lhp
30.10.01, 11:53
Muszę coś zacytować, bo cholera mnie bierza jak czytam bzdury:
HAJTO OSKARŻA OLISADEBE: konflikt reprezentantów? Autor:
redakcja@poczta.gazeta.plData: 26-10-2001 20:16
W piątkowym Życiu Warszawy Tomasz Hajto nazwał skandalem postawę Olisadebe w
meczu Panathinaikos - Schalke. Oli podobno o mało nie złamał nogi Tomaszowi
Wałdochowi.
Hajto podtrzymał te oskarżenia w rozmowie z Gazetą. Dodał, że Oli wcale nie
jest takim dobrym piłkarzem, za jakiego niektórzy go uważają.
tu podany jest link
www.wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=494348&dzial=010400
Co o tym sądzicie?
cytat: z artykułu
...Obrońca Schalke jest zły, że polska prasa zrobiła z tego meczu pojedynek
Hajty i Wałdocha z Olisadebe. - Ja nie grałem "na" Olisadebe, tylko przeciwko
Panathinaikosowi - mówi Hajto. - Zagrać, to ja mogę "na" Figo czy Zidane'a, ale
nie Olego. "Emsi" strzelił gola i chwała mu za to, ale grą nie zachwycił...
rb (26-10-01 16:31)
Nasuwa się jedno pytanie – GDZIE HAJTO DODAŁ, ŻE OLI WCALE NIE JEST TAKIM
DOBRYM PIŁKARZEM, ZA JAKIEGO NIEKTÓRZY GO UWAŻAJĄ??????, ponieważ ja w artykule
podanym przez redakcję jakoś tego nie zauważyłem. Hajto stwierdził tylko tyle,
że podczas spotkania PAO – Schalke, OLI nie zachwycił. Nigdzie nie jest
zacytowana wypowiedź reprezentacyjnego obrońcy dotycząca umiejętności
piłkarskich Olego. A może to redakcja uważa, że „Oli wcale nie jest takim
dobrym piłkarzem, za jakiego niektórzy go uważają.”??? Także jaki jest sens
robic burze w szklance wody??
Pzdr