Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jacek Gollob - legenda

    06.12.02, 16:26
    Zacznę od tego, iż do napisania tego postu skłoniły mnie złośliwe, chamskie i
    prostackie wypowiedzi jednego z forumowiczów, lekcewazące dokonania Jacka i w
    dodatku znieważajace jego godność.

    Jacek to erudyta słowa, przynajmniej jesli wezmiemy pod uwage wypowiedzi
    innych gwiazd nie tylko żużlowych.
    Zawsze potrafił się kulturalnie wypowiedziec, mówić z szacunkiem nawet o
    największych rywalach, sensownie, dobitnie, czesto ze swadą i polotem,
    wielokrotnie udowodnił, że jest człowiekiem inteligentnym i na wysokim
    poziomie kulturalnym.
    Pragnę dodać, że Jacek Gollob to człiowiek natury, mecenas sztuki, miłośnik
    przyrody i pasjonat fauny i flory. zainteresowania Jacka tak dalece
    wykraczają poza tor żużlowy, że nie sposób ich wszystkich zebrać.
    Jacek to uzdolniony wokalnie człowiek, artystyczna dusza, obdarzona zmysłem
    poznawczym, wysoce rozwinięty mentalnie przedstawiciel młodego pokolenia.

    Często nierozumiany, częstow cieniu młodszego brata...Może trudno to pojąć,
    ale czasem cięzko poradzić sobie z taką sytuacją...
    Jacek Gollob udowadnia, że jednak można, od czasu do czasu odwiedza miejsca,
    w których można posłuchać dobrej muzyki, wiem, że wielu młodych ludzi chodzi
    tam gdzie Jacek, poniekad przedkłada się to na stan lokalnej zamożnosci
    przedsiębiorców, którzy odnotowują zwiększenie popytu na napoje chlodzące,
    ciepłe przekaski itd. Nie jest to bez znaczenia, nalezy docenić wszystko.
    Niewielu to potrafi...

    Zawsze kulturalny dla osób starszych, przyjaciel dzieci, które za nim
    przepadają, zawsze uśmiechnięty, wesoły.

    Pojawiaja się zarzuty, że pali papierosy i że widziano go z piwem.
    Odpowiem w ten sposób - kto jest bez winy niech pierwszy podniesie kamien.
    Być może palenie tytoniu uspokaja Jacka, wpływa na niego kojaco, nalezy tez
    wiedzieć, że sezon żużlowy jest bardzo długi, niesie za soba ogromne porcje
    stresu i wyrzeczeń, tylko nieliczni, tylko najlepsi potrafia temu sprostać.
    Jacek jest zbudowany proporcjonalnie, lecz raczej drobnej budowy. Obala to
    mit mówiący o tym, iż widuje się go z piwem. Gdyby tak było, osoba wazaca
    tyle co Jacek Gollob, przewróciłaby się na pierwszym zakręcie, gabaryty te sa
    jak najbardziej pomocne przy uprawianiu zuzla, ale przeszkadzają na szczęście
    w nieumiarkowanym jedzeniu czy piciu.

    Powie ktos, że widziano Jacka gdzieś tam, że robił to i to, a ja mu wtedy
    rzekne, dobrze, ale proszę o jakies konkrety, nazwiska ,daty - wtedy cisza ze
    strony rozmówcy. O właśnie - plotki, jako osoba publiczna i szalenie ceniona
    postać, jacek Gollob narazony jest na wszelkiego rodzaju pomówienia i
    szykany, często godzące w dobre imię rodziny. A to kąpie się się w kozim
    mleku, a to potknął się na ulicy, a to zrobił gdzies minę - co to za zarzuty?
    Pusty śmiech ogarnia.

    Jacek Gollob jest, jak już zostało powiedziane, osobą drobnej budowy. Naukowo
    dowiedziono, że osoby szczupłe, a przy tym poddane stresowi częściej i
    łatwiej zapadają na różnego rodzaju infekcje i przypadłości zdrowotne.
    Nie leczone odpowiednio(potrzeba czasu, a tego żużlowcy nie mają za wiele),
    moga przerodzić się w poważniejsze dolegliwości.
    I tu tkwi właśnie sedno sprawy.
    Jacek się potknął, mówią niektórzy - co z tego, było przeciez ciemno, polskie
    ulice są nieoświetlone, mnie sie tez czasem zdarza potknąć na prostej drodze
    i nie ma oskarzeń typu taki, typu owaki - po prostu czasami odstaje kostka
    chodnikowa, czasami zamyśleni idziemy nie patrzac pod nogi, czasem szukamy
    czegos w telefonie, spożywamy posiłek, możemy robić dosłownie wszystko, więc
    tym bardziej jeśli jest noc, a noce bywają w naszym klimacie zimne, mieśnie
    zaczynaja się kurczyc, możliwe wtedy są niewielkie zachwiania równowagi,
    kazdy lekarz zaświadczy ten fakt.

    Jacek udzielił wywiadu, w którym mówił nieskładnie- no przepraszam, ale
    atmosfera parkingu rzadzi się swoimi prawami, często emocje, nerwy,
    oczekiwania i pasja czynią niemożliwym wypowiedzenie się na oczach kamer, tym
    bardziej nalezy podziwiac Jacka Golloba, że zgodził się choć na tych kilka
    symbolicznych słów dla oglądających go fanów, powiem dosadniej, to dowód
    szacunku, jakim Jacek darzy swoich kibiców, jestem mu za to wdzięczny, bo to
    bardzo nieczesta cecha wśród sportowców.

    Jacek siedział w klubie w towarzystwie podejrzanych w kłębach jakiegoś dymu -
    to już oszczerstwo, kto tak mówi, powienien się bardzo nad sobą zastanowić,
    przede wszystkim nie znam pojecia "podejrzane", co to znaczy, Jacek jako
    osoba kulturalna nie opuści gości, bo dosiadł się ktoś nieznajomy.
    Dym - wiadomo, goście lokali czasami palą papierosy, w połaczeniu z często
    bliską kuchnią, czy też parkietem, na którym wciąż tańczą ludzie, faktycznie
    zapach robi się moż edziwny, ale kompletnym nieporozumieniem jest obarczanie
    za to Jacka czy jego znajomych, pretensje nalezy zgłaszac do właścicieli
    lokalu. Ten zarzut jest doprawdy irytujący.

    Czy jak świeci wam Słońce prosto w oczy, nie robicie czasami min? No własnie,
    chyba nam wszystkim się to kiedyś zdarzyło. Tylko, że jeśli zrobi tak Jacek,
    od razu padaja mocne słowa, że niby pijany itd.
    Jest to kompletnie nieprawda, rzuca się kalumnie na osobe szalenie ważna dla
    każdego kibica Polonii, czasem kaliber zarzutów jest po prostu niedorzeczny.
    Jeśli mamy problemy z golenią, katar, chrypkę, mamy prawo do innego kroku na
    ulicy, być może nawet przez laika uznanych za dziwne, ale niech się laicy tym
    w takim razie przejmują.

    Jacek Gollob to żywa legenda w Bydgoszczy, postac złotymi zgłoskami wpisana w
    historię tego sportu, kontrowersyjna, jak jego brat, ale może dzięki temu tak
    barwna, tak interesująca, tak ujmująca.
    Przez całą Twoją karierę Jacku miałes we mnie zawsze gorącego zwolennika,
    fana, tak jest i tak bedzie, nieważne czy na torze czy poza nim...
    jeszcze wielu lat takich wspaniałych wyników, powodzenia także poza stadionem!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kamil Re: Jacek Gollob - legenda IP: 213.77.40.* 06.12.02, 16:50
        Chyba nie powinieneś podchodzić do sprawy tak emocjonalnie. Ty lubisz Jacka i
        nie dasz na Niego złego słowa powiedzieć - masz do tego prawo. Są jednak wśród
        kibiców i tacy, którzy mają inny stosunek do tego, w przeszłości niewątpliwie
        wybitnego zawodnika. Jako kibic Polonii życzę Mu jak najlepiej i to jest chyba
        normalne. Nie sądzę, by wypowiedzi krytyczne wobec twego ulubieńca miały na
        celu obrażanie Jacka G. Natomiast nie wolno Ci nie zauważać, że prócz Jacka
        jest w drużynie jeszcze kilku innych zawodników których władze klubu lekceważą.
        Do nich należy w pierwszym rzędzie PePe i cokolwiek by się stało, należą mu się
        dwie rzeczy - uczciwie zarobione pieniądze i szacunek za jego dokonania przez
        te lata dla klubu. Jeśli podpisuje się kontrakty, trzeba się z nich wywiązać.
        Dotyczy to obu stron. Kto twierdzi że jest inaczej, stawia się w pozycji osoby
        z którą trudno dyskutować. Ja zdecydowanie wolę Protasa i jego image niż Jacka
        G., ale tak samo bym protestował, gdyby to jego potraktowano jak zeszłoroczny
        śnieg. Tego wymaga elementarne poczucie sprawiedliwości.
        • reggie Re: Jacek Gollob - legenda 06.12.02, 17:32
          To co napisałem nie dotyczy w ogóle Protasiewicza, ani walki o kasę, to moje
          zdanie na tanią propagandę, jaką uprawiają niektórzy małoletni uczestnicy tego
          Forum.
          A z Twoją wypowiedzią się w pełni zgadzam Kamil.
          • Gość: Kamil Re: Jacek Gollob - legenda IP: 213.77.40.* 06.12.02, 19:37
            Nic dodać, nic ująć.
            • Gość: + Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 13:50
              Podpisuje sie pod tym, co napisał na temat Jacka ,reggie.
              Protasiowi ,któremu należ`a sie uczciwie zarobione pieniądze,zycze
              powodzenia.Nigdy nie bedą darzył go w przciwieństwie do Jacka sympatią.
              • Gość: da brat Re: Jacek Gollob - legenda IP: proxy / *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.12.02, 15:01
                Zajebisty tekst!:-))))))
                • Gość: SDB Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 18:34
                  Albo nie jestem na biezaco(raczej niemozliwe) z forum albo Reggie ubzdural
                  sobie ze ktos atakuje Jacentego za pozno wyjętego(to taki zarcik). Jedyne co
                  jeszcze kumam to to ze nazwalem go(zartobliwie czy- OK, zlosliwie) S3kawka i
                  powiedzialem ze uwazam go za zawodnika mniejszej klasy i umiejetnosci niz
                  Protas a Reggie nazwal mnie za to szczeniakiem(czy wplyw na to mialo nazwanie
                  mnie przez krzyzaka synkiem? czy moze R tak bardzo potrzebuje sie
                  dowartosciowac uciekajac sie do takich zagrywek). Jednak co sklonilo go do
                  pieczolowitego opracowywania jackowej martyrologii, zastanawiania sie nad
                  kazdym aspektem jego zycia- nie wiem i nie wiem przed kim on sie tak broni. Kim
                  jest ow cham?

                  PS. Reggie czy styl powyzszej wypowiedzi byl konsultowany z Radca? Doprawdy
                  wzruszylem sie. :)
                  • Gość: + Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 22:17
                    Gość portalu: SDB napisał(a):

                    Kim
                    >
                    > jest ow cham?
                    >
                    > PS. Reggie czy styl powyzszej wypowiedzi byl konsultowany z Radca? Doprawdy
                    > wzruszylem sie. :)

                    SDB masz cos do radcy?
                    • reggie Re: Jacek Gollob - legenda 10.12.02, 10:15

                      Dziś GW wydrukowała część mojego postu na temat Jacka, ale umieściła tam zdaje
                      się zbyt wiele komplementów, bez poparcia przykładami, zeby tylko nie zostało
                      to źle zrozumiane, bo te zdania wyrwane z kontekstu wyjątkowo rozbawiły ludzi,
                      ktorzy to akurat przy mnie czytali, a nie to było moim celem.
                      Jacku trzymaj się!
                      • Gość: + Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 20:11
                        reggie ,tak trzymaj!dzieki Ci za to co napisałes o Jacku!
                    • Gość: SDB Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 15:55
                      Gość portalu: + napisał(a):

                      > Gość portalu: SDB napisał(a):
                      >
                      > Kim
                      > >
                      > > jest ow cham?
                      > >
                      > > PS. Reggie czy styl powyzszej wypowiedzi byl konsultowany z Radca? Doprawd
                      > y
                      > > wzruszylem sie. :)
                      >
                      > SDB masz cos do radcy?

                      A co ci do tego? Jestes jego adwokatem?
                      • Gość: + Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 21:00


                        > > SDB masz cos do radcy?
                        >
                        > A co ci do tego? Jestes jego adwokatem?

                        Cos mi sie wydaje ,że mimo ,że wyglądasz na dorosłego zachowujesz się jak
                        gowniarz.
                        Mało tego, zaczynasz rzucac sie na oślep na kazdego kto nie zgdza sie z twoimi
                        dzikimi poglądami.Przykładów nie bedę wypisywał bo jest ich ,aż naddto
                        • Gość: SDB Re: Jacek Gollob - legenda IP: 158.75.197.* 12.12.02, 13:17
                          Gość portalu: + napisał(a):

                          >
                          >
                          > > > SDB masz cos do radcy?
                          > >
                          > > A co ci do tego? Jestes jego adwokatem?
                          >
                          > Cos mi sie wydaje ,że mimo ,że wyglądasz na dorosłego zachowujesz się jak
                          > gowniarz.
                          > Mało tego, zaczynasz rzucac sie na oślep na kazdego kto nie zgdza sie z
                          twoimi
                          > dzikimi poglądami.Przykładów nie bedę wypisywał bo jest ich ,aż naddto

                          Super z ciebie polityk. "gowniarz" i "nietolerancja wobec zdania innych" to
                          hasla- klucze zamykajace mordy wszystkim niepokornym, zwlaszcza osobom, ktore
                          mialy prawo postawic sie przeciw nazywaniu Protasiewicza "miernota". Hasla-
                          klucze to super sprawa w ten sposob Ruscy wybijaja Czeczencow- bo to
                          terrorysci, w ten sposob Zydzi wybijaja Palestynczykow- bo to terrorysci i tak
                          samo gasisz moje prawo do wypowiadania swojego zdania- bom gowniarz i nie daje
                          innym wolnosci slowa. Zwroc szanowny panie starszy uwage ze napisalem
                          ze "pieprzysz" glupoty. Przypomnij sobie ile razy odezwales sie do kogos w
                          jeszcze brzydszy sposob z jeszcze bardziej blahego powodu, nawet tu, na forum.

                          PS. Historia lubi sie powtarzac- Ty kogos obraziles, ktos stanal w jego obronie
                          i w ferworze walki znowu jestes wielkim przyjacielem bydgoszczan a twoj
                          przeciwnik "gowniarzem", "synkiem" i nie szanuje czyichs pogladow. FE!!!!!
      • Gość: Pusty śmiech... Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.telsten.com / 10.20.6.* 10.12.02, 21:36
        Pusty śmiech mnie ogarnia czytając "Odę do Jacka" pióra niejakiego
        reggie..."Toć to sama miód". Dalej już nie będę pisał bo z rozbawienia na
        widok tekstu jaki przeczytałem przestanę lubić Jacka. Podejrzewam, że on
        czytając to kula się ze śmiechu!!!
        • reggie Re: Jacek Gollob - legenda 10.12.02, 23:22
          Czemu "pusty smiech"? Zastanawia mnie to, bo reakcje ludzi są właśnie podobne,
          co tu jest qrde zabawnego?
          Nie czytacie tego forum? Przecież ja tylko stanąłem w obronie Jacka, wyzywano
          Go tu od różnych, postanowiłem napisać coś, co moze zrównowazyłoby trochę
          sytuację.
          A krytykę przyjmuję, nie wiem czemu myslicie, że jest inaczej.
          Dzięki za głosy poparcia jak i kontestujące,
          pzdr.
          • Gość: mat76 Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.tpnet.pl / *.multipc.com.pl 11.12.02, 20:10
            Powie ktos, że widziano Jacka gdzieś tam, że robił to i to, a ja mu wtedy
            rzekne, dobrze, ale proszę o jakies konkrety, nazwiska ,daty - wtedy cisza ze
            strony rozmówcy.
            ::::::)))))))))))))
            27 kwietnia 2000 roku godz. ok 4 rano. Jacuś odurzony na maksa browarem albo
            jakimis dragami zasuwał sobie Mostową w stronę 10,5. Dwa tygodnie później można
            było poczytać w prasie, że Polonia Piła ukarała Jacusia za złe przygotowanie do
            sezonu i kiepskie wyniki
            :::::::::)))))))
            • reggie Re: Jacek Gollob - legenda 11.12.02, 21:35
              Gość portalu: mat76 napisał(a):

              > Powie ktos, że widziano Jacka gdzieś tam, że robił to i to, a ja mu wtedy
              > rzekne, dobrze, ale proszę o jakies konkrety, nazwiska ,daty - wtedy cisza ze
              > strony rozmówcy.
              > ::::::)))))))))))))
              > 27 kwietnia 2000 roku godz. ok 4 rano. Jacuś odurzony na maksa browarem albo
              > jakimis dragami zasuwał sobie Mostową w stronę 10,5. Dwa tygodnie później
              można
              >
              > było poczytać w prasie, że Polonia Piła ukarała Jacusia za złe przygotowanie
              do
              >
              > sezonu i kiepskie wyniki
              > :::::::::)))))))





              Oooo.... No tak, jesteście bardzo przewidywalni, od razu wiadomo, że w
              odpowiedzi na moje dywagacje rozpętacie zawieruchę, która ma na celu
              zdyskredytowanie i ośmieszenie jednego z najlepszych zawodników żużlowych w
              historii tego kraju.
              Ale jakeż brednie, jakież przekręcenia...
              Wszyscy musimy jasno zdawać sobie sprawę, że rok 2000 był rokiem szczególnmym
              dla Jacka. Zmuszony był wtedy startować samotnie. Bez brata, bez kolegów z
              zespołu, bez swojej ukochanej publiczności, sam, jak palec gdzies w Pile.
              Postawmy sobie pytanie: czy zapomniał o nas? Nie!
              Wielokrotnie przyjezdzał do Bydgoszczy... Chociaż nie zaoferowano mu tu
              godziwej zapłaty za sumiennie wykonaną pracę, przyjeżdżał do nas. Snieg,
              deszcz, potworny upał, Jacek zawsze się zjawiał, ilekroć chciał sobie
              przypomnieć stare, dobre czasy, odwiedzić znajomych, miejsca, w których bywał,
              do ktorych się przyzwyczaił... Jakież to ludzkie...
              Tak samo było z pewnością tamtej nocy na Mostowej. Nalezy także zadać sobie
              pytanie, kolejne już zresztą: dlaczego Jacek szedł o 4 rano tamtędy?
              Odpowiadam. Okolica nalezy do wyjątkowo malowniczych, na pewno wszyscy z nas
              lubią czasem, wieczorem, gdy ogarnia nas melancholia czasu straconego, gdy
              robimy sobie nasz rachunek sumienia, analizujemy nasze życie, przejść się w
              samotności w jakieś przyjemne miejsce, pokontemplować piękno otaczającego nas
              świata, zastanowić się nad sensem naszego jestestwa...
              Jacek, jak już zostało powiedziane, to człowiek o niepośledniej, złożonej i
              artystrycznie nacechowanej duszy.
              zupełnie mnie dziwi, iż wieczorem, wiosną, zapragnął nacieszyć oko pięknem
              bydgoskiej wenecji, znanej nie tylko w regionie ze swojego niepowtarzalnego
              wdzięku.
              Osoba, która spędza tyle czasu na koncertach w filharmonii(wielokrotnie widuje
              się tam Jacka), czy operze, potrzebuje chwili wyciszenia, spokoju, zadumy.
              Wcale nie jestem zaskoczony, iż starszy z braci wybrał właśnie ul. Mostową, bo
              gdyby pojechał do Myślęcinka, zatłukliby Go chyba tacy jak wy, nieprzejednani
              wrogowie wszystkiego, co inne, co niepospolite, co piękne...
              Klimat tego miejsca, bliskość rzeki, historia niemalże namacalna, atmosfera
              starego miasta, czy nie robi to na was wrażenia? Na mnie bardzo duże, ilekroć
              tamtędy przechodzę, zwalniam kroku, oddaję się zadumie, nie dostrzegam ludzi,
              jestem w stu procentach przekonany, że tak wlasnie postapił Jacek, wybrał
              duchową strawę, strawę, za którą spotykaja Go obelgi i pomówienia.
              W roku 2000 zdobył zdaje się tytuł IMP, więc atmosfera Brdy, a także nocne
              wędrówki w poszukiwaniu siebie samego, swoich mysli, tylko pomogły Jackowi...

              O twoim nastawieniu, autorze tych oszczerstw, że niby narkotyki, że niby piwo,
              że niby 4 rano, niech świadczą te znaki, które dodaleś. :)))))))))
              Zamierzałes wykpić i ograbić Jacka ze wszystkiego, co piękne. Z potrzeby
              poznania, z przeżyc duchowych, chciałes odebrać Mu wolność wyboru.
              Kto za tym stoi?
              Spisek trwa, o kazdej porze moga podnieść kolejne szkalujące wypowiedzi.
              • Gość: Kibic Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.telsten.com / 10.20.6.* 12.12.02, 21:19

                > Wszyscy musimy jasno zdawać sobie sprawę, że rok 2000 był rokiem
                szczególnmym
                > dla Jacka. Zmuszony był wtedy startować samotnie. Bez brata, bez kolegów z
                > zespołu, bez swojej ukochanej publiczności, sam, jak palec gdzies w Pile.

                Jestem wzruszony...ta brzydka Polonia Bydgoszcz wyrzuciła Jacusia, wykopała go
                do Piły, pozbawiła braciszka i kibiców...a on tak chciał w niej pozostać...

                > Postawmy sobie pytanie: czy zapomniał o nas? Nie!
                > Wielokrotnie przyjezdzał do Bydgoszczy... Chociaż nie zaoferowano mu tu
                > godziwej zapłaty za sumiennie wykonaną pracę, przyjeżdżał do nas. Snieg,
                > deszcz, potworny upał, Jacek zawsze się zjawiał, ilekroć chciał sobie
                > przypomnieć stare, dobre czasy, odwiedzić znajomych, miejsca, w których
                bywał,
                > do ktorych się przyzwyczaił... Jakież to ludzkie...

                Jakie to wzruszajace i patetyczne...Biedny Jacuś czy to deszcz czy letnia
                spiekota z paroma złotymi w kieszeni, tramwajem na gapę ale na Sportową...
                Ciekawe..nie przypominam sobie żeby w Bydgoszczy był lodożuzel!!!

                > Tak samo było z pewnością tamtej nocy na Mostowej. Nalezy także zadać sobie
                > pytanie, kolejne już zresztą: dlaczego Jacek szedł o 4 rano tamtędy?
                > Odpowiadam. Okolica nalezy do wyjątkowo malowniczych, na pewno wszyscy z nas
                > lubią czasem, wieczorem, gdy ogarnia nas melancholia czasu straconego, gdy
                > robimy sobie nasz rachunek sumienia, analizujemy nasze życie, przejść się w
                > samotności w jakieś przyjemne miejsce, pokontemplować piękno otaczającego
                nas
                > świata, zastanowić się nad sensem naszego jestestwa...
                > Jacek, jak już zostało powiedziane, to człowiek o niepośledniej, złożonej i
                > artystrycznie nacechowanej duszy.
                > zupełnie mnie dziwi, iż wieczorem, wiosną, zapragnął nacieszyć oko pięknem
                > bydgoskiej wenecji, znanej nie tylko w regionie ze swojego niepowtarzalnego
                > wdzięku.
                > Osoba, która spędza tyle czasu na koncertach w filharmonii(wielokrotnie
                widuje
                > się tam Jacka), czy operze, potrzebuje chwili wyciszenia, spokoju, zadumy.
                > Wcale nie jestem zaskoczony, iż starszy z braci wybrał właśnie ul. Mostową,
                bo
                > gdyby pojechał do Myślęcinka, zatłukliby Go chyba tacy jak wy,
                nieprzejednani
                > wrogowie wszystkiego, co inne, co niepospolite, co piękne...
                > Klimat tego miejsca, bliskość rzeki, historia niemalże namacalna, atmosfera
                > starego miasta, czy nie robi to na was wrażenia? Na mnie bardzo duże,
                ilekroć
                > tamtędy przechodzę, zwalniam kroku, oddaję się zadumie, nie dostrzegam
                ludzi,
                > jestem w stu procentach przekonany, że tak wlasnie postapił Jacek, wybrał
                > duchową strawę, strawę, za którą spotykaja Go obelgi i pomówienia.
                > W roku 2000 zdobył zdaje się tytuł IMP, więc atmosfera Brdy, a także nocne
                > wędrówki w poszukiwaniu siebie samego, swoich mysli, tylko pomogły Jackowi...
                >
                > O twoim nastawieniu, autorze tych oszczerstw, że niby narkotyki, że niby
                piwo,
                > że niby 4 rano, niech świadczą te znaki, które dodaleś. :)))))))))
                > Zamierzałes wykpić i ograbić Jacka ze wszystkiego, co piękne. Z potrzeby
                > poznania, z przeżyc duchowych, chciałes odebrać Mu wolność wyboru.
                > Kto za tym stoi?
                > Spisek trwa, o kazdej porze moga podnieść kolejne szkalujące wypowiedzi.

                ...brak mi słów. Ty po prostu jesteś c.h.o.r.y !!!
      • Gość: Rozi Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 22:43
        Ja znam pana Jacka jako bardzo troskliwego ojca. widuję go parę razy w
        tygodniu gdy przyprowadza swojego synka do szkoły. jest bardzo
        kulturalnym i miłym człowiekiem. Jestem osobą starszą i pan Jacek zawsze
        jest miły i grzeczny do wszystkich
      • Gość: Rozi Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 22:43
        Ja znam pana Jacka jako bardzo troskliwego ojca. widuję go parę razy w
        tygodniu gdy przyprowadza swojego synka do szkoły. jest bardzo
        kulturalnym i miłym człowiekiem. Jestem osobą starszą i pan Jacek zawsze
        jest miły i grzeczny do wszystkich
        • reggie Re: Jacek Gollob - legenda 11.12.02, 22:59
          WLASNIE TAK, zapomniałem o być może najważniejszej kwestii, jako przykładny
          ojciec rodziny, Jacek otoczył opieką swojego jedynaka, Oskara, ktory być może
          bedzie kiedyś Jego następcą... Wzruszający był tekst, który napisał ten miły
          Pan, tak właśnie, drogi Panie, więcej takich wypowiedzi, więcej prawdy o tym
          wspaniałym człowieku i sportowcu, a lżej będzie nam wszystkim...
          • Gość: SDB Re: Jacek Gollob - legenda IP: 158.75.197.* 12.12.02, 13:42
            reggie napisał:

            > WLASNIE TAK, zapomniałem o być może najważniejszej kwestii, jako przykładny
            > ojciec rodziny, Jacek otoczył opieką swojego jedynaka, Oskara, ktory być może
            > bedzie kiedyś Jego następcą...

            Hmmm zrobil co do niego nalezalo bo kim bylby gdyby swojego synka nie otoczyl
            opieka?

            > Wzruszający był tekst, który napisał ten miły
            > Pan, tak właśnie, drogi Panie, więcej takich wypowiedzi, więcej prawdy o tym
            > wspaniałym człowieku i sportowcu, a lżej będzie nam wszystkim...

            Z szacunkiem, stary ale zaczynasz gadac o Jacku tak jak zagorzale wielbicielki
            Radia Maryja broniace Ojdyra.

            PS. Mam nadzieje ze nie przeklniesz mnie za ta wypowiedz i nie nazwiesz
            dzieciakiem :) i nie zrobisz demonstracji pod moim domem ;)
            • reggie Re: Jacek Gollob - legenda 12.12.02, 18:40
              Hmmm.. Może i masz rację? Jacek to moja wielka słabość, co zrobić, mam do Niego
              wielki sentyment i kazda Jego pochopna krytyka jest dla mnie bardzo bolesna...
              • Gość: exces Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.tuchola.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 12:15
                reggie napisał:



                > ... i kazda Jego pochopna krytyka jest dla mnie bardzo bolesna...
                ból często jest zwiastunem choroby...martwię się o ciebie mój drogi Reggi...
              • Gość: Kamil Re: Jacek Gollob - legenda IP: 213.77.40.* 14.12.02, 21:46
                Reggie, czyś ty oszalał? Niedługo zaczniesz pisać o Jacku wiersze, a te
                ostatnie Twoje peany na jego cześć przypominają mi poezję o Stalinie - chodzi
                oczywiście o styl, nie o treść. Jacek G. to normalny facet, który też pewnie
                czasami lubi te i owe przyjemności. I co z tego? Jest dorosły, wie co robi.
                Bawią mnie oskarżenia wobec niego, bo niby co to kogo obchodzi, co dorosły
                facet robi o 4 nad ranem, o ile oczywiście nie narusza tym ogólnych zasad
                przyzwoitego zachowania. Mnie nie interesuje, co on robi, z kim, i gdzie. Ale
                jedno musisz przyznać - nawet Ty mimo swych uczyć chyba nie masz przywidzeń i
                nie widziałeś Jacusia pierwszego na mecie częściej niż my. Proszę więc,
                przestań robić z niego anioła, bo niedługo wypłoszysz mu kibiców do reszty.
                • reggie Re: Jacek Gollob - legenda 23.12.02, 12:40
                  Prawdziwa cnota krytyki się nie boi, Panie jacku kochany, wierzymy, wierzymy
                  nadal, wierzymy w Pana wielkie możliwości, prosze tylko nie myśleć, że
                  przyjście Kowalika Mirosława spowoduje jakąs wojnę w składzie, Panie Jacku, oby
                  zdrowie było, a forma sama przyjdzie.
                  Przypadłość z chorą golenią prosze w miarę możliwości wykurować, uporać się z
                  zatokami, zawrotami głowy, wyleżeć w ciepłych pieleszach, przy sprzęcie
                  pogrzebać, a będzie dobrze, Panie jacku, razem w trzecie tysiąclecie, nasz
                  klub, Polonia Bydgoszcz przy Pana wielkim udziale DMP 2003 !
                  Allelluja!
                  • Gość: Kamil Re: Jacek Gollob - legenda IP: 213.77.40.* 23.12.02, 20:53
                    Oby.
      • Gość: MaW Re: Jacek Gollob - legenda IP: 213.172.174.* 23.12.02, 21:28
        reggie napisał:

        > Zacznę od tego, iż do napisania tego postu skłoniły mnie złośliwe, chamskie i
        > prostackie wypowiedzi jednego z forumowiczów, lekcewazące dokonania Jacka i w
        > dodatku znieważajace jego godność.
        >
        > Jacek to erudyta słowa, przynajmniej jesli wezmiemy pod uwage wypowiedzi
        > innych gwiazd nie tylko żużlowych.

        Fakt w porwnaniu z bratem wypada okazale.

        > Zawsze potrafił się kulturalnie wypowiedziec, mówić z szacunkiem nawet o
        > największych rywalach, sensownie, dobitnie, czesto ze swadą i polotem,
        > wielokrotnie udowodnił, że jest człowiekiem inteligentnym i na wysokim
        > poziomie kulturalnym.

        Nie da sie zaprzeczyc.

        > Pragnę dodać, że Jacek Gollob to człiowiek natury, mecenas sztuki, miłośnik
        > przyrody i pasjonat fauny i flory. zainteresowania Jacka tak dalece
        > wykraczają poza tor żużlowy, że nie sposób ich wszystkich zebrać.
        > Jacek to uzdolniony wokalnie człowiek, artystyczna dusza, obdarzona zmysłem
        > poznawczym, wysoce rozwinięty mentalnie przedstawiciel młodego pokolenia.
        >

        No tu to troche przesadzies. Mecenas sztuki? Chodzi ci o to ze jego zona
        skonczyla historie sztuki w Toruniu?
        Milosnik przyrody OK -hoduje koniki co do roslinek to cos tam Henka wspominal:)
        Uzdolnienia wokalne? No nie to byl obciach. Nie pomne nazwy zespolu, z ktorym
        probowal cos tam zanucic ale nie bylo to najwyzszych lotow. Z reszta sam jacek
        w ksiazce o Gollobach wspominal, ze cala historia ze spiewaniem bbyla dla jaj i
        nikt tego powaznie nie traktowal nawet on sam, moze tym bardziej on sam.

        > Często nierozumiany, częstow cieniu młodszego brata...Może trudno to pojąć,
        > ale czasem cięzko poradzić sobie z taką sytuacją...

        No ale papa Gollob bardzo sie stara aby Jacek nie byl pokrzywdzony.

        > Jacek Gollob udowadnia, że jednak można, od czasu do czasu odwiedza miejsca,
        > w których można posłuchać dobrej muzyki, wiem, że wielu młodych ludzi chodzi
        > tam gdzie Jacek, poniekad przedkłada się to na stan lokalnej zamożnosci
        > przedsiębiorców, którzy odnotowują zwiększenie popytu na napoje chlodzące,
        > ciepłe przekaski itd. Nie jest to bez znaczenia, nalezy docenić wszystko.
        > Niewielu to potrafi...
        >
        > Zawsze kulturalny dla osób starszych, przyjaciel dzieci, które za nim
        > przepadają, zawsze uśmiechnięty, wesoły.
        >
        > Pojawiaja się zarzuty, że pali papierosy i że widziano go z piwem.
        > Odpowiem w ten sposób - kto jest bez winy niech pierwszy podniesie kamien.
        > Być może palenie tytoniu uspokaja Jacka, wpływa na niego kojaco, nalezy tez
        > wiedzieć, że sezon żużlowy jest bardzo długi, niesie za soba ogromne porcje
        > stresu i wyrzeczeń, tylko nieliczni, tylko najlepsi potrafia temu sprostać.
        > Jacek jest zbudowany proporcjonalnie, lecz raczej drobnej budowy. Obala to
        > mit mówiący o tym, iż widuje się go z piwem. Gdyby tak było, osoba wazaca
        > tyle co Jacek Gollob, przewróciłaby się na pierwszym zakręcie, gabaryty te sa
        > jak najbardziej pomocne przy uprawianiu zuzla, ale przeszkadzają na szczęście
        > w nieumiarkowanym jedzeniu czy piciu.
        >
        > Powie ktos, że widziano Jacka gdzieś tam, że robił to i to, a ja mu wtedy
        > rzekne, dobrze, ale proszę o jakies konkrety, nazwiska ,daty - wtedy cisza ze
        > strony rozmówcy. O właśnie - plotki, jako osoba publiczna i szalenie ceniona
        > postać, jacek Gollob narazony jest na wszelkiego rodzaju pomówienia i
        > szykany, często godzące w dobre imię rodziny. A to kąpie się się w kozim
        > mleku, a to potknął się na ulicy, a to zrobił gdzies minę - co to za zarzuty?
        > Pusty śmiech ogarnia.
        >
        > Jacek Gollob jest, jak już zostało powiedziane, osobą drobnej budowy. Naukowo
        > dowiedziono, że osoby szczupłe, a przy tym poddane stresowi częściej i
        > łatwiej zapadają na różnego rodzaju infekcje i przypadłości zdrowotne.
        > Nie leczone odpowiednio(potrzeba czasu, a tego żużlowcy nie mają za wiele),
        > moga przerodzić się w poważniejsze dolegliwości.
        > I tu tkwi właśnie sedno sprawy.
        > Jacek się potknął, mówią niektórzy - co z tego, było przeciez ciemno, polskie
        > ulice są nieoświetlone, mnie sie tez czasem zdarza potknąć na prostej drodze
        > i nie ma oskarzeń typu taki, typu owaki - po prostu czasami odstaje kostka
        > chodnikowa, czasami zamyśleni idziemy nie patrzac pod nogi, czasem szukamy
        > czegos w telefonie, spożywamy posiłek, możemy robić dosłownie wszystko, więc
        > tym bardziej jeśli jest noc, a noce bywają w naszym klimacie zimne, mieśnie
        > zaczynaja się kurczyc, możliwe wtedy są niewielkie zachwiania równowagi,
        > kazdy lekarz zaświadczy ten fakt.

        ja juz nie potrafie odroznic kiedy piszesz na powaznie. Takiej laurki to nawet
        Stalinowi pod grozba zeslania na SAyberie nikt nie wystawil bo pomyuslalby
        sobie ze jest zbyt ladna.:)
        >
        > Jacek udzielił wywiadu, w którym mówił nieskładnie- no przepraszam, ale
        > atmosfera parkingu rzadzi się swoimi prawami, często emocje, nerwy,
        > oczekiwania i pasja czynią niemożliwym wypowiedzenie się na oczach kamer, tym
        > bardziej nalezy podziwiac Jacka Golloba, że zgodził się choć na tych kilka
        > symbolicznych słów dla oglądających go fanów, powiem dosadniej, to dowód
        > szacunku, jakim Jacek darzy swoich kibiców, jestem mu za to wdzięczny, bo to
        > bardzo nieczesta cecha wśród sportowców.
        >
        > Jacek siedział w klubie w towarzystwie podejrzanych w kłębach jakiegoś dymu -
        > to już oszczerstwo, kto tak mówi, powienien się bardzo nad sobą zastanowić,
        > przede wszystkim nie znam pojecia "podejrzane", co to znaczy, Jacek jako
        > osoba kulturalna nie opuści gości, bo dosiadł się ktoś nieznajomy.
        > Dym - wiadomo, goście lokali czasami palą papierosy, w połaczeniu z często
        > bliską kuchnią, czy też parkietem, na którym wciąż tańczą ludzie, faktycznie
        > zapach robi się moż edziwny, ale kompletnym nieporozumieniem jest obarczanie
        > za to Jacka czy jego znajomych, pretensje nalezy zgłaszac do właścicieli
        > lokalu. Ten zarzut jest doprawdy irytujący.
        >
        > Czy jak świeci wam Słońce prosto w oczy, nie robicie czasami min? No własnie,
        > chyba nam wszystkim się to kiedyś zdarzyło. Tylko, że jeśli zrobi tak Jacek,
        > od razu padaja mocne słowa, że niby pijany itd.
        > Jest to kompletnie nieprawda, rzuca się kalumnie na osobe szalenie ważna dla
        > każdego kibica Polonii, czasem kaliber zarzutów jest po prostu niedorzeczny.
        > Jeśli mamy problemy z golenią, katar, chrypkę, mamy prawo do innego kroku na
        > ulicy, być może nawet przez laika uznanych za dziwne, ale niech się laicy tym
        > w takim razie przejmują.
        >
        > Jacek Gollob to żywa legenda w Bydgoszczy, postac złotymi zgłoskami wpisana w
        > historię tego sportu, kontrowersyjna, jak jego brat, ale może dzięki temu tak
        > barwna, tak interesująca, tak ujmująca.
        > Przez całą Twoją karierę Jacku miałes we mnie zawsze gorącego zwolennika,
        > fana, tak jest i tak bedzie, nieważne czy na torze czy poza nim...
        > jeszcze wielu lat takich wspaniałych wyników, powodzenia także poza stadionem!
        >
        >
        Tak jest!
        Jacek powinien dostac jeszcze Order Usmiechu.
        Zapewne jest takze przyjacielem wszystkich dzieci:)
        • reggie Re: Jacek Gollob - legenda 23.12.02, 22:00
          Dlaczego kolejny już raz porównuje się mnie do dzjaduszki Stalina????
          • Gość: MaW Re: Jacek Gollob - legenda IP: 213.172.174.* 23.12.02, 22:22
            Po takim peanie smiesz jeszcze pytac?:)
            • Gość: MONK Re: Jacek Gollob - legenda IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 23:18
              MaW - pobudziles pisarskie zapedy reggiego ; - przejdzie mu kolo kwietnia
              zapewne - przynajmniej jest co poczytac
              • Gość: Vieniu A moze prowokacja? IP: *.szel-sat.com.pl 25.12.02, 15:55
                Nie jestem z Bydgoszczy, nie jestem fanem ani anty-fanem pana JG. Uwazam ze
                jest solidnym, ale nie wybitnym zuzlowcem, nie obchodzi mnie czy pije, bierze
                itp.. i Was tez nie powinno (przynajmniej jako kibicow powinny Was interesowac
                wyniki na torze, a te jakie sa kazdy widzi).
                To co napisal reggie to jest jawna kpina. No i przewijajacy sie watek Stalina...
                Nie ma sie co oszukiwac, ten hymn pochwalny faktycznie najbardziej kojarzy sie
                z radziecka propaganda, albo z "nasza rodzima" kronika filmowa.
                Pozdrawiam wszystki zagorzalych kibicow swoich klubow i zawodnikow, ale bez
                sladow dewocji a'la Radio Maryja (ktos tez juz tu wspomnial).
                • Gość: Kamil Re: A moze prowokacja? IP: 62.244.143.* 25.12.02, 19:35
                  Z tym Stalinem to chyba ja zacząłem, ale coś chyba jest na rzeczy, reggie,
                  skoro tyle osób dostrzega pewne podobieństwa? Ale pisz, pisz dalej hymny
                  pochwalne na cześć Jacusia, może, jeśli twój bohater nawali, chociaż tyle po
                  nim zostanie... Tylko co wtedy z Poetą???

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka