Dodaj do ulubionych

spacerem po Łomiankach

21.08.06, 19:52
Wczoraj spacerując ulicą Krzywą, zauważyłem pod nr 18 nowe gmaszysko. Dość
przywoite choć przemysłowe. Natomiast zieleni niemal wcale, no może przesadzam
najwyże 5-10% powierzchni działki. I jak ma się to obowiązującego studium. Kto
wydał decyzję i dlaczego. A może ktoś na tym zarobił? Gdzie władze gminy?
Może znacie więcej takich kwiatków?
Obserwuj wątek
    • pencroff Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:14
      Pozwolę sobie powiedzieć, że czegoś nie rozumiem w liście Glupik1, który
      napisał: "zieleni niemal wcale, najwyżej 5-10 powierzchni działki". Czyli
      chodzi - jeśli dobrze się domyślam - o zieleń na tej działce, w jej granicach.
      Tylko że na własnej działce każdy ma prawo do takiej ilości zieleni jakiej
      sobie życzy. A może na tej działce powstaną jeszcze inne budynki albo np.
      parking i trwała zieleń byłaby przeszkodą?
      Co do tego może mieć studium zagospodarowania? które przecież nie dotyczy
      indywidualnych działek? Skąd posądzenia "a może ktoś na tym zarobił?" i po co?
      Tak pisząc, jeszcze bardziej się przeczernia i tak niewesoły obraz Łomianek,
      dodając jeszcze miastu malwersantów. Także "władze gminy" nie są władne, by
      regulować ilość zieleni na czyjejś działce, w żadnej gminie się tak nie dzieje,
      a znam kilka.
      Czy nie wystarczy trudnych problemów rzeczywistych, że trzeba jeszcze szukać
      urojonych?
      • kmsanczia Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:22
        Pen, w decyzji o warunkach zabudowy mam zapisane:
        "- maksymalna wielkość powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki
        nie może przekraczać (...) 0,19"
        czyli na działce 1000 metrów nie mogę zbudować domu zajmującego w parterze (wraz
        z tarasami) więcej niż 190 metrów
        "-powierzchnia biologicznie czynna nie może być mniejsza niź 60%"
        czyli dom, podjazdy, chodniki, tarasy, dodatkowe zabudowania itp. moga zająć
        tylko 40% działki, reszta musi być "zielona".
        Pewnie dlatego Gupik zastanawia się, dlaczego są równi i równiejsi. ;)
        • pencroff Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:33
          Dziękuję Ci za wyjaśnienia, ale wciąż jednak mam wątpliwości. A zatem:
          - czy takie same warunki obowiązują przy zabudowie przemysłowej (Glupik1
          napisał o budynku przemysłowym)?
          - a może po prostu tej działki jeszcze nie zdążono zazielenić? skoro dopiero
          niedawno skończyło się na niej budowanie (Glupik1 pisał o nowym budynku)?
          - czy Glupik1 nie powinien więc pójść tam na spacer jeszcze raz - po pewnym
          czasie? i ew. dopiero potem wnosić swoje podejrzenia?
          • kmsanczia Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:46
            Pen zieleń w sensie nie zabudowania, czy tez jak napisał Rob nie zabetonowania
            jakiegoś określonego procenta powierzchni. To może być goła ziemia, nikt nikogo
            nie zmusi do zazielenienia. ;) Działki przemysłowe pewnie mają inne wytyczne,
            pod warunkiem, że znajdują się na terenach przemysłowych.
            • pencroff Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 23:08
              kmsanczia napisała:
              To może być goła ziemia, nikt nikogo
              > nie zmusi do zazielenienia.

              Dzięki Km, tak właśnie to rozumiałem. Wobec tego, co piszesz Ty sama i co
              napisał Robert, powinien Glupik 1 określić powierzchnię zabudowaną jako procent
              do całości (bo sam "procent zieleni" nie wystarcza),
              a niczego takiego nie zrobił.
              Więc chyba jednak brak mu kwalifikacji, by stawiać się w roli nadzoru
              budowlanego, architektonicznego, ekologicznego, czy jakiegoś dowolnego innego
              jaki powinien mieć tu udział. Tym bardziej pozywać przed srogi sąd forumowy.

              Na marginesie: ja naprawdę nie jestem zwolennikiem obecnych włodarzy
              (i mocno chciałbym, by władzę objął ktoś bardziej kompetentny), ale czy czasem
              nie nazbyt łatwo formułuje się podejrzenia, posądzenia itd. w oparciu o całkiem
              nieprecyzyjne obserwacje (jak powyższa Glupika), swoje widzimisię właściwie?
              Oj, nie był to udany spacer.
      • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:31
        nie tak do końca Pen.

        Na każdej z działek musi pozostać powierzchnia czynna biologicznie. Studium nic
        nie ma do tego. Po pierwsze nie istnieje (wojewoda odrzucił) a po drugie takie
        sprawy reguluje plan zagospodarowania przestrzennego, w którym powinny znajdować
        się warunki zabudowy.
        Z powodu braku planu wydawane są w ramach odrębnych przepisów warunki zabudowy.
        Akceptację warunków wydaję m.in. KPN, melioracje, starostwo.
        W tychże warunkach otrzymujesz graniczne wartości powierzchni zabudowy (budynek)
        oraz granice zagospodarowania działki (śmietnik, utwardzenie ścieżek, podjazdów
        itd). Wszystko określa współczynnik powierzchni działki do powierzchi, która po
        zakończeniu budowy zostanie czynna bilogicznie (czyli zielona).
        Bez powyższego nie możesz (czyli raczej "po polsku" nie powinieneś) zabetonować,
        zabudować działki. Prawo własności gruntu też ma swoje ograniczenia.

        Odnośnie budynku jak w temacie - należałoby zapytać w gminie o co wnioskowano na
        budowę, jakie ówczesne przepisy obowiązywały, jakie otrzymali inwestorzy warunki
        zabudowy i porównać ze stanem faktycznym. Różne są bowiem współczynniki terenu
        "zielonego" w zależności co się chce zbudować i w jakiej lokalizacji.
        • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:31
          sorry KM,
          zdublowałem jak smażyłem post
        • pencroff Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:39
          Dziękuję Robercie. Zamiast więc pytać "kto na tym zarobił" Glupik powinien
          przedtem zasięgnąć informacji w Urzędzie Gminy. Może jeszcze tak zrobi
          i powie, co z tego wynika.
          • frags Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:42
            Mhm, zasięgnąć w gminie języka, a potem jakiś donosik, anonimik, czy inną piękną
            polską formę przekazu informacji. A co, niech mają. Dlaczego inni mają mieć
            lepiej, co gorsza tak, jak zapewne chcą i jak się im podoba??? A niech im gmina
            zaorze tę działkę, będzie równo, bez równiejszych. Może warto jeszcze cyknąć
            parę fotek, albo życzliwie zadzwonić do Straży Miejskiej?
            • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:48
              siemka Fragi,
              zawiść ludzka w naszym pięknym kraju jest ... niespotykana przecież! Hi hi!

              A odnośnie tej działki i budynku jeszcze jedno. Nie zawsze stojące płoty
              świadczą o granicy działki ...
              • kmsanczia Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:56
                A poza tym granica działki nie jest granicą zabudowy. Tylko że tu chodzi chyba o
                tą powierzchnię biologicznie czynną. Chyba że ta działka ma np. 500 metrów i
                trudno na niej wcisnąć więcej zieleni.
              • frags Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 22:58
                Mi się podoba taka polska mentalność. Koło mojego dawnego liceum facio budował
                garaż. Czasy były inne, sami wiecie jak ciężko było o materiały itp. Sąsiedzi
                patrzyli zawistnie zza płotów swoich domeczków. "Pewnie się nakradł i stawia" -
                mawiano w okolicy. Jak wreszcie ów garaż powstał, z białych był jak dziś
                pamiętam pustaków na biało otynkowanych, to przyszedł nocą ktoś z sąsiadów i
                pędzlem, bo farbek w sprayu jeszcze nie było, namalował na świeżym tynku
                następującą inskrypcję: "Ch...ju! Co budujesz?". Inskrypcja ta przetrwała lata.
                Jej cień widziałem ostatnio, gdy byłem na jakiejś wielkiej rocznicy powstania
                szkoły. Od czasu, gdy się pojawiła minęło pewnie z 20 lat! Polska mentalność -
                donosik, życzliwie, a jak się nie da to kamieniem, farbką, albo gwoździem!
                • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 23:04
                  zawsze byliśmy tolerancyjni ... ostanimi czasy zwłaszcza. Polak jak brat, serce
                  na dłoni.
                  • frags Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 23:04
                    Serce na dłoni, ale umysł chłodny...
              • zaplotka Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 23:12
                No, piękna postawa obu panów. A dlaczego uważacie, że to zawiść? A kto i po co
                wymyślił te powierzchnię biologicznie czynną? Czy szanowni panowie nie są
                przypadkiem jakimiś mieszczuchami, którzy najlepiej czują się w betonie?
                Przecież ta powierzchnia czynna nie jest dla widzimisie jakiegos urzędnika lecz
                dla wspólnego dobra mieszkańców. Jeżeli mieszkacie w Łomiankach - to dla was i
                waszych rodzin też! Wolicie mieszkać w betonie? W kazżym w miarę normalnym
                kraju (np, w Holandii, Belgii,USA, krajach skandynawskich) facet, który by
                zabudował tak działkę na terenie, który ma określone inne warunki spotkałby się
                z krytyką mieszkańców i nikt by się nawet nie zastanawiał, czy należy iść z tym
                do odpowiednich organów. A informacji o takim postępowaniu nikt by nie nazwał
                donosikiem. Tak jak nik tam nie nazywa donosikiem telefonu na policje z
                informacją, że po jakiejś ulicy jedzie facet wyglądający na pijanego. Bo
                przecież ten facet może komuś zabić dziecko. Sa jakieś powody dla takich a nie
                innych warunków zabudowy. Ludzie wybierając miejsce na swój dom kieruja się
                m.in. takimi kryteriami. Panowie Robert i Frags może wam jest wszystko jedno,
                czy mieszkacie na betonowej płycie lub obok niej. Ale inni mają prawo mieszkać
                inaczej. Prawo jest po to, by je przestrzegano. Wspólczuję waszym dzieciom
                (jeżli je macie), bo mając w domu taki przykład stosunku do prawa i dobra
                ogólnego będa musiały w przyszłości przejść długa droge, by z tym zerwać.
                • frags Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 23:15
                  Zaplotka, ale nie denerwuj się tak. Są wakacje, piękny wieczór. Po co się tak
                  szarpać przed zaśnięciem? Od egzekwowania prawa są odpowiednie służby. A
                  obywatel od donoszenia im co piszczy w trawie, masz jak się to mówi, słuszną
                  rację. Tylko spokojnie, bez nerwów, bo ja już się boję, że przyjdziesz mierzyć
                  moja powierzchnię biologicznie czynną. Adres ma suren, chętnie poda. On też lubi
                  informować, ale anonimowo...
                  • kmsanczia Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 23:17
                    frags napisał:
                    > Po co się tak
                    > szarpać przed zaśnięciem?

                    Że tak zacytuję kabaret Potem: "po co się kłócić z drugim człowiekiem, kiedy
                    można go zabić..." ;)
                    • frags Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 23:18
                      kmsanczia, nie podpowiadaj, bo jeszcze któryś chwyci za broń! To ziemia
                      czerstwa, krwią plamiona od wieków. Broni tu pewnie po domach dostatek.
                • kmsanczia Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 23:15
                  Nasze społeczeństwo nie umie rozróżniać co jest donosikiem, a co obywatelską
                  troską. I chyba potop skandynawski nam w tym nie pomoże, zazwyczaj zapożyczamy
                  tylko negatywne wzorce.
                • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 21.08.06, 23:32
                  cześć Zaplotka,
                  szybciej piszesz czy zgadujesz?

                  Zapewne nie wiesz, że ja mieszkam w W-wie. I mam prawo w du.. w nosie je mam.
                  Prawidłowo to odczytałaś z moich poprzednich postów.
                  Rozumiem, że Ty podczas spaceru natychmiast widzisz, dzielisz, mnożysz i wiesz
                  jakie zagospodarowanie mijanych posesji jest zgodne z prawem a jakie nie. Nie
                  potrzebujesz informacji w postaci zezwoleń. Ty po prostu patrzysz i wiesz!

                  A ponieważ nie oceniałem wcześniej czy budynek, o którym pisał Glupik jest
                  wybudowany zgodnie z prawem czy też nie, proszę powiedz mi jak tam jest?
                  Współczynniki OK?
        • papirus22 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 00:24
          robert
          Niestety obiecałem, że jak bedziesz pisał głupoty to bede je negował.
          -nie jest prawdą, że studium nie ma nic do tego, dokładnie określa powierzchnie
          biologicznie czynną w danym osiedlu
          -nie jest prawdą, że studium nie istnieje, istnieje te stare. Nowe jest w
          zawieszeniu w zwiazku z odrzuceniem.
          Już pisałem spróbuj z tą wróżbą, może kogos nabierzesz:)))
          • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 00:32
            Dobry wieczór Papi
            • papirus22 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 00:38
              dobry wieczór, no jak na merytoryczną odpowiedz na to co napisąłem to sie nie
              wysiliłeś!
              • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 00:40
                no to piszę Papi
                • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 00:46
                  ponieważ (być może wbrew pozorom) lubię Cię, mam nadzieję, że pomimo późnej pory
                  dobrze odczytuję zapisy w warunkach zabudowy. Mniemam, że w Twojej wypowiedzi
                  nie ma polemki jeno z moją osobą.

