Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie gł...

    IP: proxy / *.lublin.mm.pl 09.12.02, 13:51
    nie chcesz skakac?? twoja rzecz, skoncz kariere i rob co chcesz
    Obserwuj wątek
      • Gość: rata Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.12.02, 14:32
        A najlepiej jakby wszyscy przestali skakać i tylko Schmitt
        zostałby na skoczni. Po co się męczyć , a tak on skakałby 30 m i
        wygrywałby wszystkie konkursy.
        • Gość: pp Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: 153.19.176.* 09.12.02, 15:21
          Pewnie, huura na szwaba!
          znaleźli się mądrale.

          Przypomnę, że długość nart jest uzależniona od wzrostu.
          To co w tym głupiego, że byłaby zależna w jakiś sposób od wagi. Jest w tym
          jakaś logika.
          Nie mówię, że to dobry pomysł, ale może trzeba się może czasami zastanowić...
      • Gość: louzack Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.diparlux.com.pl 09.12.02, 15:19
        Ma facet rację!
        W wielu sportach (choćby podnoszenie ciężarów) waga miewa
        znaczenie decydujące - co prawda w kwestiach niejednoznacznych
        rozstrzygnięć.
        Co innego w skokach narciarskich, gdzie kluczowa jest
        aerodynamika: siła nośna nie zależy od masy zawodnika (jedynie
        Cx, powierzchni nośnej, prędkości najazdu i gęstości powietrza),
        za to ciężar - i owszem, zależy :)
        A i przy najeździe na próg większa masa przeszkadza, bo taki
        skoczek wywiera większy nacisk na podłoże, a z tego mamy większe
        tarcie - i nie pomaga większe podtapianie lodu przy zwiększonym
        nacisku ... no i mamy mniejszą prędkość. Taki zawodnik
        podwójnie 'dostaje w kość' - więc się głodzą....

        PZDRW

        P.S. A pamiętacie jak fruwał Eddie 'Eagle' ?
        • Gość: Palej Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.pulawy.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 18:33
          Nie zgadzam się z tobą. Przecież każde dziecko wie, że grubas szybciej zjeżdża
          z góry na rowerze od chudzielca. Dzieje się tak pomimo, iż raczej nie występuje
          tutaj zjawisko podtapiania asfaltu. Prawda jest taka, że głowną rolę odgrywa
          tutaj opór powietrza. Co prawda skoczkowie starają się go zmniejszyć poprzez
          sylwetkę aerodynamiczną, ale przy prędkościach ok. 90 km/h jest on i tak bardzo
          duży. Różnice w powierzchni skoczków są niewielkie, więc siły te mają zbliżone
          wartości. Wypadkowa siła działająca na skoczka wynosi: pozioma składowa siły
          ciężkości - (opór powietrza + tarcie). Dlatego stosunek siły wypadkowej do masy
          jest korzystniejszy dla skoczka cięższego. Gdyby nie było oporu powietrza, ich
          prędkości byłyby równe. Porównajmy skoczka ważacego 10 i 100kg. Współczynnik
          tarcia o podłoże jest taki sam (ze wzgłedu na podtapianie śniegu jest on nawet
          mniejszy dla cięższego). Przyjmijmy, że wynosi on 0,1. Siła wypadkowa dla
          kolesia ważącego 100kg będzie równa 1000N-100N=900N, dla 10 kg wynosić będzie
          ona 100N-10N=90N. Przyspieszenie będzie dla obu takie same (900/100=9 i
          90/10=9). Oczywiście w dalszych fazach skoku większa waga przeszkadza, ale na
          rozbiegu jest ona atutem.
      • Gość: ajax Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.ite.waw.pl 09.12.02, 15:32
        Skoki narciarskie to przecież chory sport. Tak jak większość innych dyscyplin
        dryfuje w niebezpiecznym kierunku. Już teraz normalny człowiek nie ma szans w
        rywalizacji z profesjonalistami. Jeszcze trochę, a doczekamy się chodowli
        pływaków z genetycznie uformowanymi płetwami i skrzelami, skoczków z pustymi
        kośćmi i płaskim profilem, itd itp. Tylko po co ????????
      • Gość: czytelnik Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: proxy / 193.173.18.* 09.12.02, 15:50
        Wypierdalajcie z ta reklama Ery!!! Zaslania polowe tekstu!!!!
        • Gość: spr1 Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.birmingham.gov.uk / 195.70.71.* 09.12.02, 20:07
          Gość portalu: czytelnik napisał(a):

          > Wypierdalajcie z ta reklama Ery!!! Zaslania polowe
          tekstu!!!!

          dooobre!
      • Gość: izmael Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.gda.supermedia.pl 09.12.02, 16:38
        tenisistom wysokim zmniejszyc rakiety, a koszykarzom niskim
        dorzucic buty na koturnie zas tym powyzej 2 m wzrostu podwojnie
        liczyc punkty. No moze jeszcze wysokim pilkarzom za gole zdobyte
        glowa zaliczyc tylko 1/2 bramki.
        Facet ma naprawde trudny okres, moze trzeba jesc mniej czekolady!!!
        • zwisek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 11.12.02, 16:26
          Nie bredź palancie!! Koszykówka jest sportem zespołowym a w tenisie waga i
          wzrost nie maja znaczenia, a w skokach,,,, moze ma, moze nie ma. Gdybys
          uslyszal ta wypowiedz od adama poparlbys w 100%, tylko ty masz problem ze soba,
          bo nie znosisz niemcow
      • Gość: partyz Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: 212.244.198.* 09.12.02, 16:43
        Jak przeczytałem dwie pierwsze opinie to się wkurzyłem. Na
        szczeście trzecia uspokoiła mnie.
        A co by było gdyby nasz Adaś był wysoki i miał problemy z wagą.
        Wtedy to byłoby OK, Adaś ma rację - sprawiedliwość musi być,
        ale po naszej stronie:(
        Może i szwab nie ma do końca racji, ale trzeba od razu skoczyć
        mu do gardła i rozszarpać, bo to wróg publiczny numer jeden!!!
        Pewnie - jak nie chce skakać to niech nie skacze.
        Łatwo powiedzieć - ja też nie zawsze chcę pracować, ale wiem że
        muszę i zawsze walczę o jakieś fory dla siebie w pracy.
        On też walczy - sport to dziś zawodowstwo i trzeba w nim
        wlaczyć jak w pracy - również przy "zielonym stoliku".

      • Gość: rudy Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 18:50
        Zawsze marzyłem, żeby zostać mistrzem świata w podnoszeniu
        ciężarów. Proponuję tak zmienić przepisy, żebym spełnił marzenie
        (np. przy bicepsie 25 cm wystarczy mi podnieść 70 kg i już
        jestem master w suerciężkiej ;-))) Albo skok wzyż uzależniony od
        wzrostu. Albo punkty w basketa: jeśli mam poniżej 170 cm to
        każde trafienie kosztuje nie 2 pkt tylko 5 pkt (z dystansu 7
        pkt) ;-)))) Róbta tak dali ;-)
      • Gość: Indy Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 20:25
        Tez wyznaje kult Karola Marksa, ale sorry - to jest sport. Moze
        powinni wziac pod uwage ze ja nigdy nie mialem nart na nogach, i
        kazdy metr skoczony przeze mnie powinien liczyc sie za 10 razy
        wiecej punktow niz przez innych, zeby wszyscy mieli rowne
        szanse? Moze jak Wisla gra z Realem to ich gole powinny liczyc
        sie za 3 punkty zeby byly rowne szanse?
      • Gość: tomek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: bierki:* / 192.168.9.* 11.12.02, 16:54
        Jak masz 1,50 m wzrostu to sobie nie pograsz w profesjonalna koszykowke. Jak
        wazysz wiecej niz 40 pare kilo nie pojezdzisz konno itd itp. Takze panie
        Schmitt nie ma co gadac o rownych szansach, bo nie ma czegos takiego. Moze
        powinien Pan sie zajac kombinacja norweska albo rzutkami? Nie musi pan byc do
        konca zycia skoczkiem, i tak pan wiele juz osiagnal.
        • zwisek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 11.12.02, 17:03
          Nie pierdol!!! Stockon jest niziutki i jest baaaardzo dobrym koszykarzem.
        • wipeout Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 12.12.02, 13:06
          Gość portalu: tomek napisał(a):

          > Takze panie Schmitt nie ma co gadac o rownych szansach, bo nie ma czegos
          takiego. Moze
          > powinien Pan sie zajac kombinacja norweska albo rzutkami? Nie musi pan byc
          do
          > konca zycia skoczkiem, i tak pan wiele juz osiagnal.

          Akrat Martin Schmitt nie ma i nigdy nie mial zadnych problemow z waga... Nie
          rozumiem skad ta agresja, przeciez to tylko propozycja wynikajaca z trafnych
          obserwacji. Nie mozna pozwolic zeby na skoczniach zaroilo sie od anorektykow,
          a to tylko kwestia czasu, niestety.
          A w kombinacji norwesiej jednego Schmitta juz mamy, radzi sobie niezle, mysle
          ze to wystarczy...
      • Gość: ja Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.cache 11.12.02, 17:30
        Martin Schmitt ma rację!!! Przecież do wagi bardzo dużo zależy,a nie można
        pozwolić sobie na sport kosztem zdrowia zawodników- zobaczcia na ich stronkach
        www ile oni waza. Co bylo z Hannawaldem??? Schmitt to inteligentny facet, skoro
        o tym pomyslal.
      • queennie Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 12.12.02, 11:17
        Uważam, że Schmidt ma rację, biorąc pod uwagę ich zdrowie, bo
        Hannavald już się zagłodził... z drugiej strony, wydaje mi się,
        że ich przesadne dbanie o wagę to bzdura - Japończycy przeszli
        na dietę i od kiedy schudli - żaden nie zajął medalowej pozycji,
        a przecież przed "dietą cud" skakali wyśmienicie...
      • Gość: sorysat Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.02, 11:30
        W ten sposób dla koszykarzy powinny być kosze na różnej
        wysokości.
        Śmieszne.
        • zwisek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 16.12.02, 18:54
          Nie pierdol!!! Stockon jest niziutki i jest baaaardzo dobrym koszykarzem
      • Gość: bli Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.acn.pl 13.12.02, 12:07
        Wprawdzie A. Małysz poparł pomysł Schmitta, ale mnie się on nie podoba. Nie ma
        dla mnie znaczenia, kto jest pomysłodawcą (akurat bardzo cenię osiągnięcia
        Martina). Ludzie wymyślili taką mnogość dyscyplin sportowych, żeby każdy mógł
        znaleźć coś dla siebie, zgodnie ze swoim talentem i predyspozycjami fizycznymi.
        Nie podoba mi się wyrównywanie za wszelką cenę tzw. szans. To już lepiej niech
        stworzą w skokach wagę lekką i ciężką, chociaż może niech lepiej w ogóle nie
        majstrują przy tej dyscyplinie sportu. Już próbowali zlikwidować ocenę za styl
        w locie. Na szczęście zaniechali tego pomysłu. W skokach i tak zawodnicy
        wysocy mają fory, bo latają na dłuższych nartach. Jakoś nikt lżejszym niż inni
        dżokejom nie każe ścigać się z przytroczonym do konia balastem, a niscy
        pływacy nie mają krótszych torów, choć czasami wyścig pływacki można przegrać
        o długość dłoni.
        • Gość: Marcin Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 01:27
          Gość portalu: bli napisał(a):

          > Wprawdzie A. Małysz poparł pomysł Schmitta, ale mnie się on nie podoba. Nie
          ma
          > dla mnie znaczenia, kto jest pomysłodawcą (akurat bardzo cenię osiągnięcia
          > Martina). Ludzie wymyślili taką mnogość dyscyplin sportowych, żeby każdy
          mógł
          > znaleźć coś dla siebie, zgodnie ze swoim talentem i predyspozycjami
          fizycznymi.
          > Nie podoba mi się wyrównywanie za wszelką cenę tzw. szans. To już lepiej
          niech
          > stworzą w skokach wagę lekką i ciężką, chociaż może niech lepiej w ogóle nie
          > majstrują przy tej dyscyplinie sportu. Już próbowali zlikwidować ocenę za
          styl
          > w locie. Na szczęście zaniechali tego pomysłu. W skokach i tak zawodnicy
          > wysocy mają fory, bo latają na dłuższych nartach. Jakoś nikt lżejszym niż
          inni
          > dżokejom nie każe ścigać się z przytroczonym do konia balastem, a niscy
          > pływacy nie mają krótszych torów, choć czasami wyścig pływacki można
          przegrać
          > o długość dłoni.

          Te wszystkie zmiany to jedna wielka głupota!!Zgadzam się!!
          Ale takie schizy dotykają nie tylko skoków.W Formule 1 najlepsi zawodnicy
          mieli jeździć dodatkowo obciążanymi samochodami..Paranoja.
          A w skokach to ja osobiscie zlikwidowałbym ocene za lot a zostawił tylko za
          lądowanie!!!Pozdr.
      • Gość: milka Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 18:00
        w sumie to dobrze ale uwazam ze bardziej powinien skoncentrowac
        na sezonie i skakaniu
      • hansen Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 16.12.02, 02:21
        A ja uważam, że z tym całkowitym zlikwidowaniem ocen za styl to wcale nie taki głupi pomysł. Po co wprowadzać element niewymierności do konkurencji całkowicie wymiernej, jaką jest skok na odległość? To tak jakby np. w trójskoku zawodnik skoczył o 20 cm krócej, ale ładniej leciał, miał bardziej szlachetny profil, zgrabniej trzymał nogi, więc dostał więcej punktów i wygrał z tym, który skoczył dalej? Przecież to jest w jakiś sposób chore. Skoczek wzwyż machał rękami - ciach mu po punktach. W każdym rodzaju skoku, ktoś, kto ustanowi rekord odległości - wygrywa, tylko w skokach narciarskich - nie. To mąci przejrzystość konkurencji, choć przecież nie musi. Są konkurencje, gdzie nie da się uniknąć niewymierności (jazda figurowa, gimnastyka itp.), ale skok to skok. Komu zmierzą największą odległość - ten wygrał i finito!
        Co było z Bokloevem? Facet wymyślił nowy styl i przez kilka sezonów był sekowany za rozkraczone nogi? A jak na niego wybrzydzano, pamiętam te uszczypliwe komentarze! I wyzwiska: "żaba", "nietoperz". Dzięki swojej determinacji zdobył raz puchar świata, ale gdyby w skokach punktowano tylko odległość, być może on byłby tym pierwszym, który wygrałby go trzy razy. A potem panowie z FISu niespodziewanie powiedzieli: do wczoraj to było "be", ale od dzisiaj jest "cacy". No i dziś skaczą tak wszyscy i Bokloev powinien teraz zaskarżyć FIS do sądu o wymierne i wcale niemałe straty finansowe.
        Kiedy Fosbury wymyślił w skoku wzwyż flopa, też wszyscy pukali się w czoło, że zbzikował - skacze tyłem! Czubek! Ale facet skoczył najwyżej, zdobył złoto i finita la commedia! Koniec dyskusji! Im mniej zależy od sędziów, tym lepiej.
        • brassia1 Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 16.12.02, 12:16
          hansen napisał:

          > A ja uważam, że z tym całkowitym zlikwidowaniem ocen za styl to wcale nie
          >taki
          > głupi pomysł. Po co wprowadzać element niewymierności do konkurencji
          >całkowicie
          > wymiernej, jaką jest skok na odległość?

          A jednak trenerzy i zawodnicy gremialnie potępili ten pomysł. Ja jestem za
          złotym środkiem. Chciałabym, aby utrzymano ocenę za styl, ale by mniej ona
          ważyła na ostatecznej punktacji niż w tej chwili. Skoki narciarskie to
          dyscyplina bardzo widowiskowa, dla mnie piękna. Brak jakiejkolwiek oceny za
          styl zmniejszyłby walory estetyczne tej konkurencji. Porównywanie skoków
          narciarskich z lekkoatletycznymi jest nietrafione. Te drugie trwają o niebo
          krócej i oko ludzkie nie jest w stanie wychwycić tego "zgrabnego ułożenia nóg"
          czy wdzięcznego wygięcia tułowia. Przy skoku narciarskim przez dobrą chwilę
          możemy delektować się widokiem skoczka w powietrzu. I niech tak zostanie.
          • hansen Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 16.12.02, 14:04
            A co z casusem Bokloeva? Jego styl też na początku gremialnie potępili i zawodnicy, i trenerzy, i sędziowie. A dzisiaj wszyscy tak skaczą i jest OK. Do tej innowacji też by się przyzwyczaili. Estetyka estetyką, a sprawiedliwość sprawiedliwością. Uważam, że tam, gdzie to możliwe, należy eliminować możliwości błędu i manipulacji wynikiem. Jest np. powszechnie wiadomo, że zawodnicy "z nazwiskami" otrzymują wyższe noty za styl niż ci mniej znani. Nawet Małysz musiał, tak jak ongiś Bokloev, zacząć skakać o 10 m dalej od całej reszty, by sędziowie "przestali widzieć" jego falującą lewą nartę i by nie odejmowali mu już za tę usterkę punktów. W dalszym ciągu nie czuję się przekonany.
            Pozdrawiam.
          • zwisek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 16.12.02, 18:58
            ale zlikwidowanoby niewymiernioosc w tej jakze wymiernej dyscyplinie sportu!!
            • hansen Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 16.12.02, 22:53
              zwisek napisał:

              > ale zlikwidowanoby niewymiernioosc w tej jakze wymiernej dyscyplinie sportu!!

              Przepraszam, Zwisku, czy o coś Ci chodziło, czy tylko tak sobie napisałeś...?
              • zwisek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 16.12.02, 23:52
                hansen napisał:

                > Przepraszam, Zwisku, czy o coś Ci chodziło, czy tylko tak sobie napisałeś...?

                Przepraszam, hansen a ty: czy o coś Ci chodziło, czy tylko tak sobie
                napisałeś...?
                • hansen Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 18.12.02, 00:20
                  Jesteś zwisek czy echo...?
                  • zwisek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 18.12.02, 15:00
                    o co ci chodzi?? jestes zakompleksiony?? bo jezeli tak to oki
                    • hansen Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 18.12.02, 15:04
                      zwisek napisał:

                      > o co ci chodzi?? jestes zakompleksiony?? bo jezeli tak to oki


                      Aha, rozumiem, cierpisz na dezintegrację osobowości. Przepraszam, nie wiedziałem. Jeszcze raz: sorry.
                      • zwisek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 18.12.02, 19:46
                        facet!! odpierdol sie!! piszemy tu o opinii martina schmitta a ty jakies durne
                        dyskusje uprawiasz. chyba masz nie pokolei w glowie. idz sie lecz!!
                        • hansen Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 18.12.02, 23:10
                          zwisek napisał:

                          > facet!! odpierdol sie...!!

                          No, wreszcie z ciebie wylazł kibol-chamuś. Trzeba było tak od razu, a nie nieudolnie udawać kulturalnego człowieka, ha, ha!
                          • zwisek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 23.12.02, 21:44
                            a kto poweidzial ze jestem kulturalny??
                            a prwokowac umiesz po mistrzowsku.
                            dla mnie jestes chamem
                            • hansen Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 23.12.02, 23:06
                              zwisek napisał:

                              > a kto poweidzial ze jestem kulturalny??
                              > a prwokowac umiesz po mistrzowsku.
                              > dla mnie jestes chamem

                              Dla ciebie mogę być nawet Jamesem Bondem, zwisku.
                              • zwisek Re: Martin Schmitt: zmienić przepisy, abyśmy nie 23.12.02, 23:29
                                hansen napisał:

                                > Dla ciebie mogę być nawet Jamesem Bondem, zwisku.

                                zeby byc jamesem bondem trzeba byc rozgarnietym, a to sie ciebie nie tyczy
                          • zwisek hansen kibic - cham nad chamy 23.12.02, 21:52
                            hansen: No, wreszcie z ciebie wylazł kibol-chamuś. Trzeba było tak od razu, a
                            nie nieudolnie udawać kulturalnego człowieka, ha, ha!

                            zwisek: jeszcze raz ja. juz wiem o co ci chodzilo. nie masz argumentow. a wtedy
                            probujesz udowodnic komus ze jestes bardziej papieski od papieza. widocznie
                            taki juz jestes i juz. nie mam zamiaru z toba dyskutowac.
                            • hansen Re: Sayonara... 23.12.02, 23:04
                              > zwisek napisał:
                              > i juz nie mam zamiaru z toba dyskutowac.

                              No i chwała Bogu! Trudno rzec, by dyskusja z tobą dostarczała jakichś szczególnych doznań: czy to intelektualnych czy emocjonalnych. Bye, bye...
                              • zwisek Re: Sayonara... 23.12.02, 23:14
                                hansen napisał:

                                > No i chwała Bogu! Trudno rzec, by dyskusja z tobą dostarczała jakichś
                                > szczególnych doznań: czy to intelektualnych czy emocjonalnych. Bye, bye...

                                i vice versa.
                                i przypominam ci ze ten watek jest o propozycji martina schmitta, a nie jest o
                                prowokowaniu.

                                dawno juz nie gadalem z takim elementem
                                • hansen Re: Sayonara... 23.12.02, 23:53
                                  zwisek napisał:

                                  > i przypominam ci ze ten watek jest o propozycji martina schmitta, a nie jest o
                                  > prowokowaniu.
                                  >
                                  > dawno juz nie gadalem z takim elementem


                                  Ach, prawda - Schmitt! Co to właściwie za facet?
                                  • zwisek bez komentarza 23.12.02, 23:55
                                    • hansen Re: bez komentarza? Ależ dlaczego...? 23.12.02, 23:58
                                      Dlaczego nie chcesz się podzielić se mna swoją wiedzą, ty egoisto...?
                                      • zwisek Re: bez komentarza? Ależ dlaczego...? 23.12.02, 23:59
                                        bo takim jak ty nie warto nic komentowac, bo i tak nic nie zrozumiesz.
                                        • hansen Re: bez komentarza? Ależ dlaczego...? 24.12.02, 00:01
                                          zwisek napisał:

                                          > bo takim jak ty nie warto nic komentowac, bo i tak nic nie zrozumiesz.

                                          Ale, gdybyś się postarał, na pewno coś by dotarło do mojego niegramotnego łba.
                                          • zwisek Re: bez komentarza? Ależ dlaczego...? 24.12.02, 00:02
                                            nie mam zamiaru sie starac bo wiem ze to nic nie da.
                                            • cichy.bob Re:A może byśta już skończyli...? 24.12.02, 00:06
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka