie rowerem po gorach czy w sobote z kolegami po
        lesie, nie potrzebuje zadnego dopingu. Zreszta szkoda by mi bylo zdrowia i
        pieniedzy (nie mowiac juz o wiedzy ktorej nie mam) do tego zeby koksowac.

        Panie Rafale, zapewniam Pana ze sa sportowcy, ktorzy sport uprawaiaja dla
        przyjemnosci. Sa ludzie ktorzy maja w d..ie koks, zmarszczki pod oczami,
        kolorowe pisemka i reklamy. Sa tacy ktorzy wsiadaja na rower i jada po prostu
        po to zeby po kilku godzinach poczuc to przyjemne zmeczenie...

      • Gość: krem Yeah - Legalize It! IP: *.toya.net.pl 17.02.06, 10:13
        podczas gdy wypalenie jointa jest przestępstwem, to schlewanie się do bełkotliwej nieprzytomności - narodowym sportem

        nie ma to jak przemycenie w artykule słusznego poglądu :-))))))))
      • Gość: bad seed Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 10:19
        Każdy kto się zetkną ze sportem wie, że tak jest.
        Może sportowcy powinni mówić też nie tylko na jakich nartach jeżdżą kto ich
        trenuja ale i co biorą? Zmieniam trenera i doping, lekarza i kroplówkę?
      • Gość: ip.150.519.68 Czy to nie jest tak IP: *.autocom.pl 17.02.06, 10:23
        że o "cudownej pigułce" człowiek marzył od pradziejów ?
        W zależności od potrzeb i własnych zmagań ze światem mogła to być "pigułka
        nieśmiertelności", "pigułka wiecznej miłości", "pigułka władzy i siły" itd.
        W literaturze i legendeach z dawnych czasow aż roi się od tajemniczych ziół i
        sporządzanych z nich eliksirów. Pozostając w świecie fantazji zapytam: kto z
        Was odmówilby sobie zażycia wyjątkowej (tylko dla Was dostępnej) pigułki
        która uczyniłaby z Was absolutnego geniusza (w dowolnie wybranej przez Was
        dziedzinie), demona seksu, siłacza na miarę herkulesa, czy przedłużyłaby
        dowolnie Waszą młodość - albo niech każdy sobie wymyśli, co sam chce.

        A schodząc na twardą ziemię: w momencie urodzin, najpóźniej w kilka dni po,
        dostajemy w tylek 1.200.000 pencyliny (może teraz już dają więcej i czego
        innego) i tak zaczyna się nasza historia z "dopingiem" czyli ze sztucznym
        wspomaganiem nas na naszej drodze. Potem są to "Muessli Fitness" (ktore nota
        bene wcale nie są fitness - wystarczy czasami spojrzeć na skład) i Snickers
        z "podwójną dawką energii", Red Bull itd. Kosmetyki na buzię to też nic innego,
        w swej psychologicznej strukturze, jak doping. Ale są tego dopingu różne wymiary
        - są tacy, ktorzy kremują twarz aby "nie suszyła" a są tacy ktorzy robią sobie
        operacje plastyczne czy wstrzykują botox. Tak samo w sporcie - jedni biegają po
        lesie inni w tunelu aerodynamicznym, jedni stosują zestaw tzw ECA inni
        przeszli już na fenuplast a jeszcze inni ładują nandrolon (chyba nie robię nic
        zlego podając nazwy - i tak wszyscy znają;)
        Trochę w tym jest z odwiecznej magii "cudownej pigulki" a trochę ...
        no coz, sportowiec od czasow co najmniej starozytno-greckich byl kims wyjątkowym
        i mówiąc w uproszczeniu publika nigdy by się nie zachwycala kims "niezwykłym"
        kto podnosilby 50 kg na sztandze czy rzucal oszczepem 10m - tyle to każdy z nas
        potrafi - a sportowiec musiał być "herosem" - i wtedy i teraz
        Tylko mi nie mowcie o idealnym i czystym sporcie w starożytnej Grecji;)

        • Gość: okapi Re: Czy to nie jest tak IP: *.it-net.pl 17.02.06, 10:54
          ciekawe czy poleci za ten tekst ?
      • Gość: buddy A co z Justyną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 10:53
        A co w takim razie brała Justyna? Bo przeciez nikt zdrowo myślący,tak jak Pan
        Stec nie wierzy, że nic. Co spowodowało, że dostała zapaść? Ja nie jestem
        lekarzem, ale wydaje mi się, że ciśnienie powinno wzrastać z wysiłkiem, a nie
        odwrotnie.
        I niech nikt nie mówi, że zjadła za mało.
        • ip.150.519.68 Re: A co z Justyną? 17.02.06, 11:46
          Mnie tez sie wydaje że zdrowy profesjonalny sportowiec ot tak nagle nie dostaje
          zapasci i to w tak waznym dla siebie dniu, wiec albo nie jest zdrowy albo ...
          no chyba ze stress byl tak ogromny,ze nie wytrzymala - nie mozna tego wykluczyc.

          Najberdziej podoba mi sie jednak tlumaczenie przedstawiciela Rosyjskiego
          Komitetu Antydopingowego odnosnie rosyjskiej biathlonistki. Mniej wiecej szlo
          to tak: jej prywatny lekarz przepisal jej lek, dzieki ktoremy miala szybciej
          uporac sie z kontuzja kostki. Ten lek w Rosji jest legalny a na opakowaniu czy
          ulotce nie ma wzmianki ze ma skladniki mogace zostac uznane z niedozwolone.
          Stad ta nieprzyjemna sytuacja.

          LUDZIE !!! Przeciez sportowcy na tym poziomie to profesjonalisci przygotowujacy
          sie do Igrzysk od wielu wielu miesiecy jesli nie lat (Igrzyska x 4 lata czyli w
          niektorych dyscyplinach sportowiec przy dzisiejszej konkurencji i tempie
          rozwoju moze pojechac na nie 2 razy ?) i wszystko jet temu podporzadkowane.
          Ci ludzie nie tylko ciezko trenują ale tez odzywiają się w dokladnie
          zdefiniowany sposob (to tylko nasi pilkarze wsuwają w powrotnej drodze z meczow
          frytki i hamburgery w McDonaldsie) i wszystko co wprowadzją do organizmu -
          zarowno ilosciowo jak i jakosciowo ma swoj sens i porządek. Niech mi nikt nie
          mowi ze nagle sportowiec tuz przed olimpiada leczy kontuzje czy bol glowy
          srodkiem o ktorego skladnikach nie ma dokladnej informacji.
          Nikt o zdrowym rozsądku nie zaryzykuje tego aby kilkanascie miesiecy tortur
          organizmu wrzucic jednym strzalem do kosza - tym bardziej jesli mierzy w medal
          olimpijski. Wiec jesli taki srodek przyjmuje to wie co przyjmuje !
          Pytanie tylko na co liczy ? Czy mysli ze bedzie mial szczescie, czy liczy na to
          ze organizm usunie pozostalosci zanim zdarzy sie kontrola, czy moze jest z
          jednaj strony swiadomy ze nie ma szans na dobre miejsce (bo zna swoje wyniki i
          mozliwosci) a z drugiej strony jest zdesperowany zeby to miejsce zdobyc i jest
          mu wszystko jedno ? Sport wyczynowy na tym poziomie dziala ma rowniez cos
          z "prania mozgu" tzn i trener i psychologowie i sam sportowiec musi sie (czasmi
          bardziej lub mniej swiadomie) zaprogramwoac na sukces - "dam rade, chocby nie
          wiem co dam rade, zabije sie a dam rade" - w takim ferworze treningu i wymagan
          rezultatow od samego siebie i ponad wszystko trudno sie czasami zorientowac
          w swoim stanie rzeczywistym trudno sie opanowac i kontrolowac i wtedy ktos
          w "dobrym" momencie mowi "mam dla ciebie pigulke szczescia, tylko jedną, tylko
          ten raz, odniesiemy zwyciestwo, bedziemy wielcy a potem wszsytko wroci do normy"
      • Gość: Babcia wielu ludzi w Babilonie będzie mówić Ci IP: *.crowley.pl 17.02.06, 11:53
        że nie ma szczęścia i wolności jeśli nie masz nic
        i gonić będą Cie byś gonił cudze sny
        aż zgubisz sen pogoni gdzieś u końca dni
        i w głębi serca znajdziesz prawdę, że nie znaczą nic,
        że wszystkie dobra marne jeśli....itd
      • Gość: Czytelniczka Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.range86-144.btcentralplus.com 17.02.06, 12:32
        Dziwi mnie uwaga pana Śmigielskiego. Smutne to, że nie umie rozróżnić między
        dobrym czystym sportem a zwykłym oszustwem jakim jest doping. I trochę naiwne,
        że myśli ze reklamy działają na każdego. Zawsze byli ludzie którzy wybierali
        używanie rzeczy szkodliwych dla ich zdrowia np. papierosy, czy nawet witaminy
        jeśli brane w nadmiarze.
        Ale czy to znaczy że my wszyscy tacy jesteśmy? Nie, większość z nas nie
        oszukuje, kradnie, zabija czy łamie prawa. I to dzięki tej większości ten świat
        się rozwinął.
        Pan Śmigielski propaguje dziki Zachód i to dzięki ludziom jak pan Śmigielski na
        stanowisku jakie ma, ci biedni sportowcy mają pomieszane w głowie. Mam nadzieję
        że nie jestem osamotniona w tym co tu piszę, ale uważam że wygrany medal 'na
        czysto' jest znacznie cenniejszy od oszukanego, dla każdego sportowca.
        W każdym bądź razie, jeżeli oszukiwanie się upowszechni, ta
        wiekszośc 'normalnych ludzi' zacznie ogladać cos innego. A ludzie tacy jak pan
        Śmigielski będą musieli znaleźć sobie inne zajęcie! Może powinni urządzać dla
        siebie Olympiady dla dopingowców?!
      • Gość: bej Re: Doping: ścigać, ale nie oskarżać IP: *.icpnet.pl 17.02.06, 12:32
        sport już dawno stracił swoją idee, byc moze w starożytności. Popatrzcie na
        sport osób niepełnosprawnych - tam wartosci autoteliczne są na niezmiennym
        zdrowym poziomie. Tylko ze to trochę mniej interesujące. Dpiing był jest i
        będzie i zawze tez bedzie nie legalny

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka