Gość: dolfuss
IP: *.kim.pl / 10.0.4.*
06.03.03, 16:14
Alo alo tu ziemia do wszystkich Lądować! Sny o potędze zakończone. W
odróżnieniu od Legii Wisła jednak śniła dłużej i miała lepszy sen. Ale to do
wszystkich. Jedni o wspaniałej Legii a drudzy o Wiśle. Makarony pokazały nam
gdzie jesteśmy w piłkarskiej Europie. Możecie mnie zjeść, ale:
1. Legia- zawodnicy fizole i zero techniki, typowa nasza kopanina
2. Wisłą- była słabsze i nic nie można powiedzieć. Zwalacie winę na
bramkarza, ale przy obu bramkach winę ponosi obrona. Przy pierwszej nie można
tak puścić zawodnika na centrę w pole karne a przy drugiej brak asekuracji w
pomocy- nie można zostawić napastnika na strzał przed polem karnym. Nawet
nikt go nie atakował, nikt. Miałem wrażenie, że gdyby ten Włoch chciał wejść
do bramki to by to zrobił. I zostawcie bramkarza, bo w naszej lidze i tak nie
ma lepszego a nikt inny u nas grać nie chce. Bramkarz Wisły jest lepszy od
naszych, ale gorszy od reszty Europy. Strach pomyśleć ile bramek puściłby w
takim meczy ten wasz ukochany Szamo.
Przypominam to, co mówił Boniek- nie mamy obiektów, odpowiedniego szkolenia,
dobrych trenerów na poziomie Europejskim(no jest jeden Kasperczak). Jednym
słowem nie mamy nic. Ten tekst, który sobie zawiesili kibice Wisły o
porzuconych nadziejach dotyczy raczej naszej piłki... niestety całej.
A do kibiców Legi to jeszcze jedno- trochę obiektywizmu. Miedzy meczami Legii
z Schalke a meczami Wisły z Schalke, Parmą i Lacio nie ma żadnego porównania