Gość: Porter
IP: *.orion.pl
28.06.06, 11:56
Ten człowiek nie może przestać zachwycać się Brazylijczykami, czego by nie
zrobili. Wczoraj piał jak to Kaka genialnie prowadzi piłkę, w międzyczasie
obrońca wślizgiem wygarnął mu piłkę, ale Trzeciak pomijając to dyplomatycznym
milczeniem dalej tokuje, wychwalając Kakę i jego prowadzenie piłki.
Ronaldinho jak wiadomo: "jako jedyny na świecie umie odwracać się o 180
stopni i rzucać (tu Brazylijczyk traci piłkę, idzie szybka kontra Ghany,
publika drze się, ale umyka to uwagi Cieciaka, bo on smędzi dalej) dokładną
piłkę oraz przekładając piłke z zewnętrzej na wewnętrzną część stopy
(zawodnik Ghany dochodzi do sytuacji strzałowej, publika ryczy, Cieciak zlewa
akcję ciepłym moczem i klepie dalej swoje) i obrońca jest zupełnie bezradny w
tej sytuacji (zawodnik Ghany strzela, Dida ładnie broni, publiczność
klaszcze, Cieciak kończy) więc jest nie do powstrzymania.