                  "... na podstawie art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i
                  zagospodarowniu przetrzennym w związku z art. 4 ust.2 pkt 2 tejże ustawy oraz
                  art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. KPA ..."

                  niewiele jest o czymś takim jak "studium"
                  • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 00:48
                    i trach aby było konsekwentnie:
                    Art. 59. 1. Zmiana zagospodarowania terenu w przypadku braku planu miejscowego,
                    polegająca na budowie obiektu budowlanego lub wykonaniu innych robót
                    budowlanych, a także zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego
                    części, z zastrzeżeniem art. 50 ust. 1 i art. 86, wymaga ustalenia, w drodze
                    decyzji, warunków zabudowy. Przepis art. 50 ust. 2 stosuje się odpowiednio.
                    2. Przepis ust. 1 stosuje się również do zmiany zagospodarowania terenu, która
                    nie wymaga pozwolenia na budowę, z wyjątkiem tymczasowej, jednorazowej zmiany
                    zagospodarowania terenu, trwającej do roku.
                    3. W przypadku zmiany zagospodarowania terenu, o której mowa w ust. 2, bez
                    uzyskania decyzji o warunkach zabudowy, wójt, burmistrz albo prezydent miasta
                    może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu
                    nieruchomości:
                    1) wstrzymanie użytkowania terenu, wyznaczając termin, w którym należy
                    wystąpić z wnioskiem o wydanie decyzji o ustaleniu warunków zabudowy, albo
                    2) przywrócenie poprzedniego sposobu zagospodarowania.
                    • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 00:58
                      dalej już mi się nie chce Papi - z całym szacunkiem wybacz.

                      Dotychczas żywiłem przekonanie, że studium to tak jak "plan" itp. Coś, co być
                      może kiedyś wejdzie w życie o stosownej procedurze. Być może jestem w błędzie -
                      nie jestem przeca z Łomianek.

                      Wg mojej wiedzy decydujące są tu dwa aspekty warunków zabudowy - istniejący plan
                      zagospodarowania lub decyzje o warunkach wydane na podstawie odrębnych przepisów.
                      Studium raczej nie. Choć być może zapisy w warunkach zabudowy wydawane w gminie
                      uwzględniają jakieś założenia z opracowawywanego studium. W porządku. Zbieżność
                      zatem czasu wydania warunków i opracowań studium.

                      Pozdrawiam

                      ps. Papi w swym obiektywiźmie jest niezwykle konsekwentny - szykujcie się do
                      tablicy KM, Pencroff, Frags.
                      • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 01:01
                        mając świadomość własnej ułomności powyższe nie oznacza, że jestem wyrocznią z
                        zakresu postępowania w decyzjach administarcyjnych.

                        Mogę się mylić - tego zawsze należy mieć świadomość.
                        • ilexx Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 05:07
                          Dla ścisłosci:
                          W normalnej gminie postanowienia studium wiążą władze przy wykonywaniu planów
                          zagospodarowania przestrzennego. W istocie nie są prawem miejscowym ale
                          określone w studium standardy zabudowy i zagospodarowania terenu dla
                          poszczególnych obszarów, wyznaczaja analogiczne w planach. Czyli decyzja o
                          udziale powierzchni biologicznie czynnej działki zapada w studium, a plan go
                          może lekko zmodyfikować w granicach owego ustalonego standardu. Dlaczego w
                          studium? Dlatego, że w kryterium (nie jedynym ale najwazniejszym) określania
                          udziału powierzchni biologicznie czynnej powinno się uwzgledniać możliwość
                          zagospodarowania wód opadowych i roztopowych. Jeżeli dany rejon ma kanalizację
                          deszczową (lub taka jest planowana do realizacj), to można sobie pozwolić na
                          udział powierzchni biologicznie czynnej jedynie na poziomie wynikajacym z
                          innych czynników - np. estetycznych. Jeżeli obszar (osiedle) nie ma kanalizacji
                          deszczowej to udział powierzchni biologicznie czynnej powinien byc tak
                          ustalony, żeby była mozliwość zagospodarowania (wsiąkniecia wody, składowania
                          śniegu) na działce własnej. Nalezy wówczas wziąć pod uwage dominujacy typ
                          podłoża - na piachach można mniej, na glinie wiecej na terenach z wysokim
                          poziomem wód gruntowych też wiecej.
                          Jeżeli jest to ustalone bez głowy, ta woda i ten śnieg ląduje na ulicy, czyli
                          terenie publicznym i wtedy gmina musi sobie poradzić z zagospodarowaniem tego -
                          w naszej gminie kończy to się na kopaniu wielgaśnych rowów przy ulicach w
                          centrum miasta - bo jak wiadomo kanalizacji deszczowej nie ma i studium takowej
                          nie postanawia wybudować. Dlatego we własnym, dobrze pojętym interesie, gmina w
                          celu obniżenia kosztów i zmniejszenia kłopotów zwiazanych z zagospodarowanie
                          wód deszczowych na terenach publicznych (za które odpowiada), powinna wyznaczać
                          udział powierzchni biologicznie czynnej na działkach sąsiadujacych z ulicami
                          bez kanalizacji deszczowej na mozliwie wysokim poziomie - w zasadzie
                          niezaleznie od funkcji terenu. Jezeli tego nie dopilnije, to kłopoty z
                          zalanymi ulicami będa coraz większe, częściej trzeba bedzie remontować ulice,
                          częstsze beda awarie sieci, a nas generalnie bedzie to wiecej kosztować.
                          Te dominujace szutrowe i gliniaste ulice, paradoksalnie, czynią problem nie tak
                          dotkliwym, ale wyasfaltowanie ich o czym wielu marzy - sytuacje zmieni na
                          niekorzyść (oczywiscie można kopać doły chłonne, ale nie wszedzie jest na to
                          miejsce) Pozostaje jeszcze problem podczyszczania wód z dróg publicznych i
                          parkingów, co narazie załatwiają te nieszczęsne rowy. W naszym wspaniałym
                          studium za milion złotych jest na ten temat tyle "na terenie miasta i gminy nie
                          ma kanalizacji deszczowej. Dziedzina ta nie warunkuje rozwoju przestrzennego
                          miasta. Budowa kanalizacji deszczowych powinna być realizowana w ramach budowy
                          i modernizacji ulic miejskich" - czyli zero jakiej kolwiek polityki w tym
                          zakresie.
                          Są kraje, które wysokość podatku gruntowego warunkują udziałem powierzchni
                          biologicznie czynnej na działce. Im mniej powierzchni przesiakliwej i z
                          zielenią tym podatek wyższy - co jest logiczne.
                          Ciekawe czy nasze władze, choć raz pochyliły swoje uczone głowy nad tym
                          problemem?
                          Dodam tylko, że wielkość powierzchni biologicznie czynnej wespół ze standardem
                          minimalnej wielkosci działki ma wpyw na ilość drzew w mieście. Np. zabudowa
                          szeregowa na działkach 250 m2 z udziałem pow. biol.czynnej na poziomie 50%
                          (pomijam, ze realizacja tego jest bez sensu) nie stwarza warunków do pojawienia
                          sie na osiedlu z taką zabudowż choćby jednego solidnego drzewa, bo kto posadzi
                          lipę czy jawora w ogródku, który ma powierzchnię 100 m2?
                          Dziękuję za uwagę i przepraszam, że tak długo.
                          • papirus22 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 08:28
                            Robercie
                            po co cytujesz ustawę które nie znasz i nie rozumiesz, jesteś równiez w tym
                            zakresie laikiem i warto abys poczytał ilexx.
                            "Czyli decyzja o udziale powierzchni biologicznie czynnej działki zapada w
                            studium", co pokrywa się z tym co napisałem.
                            a co do studium, jak wyżej obowiązuje stare, z wadami, błedami, bo sokół
                            inaczej nie potrafi:)
                            • brycezion Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 09:49
                              1.Wykład Ilexx wyjaśnił chyba sprawę powierzchni biologicznie czynnej,studium i
                              zależności od niego planów zagospodarowania przestrzennego.Papirus oczywiście
                              miał rację,a Glupik1 podzielił się spostrzeżeniem nie musząc wcale ani być
                              fachowcem w tej branży,ani tym bardziej nie musi robić śledztwa.Post Zaplotki
                              był absolutnie na miejscu i dziwi mnie postawa komentatorów o Glupiku1.
                              2.Robert_58 w swym popisie wiedzy o planowaniu przestrzennym przepisał chyba
                              wstęp ze swoich warunków zabudowy skoro jest tam wtrącony art.104
                              kpa.Przytoczony art.59 ustawy odnosi się do do przypadku gdy nie ma planu
                              miejscowego.No i co z tego wynika? Nic. Chcąc być ścisłym powinien jeszcze
                              przytoczyć inne artykuły np.65,35,36 i najlepiej całą ustawę.
                              To jest takie stwarzanie pozorów,że coś się wie.
                              3.Straszenie Kmsanczii jest śmieszne,Ona dokładnie wie co dostała w warunkach
                              zabudowy.Tak samo Pencroffa,który mieszka tu od lat.
                              4.A swoją drogą trzeba rzeczywiście prrzyjrzeć się temu budynkowi na Mokrej
                              18,skoro wywołał taką burzę.
                              • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 10:50
                                Jak napisałem uprzednio - mogę się mylić - tego zawsze należy mieć świadomość.
                                Ilexx napisała o „normalnej gminie”. Domyślam się, że Łomianki taką gminą nie
                                są. Czy zatem wydawane decyzje zabudowy w sposób prosty czerpią informacje nt
                                m.in. odprowadzania wód opadowych, powierzchni czynnej biologicznie itd. ze
                                starego studium (jak napisał Papi)? Zapewne znaczna część danych pochodzi z
                                planu zagospodarowania obowiązującego do 2003 r., który w dużej mierze wynikał z
                                ówczesnego studium (idąc tropem Ilexx).
                                Mając na uwadze powyższe oraz procedurę jaką należało przejść przy otrzymaniu
                                warunków zabudowy w Łomiankach, zbędne byłoby zatem przeprowadzanie analizy
                                lokalnej dla inwestycji. Wystarczyłoby zaczerpnąć info z dawnego planu zagosp. –
                                jeżeli takowy uwzględniał m.in. poruszane tutaj kwestie. Tak niestety nie było z
                                powodu braku zarówno studium jak planu zagosp. (info wg urzędu gminy).

                                Jak zatem jest w Łomiankach – gminie „normalnej inaczej”?
                              • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 10:57
                                Brycezion,
                                mój popis wiedzy, jak zapewne zauważyłeś, nie był pełen, o czym wspomniałem.
                                Można zacytowac całą ustawę jedną, drugą, trzecią wraz późniejszymi zmianami -
                                zapewne wyjaśniłoby to wiele spraw. Byłoby jasno i przejrzyście.
                                Masz rację - jak napisałem powyżej korzystam w zakresie budowy m.in. z
                                otrzymanych warunków zabudowy. Bo i z czego miałbym korzystać? Z prawa morskiego?

                                ps. zatrzegłem, że mogę być w błędzie. Nie jestem w odróżnieniu od Ciebie
                                ekspertem od finansów, prawnikiem itd.
                                • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 11:02
                                  i odnośnie postu Zaplotki:
                                  powiedz mi Brycezion, w którym z moich postów poprzednich Twój bystry, ekspercki
                                  umysł odkrył moją rzekomą niechęć do pozostawiania powierzchni czyynych
                                  biologicznie? Czy może chęć do życia w betonie?
                                  • zaplotka Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 11:26
                                    To może ja odpowiem. Nie zabieram głosu na forum, chociaż go czasami (rzadko)
                                    czytuję. Zdenerwowały mnie posty Fragsa i Roberta wyśmiewające wątpliwości
                                    autora wątku co do prawidłowości zabudowania całej działki. Frags zaczął
                                    wyśmiewać się z Glupika1, sugerować coś o donosiku z zawiści itp. Na to Robert
                                    mu wtóruje: "zawiść ludzka w naszym pięknym kraju jest ... niespotykana
                                    przecież! Hi hi!"
                                    No to Frags widząc poparcie, dalej chce się poznęcać, więc brnie w wywody o
                                    polskiej mentalności donosicielskiej ("życzliwie, a jak się nie da to
                                    kamieniem, farbką, albo gwoździem"). No to Robert nie chce byc gorszy: "zawsze
                                    byliśmy tolerancyjni ... ostanimi czasy zwłaszcza. Polak jak brat, serce na
                                    dłoni".

                                    Czy to Robercie, nie jest naigrywanie się z całej sprawy? Ciekawe, że na moją
                                    uwagę Frags w zasadzie od razu się wycofał, jakoś tam przyznał mi rację, co
                                    świadczy o tym, że się zreflektował. Natomiast Robert zaczął tworzyć jakieś
                                    dalsze karkołomne próby odwracania kota ogonem, że ja niby chodzę i mierzę
                                    powierzchnie czynną itp. Odpowiadam: nie chodzę, nie mierzę, nie wiem, czy dom
                                    na Krzywej jest postawiony zgodnie z przepisami i warunkami zabudowy. Chodziło
                                    mi tylko i wyłacznie o kpienie z Glupika1, który podzielił się uwagą na temat
                                    domu zajmujacego całą działkę. W ogóle nie chiałam na ten temat dyskutować. Po
                                    prostu napisałam swoja opinię, że prawo jest po to, by było przestrzegane.
                                    Proszę mi nie odpowiadać, bo wyjeżdżam i odpowiedzi nie przeczytam.


                                    • papirus22 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 11:57
                                      brawo zaplotka, trzeba tępić szkodniki:)))
                                      Włażą takie robaczki w wątki i piszą głupotki!
                                    • robert_58 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 12:04
                                      nie martw się.
                                      Przeczytasz jak wrócisz;)

                                      Podtrzymuję
                                      "zawiść ludzka w naszym pięknym kraju jest ... niespotykana przecież! Hi hi!"
                                      zawiści wśród Polaków jest bardzo dużo. Mnie to śmieszy i przeraża zarazem.
                                      "zawsze byliśmy tolerancyjni ... ostanimi czasy zwłaszcza. Polak jak brat, serce
                                      na dłoni". tolerancja - cechuje nas niezmiernie! świadczy o tym choćby tutejsze
                                      forum

                                      O donosikach - jeden już tu proponował pisanie donos... ups, przepraszam,
                                      życzliwej informacji do zakładu pracy jedego z forumowiczów aby otworzyć oczy
                                      pracodawcy na postawę pracownika na forum.

                                      I domku na Krzywej - Pencoff zwrócił uwagę na wydawanie sądów o kimś w zasadzie
                                      "na oko". Dalej rozmowa poszła w kierunku powierzchnii czynnych biologicznie. Ty
                                      Zaplotko wyciągnełaś z moich postów m.in. niezwykle słuszną opinię, że ja to
                                      chciałbym w betonie mieszkać itd. Ciekawe jak do tego doszłaś.

                                      Kpienie z Glupika - raczej kpina z nadwyraz gorliwych postaw "życzliwego
                                      informowania", z którymi nader często się spotykam. Niewiele takie postawy mają
                                      wspólnego z kulturą współżycia w społeczeństwie jakiego przykłady podałaś w
                                      Holandii, Belgii,USA, krajach skandynawskich.

                                      Z mierzeniem przesadziłem - przepraszam i pozdrawiam
                                    • frags Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 12:18
                                      ufff. Wyjechała.
                          • kmsanczia Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 09:37
                            Ilexx, ale skąd oni mają to wiedzieć, nawet ja nie wiedziałam że z tą pow.
                            biologicznie czynną chodzi o przesiąkanie. Dlaczego na forum jest więcej mądrych
                            ludzi niż wśród decydentów, to mnie nurtuje.
                            • ilexx Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 18:22
                              Niestety, ustalenia udziału powierzchni biologicznie czynnej jest potocznej
                              świadomości szykaną, czyli ograniczeniem prawa do dysponowania swoją
                              własnością. Niestety nasze własności nie żyją w próżni i nie są
                              samowystarczalne, dlatego należy liczyć się z wpływem otoczenia oraz
                              oddziaływaniem na otoczenie.
                              Odpowiedzialny za edukację w zakresie obowiązujących nas wszystkich zasad
                              zrównowazonego rozwoju, ochrony przyrody itd ponosi organ ochrony środowiska w
                              gminie, którym jest kto .... no proszę zgadnąć?
                              Byc może nieudolnie, posądzana o nagonkę, ale jednak staram się go wyręczać, bo
                              ma to kapitalne znaczenie dla rozwoju Łomianek. Poziom bzdur jaki usłyszałam na
                              sesjach i komisjach odnośnie planowania przestrzennego jest trudny do opisania.
                              Co gorsza ludzie tego słuchają, powtarzają i stosują - a to zaczyna być grożne.
                              Ten szum informacyjny i przekłamania są żródłem konfliktów przy pracy nad
                              dokumentami planistycznymi. Jeżeli dodamy do tego beznadziejny poziom
                              merytoryczny naszego klonowanego studium (co do planów to nie wiem bo ich nie
                              ma) to trudno sie dziwić, że prawo miejscowe ludzie mają za nic i łamanie go
                              poczytują sobie za cnotę. Obowiązuje przy tym oczywiście prawo Kalego.
                              Znowu sie rozgadałam....
                              • pencroff Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 20:33
                                ilexx napisała: > Znowu sie rozgadałam....

                                Ilexx, chciałbym podziękować za tak fachowe i kompetentne objaśnienia,
                                w tym i w poprzednim poście, który napisałaś. Wyjaśniło mi się wiele spraw,
                                które dotychczas uważałem za dość zagadkowe (ale nie nieuzasdnione czy
                                wydumane). Dzięki!
                              • glupik1 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 20:39
                                Proszę Panstwa, trochę wyobrażni. Przy tym budynku i jego drogach prawie nie ma
                                miejsca na zieleń. Jeżeli nie obnażymy tej sprawy we wszystkich jej aspektach,
                                jutro w naszym sąsiedzctwie mogą powstać podobne budynki. Mnie one by bardzo
                                przeszkadzały. Istnieja w tym kraju pewne ograniczenia praw własności, a ich
                                kryteria winny zostać zapisane w studium. Jak na razie obowiązuje studium z
                                początku lat 2000. I tam je określono. Myślę, że osoby wydające decyzje, nawet
                                przy braku miejscowych planów zagospodarowania, wine sie do nich stosować. I tak
                                jest. Bez tego na przykład korytarze pod przyszłe tarasy komunikacyjne zostały
                                by zabudowane. A pokpiwane sobie ze mnie, cóż to jest najłatwiejsze. Tak ja
                                godzenie się na to by sąsiad sąsiadowi podrzycał śmiecie, kolega jeździł na
                                gapę, a sypatia, za naszą niemą zgodą, grzała po pijaku autem. I to by było na
                                tyle. Takie postawy są bliskie naszej obecnej władzy gminnej. Trudno nazwać
                                takie postawy konstruktywnymi. A donos, czy ten wyraz jes właściwy jeżeli ktoś
                                łamie prawo? I jak określić granicę tego łamania? To raczej powinna być dyskusja
                                o MORALNOśCI I PRZYSZłOśCI NASZEJ SPOłECZNOśCI.
                                • frags Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 21:08
                                  W zasadzie to ja się zgadzam. Ot, zażartowałem lekko pokpiwując, bo sam
                                  napisałeś, że to budynek przemysłowy, a te chyba muszą mieć np wybetonowane
                                  parkingi. Choćby i kosztem zieleni. ALe oczywiście, w pryncypiach się nie
                                  różnimy - sam niedawno dzwoniłem na policję naszą, bo na parkingu przed moim
                                  osiedlem leży solidnie obtłuczone czerwone clio. Pomyślałem, że może komuś
                                  ukradli, ktoś go szuka, a ono sobie tutaj spokojnie leży. Powiedzieli
                                  policjanci, ze się sprawą zajmą i... clio leży sobie nadal. Ale budzi się we
                                  mnie postawa obywatelska i jutro kolejny raz doniosę na clio na policję -
                                  zapytam czy przynajmniej sprawdzili, czy komuś takie nie zginęło. To będzie
                                  podpisany donos. Suren, pozdrowienia!
                                  • papirus22 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 21:49
                                    donosiciel? oj fragi jak Ty dokonale pasujesz do poprzedniego systemu,:)
                                    • frags Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 23:16
                                      papuńku, próbujesz, ale ci się nie uda. Odpowiadam, bo wieczór i idę spać.
                                      Próbujesz z różnych stron. podgryzać. Podgryzaj sobie papuleńku, podgryzaj.
                                      Wiem, czego byś chciał najbardziej - zmiany burmistrza. Byleby nie Sokołowski. A
                                      wiesz ile mnie to obchodzi? Nic. A wiesz dlaczego? bo mi jest tu dobrze w takim
                                      stanie, jak jest. I zagłosuję na niego. Papapapapapauńku. A teraz pisz, co
                                      chcesz - bądź pewien jednego, nie będę odpisywać, bo rozmowa z tobą nie ma
                                      najmniejszego sensu. Mam nadzieję, że cię nie obraziłem. Nie to było moją
                                      intencją, bo żeby kogoś obrażać, trzeba mieć do niego jakiś emocjonalny
                                      stosunek, a ja do ciebie nie mam żadnego. Po prostu, Drogi Chłopcze - nie
                                      obchodzisz mnie zupełnie, wiesz jakie to piękne i miłe?
                                      • papirus22 Re: spacerem po Łomiankach 22.08.06, 23:26
                                        tak, tak, zmiana wizerunku to się nazywa. Ze złego fragsa teraz będzie ładny
                                        frags, miły, kulturalny, bo nie anoniomowy. Naprawdę, wystarczyło ujawnić Twoje
                                        dane, abyś sie tak zmienił? Fraguńciu czy będziesz głosował w łomiankach
                                        pierwszy raz? jeżeli tak to od razu zanotujesz pudło, no ale jako
                                        niedosiwadczony, masz do tego prawo, masz prawo do błedu:)
                                        Jak to dobrze, że nie jestes smokiem o wielu głowach, bo wtedy bym sie bał o te
                                        głosy,a tak jedna pomyłka mieszcząca się w błędzie statystycznym niewiele
                                        wnosi:)
                                        Masz do tego prawo oczywiście!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka