Gość: www
IP: 157.25.125.*
22.04.03, 15:37
No cóz dla mnie emocje sportowe z wystepami Legii skończyły sie w
Wodzislawiu. Oczywiście będę na wszystkich pozostałych meczach w Warszawie
ale to juz nie to co np. było rok temu wiosną. Nie mam zamiaru pastwić się
nad grą w Wodzisławiu bo słowo "gra" nie przystaje do wystepu Legii. Przyczyn
porazki nalezy upatrywać w kilku podstawowych aspektach:
1/ organizacyjno-finansowy - nietety wygląda na to, że dopiero zastapienie
Polmotu prawdziwym inwestorem-sponsorem-fanatykiem moze poprawić sytuacje na
lepsze. W warunkach polskich jedynym sprawdzającym się rozwiązaniem jest
wariant jednoosobowego właściciela i jednnoosobowe podejmowanie decyzji
strategicznych (przykład Wisły, Groclinu i do pewnego stopnia Amiki czy tez
drugoligowego Świtu). Tam gdzie chetnych do rządzenia jest więcej tam efekt
mizerny nawet mimo "kasy" (Legia za Daewoo czy do pewnego stopnia Wisła
za "dawnej" Telefoniki tzn. z trzema czy też czterami udziałowcami, nie
mówiąc już o Widzewie). Tylko, że takiego inwestora nie widać bo i "Gmochy"
to nie ten kaliber i pewnie nie ten portfel.
2/ kadra - ubytki zamiast wzmocnień i to już na zakończenie poprzedniego
sezonu to oczywiście daleko Legii nie zaprowadziło. Wydaje się jednak, że
nawet przy obecneym potencjale kadrowym gra, a nie tylko miejsce w tabeli
powinna być lepsza. Dla niektórych zawdoników nie powinno byc miejsca nawet w
szerokiej kadrze (Magiera, Szala, Dudek, Nuhi i pewnie Majewski). Znieść
obecną sytuację mozna by łatwiej gdyby widać na boisku było np. Zganiacza,
Mierzejewskiego, Mazurkiewicza (po cholere go sprzedano?), Wróblewskiego czy
moze jeszzce kogoś innego.
3/ konserwatysta Okuka - nie powiem, zdobyc mistrzostwo w tamtym roku to był
sukces ale od tego czasu równo w dół, nawet usprawiedliwiając Okukę ubytkami
w druzynie i brakiem możliwości dokonania rzeczywsitych wzmocnień, to jednak
zespół jest zupełnie bez formy a paru zawodników nie przypomina siebie (vide
Vukovic). No i najgorsze ze wszystkiego to przywiązanie do ustawienia 3-5-2
oraz do okreslonej grupy zawodników. Myślałem, że 3-5-2 to był system dobrany
do możliwości personalnych Legii, ale chyba mozna już po półtora roku zacząc
eksperymentowac i próbowac cos zmienic. Zwłaszcza, że z takim kredytem
zaufania jaki miał Okuka oraz znając sytuacje finansową nikt by nie
kwestionował próby podjęcia ryzyka. To samo to przywiązanie do nazwisk. Wiem,
wiem, presja wyniku. Ale zmiany dokonane w Wodzisławiu dopełniły czary
goryczy. Vukovic zamiast Majewskiego? DLaczego nie Zganiacz?!!! Vukovic się
osmieszył i widać, że chłopak musi dłużej odpocząc. No i numer sezonu: przy
stanie 1-2 Dudek za Saganowskiego??!
Co dalej? W sprawie pkt 1 niestety nic się nie zmieni w najbliższym czasie. W
sprawach sporotwych mnie osobiście żadne pucharowe miejsce nie
satysfakcjonuje. Albo mistrz albo obojętnie co. Żadne tam puchary
pocieszenia. Może nawet lepiej aby Legia nie grała w pucharach (zresztą z
taka gra nie zasługuje) i skoncentrowała się na lidze w przyszłym roku.
Co do Okuki: to po sezonie duzy puchar, pełno kwiatów, chóralne sto lat i
podziękowanie za współpracę - chyba, że sie zreformuje..:)) W to miejsce może
jednak Kubicki (niech będzie jakaś ciągłość)a może Wieczorek.
Co do skladu (w zależności od finansów): ale potrzeba odmłodzenia jest aż
nadto widoczna (zwłaszcza jak się patrzyło na Odrę). Jestem w stanie czekać
jeszzce dwa lata ale niech będzie widać, że druzyna jest w budowie i coś
ciekawiego sie dzieje.
Uff, ulżyło mi. No dobra to jeszcze trzy życzenia do złotej rybki na ten
sezon: wygrać z Widzewem w Łodzi, derby z Polonią, no i meczyk z Lechem w
Warszawie (od strony ultras). A reszta obojętnie (spadek juz raczej nie
grozi, hehe).