reggie
06.12.02, 16:26
Zacznę od tego, iż do napisania tego postu skłoniły mnie złośliwe, chamskie i
prostackie wypowiedzi jednego z forumowiczów, lekcewazące dokonania Jacka i w
dodatku znieważajace jego godność.
Jacek to erudyta słowa, przynajmniej jesli wezmiemy pod uwage wypowiedzi
innych gwiazd nie tylko żużlowych.
Zawsze potrafił się kulturalnie wypowiedziec, mówić z szacunkiem nawet o
największych rywalach, sensownie, dobitnie, czesto ze swadą i polotem,
wielokrotnie udowodnił, że jest człowiekiem inteligentnym i na wysokim
poziomie kulturalnym.
Pragnę dodać, że Jacek Gollob to człiowiek natury, mecenas sztuki, miłośnik
przyrody i pasjonat fauny i flory. zainteresowania Jacka tak dalece
wykraczają poza tor żużlowy, że nie sposób ich wszystkich zebrać.
Jacek to uzdolniony wokalnie człowiek, artystyczna dusza, obdarzona zmysłem
poznawczym, wysoce rozwinięty mentalnie przedstawiciel młodego pokolenia.
Często nierozumiany, częstow cieniu młodszego brata...Może trudno to pojąć,
ale czasem cięzko poradzić sobie z taką sytuacją...
Jacek Gollob udowadnia, że jednak można, od czasu do czasu odwiedza miejsca,
w których można posłuchać dobrej muzyki, wiem, że wielu młodych ludzi chodzi
tam gdzie Jacek, poniekad przedkłada się to na stan lokalnej zamożnosci
przedsiębiorców, którzy odnotowują zwiększenie popytu na napoje chlodzące,
ciepłe przekaski itd. Nie jest to bez znaczenia, nalezy docenić wszystko.
Niewielu to potrafi...
Zawsze kulturalny dla osób starszych, przyjaciel dzieci, które za nim
przepadają, zawsze uśmiechnięty, wesoły.
Pojawiaja się zarzuty, że pali papierosy i że widziano go z piwem.
Odpowiem w ten sposób - kto jest bez winy niech pierwszy podniesie kamien.
Być może palenie tytoniu uspokaja Jacka, wpływa na niego kojaco, nalezy tez
wiedzieć, że sezon żużlowy jest bardzo długi, niesie za soba ogromne porcje
stresu i wyrzeczeń, tylko nieliczni, tylko najlepsi potrafia temu sprostać.
Jacek jest zbudowany proporcjonalnie, lecz raczej drobnej budowy. Obala to
mit mówiący o tym, iż widuje się go z piwem. Gdyby tak było, osoba wazaca
tyle co Jacek Gollob, przewróciłaby się na pierwszym zakręcie, gabaryty te sa
jak najbardziej pomocne przy uprawianiu zuzla, ale przeszkadzają na szczęście
w nieumiarkowanym jedzeniu czy piciu.
Powie ktos, że widziano Jacka gdzieś tam, że robił to i to, a ja mu wtedy
rzekne, dobrze, ale proszę o jakies konkrety, nazwiska ,daty - wtedy cisza ze
strony rozmówcy. O właśnie - plotki, jako osoba publiczna i szalenie ceniona
postać, jacek Gollob narazony jest na wszelkiego rodzaju pomówienia i
szykany, często godzące w dobre imię rodziny. A to kąpie się się w kozim
mleku, a to potknął się na ulicy, a to zrobił gdzies minę - co to za zarzuty?
Pusty śmiech ogarnia.
Jacek Gollob jest, jak już zostało powiedziane, osobą drobnej budowy. Naukowo
dowiedziono, że osoby szczupłe, a przy tym poddane stresowi częściej i
łatwiej zapadają na różnego rodzaju infekcje i przypadłości zdrowotne.
Nie leczone odpowiednio(potrzeba czasu, a tego żużlowcy nie mają za wiele),
moga przerodzić się w poważniejsze dolegliwości.
I tu tkwi właśnie sedno sprawy.
Jacek się potknął, mówią niektórzy - co z tego, było przeciez ciemno, polskie
ulice są nieoświetlone, mnie sie tez czasem zdarza potknąć na prostej drodze
i nie ma oskarzeń typu taki, typu owaki - po prostu czasami odstaje kostka
chodnikowa, czasami zamyśleni idziemy nie patrzac pod nogi, czasem szukamy
czegos w telefonie, spożywamy posiłek, możemy robić dosłownie wszystko, więc
tym bardziej jeśli jest noc, a noce bywają w naszym klimacie zimne, mieśnie
zaczynaja się kurczyc, możliwe wtedy są niewielkie zachwiania równowagi,
kazdy lekarz zaświadczy ten fakt.
Jacek udzielił wywiadu, w którym mówił nieskładnie- no przepraszam, ale
atmosfera parkingu rzadzi się swoimi prawami, często emocje, nerwy,
oczekiwania i pasja czynią niemożliwym wypowiedzenie się na oczach kamer, tym
bardziej nalezy podziwiac Jacka Golloba, że zgodził się choć na tych kilka
symbolicznych słów dla oglądających go fanów, powiem dosadniej, to dowód
szacunku, jakim Jacek darzy swoich kibiców, jestem mu za to wdzięczny, bo to
bardzo nieczesta cecha wśród sportowców.
Jacek siedział w klubie w towarzystwie podejrzanych w kłębach jakiegoś dymu -
to już oszczerstwo, kto tak mówi, powienien się bardzo nad sobą zastanowić,
przede wszystkim nie znam pojecia "podejrzane", co to znaczy, Jacek jako
osoba kulturalna nie opuści gości, bo dosiadł się ktoś nieznajomy.
Dym - wiadomo, goście lokali czasami palą papierosy, w połaczeniu z często
bliską kuchnią, czy też parkietem, na którym wciąż tańczą ludzie, faktycznie
zapach robi się moż edziwny, ale kompletnym nieporozumieniem jest obarczanie
za to Jacka czy jego znajomych, pretensje nalezy zgłaszac do właścicieli
lokalu. Ten zarzut jest doprawdy irytujący.
Czy jak świeci wam Słońce prosto w oczy, nie robicie czasami min? No własnie,
chyba nam wszystkim się to kiedyś zdarzyło. Tylko, że jeśli zrobi tak Jacek,
od razu padaja mocne słowa, że niby pijany itd.
Jest to kompletnie nieprawda, rzuca się kalumnie na osobe szalenie ważna dla
każdego kibica Polonii, czasem kaliber zarzutów jest po prostu niedorzeczny.
Jeśli mamy problemy z golenią, katar, chrypkę, mamy prawo do innego kroku na
ulicy, być może nawet przez laika uznanych za dziwne, ale niech się laicy tym
w takim razie przejmują.
Jacek Gollob to żywa legenda w Bydgoszczy, postac złotymi zgłoskami wpisana w
historię tego sportu, kontrowersyjna, jak jego brat, ale może dzięki temu tak
barwna, tak interesująca, tak ujmująca.
Przez całą Twoją karierę Jacku miałes we mnie zawsze gorącego zwolennika,
fana, tak jest i tak bedzie, nieważne czy na torze czy poza nim...
jeszcze wielu lat takich wspaniałych wyników, powodzenia także poza stadionem!